miniatura

Moje życie religijne w dzieciństwie było wypełnione pustką samotności, gdyż w miejscu naszego zamieszkania nie było ewangelickiej parafii. Były dwa do trzech nabożeństw w roku w kaplicy dla majstrów – luteran górnośląskich, pracujących w fabryce „Westa” w Wolbromiu. Byliśmy jedyną rodziną ewangelicką w tej miejscowości. Jedyny związek z ewangelicyzmem – mój i mojego brata bliźniaka Rudolfa – to były rozmowy z matką w czasie częstych wędrówek do lasu. Opowieści biblijne wywoływały mnóstwo naszych pytań. Prawdziwy Kościół, prawdziwe nabożeństwo, poznawaliśmy tylko w czasie wakacyjnych wyjazdów do dziadków, a szczególnie w 1938 roku, gdy ojciec wysłał nas z mamą do Wisły. Tam jedna z miejscowych diakonis zajęła się naszą religijną edukacją. Wkrótce jednak wojna oddzieliła nas od Kościoła, od religii chrześcijańskiej i[...]

miniatura

Moje „Eben-Ezer” to ludzie i wspólne z nimi wędrowanie, to bycie z nimi w drodze. Kiedyś były to siostry diakonise, dziś prócz nich to przede wszystkim mieszkańcy Ewangelickiego Domu Opieki „Emaus”, ale także pracownicy naszych domów.„Być w drodze” – dla Diakonatu Żeńskiego „Eben-Ezer” to 100 lat, dla mnie już 85, z tego wspólnie z diakonatem nieco ponad 50. Te nasze drogi biegły czasem równolegle, niekiedy się przecinały, a często była to jedna droga. Moje być w drodze z „Eben-Ezer” to przed laty coroczne spotkania z siostrami oraz uczennicami Roku służby dla Pana w naszej dużej, cieszyńskiej jadalni na tzw. kolędowaniu. Odbywało się to przy pachnącej, wysokiej, bo prawie 3-metrowej choince. Po poczęstunku, który z przyjemnością przygotowywałam, następowało radosne śpiewanie kolęd, przeplatane czytaniem ciekawych anegdot[...]

miniatura

Jesteśmy nielicznym Kościołem. Poza kilkoma liczniejszymi, większość parafii składa się z kilkudziesięciu lub kilkuset osób, a i na nie składają się jeszcze filiały skupiające po kilkunastu wiernych, oddalone od siebie często o wiele kilometrów. Zatem często jest tak, że na nabożeństwach i spotkaniach liczba uczestników jest niewielka, pomimo że parafia liczy więcej osób. Tak było zawsze, nawet jeśli przywołamy lata 70. czy 80. ubiegłego wieku, gdy mówiliśmy, że jest nas, ewangelików, w Polsce ponad sto tysięcy. Oczywiście były i są parafie kilkutysięczne, ale i w nich wiernych mniej, bo społeczeństwa mniej, a i zainteresowanie Panem Bogiem i Kościołem zdecydowanie mniejsze. Piszę o tym, bo obchodziliśmy w tym roku jubileusz 160 lat istnienia „Zwiastuna Ewangelickiego”, naszego ogólnopolskiego ewangelickiego czasopisma o charakterze[...]

miniatura

Moje Eben-Ezer rozpoczęło się w 1967 roku. Pochodzę z Wisły. Gdy jechałam do Dzięgielowa, wydawało mi się, że to bardzo daleko, bo od stacji trzeba było iść jeszcze kawał drogi. Jednak gdy przekroczyłam próg domu sióstr, one przywitały i przyjęły mnie bardzo miło. Po kilku latach przeżytych pod ich opieką i w ich gronie oraz po nauce na różnych kursach i pracy na różnych stanowiskach stałam się częścią wspólnoty. s. Aniela Kawulok Już jako siostra zostałam wysłana na placówkę do Węgrowa do tamtejszego Ewangelickiego Domu Opieki „Sarepta”. Jadąc tam dopiero zdałam sobie sprawę, co to znaczy jechać daleko – myślałam że jadę „na koniec świata”. Miałam tam pozostać przez miesiąc, a byłam czterdzieści dwa lata, aż do zamknięcia domu opieki. Przeżyłam tam trudne dni, ale były też bardzo radosne. „Sarepta” to[...]

miniatura

W Łodzi 8 października 2023 roku odbyło się nabożeństwo dziękczynne z okazji 25-lecia ordynacji czterech duchownych. Jubilaci przyjechali ze swoich obecnych miejsc służby: ks. Tomasz Bujok z Drogomyśla, ks. Ireneusz Lukas z Genewy (Światowa Federacja Luterańska), ks. Wojciech Rudkowski z Radomia, a ks. Michał Walukiewicz z Torunia. Kazanie na tekst z 2 Mż 20,1-17 wygłosił ks. Tomasz Bujok. Błogosławieństwa jubilatom udzielił bp Jerzy Samiec. W uroczystości uczestniczył także miejscowy proboszcz ks. Michał Makula, a także rodziny duchownych i przedstawiciele parafii, w których obecnie służą jubilaci. Nabożeństwo ordynacyjne 30 sierpnia 1998 roku prowadził bp Jan Szarek. Asystentami ordynacyjnymi byli: dla pochodzącego z Ustronia ks. Tomasza Bujoka – bp Mieczysław Cieślar i ks. Adrian Korczago, dla pochodzącego z Wodzisławia Śląskiego ks. Ireneusza[...]

miniatura

W dniach 16-17 września 2023 roku odbyły się w Cieszynie i Dzięgielowie uroczystości związane z obchodami 100. rocznicy powstania Diakonatu Żeńskiego „Eben-Ezer”. W sobotnie przedpołudnie delegacja z dzięgielowskiego diakonatu razem z bp. Adrianem Korczago, ks. Markiem Londzinem oraz gośćmi z siostrzanych diakonatów z Niemiec, partnerskiego Okręgu Kościelnego An der Agger odwiedzili parafię w Goleszowie. Wysłuchali tam śpiewu dziecięcego chóru „Promyki”. Biskup przedstawił obecną sytuację diecezji na wielu obszarach jej działania. W dalszej kolejności goście udali się do Ustronia, gdzie w kościele ap. Jakuba Starszego gości przywitał proboszcz ks. Dariusz Lerch prezentując specyfikę ustrońskiej parafii oraz parafialne muzeum im. ks. Piotra Wowrego. Następnie goście udali się na spotkanie z niepełnosprawnymi, którzy akurat uczestniczyli w[...]

miniatura

Jeżeli Bóg pozwoli, będziemy w tym roku świętować 100 lat Diakonatu Żeńskiego „Eben-Ezer”. Z tego długiego okresu 62 lata – to także mój czas w diakonacie i w służbie dla Tego, który powołał to Dzieło i mnie powołał do życia, aby w którymś momencie powiedzieć do mnie: „Pójdź za mną!”. s. Daniela – Danuta Ferek Pan Bóg posłużył się wówczas siostrą diakonisą, która zaprosiła mnie do udziału w Tygodniu Ewangelizacyjnym w Miechowicach. Upłynęło jeszcze trochę czasu, zanim byłam gotowa i zapukałam do drzwi Diakonatu „Eben-Ezer” w Dzięgielowie. Rok Służby dla Pana, kolejny rok kandydacki i po dwóch latach można było rozpoznać po stroju, że jestem diakonisą. Wyświęcenie nowych diakonis w 1969 roku, w środku s. Alina; pierwsza z prawej s. Daniela    Zaczęło się życie diakonisy. Myślę, że[...]

miniatura

Urodziłam się i wychowałam w domu, w którym życie religijne było pielęgnowane. Rodzice czytali Biblię, śpiewali razem z nami pieśni, ojciec nam, dzieciom, opowiadał biblijne historie. Widziałam rodziców modlących się na kolanach. Chodziliśmy do kościoła. s. Alina – Helena Ciosk W kościele dowiedziałam się, że w Dzięgielowie są Zakłady „Eben-Ezer” gdzie opuszczonymi starcami i dziećmi opiekują się siostry diakonise. A potem w mojej parafii w ramach czasu pasyjnego odbywała się tygodniowa ewangelizacja, na którą byli zapraszani różni kaznodzieje, między innymi siostra Jadwiga Kunert, której Bóg użył w taki sposób, że moje serce zostało poruszone. Ponieważ siostra Jadwiga usługiwała Słowem Bożym na godzinach biblijnych i innych spotkaniach, starałam się w nich uczestniczyć. I tak powoli Bóg torował moją drogę do[...]

miniatura

– 20 lat nagrody przyznawanej przez „Zwiastun Ewangelicki” W swojej 160-letniej historii „Zwiastun Ewangelicki” prowadził różne projekty wspierające zasadniczą misję pisma, czyli wzmacnianie ewangelickiej tożsamości i łączenie ewangelików żyjących w diasporze. Zadanie to wyznaczył jeszcze jego założyciel ks. Leopold Marcin Otto. W roku 2003 ustanowiono nagrodę jego imienia, a więc projekt ten trwa już dwadzieścia lat. Jak dotąd Nagrodą im. ks. Leopolda Otto uhonorowano 42 współwyznawców ze wszystkich diecezji oraz zza granicy, a także 16 podmiotów zbiorowych, m.in. stowarzyszeń, instytucji, organizacji. Kapituła co roku przyznaje nagrodę „Zwiastuna Ewangelickiego” ludziom, którzy w swoich działaniach podążają drogą założyciela czasopisma – wielkiej osobowości polskiego luteranizmu, która nową drogą poprowadziła Kościół[...]

miniatura

Pierwszy bliższy kontakt z siostrami miałam w dniu pogrzebu siostry Jadwigi Kunert w 1970 roku. Zostałam poproszona o pomoc w przygotowaniach przed pogrzebem. Pojechałam z koleżanką. Dziś nie pamiętam, co dokładnie robiłyśmy, ale mam nadzieję, że nasza pomoc na coś się przydała. Jedno zdarzenie z tamtego czasu zapadło mi w serce. Siostra przełożona Danuta Gerke prosiła, bym zaniosła list pani Raszykowej, która mieszkała niedaleko Domu Sióstr. Wracając spotkałam siostrę przełożoną, a ona zapytała mnie, czy doręczyłam list. Odpowiadając twierdząco usłyszałam: „Dziecinko, zapamiętaj: jeżeli ktoś cię o coś poprosi, przyjdź i powiedz, że to załatwiłaś”. Ta lekcja pozostała mi w pamięci do dziś. To było w sierpniu, a we wrześniu – zachęcona przez rodziców – zgłosiłam się na Rok Służby dla Pana. Przyznam, że miałam[...]