miniatura

– jak reagujemy na Bożą wolę?   Bóg tak chciał. To zdanie może budzić różne skojarzenia. Kiedy na kilku spotkaniach poprosiłem o wypowiedzenie pierwszej myśli, która powstaje w głowach słuchaczy po jego usłyszeniu, prawie za każdym razem pojawiała się kwestia pogrzebu, śmierci i trudnych doświadczeń. Kolejne wypowiedzi ułożyły się w następującą listę: Boża wola, nieuniknione, bezsilność, zrzucenie odpowiedzialności, bunt, nieznane, wyzwanie, opór, plan. Pewnie każdy z nas mógłby dodać jeszcze własne skojarzenie. Prawdopodobnie wszystkie te skojarzenia będą świadczyć, że sformułowanie „Bóg tak chciał” konfrontuje nas z kwestią Bożej woli i naszej na nią reakcji. Tak, wiemy, że Boża wola jest tym, co najlepsze, jednak nie zawsze łatwo jest ją zaakceptować. Przyjrzyjmy się czterem bohaterom biblijnym i zastanówmy się,[...]

miniatura

  Od pewnego czasu czuję nieopisaną tęsknotę za ziemią, za naturą. Mam czasami wrażenie, że ona mnie wzywa, że jestem gotowa zostawić to, co mam tu, w wielkim mieście, i uciec gdzieś na koniec świata. Gdy rozpoczyna się rok szkolny i ogrom obowiązków, wspomnieniami jestem często na stokach Beskidu Niskiego, tych prawie bezludnych gór. Widzę zachody słońca z okna domu i nic więcej poza łąkami i lasami. Odnajduję w sobie dziecinną radość z małych rzeczy. Wspominam chwile, gdy wakacyjną porą tuliłam się w bale siana lub gdy przytulałam drzewa w lesie – tak, przyznaję się, kocham to robić. Tęsknię za ziemią i może teraz tęsknię w sposób szczególny, bo czas Dziękczynnego Święta Żniw, jest ku temu dobrą okazją. W cyklu życia Przeczytałam kiedyś i potwierdziło to moje wrażenie, że grzebanie w ziemi czy tęsknota za tym jest[...]

miniatura

  Mówi się, że przysłowia są mądrością narodu i wiele w tym prawdy. To proste, łatwe do zapamiętania sentencje, które powstawały w oparciu o wielowiekowe doświadczenia pokoleń. Często nie wiemy, że wiele z nich opiera się na mądrości zawartej w Biblii. Jedno z przysłów mówi, że „pycha przed upadkiem chodzi”, a pochodzi ono z Przypowieści Salomona: „Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną” (Prz 16,18). W Piśmie Świętym znajdujemy też wiele przykładów ilustrujących tę mądrość, a przypadki popadnięcia w pychę zdarzały się nawet znakomitym postaciom, które uwierzyły w swoją wspaniałość, co doprowadziło je do zguby. Siostra Mojżesza i Aarona Jedną z takich osób była starotestamentowa Miriam. Jej imię było popularne w Izraelu, więc aby odróżnić ją od innych kobiet dodaje się: siostra Mojżesza i[...]

miniatura

„Setki, tysiące razy słyszałam kobiety mówiące: »Wiedziałam, że powinnam była posłuchać głosu intuicji. Przeczuwałam, że powinnam/nie powinnam była zrobić tak i tak, ale nie usłuchałam«. Karmimy głęboką intuicyjną jaźń, słuchając jej i idąc za jej radą. (…) Jest jak mięśnie w ciele. Jeśli mięśni się nie używa, w końcu zanikają. Z intuicją jest dokładnie tak samo: nie karmiona, nie używana, ulega atrofii”. Te słowa z książki Clarissy Pincoli Estes od pewnego czasu nurtują mnie i prowadzą w poszukiwaniu sensów i drogi do siebie. Intuicja, słowo powszechnie znane i używane, często ma niejednoznaczne konotacje i różnie się kojarzy. Mam czasami wrażenie, że rozmawiając z chrześcijanami nie należy go używać. Chrześcijanie a intuicja Jedni zdecydowanie preferują konieczność zracjonalizowania wszystkiego, co przydarza[...]

miniatura

  Lot jest postacią drugoplanową, która pozostaje w cieniu jego stryja Abrahama. Nie zmienia to faktu, że jego życie warto przeanalizować. Możemy zdziwić się, jak historia jego życia wychodzi naprzeciw współczesnym wyzwaniom. Lot był synem Harana, który z kolei był bratem Abrahama. Kiedy patriarcha otrzymał od Boga polecenie wyjścia z Haranu do ziemi kananejskiej, zabrał ze sobą swojego bratanka (por. 1 Mż 12,5). Trudno powiedzieć, jaki los spotkałby Lota. Pewne jest to, że wyruszając w podróż z Abrahamem nie tylko mógł spodziewać się przygody, ale przede wszystkim otoczony został opieką bliskiego, a zamożność, autorytet i pozycja stryja dawała mu poczucie bezpieczeństwa i szansę na dostatnie życie. W tamtych czasach dostać się pod „parasol ochronny” tak wpływowego człowieka jak Abraham, było wielkim szczęściem, o które inni[...]

miniatura

  Zastanawiam się czasem, czy apostołowie mieli jakieś kaznodziejsko-prorockie wzorce. Czy mówili między sobą na przykład: „Chciałbym być jak Izajasz albo Daniel, albo jak Amos”. Niestety wątpię, aby ktokolwiek marzył: „Panie, uczyń mnie podobnym do Jonasza! Zrób ze mną to, co zrobiłeś z Jonaszem!”. Prorok bywał krnąbrny, uparty, obrażalski, niecierpliwy i porywczy. Nie wykonał z ochotą właściwie żadnego polecenia Boga. Gdy Wszechmocny mówił: „Idź w prawo”, on szedł w lewo. Gdy usłyszał „Idź do Niniwy”, poszedł do Tarszyszu, czyli w przeciwnym kierunku. Zasłynął głównie z tego, że został połknięty przez wielką rybę, trzy dni spędził w jej wnętrzu, a następnie – przepraszam za dosadność – został wypluty na plażę i nie chcąc ryzykować dalszych nieprzyjemności, poszedł w końcu we wskazanym kierunku,[...]

miniatura

  Razem z żoną dziękujemy właśnie za ósmą rocznicę ślubu. Jestem wdzięczny Bogu za każdy dzień, w którym mogłem uczyć się bycia mężem, a też już od prawie siedmiu lat bycia tatą. Nie tylko nasza rocznica, ale także dwa śluby, na których byliśmy niedawno, skłoniły mnie do refleksji. Oba były nowym doświadczeniem. Jeden odbywał się w plenerze i był ślubem kościelnym, a drugi zawarty został w urzędzie stanu cywilnego. Śluby, w których do tej pory uczestniczyłem, zawsze odbywały się w kościele. My także swego czasu zdecydowaliśmy, że chcemy przed Bogiem ślubować, że będziemy troszczyć się o miłość, wierność i wspólne życie, prosząc o błogosławieństwo, do dnia, kiedy to On postanowi nas rozdzielić, zabierając do siebie. Przez te osiem lat, jak pokazują dane Głównego Urzędu Statystycznego, jedna trzecia, a w[...]

miniatura

  W relacjach ewangelistów najbardziej fascynują mnie zapisy o spotkaniach Jezusa z różnymi ludźmi. Jestem zadziwiony tym, jak różni ludzie, z różnymi motywacjami, z różnych powodów, stają przed Jezusem i są konfrontowani z najistotniejszymi dla ich życia sprawami. Te spotkania mają konkretny wynik. Zwykle pozytywny, czasami negatywny. Bywało tak, że ludzie odchodzili od Jezusa i już nie wracali. Dziś chcę jednak przyjrzeć się dwóm spotkaniom z Jezusem, których wyniki nie dają pełnego prawa stwierdzić: „i żyli długo, i szczęśliwie”. Spójrzmy na spotkanie Jezusa z Nikodemem (zob. J 3,1-21) i z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie (zob. J 8,1-11). Wybrałem te dwa spotkania, ponieważ dotyczą skrajnie różnych w naszych oczach osób. Nikodem to ogromna religijna wiedza, nieskalana moralnie postawa, najwyższy społeczny szacunek. Na drugim[...]

miniatura

  Rok 1945. Świat zmaga się z bolesnym doświadczeniem czasu kończącej się wojny. Na scenę amerykańskiego teatru trafia musical Carousel (Karuzela). Niełatwa do opowiedzenia historia o trudnych międzyludzkich relacjach – przemocy, miłości, poświęceniu. Wśród wszystkich utworów skomponowanych przez Richarda Rodgersa do słów Oscara Hammersteina jest jeden, który często rozbrzmiewał całkiem niedawno – w trudnym czasie nasilonej pandemii. Krótka historia jednego przeboju Jego wykonania podejmą się później takie gwiazdy, jak: Frank Sinatra, Roy Orbison, Judy Garland czy Johnny Cash. Swoją wersję nagra też Elvis Presley i umieści ją na albumie z muzyką gospel. Najbardziej znana chyba jednak po dzień dzisiejszy wersja piosenki You’ll Never Walk Alone pochodzi z 1963 roku i została nagrana przez liverpoolski zespół Gerry and the[...]

miniatura

Są rzeczy, które jako ludzkość musieliśmy definitywnie pożegnać. Są też takie, ze stratą których nie powinniśmy się pogodzić nigdy. Nadzieja jest wśród nich. Musi trwać, niezależnie od okoliczności. Choćby najtrudniejszych. Sarajewo – sen o niepodległości Zaczęło się trzydzieści lat temu, 5 kwietnia 1992 roku. Tego dnia Bośnia i Hercegowina ogłosiła swoją niepodległość. Wcześniej niemal jednogłośnie zdecydowano o tym w referendum. Nieuznanym przez Serbów, czyli około jedną trzecią obywateli. Jugosławia miała się rozpaść, ale bardzo krwawo. Od chwili ogłoszenia niepodległości wśród drzew na górach okalających Sarajewo pojawiły się pierwsze czołgi. Za nimi moździerze, karabiny, wyrzutnie rakiet i chyba siejący najwięcej strachu – snajperzy. Pierścień wokół miasta zaczął się zaciskać. Nigdzie nie było bezpiecznie.[...]