Zbliżają się duże kolokwia – jedno po drugim. Siedzisz już od kilku dni w książkach, ale ciągle masz wrażenie, że niczego nie pamiętasz. Gdy pytasz innych jak im idzie, słyszysz: „będę miał słuchawkę w uchu, koleżanka będzie mi czytać odpowiedzi”, „ja mam notatkę zapisaną na smartwatchu”, „mam odpowiedzi z poprzednich lat”. Nikt tak naprawdę nie próbuje się uczyć, a gdy słyszą, że ty to robisz, zaczynają się śmiać. Masz wrażenie, że to bezsensowny trud. Może faktycznie lepiej byłoby ściągnąć, przecież wszyscy tak robią. Może ciebie to nie dotyczy, bo już pracujesz. Siedzisz w pracy, nie jest to co prawda poziom pracoholika, ale wykonujesz ją sumiennie. W ciągu dnia nie plotkujesz z koleżankami ani nie rozciągasz swoich przerw. Jedyną osobą, która jest równie zapracowana jak ty - to manager. Ale co dziwne – inni[...]
Młody Kościół
Chciałbym zacząć nietypowo dla tekstu w rubryce młodzieżowej – od starych kalendarzy ewangelickich sprzed kilkudziesięciu lat. Kiedy otworzymy egzemplarz takiego kalendarza, na przykład z początku lat 50. dwudziestego wieku, naszym oczom ukażą się niezwykłe informacje. Można tam znaleźć między innymi samodzielną diecezję łódzką i wielkopolską, dziesiątki parafii na Mazurach, Śląsku i innych obszarach Polski, po których obecnie śladów można szukać głównie na starych mapach i fotografiach. Ich budynki i dobra materialne albo obróciły się wniwecz, albo przejęte zostały przez struktury dominującego w naszym kraju wyznania. Jeśli otworzymy nowsze numery kalendarzy, z każdym rokiem z listy parafii będą znikać kolejne nazwy miejscowości, a liczba członków Kościoła ewangelickiego, początkowo publikowana, z biegiem lat przestaje się[...]
W poniedziałek rano wszystko było jakieś cięższe niż zwykle. Plecak, kroki, nawet powietrze. W szatni udawałem, że szukam czegoś w kieszeni, żeby tylko nie musieć nikomu patrzeć w oczy. W weekend pokłóciłem się z kimś, na kim mi zależy. Bolało bardziej niż chciałem przyznać. Na pierwszej lekcji siedziałem cicho, gapiąc się w zeszyt, w którym nic nie zapisywałem. I wtedy ktoś obok mnie przesunął kartkę. „Nie jesteś sam. Jak chcesz pogadać po lekcjach, to jestem”. Tyle. Żadnych wielkich słów, żadnego dopytywania. Nie odpowiedziałem od razu. Ale coś się rozluźniło – jakby ktoś lekko odkręcił zawór w środku. Może nie wszystko się naprawiło, ale przestało być tak duszno. Poranna klasyka: kawa w biegu i głowa jeszcze w połowie w weekendzie. W tramwaju tłok, ludzie jak sardynki i ja, balansujący między snem a rzeczywistością. Na[...]
Najpiękniejsze rzeczy w życiu można otrzymać całkowicie za darmo. Udowadnia to idea szafingu. To nie tylko wymiana ubrań, ale przede wszystkim oznaka życzliwości, ekologicznego myślenia i sposób budowania lokalnej wspólnoty. Inicjatywa narodziła się wśród parafian warszawskiej parafii Świętej Trójcy. Po przejrzeniu naszych szaf doszliśmy do wniosku, że mamy masę ubrań, zabawek, książek po naszych dzieciach i chcemy oddać je całkowicie za darmo. Chcieliśmy, aby nowy właściciel się z nich ucieszył. Pomysł przedstawiłam najpierw naszej ówczesnej katechetce Elżbiecie Byrtek. Został zaakceptowany przez proboszcza i radę parafialną. Gdy córka miała w tygodniu lekcje religii, ja czekając na nią malowałam pierwsze plakaty informacyjne. Pierwszy szafing odbył się w 2016 roku. Idea: Podarujmy uśmiech! W świecie zdominowanym przez konsumpcję,[...]
– zaszyfrowane odszyfrowujemy Wielkie wydarzenie. Przygotowania, kupowanie odpowiedniego stroju, szykowanie obiadu dla najbliższych, przystrajanie kościoła, a wcześniej wielomiesięczna nauka do egzaminu. Dużo pracy, emocji, spore przeżycie i pewnie jeszcze więcej stresu. A po nim? Pustka? KONFIRMACJA Często jest tak, że gdy bardzo na coś czekamy, przygotowujemy się do tego, chcemy, żeby wypadło idealnie, to gdy to już się wydarzy, nie do końca wiemy, co mamy ze sobą zrobić. Zakończyły się przygotowania, próby i strach zmieszany z ekscytacją, bo nie do końca wiadomo, co się wydarzy. Nie ma już tego napięcia, ciekawości i nadziei, że wyjdzie tak, jak sobie wymarzyliśmy. Jednym z takich wydarzeń jest konfirmacja. W części parafii w naszym Kościele przystępuje się do niej w gronie przyjaciół i[...]
– 5. Zjazd Młodych Dorosłych już za nami Prawie stu młodych dorosłych z całej Polski zgromadziło się w dniach 17–19 kwietnia 2026 roku w Wiśle-Jaworniku, by budować relacje z Panem Bogiem, a także ze sobą nawzajem. Zwrócenie uwagi na budowanie relacji nie jest przypadkowe, ponieważ cały zjazd zorganizowany był pod hasłem „RelacJa?”. Pełnoletnia młodzież zjechała do Wisły z niemal wszystkich diecezji Kościoła. Była nawet osoba z Wielkiej Brytanii! Słowa pozdrowienia w imieniu diecezji cieszyńskiej przekazał uczestnikom ks. Mateusz Mendroch, duszpasterz młodzieży diecezji cieszyńskiej. Następnie utworzono dwuszereg i na zasadzie koła zębatego każdy mógł przywitać się i porozmawiać przez chwilę z każdym z osobna. Piątkowy wieczór to zorganizowany just-dance, karaoke, mini-dyskoteka oraz strefa gier. Sobotnie zajęcia[...]
T radycyjnie, choć wcale bym nie chciał, piszę o rzeczach, które mnie w naszej ewangelickiej społeczności drażnią. Ujmując to ładniej: pobudzają moje neurony do wzmożonej pracy analitycznej. Aby tradycji stało się zadość, będzie tym razem o tradycjach i zwyczajach. Czy tradycje są dla człowieka, czy człowiek dla tradycji? Czy to pytanie coś nam przypomina? Może jakąś frazę z Biblii? Jezus rozprawia się z tradycjami/zakonem jednym w sumie hasłem: „Szabat jest ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu” (Mk 2,27). Zwyczaj szabatu spokojnie można nazwać tradycją, ale tą najwyższej rangi – świętą, z Bożego nakazu. A my często bylibyśmy chętni „ginąć” za tradycje najniższego rzędu. Tam, skąd pochodzę, kościoły bywają tak zimne, że wchodząc, parafianie śmieją się, że przyszli na niedzielne morsowanie.[...]
C zas spędzany na nabożeństwie jest dla mnie bardzo cenny, przeżywanie dialogu z naszym Panem wiele mi daje. Wierzę, że dobrze zaczynać dzień od takiej wspólnoty. To dobrze, że z perspektywy obchodzonego w naszym Kościele Roku nabożeństwa ewangelickiego koncentrujemy się na różnych zagadnieniach związanych z nabożeństwem. Wymieniamy się doświadczeniami, próbujemy poszerzać perspektywę. Zadajemy sobie ważne pytania. Niedzielny poranek to czas wsłuchiwania się w Słowo Boże. Skoro mówimy o nabożeństwie, warto posiłkować się fragmentami, które do tych kwestii nawiązują. Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie znajdziemy opisy zgromadzeń religijnych. Tora – w szczególności 3 i 4 Księga Mojżeszowa, Księgi Kronik oraz Księga Nehemiasza zawierają opisy, jak należy składać ofiary, jaki powinien być rytm nabożeństw i sprawowanego[...]
Przedstawiamy młodzieżówki – PSZCZYNA Spotkania młodzieżowe w parafii w Pszczynie gromadzą przede wszystkim uczniów klas ósmych oraz szkół średnich, ale mile widziani są także konfirmanci i młodzi dorośli. Odbywają się regularnie w każdy piątek o godzinie 17.30. To stały moment tygodnia dla wielu młodych osób, które chcą spędzić czas we wspólnocie, rozwijać swoją wiarę i po prostu być razem. Nasze spotkania mają różnorodny charakter, jednak najczęściej odbywają się według pewnego schematu. Centralnym punktem jest temat, który prowadzi ksiądz lub jedno z nas. To czas wspólnego zastanawiania się nad wiarą, Kościołem i codziennością. Ważnym elementem spotkań jest uwielbienie, które prowadzi nasz mały zespół. Nie brakuje również spotkań o luźniejszym charakterze – pełnych integracji, gier i dobrego jedzenia. Gramy w[...]
Nabożeństwo trafia w pierwotną potrzebę człowieka. Daje obecność, rytm, wspólny język, poczucie, że „nie jestem sam”. Jest jednak czymś więcej niż plastrem na samotność, bo prowadzi do sacrum, do spotkania z Bogiem. Badania wciąż wracają do tego samego wniosku: więzi społeczne realnie wpływają na zdrowie i długość życia, a izolacja potrafi człowieka fizycznie „zjadać”. I dlatego „samotny wilk” z filmów jest świetnym bohaterem, tylko że to zwykle nie on przekazywał swoje geny dalej. My jesteśmy spadkobiercami tych, którzy trzymali się wspólnoty, wracali do ognia, do ludzi, do rytuału. Człowiek jest gatunkiem stadnym nie z mody, ale z konstrukcji. W tym sensie nabożeństwo trafia w bardzo pierwotną potrzebę. Daje to, czego brakuje w świecie rozproszonym: obecność, rytm, wspólny język, poczucie, że „jestem widziany”, „nie[...]



