miniatura

  Grzeczne dzieci – ideał, do którego dążymy w naszych domach, parafiach, szkołach i przedszkolach. Najczęściej pierwsze pytanie, jakie zadajemy dziecku po jego powrocie do domu, jest o to, czy było grzeczne. Za tę grzeczność je nagradzamy, a za jej brak karcimy. Chwalimy się grzecznością naszych dzieci albo jej zazdrościmy jedni drugimi. Jednak co to znaczny – być grzecznym dzieckiem? Czy chodzi nam tylko o to, by dziecko było uprzejme i kulturalne? A może raczej posłuszne, układne i spokojne? Grzeczne – a więc niesprawiające nam problemów wychowawczych, nieprzeszkadzające nam w naszej codziennej gonitwie, obowiązkach. Formuła grzecznego dziecka jest jak choroba społeczna, która prowadzi do bycia bezkrytycznie posłusznym, uległym i… nieszczęśliwym. Od przemocy do złości Nieakceptowalne zachowanie dziecka to tylko wierzchołek góry[...]

miniatura

  Jest takie powiedzenie, a nawet pożyteczna rada: „Dwa razy się zastanów, zanim coś powiesz”. Niestety niewielu z tej rady korzysta. Wiele razy sami się ośmieszamy, gdy próbując zabłysnąć, czy to na spotkaniu towarzyskim, czy też publicznym, mówimy, co nam ślina na język przyniesie. Najgorzej, gdy nieprzemyślaną wypowiedzią krzywdzimy innych ludzi lub uruchamiamy ciąg nieprzewidzianych zdarzeń. Wyposażeni w cząstkę wiedzy na dany temat, wyobrażamy sobie nieraz, że jesteśmy specjalistami. Nasz słowotok nie jest poprzedzony myślą. Ileż to razy, ale dopiero po fakcie, uświadamiamy sobie, jaką gafę palnęliśmy swoją wypowiedzią! Często dociera to do nas również poprzez ripostę naszych rozmówców. Sam także na tym się łapię. Wielką sztuką jest prowadzenie konwersacji na odpowiednim poziomie, tak aby rozmówca nie obraził się, nie[...]

miniatura

Motto: „A gdy byli na polu, rzucił się Kain na brata swego Abla i zabił go”. 1 Mż 4,8   Piszę te słowa zaraz po świętach wielkanocnych, w 54 dniu agresji Rosji na Ukrainę. W Wielkim Tygodniu dla ukraińskich gości, którzy mieszkają w parafii, naszej i wielu innych oraz w prywatnych domach. Według prawosławnego kalendarza radość zmartwychwstania przeżywać będą tydzień po nas. Niestety nie ma żadnych sygnałów, żeby ta bestialska wojna w najbliższym czasie miała się zakończyć Wszelkie daty i prognozowane sytuacje, które miałyby znaczenie dla jej zakończenia są marzeniami i spekulacjami dziennikarzy oraz polityków. Agresja zakończy się wtedy, gdy zostanie osiągnięty cel, a celem jest, jak mi się wydaje, przejęcie ziemi ukraińskiej w części lub całości i przywrócenie tam wschodnich, patriarchalnych zasad oraz norm. Ale nie o tym[...]

miniatura

„Błogosławił im Bóg mówiąc: Rozradzajcie się i rozmnażajcie się, i napełniajcie wody w morzach, a ptactwo niech się rozmnaża na ziemi! I nastał wieczór, i nastał poranek – dzień piąty. Potem rzekł Bóg: Niech wyda ziemia istotę żywą według rodzaju jej: bydło, płazy i dzikie zwierzęta według rodzajów ich. I tak się stało. I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich; i widział Bóg, że to było dobre”. 1 Mż 1,22-25 Losy uchodźców z Ukrainy są zauważane i już powszechnie śledzone. Otworzyliśmy serca i wkładamy wiele energii w wspieranie tych, którzy tej pomocy potrzebują, których gościmy w swoich progach. A co ze zwierzętami, które przecież też ogarnęła wojna? Uchodźców jest wśród nas coraz więcej. I wygląda na to, że będzie ich[...]

miniatura

W rozważaniach na temat wychowania często skupiamy się na więziach łączących rodziców i dzieci. Jednakże w domowej przestrzeni niezwykle istotne dla rozwoju dziecka są także relacje między samym rodzeństwem. W trudnej sztuce wychowania warto znaleźć czas i miejsce na pielęgnowanie przyjaźni między rodzeństwem. Dzięki temu żadne z dzieci nigdy nie będzie czuło się gorsze ani lepsze od drugiego. Mając na uwadze obecną sytuację – wojnę w Ukrainie, przypływ uchodźców wojennych do naszego kraju, ukraińskie dzieci rozpoczynające naukę w polskich szkołach – warto spojrzeć na dom także szerzej, wręcz jako na kraj czy świat. Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami ani lepszymi, ani gorszymi. Potrzebujemy siebie nawzajem. Potrzebujemy pomocnej dłoni, a nie zobojętnienia, współpracy, a nie rywalizacji. Od najmłodszych lat możemy kształtować w[...]

miniatura

  Gdy człowiek staje w obliczu zagrożenia, odzywa się strach. Czy to będzie bolesna diagnoza lekarska dotycząca naszego zdrowia, czy też widmo biedy, do głosu dochodzi obawa: Co będzie dalej? Patrzymy w następne lata, ale nawet dni lub godziny już nie tylko z nadzieją, ale też z niepokojem. Towarzyszący naszym oczekiwaniom strach zazwyczaj pozbawia nas racjonalnego myślenia, co doprowadza do popełniania błędów, do podejmowania niewłaściwych decyzji. Jak co roku przeżywamy czas pasyjny, który daje nam możliwość przygotowania się w modlitwach i wyciszeniu do świąt wielkanocnych. Przede wszystkim jest to czas zadumy nad swoim życiem i postępowaniem – tak jest od IV wieku naszej ery. Gdy dwa lata temu przygotowywaliśmy się do Wielkanocy, świat ogarnęła pandemia. Nadeszły restrykcje sanitarne, ograniczające możliwość poruszania się, aż do[...]

miniatura

Ostatnie wydarzenia tuż za naszą granicą, w Ukrainie, szokują i przerażają. Obserwujemy rozpacz ludzi, których świat rozpada się na kawałki. Doświadczamy lęku, smutku, złości, rozpaczy. Oglądamy, czytamy, słuchamy, analizujemy, wymieniamy wiadomości, wysnuwamy opinie. Świadkami tych wydarzeń, naszych rozmów, obrazów przewijających się przez ekrany czy monitory są nasze dzieci. Co widzą? Co słyszą? Co czują? Wojna jest zagrożeniem. Rodzice instynktownie w wyniku zagrożenia „zasłaniają swoje dzieci własnym ciałem”, chcą je chronić zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. Takiej ochrony dzieci na pewno potrzebują. Co zatem można zrobić dla ich dobra? Czy rozmawiać o wojnie, o zagrożeniu? Czy unikać tego tematu? A jeśli rozmawiać, to w jaki sposób? O co zadbać, by zbudować poczucie bezpieczeństwa? Na co je uwrażliwiać? Rozmowa punktem[...]

miniatura

Motto: „Panie, do Ciebie wołam. Tyś moją nadzieją, tyś działem moim w krainie żyjących. Słuchaj uważnie błagania mego, bom bardzo udręczony, wybaw mnie od prześladowców moich”. Ps 142,6-7   Większość z nas, od dzieciństwa była szczepiona i nadal bywa szczepiona przeciw różnym chorobom. Ci spośród nas, którzy chcą żyć, być zdrowi, są rozsądni i nie mają medycznych przeciwwskazań, od ponad roku szczepią się przeciw wirusowi SARS-CoV-2. Współcześnie już wiemy, jak działają szczepionki, jakie znaczenie ma dla całych społeczeństw ich powszechne stosowanie. Wiemy też, że ich skuteczność jest zróżnicowana, działają dłużej albo krócej. Rozumiemy, że czasami trzeba powtórzyć dawkę szczepionki, aby nabyć odporności i w zdrowiu, i pokoju serca dalej żyć i rozwijać się. Szczepionką na pokój w Europie miały być ludzkie[...]

miniatura

MOTTO:Jutro możemy być szczęśliwiJutro możemy tacy byćJutro by mogło być w tej chwiliGdyby w ogóle mogło byćNiech wiara się tliDodając ci siłBy na nic nie było za późno             Adam Nowak, piosenka zespołu „Raz, Dwa, Trzy” Pandemia COVID-19 trwa od dwóch lat. Doświadcza nas boleśnie w różny sposób. Jest szczególnym czasem dla dzieci i młodzieży, których rozwój i funkcjonowanie przebiega w trudnych, zmiennych okolicznościach. Gdzieś między zdalnym nauczaniem a szkolną ławką, między rodzinnymi wzlotami i upadkami – jest dziecko niezmiennie pragnące naszej uwagi i miłości. Dziecko plasuje się między naszą troską o jutro, o zdrowie fizyczne i psychiczne, o pracę i finanse. Między naszą ludzką odpowiedzialnością a ignorancją, między lękiem a frustracją. Z myślą o przyszłości Jednak to dziecko przeżywa swój[...]

miniatura

  Ośmioletnia wnuczka postanowiła przeprowadzić ze mną wywiad na temat nieba, postrzegając mnie jako specjalistę w tym temacie. Pisemnie przygotowała kilkanaście pytań, między innymi następujące: „Czy będę mogła w niebie przytulić się do Jezusa?”. Uśmiechnąłem się. Pomyślałem: szczęśliwa! Najwyraźniej pytała zainspirowana ewangelicznym świadectwem: „Przynosili do Niego dzieci, aby się ich dotknął” (Mk10,13). Zatrzymajmy się na chwilę przy tej scenie. Jezus swoim zwiastowaniem, działaniem, objawianiem swojej ponadnaturalnej mocy budził podziw, a przede wszystkim zaufanie. Nic dziwnego, że dorośli chcieli poddać pod Jego moc swoje dzieci. Przyszli i prosili: dotknij. Jaka była odpowiedź Jezusa? „I objął je, i błogosławił, kładąc na nie ręce” (Mk 10,16; BE), a jak przetłumaczono ten wers w Biblii warszawskiej – „brał[...]