miniatura

To archaiczne słowo dobrze opisuje proces, który trwa przez całe nasze życie. Każdy z nas coś sieje i to właściwie nieustannie. Nie musimy być rolnikami czy działkowcami. Siejemy poprzez słowa, gesty, czyny. A czasem przez to, że czegoś nie mówimy i nie robimy. Siejba rozpoczyna się w dzieciństwie. Słowa, zachowania naszych rodziców, nauczycieli, wydarzenia i przeżycia zapamiętane z domu, ze szkoły, są jak ziarna, które tkwią w nas i wzrastają wraz z nami, wpływając na kształtowanie się naszego charakteru, naszej osobowości. Jesteśmy w dużej mierze rezultatem siejby ludzi, którzy inwestowali w nas ziarna zasad, wiary, idei, zwyczajów. Tak na przykład uczymy się odpowiedzialności, spolegliwości, uczciwości. W dorosłym życiu każdy z nas jest zarówno siewcą, jak i żniwiarzem. W Biblii czytamy, że to, co zasiejemy, będziemy też zbierać.[...]

miniatura

Moi starka i starzyk bardzo się starali. Babcia i dziadek też. Pozostawili w mojej pamięci, w moim sercu, trwały ślad wiary, obraz „chodzenia z Bogiem”. Do starzyków Cieślarów szło się wysoko, pod las, w świat wiary i cieszyńskiej gwary. Starka zapraszała: pój, porzóndzymy, porzykómy, czyli chodź, porozmawiamy, pomodlimy się. Rozmowy były mądre i pouczające, niezależnie od tego czy byłem dzieckiem, licealistą, czy studentem. Starzyk opowiadał, co przeczytał w Biblii. W czasie naszej ostatniej rozmowy, kilka dni przed swoją śmiercią, zachwycał się Listem do Rzymian. Odszedł, robiąc notatki. Siedział przy stole, nad otwartą Biblią. U dziadków, w centrum Wisły, używało się raczej polszczyzny literackiej. Dziadek Żwak słuchał Wolnej Europy, objaśniał mi prawdziwy sens wydarzeń w kraju i na świecie. W śnieżne, mroźne zimy[...]

miniatura

W sylwestrową noc wyłowiłem z Olzy butelkę. W środku znalazłem kartkę. Pomyślałem – czeka mnie jakaś zagadkowa zabawa, noworoczna gra. Ucieszyłem się, lubię niespodzianki! Poza tym, jak tu nie cieszyć się w Cieszynie! Wyjąłem kartkę i odczytałem napis: KORK 6202. Aaa, jest zagadka! Szyfr to, hasło, kod, a może PIN? Pytanie, skąd rzucono butelkę, z brzegu polskiego, czeskiego? I o co tu, tak naprawdę, chodzi? Poczułem się jak w czeskim filmie. Poczułem się też jak dziecko. Ożyły przedszkolne wspomnienia. Z „Niespodzianki” w Nowej Osadzie idziemy na spacer doliną Malinki. Po obu stronach drogi stoją małe domki opatrzone imionami. Składam literki: A-D-A-M, dalej A-N-N-A, obok J-A-N… Zabawa ze składaniem literek w wyrazy szybko zamienia się w podróż w świat książek. W wieku sześciu lat czytam W pustyni i w puszczy, z wypiekami na twarzy[...]

miniatura

Łukasz najszerzej i najbarwniej z czterech ewangelistów opisuje okoliczności narodzin Jana Chrzciciela i Jezusa Chrystusa. Podkreśla, że ich matki, Elżbieta i Maria, odegrały kluczową rolę w wypełnianiu się Bożych planów. To one z pokorą i ufnością przyjęły powierzone im niezmiernie ważne zadania. I to one, napełnione Duchem Świętym, jako pierwsze wyśpiewały wspaniałe prawdy o Zbawicielu. Anioł Gabriel objawił Marii, zaręczonej z Józefem, że pocznie i urodzi Syna Najwyższego, a także, że Elżbieta, jej krewna, którą nazywano niepłodną, „poczęła w starości swojej, i jest już w szóstym miesiącu”. Obie ciąże były niezwykłe! Gdy anioł zapowiedział Marii, że zostanie matką, zapytała: „Jak się to stanie, skoro nie znam męża?”. Była przecież dziewicą. Wtedy anioł wyjaśnił: „Duch Święty zstąpi na ciebie i moc[...]

miniatura

Rozpoczyna się od opowieści o Elżbiecie i Zachariaszu. To szczególne małżeństwo. Oboje należą do rodu kapłańskiego, oboje są „sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pana”*. Mają jednak wielkie zmartwienie, nie mają potomstwa, a oboje są już w podeszłym wieku. Wydarza się coś niebywałego. Gdy Zachariasz, sprawując służbę kapłańską, wchodzi do świątyni jerozolimskiej, by w miejscu świętym złożyć ofiarę z kadzidła, obok ołtarza kadzidlanego pojawia się anioł, który widząc jego zatrwożenie mówi: „Nie bój się Zachariaszu, bo wysłuchana została modlitwa twoja, i żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan”. Zachariasz nie dowierza, mówi: „Jestem stary i żona moja w podeszłym wieku, wtedy anioł oznajmia: Jam jest Gabriel, stojący przed Bogiem, i zostałem[...]

miniatura

Z radością siadam, żeby pisać o miłości. A może nie powinienem siedzieć, tylko biegać lub tańczyć? Nie ma przecież niczego ważniejszego i piękniejszego niż miłość! Od niej się wszystko zaczęło i na niej wszystko się kończy. A właściwie nie kończy, a rozpoczyna na nowo. I będzie trwało. Niezmiennie radośnie i twórczo. Wiecznie. Wszystko zaczęło się od miłości. Doskonałej Miłości pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Bóg, który jest, ponad przestrzenią i czasem trwa w niezgłębionej relacji Miłości. Właściwie nie trwa a działa, żyje, tworzy! Nie znajduję innej przyczyny istnienia Wszechświata niż miłość. Bóg stworzył przeogromną przestrzeń z niewyobrażalnie wielką ilością energii i materii. Z przytulnym zakątkiem, drobiną otuloną troskliwie dobrocią i łaską. Jest tu jednak dość miejsca, by uczyć się[...]

miniatura

Trudno mi sobie wyobrazić życie pozbawione nadziei. Nadziei, że uda się przezwyciężyć dzisiejsze problemy, że możliwe są pozytywne zmiany. Nadziei na poprawę relacji, począwszy od rodzinnych po międzynarodowe. Wiary w lepsze jutro. Życie bez jakiejkolwiek nadziei byłoby smutną egzystencją, trwaniem w monotonnej, przygnębiającej rzeczywistości. Nihilistycznym grzęźnięciem w codzienności pozbawionej przyszłości, dreptaniem w miejscu, bez poczucia głębszego sensu i celu istnienia. Wydaje się, że najczęściej wyrażaną dziś nadzieją jest ta, iż nastąpi coś, co powstrzyma negatywne zjawiska współczesności, diagnozowane jako poważne zagrożenia przez ekologów, ekonomistów, socjologów, politologów. Że wrócimy do jakiejś równowagi, do stanu przynajmniej sprzed pandemii, sprzed kryzysu migracyjnego. Czyli do spokojniejszego wczoraj. Że uda[...]

miniatura

Potrzebna jest nam dzisiaj mocna wiara. Jak na początku, gdy rodził się Kościół. Albo jak w czasie Reformacji. A może nawet bardziej, bo prześladowanych chrześcijan jest dziś więcej niż w pierwszych wiekach naszej ery. I zmagamy się z zagrożeniami, których w XVI wieku nie było. Jeszcze sto lat temu nie byliśmy w stanie jako ludzkość dokonać masowej samozagłady. Dzisiaj jest to niestety możliwe. Zgromadziliśmy tak wielkie arsenały broni nuklearnej, że moglibyśmy zniszczyć ziemię wielokrotnie. Do tego mamy do czynienia z zupełnie nieodpowiedzialną i nieakceptowalną postawą przywódcy jednego z mocarstw atomowych. Prezydent Rosji, która jest stałym członkiem Rady Bezpieczeństwa ONZ, powinien stać na straży światowego ładu, pokoju, tymczasem rozpętał wojnę z Ukrainą i zachowuje się agresywnie w stosunku do innych sąsiednich państw. Drugim[...]

miniatura

Długo zastanawiałem się, co bym postawił na pierwszym miejscu, gdyby przyszło mi odpowiedzieć na pytanie, czego powinno być dzisiaj mniej. Co jest dziś największym problemem? Obojętność, pycha, przemoc? Po namyśle stwierdziłem, że jako pierwszą wymieniłbym… nienawiść. Nie jest jak inne uczucia.Starsza i młodsza od nich równocześnie.Sama rodzi przyczyny,które ją budzą do życia. Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym. Bezsenność nie odbiera jej sił, ale dodaje. W tym przejmującym wierszu zatytułowanym Nienawiść Wisława Szymborska opisuje to niezwykle żywotne uczucie jako destrukcyjną siłę, towarzyszącą nam, niestety, od zawsze. Czy trzeba mówić ile ułożyła pieśni. Ile stronic historii ponumerowała. Ile dywanów z ludzi porozpościerałana ilu placach, stadionach. Noblistka zadaje poruszające, retoryczne pytania i dodaje: Nie[...]

miniatura

Wrześniowe refleksje antywojenne potrzebne są nam jak powietrze, żeby się nie zadusić trucizną dzisiejszych wojen. Aby oddychać głębiej – refleksją nad konsekwencjami wojen w ogóle. Wyciągać mądre wnioski na dziś i budować lepsze jutro. Przypominać, jak bezcennym darem jest pokój, który jednak nie jest nam dany raz na zawsze. W poprzednim felietonie napisałem o małej, żydowskiej dziewczynce, ukrywanej, podobnie jak Mojżesz, na wodzie, wśród sitowia. Jej życie było zagrożone, ocalała w niezwykłych okolicznościach. W dorosłym życiu niosła pomoc innym, angażując się w działania Stowarzyszenia Dzieci Holokaustu. Dziś chcę napisać o niej nieco więcej. Z panią Marią Giercuszkiewicz-Robak rozmawiałem wiele razy. Także zimową porą, wieczorami. Zauważyłem, że w jej mieszkaniu zawsze płonęły świece i zapalonych było kilka lamp. Pewnego[...]