miniatura

  Jesteśmy w środku urlopowego czasu. Część z nas już powróciła do domu i zdążyła rozpakować walizki. Inni szykują się do podróży. Odpoczynek jest potrzebny. Potrzebujemy oderwania się od codziennych spraw, łakniemy głębokiego oddechu, żeby po urlopie wrócić do swoich zajęć ze zregenerowanymi siłami, zrelaksowanym umysłem, odnowionym spojrzeniem. Co prawda w tym roku zapał do wyjazdów studzi drożyzna, wojna w Europie i wzrastająca kolejna fala koronawirusa, ale tak jesteśmy stworzeni, że odpoczynek jest nam niezbędny. Jeśli nie odpoczywamy, organizm przypomni nam: nie żyjesz, żeby pracować. Jak czytamy w Księdze Kaznodziei Salomona: „Na wszystko jest odpowiednia pora i każda rzecz pod niebem ma swój właściwy czas” (Koh 3,1; BE). Nie musimy wyjeżdżać, żeby odpocząć, ale odpocząć musimy, aby żyć i móc efektywnie pracować. W[...]

miniatura

Mam wrażenie, że dożyliśmy czasów, w których wprost nastała moda, żeby nie wierzyć w Boga! Już w przedszkolu dziecko potrafi powiedzieć, że nie wierzy w Boga! Tak, nie żartuję. Pewnie dziecko usłyszało takie wyznanie w swoim otoczeniu i powtarza za tymi, którzy są dla niego wzorem. „Nie wierzę w Boga!” – mówią także młodzi ludzie w szkole podstawowej, w szkole ponadpodstawowej, studenci, dorośli i bardzo dojrzali ludzie. Także sędziwi ludzie wyznają: „Nie wierzę w Boga!”. Naturalnie słyszymy również wyznanie: „Wierzę w Boga”. Tak również potrafi powiedzieć już dziecko w przedszkolu. Pewnie tak mówi naśladując tych, którym ufa i którzy są dla niego wzorem. „Wierzę w Boga” – mówią także młodzi ludzie w szkole podstawowej, w szkole ponadpodstawowej, studenci, dorośli i bardzo dojrzali ludzie. Także sędziwi ludzie[...]

miniatura

  Wschodni chrześcijanie tydzień później niż my obchodzili Wielki Tydzień i Wielkanoc. W Święty i Wielki Czwartek wspominali w liturgii Mistyczną Wieczerzę, umycie nóg apostołom przez Jezusa Chrystusa, ustanowienie Eucharystii, arcykapłańską modlitwę oraz zdradę Judasza. W Wielki i Święty Piątek prawosławni rozważali mękę Jezusa Chrystusa. Po dniu ciszy w Wielką Sobotę, podobnie jak my, pozdrawiali się w Wielkanoc ewangelicznym zwiastowaniem i wyznaniem: „Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał!”. Myślę, że w tym roku refleksja o pasji, czyli męce Pańskiej, pogardzie wobec Syna Człowieczego, o śmierci, o przekleństwie, a potem także o życiu, zmartwychwstaniu, zwycięstwie, o pokoju i błogosławieństwie, porusza silniej i głębiej, zarówno zachodnich, jak i wschodnich chrześcijan. Niewątpliwie dzieje się tak w związku[...]

miniatura

W roku 1961 prezydent Stanów Zjednoczonych John Kennedy obiecał, że do roku 1970 Amerykanie wyślą człowieka na Księżyc. W Wigilię Świąt Narodzenia Pańskiego roku 1968 Agencja Kosmiczna NASA wysłała w ramach programu Apollo drugą misję załogową. Załoga Apollo 8 – Frank Borman, James Lovell, William A. Anders – jako pierwsza w historii okrążyła Księżyc. Jej członkowie byli pierwszymi ludźmi, którzy z orbity okołoksiężycowej obejrzeli 40% powierzchni Księżyca, której człowiek nigdy wcześniej nie oglądał. To był znaczący krok ludzkości w przygotowaniach do lądowania na satelicie Ziemi. William A. Anders, któremu powierzono wykonywanie zdjęć w trakcie napiętego programu lotu wokół Księżyca, wspominał: „Kiedy byliśmy za Księżycem, spojrzałem za siebie. Ujrzałem wielką, czarną dziurę, żadnych gwiazd. Włosy stanęły mi[...]

miniatura

„Około południa 5 kwietnia 1943 roku Dietrich zatelefonował do swojej siostry Christine von Dohnanyi. W słuchawce usłyszał obcy męski głos. Wiedział, że w domu odbywa się przeszukanie. Dietrich pośpiesznie sprawdził biurko w swoim pokoju na poddaszu. Chciał się upewnić, że nie zostawił niczego, co gestapo mogłoby użyć przeciwko komukolwiek. Potem czekał na kolejne wydarzenia w sąsiednim domu, u swojej drugiej siostry Ursuli Schleicher. Około godziny szesnastej przyszedł ojciec Karl Bonhoeffer i przekazał Dietrichowi, że dwaj mężczyźni czekają na niego w jego pokoju na poddaszu. Chcą z nim rozmawiać”.* Chłodna noc, na niewygodnej więziennej pryczy, z 5 na 6 kwietnia 1943 roku, była dla Dietricha twardym zderzeniem z więzienną rzeczywistością Tegel – aresztu śledczego Wehrmachtu. Dla Karla i Pauli Bonhoefferów, dla rodzeństwa,[...]

miniatura

  „To Klaus Leutner odwiedził cmentarz w Altglienicke w poszukiwaniu grobu polskiej robotnicy przymusowej, ściętej w Berlinie-Plötzensee w 1942 roku. Na lewo od wejścia znajdował się zwykły kamień pamiątkowy. Napis był zwietrzały i ledwo czytelny – żadnych nazwisk, tylko liczba. Natrafił na masowy grób, w którym anonimowo pochowano 1360 ofiar nazizmu (tzw. zbiorcza kwatera urn U2). Od tego dnia robił wszystko, aby przywrócić tożsamość nieznanym. (…) Pięć lat zbierał informacje o ofiarach. Klaus Leutner dowiedział się, że na cmentarzu Altglienicke pochowani są zamordowani w obozach koncentracyjnych Sachsenhausen, Buchenwald i Dachau, ofiary mordów na niepełnosprawnych pacjentach w miejscowościach Hartheim, Sonnenstein, Bernburg, Grafeneck, Brendenburg i Hadamar oraz zabici w więzieniu Berlin-Plötzensee. Około jedna trzecia ofiar pochodziła z[...]

miniatura

W kościele Świętej Trójcy w Warszawie w piątek 16 września 2021 roku zaśpiewał nasz chór parafialny Semper Cantamus. Wykonał między innymi modlitwę Ojcze nasz z muzyką Stanisława Moniuszki. Piękna muzyka z tekstem ułożonym i podarowanym nam przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana. O modlitwie Ojcze nasz mówimy, że jest wzorem, najpiękniejszą i najważniejszą z modlitw. W niej odnajdują się chrześcijanie wszystkich tradycji, w każdej szerokości geograficznej. Ta modlitwa wymaga roztropności i powściągliwości od tych, którzy zapominają, że Bóg nie wysłuchuje dla wielomówności. Jednocześnie jest modlitewnym kołem ratunkowym dla tych, którzy bardzo pragną modlić się, ale nie znajdują odpowiednich słów. Niekiedy ta najważniejsza modlitwa jest wypowiadana bezdusznie, bezrefleksyjnie. Dobrze, że co pewien czas przypomina się o tym, że[...]

miniatura

Trudno oprzeć się wrażeniu, że świat znowu się chwieje. Znowu, bo przecież stale dzieje się coś, co narusza jego równowagę. Można się nawet zastanawiać, czy przypadkiem to chwianie się nie jest naturą świata, zaś jego równowaga jedynie chwilowym stanem pomiędzy kolejnymi wychyleniami to na lewo, to na prawo. Wydaje się, że świat już przyzwyczaił się do takich wychyleń. Wręcz można odnieść wrażenie, że traktuje je jako potrzebne i zabawne, by w ten sposób przerwać „nudę” równowagi. Tę nieraz postrzega się jako mało wyrazistą, więc wielu nie jest gotowych zrezygnować z pokusy ciągłego poszukiwania emocji towarzyszących bujaniu się raz w lewo, raz w prawo. Rozkołysanie świata nazbyt często postrzega się jako sytuację bardziej perspektywiczną niż sytuacja równowagi. Może właśnie dlatego rozkołysany świat jest w stanie wiele[...]

miniatura

Międzynarodowe i wielowyznaniowe grono kilkudziesięciu osób zebrało się 26 czerwca 2021 roku na ekumenicznym nabożeństwie w kościele Świętej Trójcy przy pl. Małachowskiego w Warszawie. W środku stolicy europejskiego kraju, który przede wszystkim dzięki „Solidarności”, a potem także przemianom w Europie, których symbolem jest upadek muru berlińskiego, odzyskał wolność i należne mu miejsce wśród demokratycznych państw prawa zarówno europejskich, jak i światowych. Tamte przemiany otworzyły drogę wielu ludziom do życia w wolności i sprawiedliwości. Wtedy w akcie solidarności i dla szukania wspólnego dobra ludzie współdziałali, przeciwstawiali się niesprawiedliwości, zniewalaniu, wykluczeniu i wszelkim innym formom zła. Dzisiaj żyjemy w nadziei, że rządy i narody pozostaną na drodze demokratycznych rządów prawa, a łaskawy Bóg będzie[...]

miniatura

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 trwa. Koronawirusa trzeba oglądać w mikroskopie elektronowym, bowiem dla mikroskopu optycznego jest za mały. Niezwykłe, że tak mikroskopijny przeciwnik zatrzymał rozpędzony świat i zmienia go. Dzisiaj nie wiemy, ile czasu świat potrzebuje, żeby się znowu rozpędzić, odzyskać swoje tempo? A może świat powinien poszukać dla siebie innej prędkości, innej dynamiki, innego rytmu życia? Pamiętam, jak w roku 2019 napływały do nas wiadomości z Wuhan o pierwszych ogniskach śmiertelnej choroby wywoływanej przez nowego i jeszcze niezbadanego wirusa. Wiadomość o braku skutecznego leku na tę chorobę budziła głęboki niepokój, a naukowcy już wiedzieli, że pojawił się poważny problem z powodu braku szczepionki oraz leków do ratowania zdrowia i życia zaatakowanych przez tego małego przeciwnika. Pojawiły się pytania o[...]