miniatura

  Jesteśmy w środku urlopowego czasu. Część z nas już powróciła do domu i zdążyła rozpakować walizki. Inni szykują się do podróży. Odpoczynek jest potrzebny. Potrzebujemy oderwania się od codziennych spraw, łakniemy głębokiego oddechu, żeby po urlopie wrócić do swoich zajęć ze zregenerowanymi siłami, zrelaksowanym umysłem, odnowionym spojrzeniem. Co prawda w tym roku zapał do wyjazdów studzi drożyzna, wojna w Europie i wzrastająca kolejna fala koronawirusa, ale tak jesteśmy stworzeni, że odpoczynek jest nam niezbędny. Jeśli nie odpoczywamy, organizm przypomni nam: nie żyjesz, żeby pracować. Jak czytamy w Księdze Kaznodziei Salomona: „Na wszystko jest odpowiednia pora i każda rzecz pod niebem ma swój właściwy czas” (Koh 3,1; BE). Nie musimy wyjeżdżać, żeby odpocząć, ale odpocząć musimy, aby żyć i móc efektywnie pracować. W[...]

miniatura

W tym roku mija 25. rocznica powodzi, którą nazwano powodzią stulecia. Czy pamiętacie, że było coś takiego? Ja tak i na pewno pamiętają to starsi opolscy parafianie. W czwartek 10 lipca 1997 roku woda z pobliskiej Odry zalała kaplicę i pomieszczenia parafialne. Dla mnie to było przeżycie i doświadczenie, którego nigdy nie zapomnę. W 15 numerze „Zwiastuna Ewangelickiego” z 10 sierpnia 1997 roku ukazał się pisany przeze mnie Dziennik powodzi. Przechowuję ten numer. Zacząłem czytać i wspomnienia odżyły. Znów w oczach pojawiły się łzy. Możecie się dziwić, że ponad sześćdziesięcioletni facet płacze czytając własne teksty. Jednak to nie Dziennik powodzi mnie wzruszył, ale wspomnienie tego co wówczas przeżyłem. Przed oczami pojawił się widok zalanej kaplicy. „Wchodzimy na balkon kaplicy. Jedno spojrzenie i uciekam. Zamykam się w łazience.[...]

miniatura

  Przychodzi nam żyć w ciężkich i znów niebezpiecznych czasach. Najpierw pandemia – w skali kraju tysiące chorych, setki zmarłych dziennie. Wojna w Ukrainie przyniosła miliony uchodźców do naszego kraju, mnóstwo kłopotów z ich rozmieszczeniem, opieką i utrzymaniem, gdyż to wszystko spadło na głowy samorządów, różnych fundacji i obywateli. Jakby tego było mało, to jeszcze inflacja dodatkowo zaczęła ogałacać nam kieszenie. Nie dziwmy się więc, gdy nastroje społeczne zmieniają się z dnia na dzień, a nędza, zaglądająca do domów rodzin wielodzietnych oraz osób o niskich emeryturach powoduje spadek odporności psychicznej. Pojawia się u nich obawa i pytanie – czy nie zostaniemy wyrzuceni na bruk? Rozmowa z kobietami i dziećmi z Ukrainy, którzy w kraju pozostawili bez opieki swe ulubione zwierzęta domowe czy gospodarskie i to w wielu[...]

miniatura

Mam wrażenie, że dożyliśmy czasów, w których wprost nastała moda, żeby nie wierzyć w Boga! Już w przedszkolu dziecko potrafi powiedzieć, że nie wierzy w Boga! Tak, nie żartuję. Pewnie dziecko usłyszało takie wyznanie w swoim otoczeniu i powtarza za tymi, którzy są dla niego wzorem. „Nie wierzę w Boga!” – mówią także młodzi ludzie w szkole podstawowej, w szkole ponadpodstawowej, studenci, dorośli i bardzo dojrzali ludzie. Także sędziwi ludzie wyznają: „Nie wierzę w Boga!”. Naturalnie słyszymy również wyznanie: „Wierzę w Boga”. Tak również potrafi powiedzieć już dziecko w przedszkolu. Pewnie tak mówi naśladując tych, którym ufa i którzy są dla niego wzorem. „Wierzę w Boga” – mówią także młodzi ludzie w szkole podstawowej, w szkole ponadpodstawowej, studenci, dorośli i bardzo dojrzali ludzie. Także sędziwi ludzie[...]

miniatura

Przed kościołem ewangelickim w Katowicach pojawiła się róża Lutra z nowych kwiatów. Posadzone wczesną wiosną bratki przekwitły i trzeba je było wymienić. Kiedy patrzyłem na tę kwiatową różę, pomyślałem, że jest trochę inna niż zwykle. Po chwili zauważyłem dlaczego. Białe kwiaty są bardzo drobne, a żółte zbyt duże i zaczynają dominować. Niebieskie nie mają intensywnego niebieskiego koloru nieba. Na pozór drobne rzeczy, a jednak mają wpływ na całość. W tym samym dniu w kościele odbył się koncert na zakończenie roku szkolnego w Państwowej Ogólnokształcącej Szkole Muzycznej II Stopnia w Katowicach. Wystąpił chór dziewczęcy, żeński, męski i orkiestra kameralna. Patrzyłem na młodych artystów, słuchałem i po raz kolejny stwierdziłem, że w chórze i orkiestrze też jest potrzebna harmonia. Oczywiście czasami niektóre głosy lub[...]

miniatura

Pamiętam, jak kiedyś z ojcem, w czasie wojny – byłem wtedy dwunasto- czy trzynastolatkiem – odwiedziliśmy na wsi samotnego, młodego człowieka, ukrywającego się w jednym z gospodarstw. Był strasznie zawstydzony, gdy zobaczył nas, i nie miał nas czym poczęstować. Mimo biedy i zagrożenia pojawił się u niego ludzki odruch. Wtedy, mimo niebezpieczeństw, mimo śmierci grożącej za pomoc tzw. „bandytom”, ludzie byli bardziej wyczuleni na los innych. Nie bali się ukrywać uciekinierów z więzień i obozów, nauczyciele prowadzili tajne kursy maturalne, by zdolna młodzież mogła ukończyć szkołę średnią. A niejedna wieś potrafiła ukrywać całą zimę i karmić oddział partyzancki, mimo że sami nie byli zbyt bogaci. Ukrywający się mogli liczyć na otrzymanie fałszywych dokumentów, ranni na pomoc lekarską, a wielu Żydów na kryjówkę do końca[...]

miniatura

Miłość – stan psychiczny, uczucie braterstwa, oddania, odpowiedzialności za drugiego człowieka, zbór czy Kościół. W rozumieniu społecznym – przykazanie dane nam przez samego Zbawiciela: „Nowe przykazanie daję wam, (...) abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (J 13,34-35). Przypomina o nim apostoł Paweł (Rz 12,10), a w Liście do Galacjan pisząc o owocach Ducha, zaraz na początku wymienia miłość, gdyż ona jest źródłem powstania pozostałych, bez niej bowiem w naszych sercach nie wykluje się ani dobroć, ani pokój i inne wymienione dalej (por. Ga 5,22-23). Radzę też przeczytać cały, przepiękny hymn o miłości (por. 1 Kor 13,1-13), który jest wspaniałym rozwinięciem tematu, a jednocześnie groźnym ostrzeżeniem, że wszelkie dary, które otrzymujemy[...]

miniatura

Maj i czerwiec to miesiące, w których w parafiach odbywają się konfirmacje. Po dwóch latach zawirowań z powodu pandemii koronawirusa, konfirmacje wracają na swoje miejsce w życiu parafialnym. To bardzo ważne. Konfirmacja jest uroczystością i świętem nie tylko konfirmanta i jego rodziny, ale całego zboru. To okazja do przypomnienia sobie swojej konfirmacji, zastanowienia się, jak wypełniałem, jak wypełniłam i jak dzisiaj wypełniam ślubowanie konfirmacyjne. To okazja do przemyślenia, jakie jest moje miejsce w Kościele, zaangażowanie w życie parafii. To też możliwość zobaczenia młodych ludzi, przyszłości Kościoła, pomodlenia się za nich. Coraz częściej słyszę jednak smutne dla mnie stwierdzenie. „Nabożeństwo konfirmacyjne będzie trwało długo, będzie dużo ludzi, wobec tego nie idę do kościoła, ewentualnie zobaczę nabożeństwo w[...]

miniatura

Chcę napisać o działaniu Ducha Świętego w naszym życiu. Będzie więc trochę teologicznie, ale tylko trochę. W Katowicach odbyło się tegoroczne diecezjalne spotkanie konfirmantów i rodziców. Konfirmanci mieli między innymi za zadanie odnaleźć w katowickim kościele symbole Ducha Świętego. Wiedzieli, że podstawowymi symbolami Ducha są gołębica i ogień. I znaleźli gołębicę na witrażu przedstawiającym zesłanie Ducha Świętego, pod pulpitem na ambonie i ku zaskoczeniu wielu, w chrzcielnicy, a konkretnie w misie chrzcielnej. Dlaczego w chrzcielnicy, dlaczego na ambonie? Duch Święty był przy naszym chrzcie. Podczas naszego chrztu otrzymaliśmy Ducha Świętego. Znaczy to, że od tego dnia Duch Święty mieszka w nas. Dlatego apostoł Paweł napisał, że jesteśmy świątynią, mieszkaniem dla Ducha Świętego. A ci, których Duch Boży prowadzi, są[...]

miniatura

Z tym słowem spotykamy się dość często, szczególnie w ustach polityków, wraz z innymi wiele znaczącymi, jak chociażby: Bóg, ojczyzna, naród. Wszystkie te słowa używane potocznie od wieków, wysoką wartość uzyskały dopiero w XIX wieku, w wieku naszej politycznej niewoli. Wtedy trudno było pogodzić się z ich brakiem w społecznej rzeczywistości, roztrząsano je więc w teorii. W ówczesnej literaturze polskiej spotykamy różne oceny tych pojęć i ich rozumienia wystawione przez mniej lub bardziej krytycznych twórców. Cyprian Kamil Norwid (1821-1883) lekceważony i zatruwany gwałtownymi atakami krajowych konserwatystów, całe swe dorosłe życie spędził na emigracji, kończąc je w nędzy i chorobie w paryskim przytułku dla polskich weteranów. O ojczyźnie pisał: „Bo ojczyzna, rodacy, to moralne zjednoczenie, bez którego partyj nawet nie ma, bez[...]