miniatura

„To Klaus Leutner odwiedził cmentarz w Altglienicke w poszukiwaniu grobu polskiej robotnicy przymusowej, ściętej w Berlinie-Plötzensee w 1942 roku. Na lewo od wejścia znajdował się zwykły kamień pamiątkowy. Napis był zwietrzały i ledwo czytelny – żadnych nazwisk, tylko liczba. Natrafił na masowy grób, w którym anonimowo pochowano 1360 ofiar nazizmu (tzw. zbiorcza kwatera urn U2). Od tego dnia robił wszystko, aby przywrócić tożsamość nieznanym. (…) Pięć lat zbierał informacje o ofiarach. Klaus Leutner dowiedział się, że na cmentarzu Altglienicke pochowani są zamordowani w obozach koncentracyjnych Sachsenhausen, Buchenwald i Dachau, ofiary mordów na niepełnosprawnych pacjentach w miejscowościach Hartheim, Sonnenstein, Bernburg, Grafeneck, Brendenburg i Hadamar oraz zabici w więzieniu Berlin-Plötzensee. Około jedna trzecia ofiar pochodziła z[...]

miniatura

W kościele Świętej Trójcy w Warszawie w piątek 16 września 2021 roku zaśpiewał nasz chór parafialny Semper Cantamus. Wykonał między innymi modlitwę Ojcze nasz z muzyką Stanisława Moniuszki. Piękna muzyka z tekstem ułożonym i podarowanym nam przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana.O modlitwie Ojcze nasz mówimy, że jest wzorem, najpiękniejszą i najważniejszą z modlitw. W niej odnajdują się chrześcijanie wszystkich tradycji, w każdej szerokości geograficznej. Ta modlitwa wymaga roztropności i powściągliwości od tych, którzy zapominają, że Bóg nie wysłuchuje dla wielomówności. Jednocześnie jest modlitewnym kołem ratunkowym dla tych, którzy bardzo pragną modlić się, ale nie znajdują odpowiednich słów. Niekiedy ta najważniejsza modlitwa jest wypowiadana bezdusznie, bezrefleksyjnie. Dobrze, że co pewien czas przypomina się o tym, że[...]

miniatura

Trudno oprzeć się wrażeniu, że świat znowu się chwieje. Znowu, bo przecież stale dzieje się coś, co narusza jego równowagę. Można się nawet zastanawiać, czy przypadkiem to chwianie się nie jest naturą świata, zaś jego równowaga jedynie chwilowym stanem pomiędzy kolejnymi wychyleniami to na lewo, to na prawo.Wydaje się, że świat już przyzwyczaił się do takich wychyleń. Wręcz można odnieść wrażenie, że traktuje je jako potrzebne i zabawne, by w ten sposób przerwać „nudę” równowagi. Tę nieraz postrzega się jako mało wyrazistą, więc wielu nie jest gotowych zrezygnować z pokusy ciągłego poszukiwania emocji towarzyszących bujaniu się raz w lewo, raz w prawo. Rozkołysanie świata nazbyt często postrzega się jako sytuację bardziej perspektywiczną niż sytuacja równowagi. Może właśnie dlatego rozkołysany świat jest w stanie wiele[...]

miniatura

Międzynarodowe i wielowyznaniowe grono kilkudziesięciu osób zebrało się 26 czerwca 2021 roku na ekumenicznym nabożeństwie w kościele Świętej Trójcy przy pl. Małachowskiego w Warszawie. W środku stolicy europejskiego kraju, który przede wszystkim dzięki „Solidarności”, a potem także przemianom w Europie, których symbolem jest upadek muru berlińskiego, odzyskał wolność i należne mu miejsce wśród demokratycznych państw prawa zarówno europejskich, jak i światowych. Tamte przemiany otworzyły drogę wielu ludziom do życia w wolności i sprawiedliwości. Wtedy w akcie solidarności i dla szukania wspólnego dobra ludzie współdziałali, przeciwstawiali się niesprawiedliwości, zniewalaniu, wykluczeniu i wszelkim innym formom zła. Dzisiaj żyjemy w nadziei, że rządy i narody pozostaną na drodze demokratycznych rządów prawa, a łaskawy Bóg będzie[...]

miniatura

Pandemia koronawirusa SARS-CoV-2 trwa. Koronawirusa trzeba oglądać w mikroskopie elektronowym, bowiem dla mikroskopu optycznego jest za mały. Niezwykłe, że tak mikroskopijny przeciwnik zatrzymał rozpędzony świat i zmienia go. Dzisiaj nie wiemy, ile czasu świat potrzebuje, żeby się znowu rozpędzić, odzyskać swoje tempo? A może świat powinien poszukać dla siebie innej prędkości, innej dynamiki, innego rytmu życia?Pamiętam, jak w roku 2019 napływały do nas wiadomości z Wuhan o pierwszych ogniskach śmiertelnej choroby wywoływanej przez nowego i jeszcze niezbadanego wirusa. Wiadomość o braku skutecznego leku na tę chorobę budziła głęboki niepokój, a naukowcy już wiedzieli, że pojawił się poważny problem z powodu braku szczepionki oraz leków do ratowania zdrowia i życia zaatakowanych przez tego małego przeciwnika. Pojawiły się pytania o[...]

miniatura

Święto Trójcy Świętej zobowiązuje Kościół do refleksji o tajemnicy Trójcy Świętej. Podjęcie jej w krótkiej formie publicystycznej – jaką jest felieton – może prowokować do stawiania pytania, czy tak poważny i trudny temat, nie powinien być omówiony w teologicznym artykule lub innej większej publikacji? Oczywiście powinien być omawiany również w wielkich, obszernych, wyczerpujących, teologicznych publikacjach. Daj nam, Boże, jak najwięcej takich właśnie! Ale być może inni zawołają coś przeciwnego: Chroń nas, Boże, przed takimi publikacjami! Współcześni ludzie w Kościele i poza nim potrzebują krótkich, prostych przekazów, najlepiej w formie obrazkowej, na przykład filmiku, nie dłuższego niż trzy minuty. Wszak współczesny człowiek tylko na taki przekaz reaguje. No cóż, nie wszystko można zmieścić w krótkiej formie. Prawdą[...]

miniatura

Wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena przyszła do grobu. Kamień od wejścia był odwalony. To było zaskakujące i raniące dla pogrążonej w żałobie uczennicy Pana.Przecież kamień zatoczony do wejścia jest niczym strażnik. Nie można go przekupić. Milczy. Jest zimny i pozbawiony wrażliwości na ból i rozpacz. Rozdziela świat żywych i świat umarłych. Nikt tego nie może zmienić. Nie jest to jednak zwyczajne rozdzielenie. On bardziej przypomina rozdarcie, sprawia głęboki ból i często pozostaje do chwili, kiedy umiera bolejący. Wtedy grób znowu zostanie otwarty, aby martwy dołączył do umarłych. Potem kamień zostanie przysunięty do wejścia. Obejmie straż. Będzie strzegł spokoju umarłych. Żywym przypomni, że mają wrócić do żywych. To jeszcze jest ich świat. Tym razem jednak kamień nie zamykał wejścia do grobu Pana. Co[...]

miniatura

Dotychczas nie spotkałem w naszym luterańskim środowisku osoby niesłyszącej. Naturalnie to nie znaczy, że ich nie ma. Natomiast pracuję od ponad trzydziestu lat z osobami słabosłyszącymi. Jeśli ubytek słuchu następuje dynamicznie, w krótkim czasie, osoby te dość szybko reagują i szukają pomocy medycznej. Potem, jeśli potrzeba, starają się o aparaty słuchowe. Kiedyś takie aparaty były technicznie słabe i mało wygodne w użyciu. Dobry aparat słuchowy był luksusem fundowanym przez sponsorów.Inaczej jest, kiedy słuch słabnie stopniowo i jest to rozłożone w czasie. W takich przypadkach słyszę: „Księże, mam doskonały słuch, ale nie wszystko słyszę, kiedy ksiądz mówi. Proszę trochę głośniej”. Przed nabożeństwem słyszałem też, że trzeba coś zrobić z nagłośnieniem w kościele. Przyznaję, rzeczywiście zdarzało mi się mówić[...]

miniatura

Niespokojny jest świat. Przypomina rozkołysane wody, ze wskazaniem na niebezpieczeństwo sztormów, a tu i tam wielu już doświadcza ich siły, także tej, która może wyniszczać i nawet pozbawić życia. Co to jest? Pandemia, kryzys, utrata pracy, bieda, populizm, polaryzacja społeczeństwa, głębokie pęknięcia w więzi pomiędzy ludźmi, konflikty i wojny – te i inne zagrożenia rozkołysały i rozchwiały nasz świat. Nie wszystkie sztormy bezpośrednio obserwujemy, nie wszystkie w nas uderzają, ale odczuwamy ich podmuchy – z większą lub mniejszą intensywnością.Czy w święta Narodzenia Pańskiego ustąpią lokalne i globalne sztormy? Czy świat uspokoi się i wyciszy? Czy kiedy świat zaśpiewa kolędę Cicha noc ks. Josepha Mohra z melodią Franza Xavera Grubera, w przekładzie na ponad trzysta języków i dialektów, wielu zapragnie ciszy i świętości,[...]

miniatura

Odszedł cicho 15 września 2020 roku w Warszawie. Przyjaciele wspominają go jako człowieka niezwykle skromnego. Jego skromność kontrastowała z jego pozycją w muzyce, do której doszedł dzięki talentowi i ogromnej pracowitości. Jego przyjaciel ks. Henryk Paprocki wspomina, że maestro Jan Krenz – dyrygent – pewnie prowadził koncerty, ale czuł się niepewnie i trochę zagubiony, kiedy przyjmował wyróżnienia. W historii muzyki został zaliczony do grona najwybitniejszych dyrygentów. Pod jego batutą grały doskonałe orkiestry, dyrygował koncertami solistów światowej sławy. Wspaniale interpretował muzykę klasycyzmu i romantyzmu. Był także jednym z najwybitniejszych interpretatorów muzyki współczesnej. Przez lata pod jego batutą występowali czołowi wykonawcy nowej muzyki na festiwalu „Warszawska jesień”. Wielu melomanów uważa, że śmierć Jana[...]