miniatura

Wiem, niezbyt odkrywczo brzmi stwierdzenie, że czas płynie szybko. Powtarzamy jednak ten banał przy okazji urodzin, różnych jubileuszy, przy końcu roku kalendarzowego i kościelnego. Wydaje mi się, że nie tak dawno pisałem, o co chodzi w adwencie, a tu trzeba sporządzić kolejny felieton, najlepiej na ten temat. I jak tu nie westchnąć, że czas biegnie za szybko?W parafii w Katowicach diakon Dorota Obracaj zaproponowała, żeby w każdą sobotę przed niedzielą adwentową organizować spotkania pod hasłem „Rodzinny adwent”. Czyli zaprosić rodziny, aby rozmawiać o adwentowych tradycjach i je realizować. No to zapytajmy: jakie mamy adwentowe tradycje? Na pierwsze miejsce wysuwa się – przynajmniej u mnie – wieniec adwentowy. W sobotę przed 1. Niedzielą w Adwencie będziemy mówić o wieńcu i robić adwentowe wieńce. Co jeszcze robimy w adwencie?[...]

miniatura

Za nami dzień 1 listopada, który jako ewangelicy obchodzimy jako „Pamiątkę Umarłych” i „Pamiątkę Świętych Pańskich” (patrz: Z Biblią na co dzień, Śpiewnik ewangelicki). Chociaż w niektórych parafiach pielęgnowana jest tradycja, że zmarłych wspomina się w ostatnią niedzielę roku kościelnego, czyli w Niedzielę Wieczności.Zastanawiałem się, dlaczego 1 listopada ludzie tak tłumnie odwiedzają cmentarze. Jadą przez pół Polski, stoją w korkach, narażają się na wypadki. Odpowiedź dostałem w mediach. Proboszcz jednej z rzymskokatolickich parafii tłumaczył, że oto otworzyła się furtka i można nie tylko 1 listopada, ale również w ciągu następnych 8 dni odwiedzić groby bliskich, pomodlić się w ich intencji i uzyskać dla nich odpust. Ta wypowiedź mnie zaciekawiła. Zacząłem szukać i okazało się, że ze względu na COVID-19 cały[...]

miniatura

Nie tak dawno jakże hucznie, podniośle i radośnie świętowaliśmy 500 lat odnowy Kościoła. W tym roku, całkiem niedawno, obchodziliśmy Pamiątkę Reformacji już po raz 504. Może warto dziś zapytać, czy nadal mamy w sercach i codziennym życiu ten entuzjazm i dumę, że jesteśmy dziedzicami Reformacji? Czy to, co powstało w wyniku wystąpienia Marcina Lutra, a co można nazwać pryncypiami luteranizmu, jest w nas żywe i ożywiające?Muszę przyznać, że nie wiem dlaczego w tym roku przeoczyłem i nie napisałem ani słowa o jubileuszu 500 lat wystąpienia Marcina Lutra na sejmie w Wormacji, co miało miejsce 18 kwietnia 1521 roku. Dlatego chciałbym swój błąd naprawić i podziękować wszystkim, którzy o tym pamiętali, zwłaszcza parafiom, które przygotowały nabożeństwa, koncerty, wystawy, przedstawienia. W 1521 roku Marcin Luter był już postacią dobrze[...]

miniatura

Kto jechał na urlop do Chorwacji przez Słowenię, ten na pewno zauważył bardzo ładne, nieduże kościoły, które znajdowały się na szczycie wzniesień czy niewysokich gór. Poniżej w dolinie była wioska. Piękne widoki. Z daleka widać też, że kościółki są bardzo zadbane.Gdy patrzę na takie kościoły, zawsze się zastanawiam, dlaczego zostały wybudowane na górze. Odpowiedź biblijno-teologiczna jest dosyć prosta. Góry mają ważne znaczenie w Biblii. Świątynia w Jerozolimie została wybudowana na wzniesieniu, na szczycie. Sama Jerozolima jako miasto święte jest umiejscowione na wzgórzach. Do Jerozolimy się nie wchodziło, lecz wstępowało – jakby po schodach. Mojżesz wchodził na górę, żeby spotkać się i rozmawiać z Bogiem. Pan Bóg objawiał się na górach – przypomnijmy tylko Synaj czy Karmel. Najdłuższe kazanie Pana Jezusa zostało[...]

miniatura

Od czasu do czasu zdarza się, że przy wyjściu z kościoła po nabożeństwie ktoś z uczestników powie: „Dzisiaj ksiądz miał bardzo ładne kazanie”. Ktoś inny powie trochę inaczej: „Bardzo dobre kazanie, proszę księdza – tak trzymać”. Dla księdza jest to miłe, budujące i zachęcające do służby zwiastowania.Po jednym z nabożeństw transmitowanych w Internecie, zadzwoniła do mnie pewna pani, spoza naszej parafii i chwaliła, że miałem bardzo dobre kazanie, takie pod jej „nutę” – było w nim „wszystko, co w kazaniu powinno być”. Z kolei kiedy indziej usłyszałem od bardzo pobożnego człowieka po nabożeństwie, że „wyszedł z kościoła głodny”. Tu rodzą się ważne pytania: Kiedy kazanie jest dobre? Kiedy kazanie jest ładne? Kiedy budujące? Kiedy nie zaspokaja głodu serca i duszy? Czy wtedy, kiedy jest miłe i chwali słuchaczy?[...]

miniatura

Zamieszczone w tytule felietonu pytanie kierowane jest przede wszystkim do czytelników ze Śląska, ale nie tylko. Ja o Henryku Sławiku dowiedziałem się w 2014 roku. Uchwałą Sejmiku Województwa Śląskiego rok 2014 został ogłoszony rokiem Henryka Sławika w 120. rocznicę jego urodzin i 70. rocznicę jego śmierci. Jako biskup diecezjalny brałem udział w odsłonięciu pomnika Henryka Sławika i Józsefa Antalla w Katowicach na placu obok Spodka przed Międzynarodowym Centrum Kongresowym.Niedawno, w połowie lipca br., uczestniczyłem w odsłonięciu pomnika Henryka Sławika w Jastrzębiu-Zdroju, w dzielnicy Szeroka, kiedyś miejscowości, w której urodził się Henryk Sławik. Czas na odpowiedź, kim był nasz bohater. Uczestnik powstań śląskich. Związany z Polską Partią Socjalistyczną Józefa Piłsudskiego. Mimo braku wykształcenia – ukończył tylko szkołę[...]

miniatura

Letnie miesiące zaskoczyły nas anomaliami – a może już nie anomaliami – pogody. Huragany, ulewne deszcze, a w konsekwencji powodzie, zniszczone domy i przede wszystkim śmierć wielu osób. Można powiedzieć, że odetchnęliśmy od pandemii, ale w zamian spotyka nas coś innego.Co to się dzieje na świecie?! Od dziesięcioleci nie ma wojen ogólnoświatowych, a coraz bardziej zaczynamy się lękać o nasze zdrowie, życie, o nasz majątek. Niedawno czytałem wywiad ze znaną szwedzką pisarką, której nazwisko może niejednemu czytelnikowi kryminałów jest znane. To Camilla Läckberg, autorka takich książek jak: Księżniczka z lodu, Kamieniarz, Lodowiec. Pisarka powiedziała: „Ludzie lubią myśleć, że są panami ziemi. Pandemia uderzyła nas bez zapowiedzi, dobitnie nam uświadamiając, że to bujda. Nie mamy nad ziemią kontroli”. Nie mamy nad ziemią[...]

miniatura

Urlop jest dla mnie okazją do przeczytania książek, na czytanie których normalnie nie ma czasu. W tym roku udało mi się przeczytać kilka, z których chciałbym zwrócić uwagę na jedną. To Felietony zza hołdy ks. Grzegorza Strzelczyka.Autor pochodzi z Piekar Śląskich jest obecnie proboszczem parafii św. M. Kolbego w Tychach, a niektórzy twierdzą, że został skierowany do podrzędnej parafii za karę, ponieważ zbyt otwarcie krytykował Kościół Rzymskokatolicki i biskupów. Jest również pracownikiem naukowym Uniwersytetu Śląskiego, a od grudnia 2020 roku członkiem Zarządu Fundacji św. Józefa Konferencji Episkopatu Kościoła Rzymskokatolickiego. Celem fundacji jest „ochrona dzieci i młodzieży we wspólnocie Kościoła Katolickiego oraz budowanie efektywnych struktur pomocy wspierających uzdrowienie osób zranionych i zapobieganiem kolejnym[...]

miniatura

Mamy wakacje, czyli czas urlopów. Po co jest urlop? Naiwne pytanie. Żeby odpocząć. Słusznie, każdy człowiek pracujący, niezależnie czy fizycznie, czy umysłowo, potrzebuje odpoczynku.Wielu liczy dni tygodnia i z utęsknieniem czeka na weekend. Ja z utęsknieniem czekam na urlop. Termin urlopu wpisuję do kalendarza najpóźniej w marcu. Gdybym zwlekał, a już tak się kiedyś stało, to nie mógłbym na urlop pójść. Do kalendarza dopisywane są spotkania, uroczystości, w których trzeba uczestniczyć i okazuje się, że nie ma nawet tygodnia, w którym nie byłoby jakiegoś dnia zajętego przez wydarzenia. Planowania urlopu nauczyli mnie przyjaciele z Niemiec. Planowaliśmy spotkanie, odwiedziny i ciągle słyszałem od nich: „W tym terminie nie mogę, bo jestem na urlopie”. „A może zmienisz termin urlopu?” – proponowałem. Patrzyli zdziwieni i zaskoczeni[...]

miniatura

Jak co roku przed Wielkanocą przed naszym kościołem w Katowicach pojawiła się kwiatowa róża Lutra z kolorowych bratków. Bardzo cieszył mnie jej widok. Niestety, stała się rzecz straszna. Nie dość, że bratki się nie rozwinęły, to w ogóle zmarniały. Zastanawiałem się, dlaczego? Co się stało?Okazało się, że kwiatki miały zbyt sucho, a na dodatek przeszedł przymrozek i zmarzły. Podobno bratki są odporne na mróz. Jednak gdy nie są zbyt silne, tracą odporność i wtedy nawet niewielki przymrozek może je pokonać i zniszczyć. Patrząc na ginące kwiatki pomyślałem, że podobnie jest z nami w dobie koronawirusa. Wydaje się, że nic nam nie grozi. Jednak osłabienie organizmu z powodu innych chorób sprawia, że zbiera on obfite żniwo. Co robić? Przed kościołem nasadziliśmy nowe kwiaty. Żeby historia się nie powtórzyła, poleciłem zamontować w[...]