Wróciłem z Granatowych Gór. Powiedzieć, że były granatowe, to nic nie powiedzieć. Ale, w sensie ścisłym, wiślańskie góry są nadal zielone. Choć, niestety, nie całkiem. Zapytałem Babkę Czyżową, co myśli o zmianach, których w Wiśle jest tyle co grzybów po deszczu. Odparła, że nie powinno ich być w ogóle. Według niej, w Wiśle nic nie powinno się zmieniać. Stary Kubica miał inne zdanie, ale nie wyjaśnił jakie, bo się zdenerwował. Żeby nie eskalować napięcia, zadałem pytanie drobniejsze, można by rzec, detaliczne: Jak Babka Czyżowa i Stary Kubica widzieliby kwestię postawienia w Wiśle ławki z Pilchem, gdyby taki pomysł, wstępnie sugerowany przez miejscową grupę inicjatywną, został zrealizowany? I tu, ku memu zaskoczeniu, była pełna zgoda! Różnice dotyczyły drobiazgów. Babka Czyżowa orzekła, że ławkę można by postawić przy[...]
Na przestrzał
Czytając historie biblijne, próbuję wyobrażać sobie to, o czym czytam. Ostatnio miałem wrażenie, że oprócz obrazów, dźwięków, emocji słyszę jeszcze coś w tle. Jakby cichy dźwięk werbla. Może Bóg, oprócz treści Ewangelii, chce mi przekazać również pewien rytm życia? Jaki jest rytm człowieka stworzonego na obraz Boga, do pracy w Jego ogrodzie, do sprawiedliwości, do Królestwa Bożego? Ewangelia jest ponadczasowa. To, co odnosiło się do ludzi w pierwszym wieku, jest adresowane również do mnie. Jest jednak coś, co te ponadczasowe treści czyni nieprzystającymi do mojego „teraz". To rytm współczesnego życia, który nadpisuje biblijny, naturalny puls życia człowieka. Nie, to nie jest tekst skaczący do gardła technologii czy w ogóle dorobkowi cywilizacji. To nie wezwanie: „Nuże, wyrzućmy smartfony i zostańmy Amiszami!". To tekst, który[...]
Ach, jak to wspaniale żyć w wolnym, a przy tym chrześcijańskim kraju, w którym kościoły stoją niemal na każdym większym skrzyżowaniu, Biblia nie jest pozycją z indeksu ksiąg zakazanych, a słowo Jezus można wypowiedzieć publicznie bez strachu – nawet, jeśli wypowie się je nadaremno. Cudownie jest żyć w kraju, w którym chrześcijaństwo jest czymś obecnym, zaakceptowanym, wpisanym w codzienność. Co jednak właściwie oznacza wyrażenie: chrześcijański kraj? Dokonując prostego opisu z natury, należałoby powiedzieć, że jest to miejsce, w którym chrześcijaństwo jest religią dominującą, rozpoznawalną, zorganizowaną w różnych Kościołach, parafiach i wspólnotach. To rzeczywistość, w której człowiek ma przez całe życie wiele szans, by gdzieś w tle słyszeć Ewangelię. Nawet jeśli nie słucha uważnie, to jednak coś do niego dociera.[...]
Urokliwe zachody słońca zachwycają i zachęcają do wieczornych spacerów. Promienista tarcza, tonąc w Bałtyku, rozświetla tęczowymi kolorami wiszące nad horyzontem chmury, a na powierzchni morza tworzy złocisty trakt, drogę, którą chce się płynąć, wędrować. Wiosenną porą spaceruję koło brzegu w Kołobrzegu i przypominam sobie słowa psalmistów, którzy, podobnie jak my dzisiaj, zachwycali się pięknem wschodów i zachodów słońca. W poetyckich opisach słońce wędruje od krańca do krańca niebios. W rzeczywistości to nasza ziemska kula obraca się wokół własnej osi i krąży wokół słońca, stąd mamy wschody i zachody, noce i dnie, wiosny i jesienie, lata i zimy. Odkąd wiem, że gwiazd we wszechświecie jest więcej niż ziaren piasku na całej naszej planecie, idąc brzegiem morza wyobrażam sobie, że stąpam po gwiazdach. Może kiedyś tak[...]
Powstaje tryptyk. Niezamierzony, nieplanowany. Zrodzony z rozmów, wspomnień, z marzenia o lepszym świecie. Z refleksji nad przejmującym obrazem utrwalonym w 3. Księdze Mojżeszowej. Z refleksji nad sobą. Trzy teksty z trądem w tle chyba nie zmienią zbyt wiele. Trąd przecież znieczula. A najmocniej – trąd duszy, grzech. Poruszającą symbolikę ma obraz ofiary oczyszczenia z trądu, zarysowany w 14. rozdziale 3. Księgi Mojżeszowej. Po pierwsze – ginie pierwszy ptak. Jego krwią, zmieszaną ze źródlaną wodą, kapłan kropi trędowatego, który doznaje uzdrowienia. Krew Jezusa przelana na krzyżu Golgoty ma moc, by oczyścić mnie z grzechu. Po drugie – w krwi pierwszego ptaka zanurzany jest ptak drugi. Kapłan wypuszcza go na wolność. Zmartwychwstanie Jezusa uwalnia mnie od kary za grzech. Dzięki wierze mogę zyskać wolność, przebaczenie, zbawienie z[...]
Była sobie cywilizacja Etrusków. Tajemnicza, rozwinięta, wyprzedzająca swoje czasy. Budowali drogi, systemy kanalizacyjne, miasta. Byli świetnymi inżynierami i architektami. Uprawiali medycynę i astronomię. Etruskowie stworzyli cywilizację dobrze zorganizowaną, sprawczą, nowoczesną. Potrafili organizować przestrzeń, tworzyć kulturę, która zaimponowała późniejszym Rzymianom. Rzym wiele od nich przejął – symbole władzy, rozwiązania techniczne, elementy religii. Ostatecznie jednak Etruskowie zniknęli. Pozostały po nich ruiny, grobowce i początkowe strony podręczników do historii. Etruskowie wracali do mnie regularnie przez całą edukację. Każdy kolejny podręcznik do lekcji historii rozpoczynał się od tematu Etrusków. Utkwili mi w pamięci. Załóżmy więc, że zostałem wielkim znawcą Etrusków. Jeżdżę po świecie z wykładami. Potrafię[...]
W czasie, gdy wspominamy tak radosne wydarzenia, jak zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa, pisanie o trądzie wydaje się czymś karkołomnym. Jednak czuję wewnętrzny przymus, by pisać o tej chorobie. W ubogich regionach Azji i Afryki zbiera ona nadal swoje żniwo. W zamożnej, sytej Europie trąd został praktycznie wyeliminowany. W skali globalnej walka z nim trwa. Szacuje się, że liczba trędowatych przekracza dziś trzy miliony osób. Co roku odnotowuje się ponad dwieście tysięcy nowych zakażeń. Dzieje się tak dlatego, że w Afryce i Azji są rejony, w których wielkim problemem jest brak żywności, wody i opieki medycznej. Słabą odporność ubogich społeczeństw powodują także epidemie AIDS i COVID-19. Pochodząca z Cieszyna dr Romana Drabik, o której wspominałem w poprzednim felietonie, uświadomiła mi skalę problemu w czasie trzech wywiadów.[...]
Chcemy posiadać supermoce i walczyć. Nie tylko w naszych czasach. Od zawsze próbujemy być silniejsi, bardziej wpływowi i znaczący niż inni. Chcemy wygrać. Chcemy uchwycić puchar zwycięstwa, podnieść go wysoko nad głowę i powiedzieć: to JA! Efektem ubocznym zwycięstwa jest naturalnie wskazanie palcem na pokonanych. Bywa tak, że efekt uboczny cieszy bardziej niż zwycięstwo. To wszystko zadziwiające. Człowiek – proch, trawa, dym – a takie ma ambicje. Dzisiaj ta walka jest wyraźnie widoczna. Na poziomie globalnym światowi przywódcy robią wszystko, by pokazać, że to oni są najpotężniejsi. W tym celu uciekają się do wypowiedzi i działań z pogranicza grozy i groteski. Ale dokładnie ta sama gra toczy się bliziutko. Tam, gdzie Kowalska/i spotyka Nowak/a. Tam też trwa siłowanie się na rękę – rękę może krótszą i nie tak potężną, jak w[...]
W ciągu czterdziestu dni po zmartwychwstaniu Jezus rozmawiał z wybranymi osobami. Z ewangelicznych relacji znamy przebieg rozmów Jezusa z Marią Magdaleną, Kleopasem i jego towarzyszem w drodze do Emaus oraz z jedenastoma apostołami, z którymi Jezus spotkał się kilka razy, w Judei i Galilei. Apostoł Paweł wspomina jednak też o innych spotkaniach. W liście skierowanym do Koryntian Apostoł Narodów napisał o wydarzeniu, w czasie którego Zmartwychwstały ukazał się „pięciuset braciom naraz”, a także Jakubowi (por. 1 Kor 15,6–7). Nie znamy żadnych szczegółów z przebiegu tych spotkań. Nie wiemy, gdzie się wydarzyły, kto należał do owego kilkusetosobowego grona ani kim był Jakub. Prawdopodobnie chodzi o Jakuba zwanego Sprawiedliwym, „brata Pańskiego”, przyrodniego brata Jezusa (por. Mt 13,55-56). Wiemy, że bliscy krewni nie rozumieli Jezusa, nie[...]
Gdzieś wysoko, na zboczu góry, stoi Arka. Choć już nie płynie, nikogo nie widać na pokładzie, podchodzimy do niej jak do gorejącego krzewu. Ekscytujące – to Arka! W kadłubie widnieje wielka dziura. Obchodzimy ją ostrożnie. Dotykamy desek z szacunkiem, badając opuszkami palców pradawną tajemnicę. Potop, rodzina Noego, zwierzęta, uratowani, nowe życie. Oglądamy, podziwiamy, wreszcie stwierdzamy: tak nie może być! Przecież to świętość! Zbudowana na polecenie Boga wykonała swoje zadanie, a teraz stała się wrakiem. To Łódź, Nawa, która uratowała ludzkość. Potrzebny jest remont! A może remont nie jest najlepszym pomysłem? Może Arka nie jest już potrzebna i powinna pozostać wrakiem? Może trzeba zbudować coś zupełnie innego, nowego? No właśnie: remont czy budowa nowego? Wybór każdej z opcji może okazać się zbyt kosztowny. Na co się[...]



