miniatura

Tekst jednej z najważniejszych modlitw chrześcijańskich czytamy w Liście do Efezjan 3,14-21. Objawiła ona apostołom i prorokom, że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie, który „przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, a wy wkorzenieni i ugruntowani w miłości. (...) I mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie, abyście zostali wypełnieni całkowicie pełnią Bożą”. Tekst ten pojawił się kilka dni temu w moim umyśle, łącznie z przypomnieniem kilku snów wojennych, które nie wiem skąd i dlaczego budzą mnie w nocy, przypominając te urwane fragmenty z tych okropnych lat, jeszcze dzisiaj będące źródłem strachu. Wybijają ze snu, zatruwają spokój. Dzwonek furtki zabrzmiał jak zawsze melodyjnie, przyjemnie, ale tym razem zapowiadał wizytę[...]

miniatura

Kogo z biblijnych bohaterów zaprosiłbyś – gdyby to było możliwe – na swój wakacyjny wyjazd? Z kim spośród postaci znanych z kart Pisma Świętego chciałabyś porozmawiać w czasie urlopu nad morzem, jeziorem, w górach? Sam sobie stawiam to pytanie. Mam trochę czasu na dumanie, bo urlop dopiero w sierpniu. Od razu przyszedł mi na myśl Mojżesz. Kilka pytań do niego już teraz ciśnie mi się na usta. Jak to było z twoimi rozmowami z Bogiem, Mojżeszu? Stwierdzasz, że Boga nikt nie może oglądać a potem wyznajesz, że rozmawiałeś z Nim twarzą w twarz. Jego blaskiem jaśniała twoja twarz przez pewien czas. Czy to możliwe, że rozmawiałeś z... przedwcielonym Chrystusem? Czy to On był wcześniej wśród gości Abrahama, mocował się z Jakubem-Izraelem, potem dodawał odwagi Jozuemu i nad Tygrysem ukazał się Danielowi? I jak to było z twoim odejściem?[...]

miniatura

Żyjemy w ciężkich i niebezpiecznych, wojennych czasach, pełnych grzechu nienawiści, zabójstw i braku wiary w słowa Boga i człowieka. W czasach, gdy słowo chrześcijaństwo, czy chrześcijanin nie zawsze oznacza to, czego mamy prawo się spodziewać. W jednym z państw pozbawia się święceń duchownego sprzeciwiającego się wojnie, gdyż „pacyfizm jest herezją”, a duchowni mają się modlić „o zwycięstwo, a nie o pokój”. Duchowny ten w swoim kazaniu powiedział, że chrześcijanie nie mogą stać z boku, gdy jeden chrześcijanin zabija drugiego. Jakim przeraźliwym głupstwom wierzy dzisiaj wielu ludzi uważających się za chrześcijan! Ileż to pojawia się przekonań i mitów, pokrytych cienką kołderką pseudochrześcijańskich frazesów, które fałsz filozoficznych czy politycznych ideologii usiłują wszczepić w naukę Pisma Bożego, by zdobyć[...]

miniatura

Chodzimy do szkoły, żeby zdobywać wiedzę i stawać się mądrzejszymi. Uzupełniamy edukację, by się rozwijać, poszerzać horyzonty, nadążać za zmianami. Czego możemy nauczyć się w Szkole Biblijnej? Zadałem to pytanie słuchaczom Szkoły Biblijnej CME w Dzięgielowie. Poleciłem im, by w oparciu o wybrany wers z Przypowieści Salomona zwanych też Księgą Przysłów podzielili się refleksją związaną z poszukiwaniem prawdziwej mądrości. Zaskoczyła mnie głębia i szczerość ich przemyśleń i to, że każdy wybrał inną przypowieść. Mimo że prace oddało ponad trzydziestu słuchaczy, żaden wers, jako motto, się nie powtórzył. Warto przyjrzeć się choć kilku wypowiedziom (cytuję fragmenty za zgodą autorów).  Niejedna droga zda się człowiekowi prosta, lecz w końcu prowadzi do śmierci.  „Myślę, że w dzisiejszych czasach,[...]

miniatura

Za oknem wiosna w pełni: zieleń drzew, kolory kwiecia, śpiew ptaków.   Idzie wiosna przez polaNiesie ciepło, pszczoły i ptaków swawolę,Słodycz niosą, by nam troskę zdjąć z ramionI pokojem zniszczyć nasz ból.Księżyc światło pozapalał pod całym niebiosem,By nasz Pasterz ostry kamień zdążył usunąć spod nóg,A wieczorem na czas zakrył zielonym kocem liści do snu. Codziennie rano przylatuje do mnie gołąb z małym wróbelkiem na ziarno, które im zawsze sypię, by i one za swój śpiew mogły się też poczuć uhonorowane. Dopiero, gdy karmię moje wierne ptaki i ziewające po nocnej przerwie moje trzy koty, i ja mogę siąść do Słowa Bożego, wziąć się do wietrzenia i sprzątania mieszkania, aby wreszcie zasiąść do ciepłej owsianki z miodem, kawą i oczywiście z lekarstwami. W tym porannym czasie, około piątej, szóstej godziny rano, gdy[...]

miniatura

Jako dziecko zastanawiałem się, dlaczego tak dużo jest niedziel „po Trójcy Świętej”. Od grudnia do maja nazwy niedziel dynamicznie się zmieniały, a potem nastawał monotonny ciąg niedziel o tej samej nazwie. Wydawało mi się to niewłaściwe. Dziś widzę to inaczej. W czasie nauk konfirmacyjnych wyjaśniono nam, że rok liturgiczny składa się z półrocza Pana i półrocza Kościoła. W pierwszym półroczu obchodzimy święta, które przypominają nam wydarzenia z życia Zbawiciela, w drugim skupiamy się na wydarzeniach związanych z życiem Kościoła. Chyba wszyscy lubimy pierwsze półrocze: radosny czas adwentu, Bożego Narodzenia, Epifanii, pełen refleksji czas pasyjny, poruszający Wielki Tydzień, zdumiewającą Wielkanoc. Z entuzjazmem świętujemy zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa, zesłanie Ducha Świętego. To wspaniale! Nigdy dosyć[...]

miniatura

Kim jesteśmy jako ludzie? Kim jako obywatele, jako członkowie Kościoła? Na te pytania różne padają odpowiedzi, także ze strony ludzi znanych, autorytetów w dziedzinie nauki czy polityki. Czy od nich możemy się czegoś o nas dowiedzieć? „Nietolerancyjni, pełni przesądów, waleczni na pokaz, toczeni przez robaka religijnej irracjonalności i zwykłej głupoty” (Jacy jesteśmy) – odpowiada Magdalena Środa, profesorka filozofii, etyczka. „Dziś groźne jest zderzenie nie tyle fundamentalizmów religijnych, ile analfabetyzmów religijnych. Nie ma pokoju między religiami, jeśli nie ma między nimi dialogu. Nie można mówić bez zażenowania: »Jestem Europejczykiem«, gdy zdradza się metodyczną ignorancję wobec klasycznych tekstów najwybitniejszych umysłów naszej kultury” (30 lat religii w szkole i co) – to Jarosław Makowski, historyk filozofii i[...]

miniatura

Kocham maj. To czas bujnej zieleni, kwiecia wonnego, światła promiennego! Zapachów, dźwięków, barw, wszystkiego wtedy aż w nadmiarze! W dzieciństwie zanurzaliśmy się w las, gdy było jeszcze ciemno. Pierwsze ptaki budziły się przed świtem. Gdy rósł brzask, wzmagał się ptasi wrzask. Rejwach tysięcy uskrzydlonych artystów zdawał się rozgłaszać wielką miłość, radość życia, fantazję Stwórcy. Był świadectwem nieskończonej witalności i oszałamiającej rozmaitości rzeczywistości! Tamten ranek zastał mnie w dużym mieście. Nie miałem szans na leśną majówkę. Wyruszyłem w drogę wcześnie, gdy zaczynało szarzeć, w nadziei, że gdzieś w parku czy na obrzeżach Wrocławia, jadąc wolno usłyszę coś ze świergotu ptaków, zobaczę skrawek majowego piękna. Zobaczyłem… kilka niewyraźnych postaci, idących poboczem drogi. Gdy byłem blisko,[...]

miniatura

Jakże niewiarygodne były te ścieżki z Jerozolimy dla uczniów Jezusa, którzy nie mogli pojąć wieści o Jego męczeńskiej śmierci, jednocześnie wierząc, że był Synem Bożym! Idąc do Emaus, skarżyli się: „A myśmy się spodziewali, że On odkupi Izraela” (Łk 24,21). Poranne słońce przepięknie oświetlało drogę, ale w ich sercach panował mrok smutku, ból utraty kogoś, kto był ich nadzieją i przyszłością, zapowiedzią odrodzenia. Później, w czasie wieczerzy, gdy błogosławił i rozdawał chleb, poznali Go, lecz On znika z ich oczu, a serca ich napełnia nowa treść, odrodzenia już nie nadziei, ale pełnej prawdy pewności wiary: „Wstał Pan prawdziwie!”.
Powszechną cześć i uwielbienie Jezusa spowodowało wskrzeszenie Łazarza. Przeżywają wspaniałe, ostatnie dni z Mistrzem: ostatnie słowa miłości, ostatnie o chlebie żywota, o[...]

miniatura

Bywam wniebowzięty bardzo rzadko. Spontaniczne okazywanie radości to nie mój żywioł. Zazwyczaj uświadamiam sobie szczęście dopiero po pewnym czasie. Ale zdarzają się wyjątki. Zaczęło się dramatycznie, od listu dziewczyny, która postanowiła usunąć ciążę. Chłopak ją rzucił i wyjechał do Niemiec. Oczekując na zabieg usłyszała w radiu opowieść o dwóch kobietach, które nosiły w swoim łonie niezwykłe dzieci. Starsza, przez wiele lat bezpłodna, była już w szóstym miesiącu ciąży, gdy przyszła ją odwiedzić nastoletnia krewna, która o tym, że będzie matką, dowiedziała się od anioła! Dla zaawansowanej wiekiem Elżbiety ostatni trymestr ciąży był uciążliwy, dla młodziutkiej Marii najtrudniejszy był pierwszy. Kobiety przebywały z sobą przez trzy miesiące (por. Łk 1,26-56). Wzajemnie się wspierały, Elżbieta dzieliła się[...]