miniatura

Kilka lat temu dotarła do mnie smutna wiadomość, że kolega z klasy licealnej ciężko zachorował i zmarł. Jednak niedawno w Pszczynie podszedł do mnie człowiek, który wydawał mi się znajomy i pozdrowił mnie: „Cześć”. Szukałem w pamięci, kto to może być. Przypominał kolegę z klasy licealnej, ale przecież wiedziałem, że on nie żyje. Nieznajomy, widząc moją niepewną reakcję, mówi trochę rozdrażniony: – No co, kolegi z klasy nie poznajesz? Tak bardzo się zmieniłem? – Wiesz, teraz poznaję – nieśmiało odpowiadam – ale nie spodziewałem się, że cię tu spotkam. – Jak to się nie spodziewałeś – mówi kolega – przecież tu od zawsze mieszkam. Kilka lat temu trochę chorowałem, ale Bogu dzięki, wyszedłem z choroby. To jednak był on. Ten, o którym słyszałem, że nie żyje. Było mi bardzo głupio. Chwilę porozmawialiśmy i[...]

miniatura

Za nami kolejne święta wielkanocne. I w tym roku wielkanocna radość została trochę przygaszona. Dwa lata temu z powodu pandemii nie mogliśmy się spotkać na nabożeństwach wielkanocnych. W ubiegłym roku było trochę lepiej. Kościoły zostały otwarte, ale liczba miejsc w kościołach była ograniczona. Teraz okropna wojna w Ukrainie, a wraz z nią napływające do nas informacje o śmierci żołnierzy i cywilów sprawiają, że jakby dobrowolnie, świadomie tłumiliśmy czy przygaszaliśmy radość ze zmartwychwstania. Jak się radować pełną piersią, gdy obok cierpienie i śmierć? Jednak nie możemy się poddać melancholii, rezygnacji, smutkowi. Musimy szukać wielkanocnej radości i ją przekazywać, zwłaszcza cierpiącym, przeżywającym żałobę, obawiającym się śmierci. Dlatego zmieniam ton. Z Wielkanocą kojarzy się zajączek. W wielu domach, a także w[...]

miniatura

Pewnie powinienem teraz pisać o Wielkanocy albo wojnie w Ukrainie. Będzie jednak inaczej. Czas wielkanocny będzie trwał kilka tygodni. O wojnie, która tak bardzo nas obchodzi i dotyka oraz o jej skutkach będziemy mówić jeszcze nie raz. Wprawdzie coraz więcej uchodźców widzimy wśród nas i obok nas. Trzeba tu chyba zacytować słowa Pana Jezusa, kierowane do uczniów, że biednych, czyli potrzebujących pomocy i wsparcia zawsze mieć będziemy. Dlatego postanowiłem poświęcić ten felieton człowiekowi, który był wybitnym naukowcem, lekarzem, ale dla mnie przede wszystkim chrześcijaninem i człowiekiem pisanym przez duże „C”. Tym człowiekiem był zmarły 19 marca 2022 roku prof. Marian Zembala. Lekarz, kardiochirurg, dyrektor Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu, radny sejmiku województwa śląskiego, minister zdrowia. Doktor od Serca – tak został[...]

miniatura

Gdy piszę te słowa, nadal trwa wojna w Ukrainie, obok której nie można przechodzić obojętnie. Nie przechodzimy obojętnie, tak sądzę, obok tych, którzy do nas przybywają z Ukrainy. W zdecydowanej większości to matki z dziećmi i ludzie starsi. Najczęściej zagubieni, bezradni, potrzebujący pomocy i wsparcia – przynajmniej w pierwszych dniach pobytu w Polsce. Potem próbują się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Jakoś sobie radzić, żeby nie być ciężarem. Jednak nie o wojnie chcę dzisiaj pisać, chociaż temat, który podjąłem, ma wydźwięk konfrontacyjny: post czy pasja? Kończy się powoli okres roku kościelnego, który jest nazywany czasem pasyjnym lub czasem postu. Chociaż dotyczy to tego samego okresu, jednak nie możemy powiedzieć, że post znaczy to samo, co pasja. Nie mogę postawić między tymi dwoma pojęciami znaku równości! Ktoś powie, że[...]

miniatura

Pandemia, czyli ogólnoświatowa walka z wstrętnym koronawirusem wydaje się dobiegać końca. Moglibyśmy odetchnąć z ulgą. Niestety mamy coś znacznie gorszego i niebezpieczniejszego – wojnę. Wojna nigdy nikomu nie przyniosła pożytku. Przez 80 lat żyliśmy we względnym pokoju i wydawało się, że żadne państwo, żaden przywódca nie odważy się na rozpętanie wojny. Zaatakowanie sąsiada. Zabijanie bezbronnych ludzi, w tym dzieci. A jednak to się stało. Okazuje się, że ludzie w swoich decyzjach bywają nieobliczalni. Dla wielu pokój i życie tysięcy ludzi nic nie znaczą. Wygrywa ideologia, przeświadczenie o swojej słuszności, przekonanie o swojej mocy. Wojna jest sprzeczna z wolą Bożą. Niszczenie jest sprzeczne z wolą Bożą. Zabijanie jest sprzeczne z wolą Bożą. Nienawiść jest sprzeczna z wolą Bożą. Pokój i czynienie pokoju – to wola[...]

miniatura

Rok 2022 można śmiało nazwać rokiem wyborczym. W wielu parafiach będzie wybierana rada parafialna. We wszystkich parafiach odbędą się wybory delegatów do synodów diecezjalnych. Kolejnym krokiem będą wybory rad diecezjalnych i delegatów do Synodu Kościoła. Natomiast podczas wiosennej sesji Synodu Kościoła odbędą się wybory radców konsystorza. Konsystorz to liczący osiem osób nasz kościelny rząd. Prezesem konsystorza, czyli takim premierem jest z urzędu biskup Kościoła. Synod Kościoła wybiera świeckiego wiceprezesa oraz trzech radców duchownych i trzech radców świeckich. Kadencja konsystorza podobnie jak kadencje wszystkich gremiów zarządzających w Kościele trwa pięć lat. Wybory konsystorza zawsze wywołują wiele emocji, dyskusji – od tego, jaki będzie konsystorz, w dużej mierze zależy funkcjonowanie całego Kościoła. Podobnie jest w[...]

miniatura

Tematykę Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan w roku 2022 przygotowali chrześcijanie z Bliskiego Wschodu. Może dla kogoś jest to zaskoczeniem, że na Bliskim Wschodzie są chrześcijanie? Tak, są – i walczą o przetrwanie, ponieważ ich liczba zmniejsza się drastycznie. Dlatego jedni skupiają się na zahamowaniu procesu zmniejszania się liczby wiernych, inni kładą nacisk na jakość świadectwa i życia duchowego w niewielkich wspólnotach. Chrześcijanie z Bliskiego Wschodu zastanawiają się również nad tym, jaki model społeczeństwa obywatelskiego, różnorodności i współistnienia z muzułmanami i żydami mogą zaoferować regionowi i zglobalizowanemu światu. Nie dziwmy się zatem, że jako główny temat modlitewnego tygodnia zaproponowali werset z Ewangelii Mateusza 2,2 „Zobaczyliśmy Jego gwiazdę na Wschodzie i przyszliśmy oddać Mu pokłon”. Jak[...]

miniatura

W roku 2022 towarzyszy nam hasło biblijne, którym są słowa Pana Jezusa zapisane w Ewangelii Jana: „Tego, który do mnie przychodzi, nie odrzucę” (J 6,37; BE). Te słowa są dla mnie jakby kontynuacją zaproszenia zapisanego przez ewangelistę Mateusza: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie” (Mt 11,28; BE). Jezus zaprasza wszystkich, zwłaszcza tych, którzy są czymś obciążeni i strudzeni. Kto nie niesie w życiu jakiegoś ciężaru, nie zna, co to trud. Pan Jezus zapewnia, że nikogo nie odrzuci. Do nikogo się nie odwróci plecami, nikogo nie zlekceważy, nie okaże pogardy. Przeciwnie – da ukojenie każdemu. Przed kościołem w Katowicach pojawił się baner ilustrujący hasło roku. W wyciągniętej ręce Jezusa znajduje się chleb. Po chleb sięga druga dłoń. Czemu taka ilustracja? Ponieważ Pan Jezus powiedział te[...]

miniatura

Jaki będzie nowy rok? Nie wiemy. Rok 2019 pamiętamy jako w miarę dobry i spokojny. Na początku następującego po nim roku życzyliśmy sobie, żeby nie był gorszy od poprzedniego. Jednak lata 2020 i 2021 do dobrych, spokojnych i bezpiecznych nie należały. Dlatego teraz w noworocznych powinszowaniach pojawiało się życzenie, żeby był lepszy niż poprzednie. Przeważało życzenie zdrowia. W domyśle: żeby nie dopadł nas koronawirus i żebyśmy nie musieli udać się do szpitala. Taka konieczność zawsze wiązała się z lękiem i obawami. W czasach panowania koronawirusa te lęki i obawy zostały spotęgowane. Ministerstwo zdrowia przygotowało reklamę: „Planuję długie życie”. To hasło kampanii informacyjno-edukacyjno-promocyjnej, której celem jest poprawa stanu wiedzy społeczeństwa na temat postaw prozdrowotnych i zachęcenie do badań profilaktycznych,[...]

miniatura

Piszę ten felieton w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Takie poświąteczne refleksje i spostrzeżenia. Oczywiście już pojawiły się głosy, że święta w 2021 roku były zbyt krótkie. Znów słyszałem: święta, święta i po świętach. Znów też słychać narzekania: „Po co tyle szykowania? Tyle jedzenia zostało. Ale jestem objedzony, chyba przybrałem na wadze”. A mnie ciekawi, czy pojawi się w nas pytanie: Co, oprócz dodatkowych kilogramów, dały nam te święta? Czy w święta spotkałem Zbawiciela? Czy doznałem pokoju i radości? Czy odczułem, poznałem, że jestem ukochanym dzieckiem Bożym? Podczas tych świąt wielokrotnie mogliśmy, jeśli oczywiście chcieliśmy, usłyszeć wezwanie, żeby pójść i oglądać. Śpiewaliśmy albo przynajmniej słuchaliśmy o tym w kolędach. Święta Bożego Narodzenia są świętami wędrowania i oglądania.[...]