miniatura

  Towarzyszą nam od zarania dziejów. Są niezwykle ważne w kulturze ludzkości. W naszej osobistej historii pojawiają się pewnie wcześniej niż świadoma pamięć. Pomimo to, właśnie opowieści przekazują nam wzorce pozytywne i przestrzegają przed negatywnymi. Budują społeczności, wprawiają w ruch machinę dziejów, uskrzydlają lub tonują. Sprawiają, że jedni ludzie budują statki, aby odkryć, co znajduje się za wielką wodą, a inni zamykają się w hermetycznej strukturze własnych wierzeń i praw. Wszystko zaczyna się od wspólnego spędzania czasu na słuchaniu, czasami wielokrotnie, historii opowiadanych przez wieki, które tworzą kody kulturowe, jednoczą, spajają i dla których nie ma barier geograficznych. Różne tradycje – wspólne dobro W świecie arabskim ich nośnikiem jest Hakawati – ktoś, kto zawodowo, jeżeli można tak powiedzieć,[...]

miniatura

  Są fragmenty Biblii, które sprawiają czytelnikom oraz interpretatorom sporo problemów. Są chrześcijanie, którzy skłaniają się ku dosłownemu rozumieniu tekstu, inni uwzględniają znaczenie przenośne. Kościół luterański interpretując Biblię nie traktuje jej jako jednolitego dzieła, lecz uwzględnia różne gatunki literackie w jej obrębie, a także tło historyczne i kulturowe. Jednym z często interpretowanych tekstów, zarówno pod kątem teologicznym, jak i literackim, jest historia pierwszego grzechu Adama i Ewy zapisana w 1 Mż 3. Proponowane tu refleksje nie są egzegezą biblijnego tekstu, a raczej luźnymi przemyśleniami, które mogą nam pomóc lepiej zrozumieć samych siebie. Historia z drzewem w tle Każdy, kto chciałby rozumieć trzeci rozdział 1 Mż dosłownie, może popaść w konsternację w związku z tym, jaki obraz Boga i człowieka[...]

miniatura

  Nie mogę się już doczekać, by zaśpiewać w wielkanocny poranek: „Śmierć pokonana, zasłona rozdarta. Zamilkł już grzech i zamilkł grób. Głośno grzmi niebo, chwałę Twą wielbiąc, bo z martwych wstał nasz Pan i Bóg”. Nieprawdopodobnie to brzmi, prawda? Prawdę mówiąc, cała historia zmartwychwstania opisana w Biblii jest niesamowita. I momentami tak nieprawdopodobna, tak piękna, że wydaje się aż nierealna! Czego tu nie ma: słoneczny poranek, aniołowie siedzący na odwalonym z grobu kamieniu, biegnące, podekscytowane kobiety, Jezus ukazujący się nagle w różnych miejscach. Tryumf szatana? Można by nieco trywialnie powiedzieć: triumf na całej linii. Ale… tak, zanim nastąpił triumf, przedtem wydarzyło się wszystko, co najgorsze: hańba, ból, cierpienie, piekło. Wydawało się, że Jezus poniósł porażkę i to szatan święcił[...]

miniatura

Motto: „Jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia” (Rz 5,19). Miała na imię Helena. Była matką Konstantyna – cesarza, który w 313 roku zalegalizował chrześcijaństwo w Cesarstwie Rzymskim. Przekroczyła już 80 rok życia, ale wciąż miała jedno niezrealizowane marzenie – odwiedzić miejsce ukrzyżowania Jezusa Chrystusa. Udała się więc do Jerozolimy. Niestety, ku jej wielkiemu zaskoczeniu, czekało ją wiele trudności i rozczarowań. Od ukrzyżowania Zbawiciela minęło już ponad trzysta lat i dotychczas – rzecz co najmniej dziwna – nie było słychać, aby ktokolwiek szukał miejsca egzekucji Jezusa tytułowanego Chrystusem. Mało tego, gdy Helena, mając za wskazówkę ewangeliczne opisy, przybyła do miasta, niespodziewanie zderzyła się z[...]

miniatura

  Gdy wejdziemy do kościoła św. Mikołaja w Hamburgu, zobaczymy ścieżkę, która prowadzi od wejścia do prostego ołtarza. Nad krzyżem widnieje mozaika zatytułowana Ecce homines, czyli Oto ludzie, autorstwa Oskara Kokoschki. Co ciekawe, bogaty w kolory obraz nie jest osadzony na ścianie w prezbiterium, ale wisi w ramie przed ołtarzem, przez co dla wchodzących w głąb kościoła jest jeszcze bardziej uderzający. Kokoschka namalował go mając już 80 lat. Co ciekawe Chrystus ma jego własną twarz, co ma głęboką teologiczną wymowę. Zaprojektował go tak, żeby ludzie mogli wreszcie stać się bardziej miłosierni. Jak przeczytamy w objaśnieniu na stronie internetowej parafii, obraz: „wyobcowuje, irytuje i zmusza widza do radzenia sobie z cierpieniem i ludźmi żądającymi cierpienia innych”. Zdajmy się na Boga W przedostatnią niedzielę pasyjną –[...]

miniatura

  Przebaczenie. Zdaję sobie sprawę, że w czasie konfliktów, walki i rosnącego napięcia nie jest to pierwszoplanowy motyw naszej codzienności. Dla mnie podjęcie tego tematu jest swego rodzaju profilaktyką. Przecież nie planujemy przebaczenia, tak jak nie planujemy, że stanie się coś, co tego przebaczenia będzie od nas wymagało. Nawet jeśli teraz nie potrzebuję przebaczenia lub nie potrzebuję przebaczyć, może się zdarzyć, że w najmniej oczekiwanym momencie znajdę się w sytuacji, w której ta potrzeba stanie się pierwszoplanowa. Tym bardziej, że… wiele rzeczy, o których mówił Jezus, jest trudne do pomieszczenia w naszym ludzkim sposobie rozumowania. Charakteryzujemy się wrodzonym, związanym z grzechem oporem wobec kochania nieprzyjaciół, hojności – wręcz marnotrawnej, pobożności ukrytej – nie na pokaz, służenia i uznawania innych za[...]

miniatura

Współczesny człowiek żyje pod presją obserwacji przez innych ludzi. Każdy z nas, w każdej niemalże chwili, może być nagrany, a nasz wizerunek może znaleźć się w Internecie, nawet w relacji na żywo. Nasze słowa, przekonania, postawy, mogą być komentowane w przestrzeni wirtualnej. Dzieje się tak na nasze własne życzenie. Uczestnicząc w mediach społecznościowych zgadzamy się na takie reguły gry, na upublicznienie niektórych obszarów życia. Przecież między innymi dlatego publikujemy zdjęcia, zamieszczamy nasze komentarze, aby inni wiedzieli, co robimy, gdzie jesteśmy, co myślimy o bieżących wydarzeniach. Czy dobrze sobie z tym radzimy? Czy jest to zjawisko występujące tylko i wyłącznie w naszych czasach? Media społecznościowe nie wymyśliły komentowania zachowań innych ludzi. Co najwyżej stały się wygodnym, służącym temu narzędziem. W[...]

miniatura

  Początek czasu pasyjnego jest okresem, w którym wypatrywać zaczynamy pierwszych oznak wiosny. Większość z nas jest już zmęczona długo trwającą zimową aurą, szybko zapadającym zmrokiem i deficytem słońca. Teraz, stopniowo wydłużające się dni napawają optymizmem, dodają energii i chęci do działania – w sferze materialnej, ale i duchowej. Tę energię często kierujemy na porządkowanie przestrzeni wokoło siebie. Sprzątamy ogrody, balkony, przesadzamy kwiaty, myjemy okna, odświeżamy zasłony. Trzepiemy dywany, czyścimy samochody czy rowery, tak jakbyśmy z całym tym kurzem i brudem chcieli usunąć wszystkie pozostałości zimy i zrobić miejsce dla wiosny. Jednak okres poprzedzający Wielkanoc, który rozpoczyna się Dniem Pokuty i Modlitwy, jest też przecież czasem porządkowania swojego wnętrza. W świętowaniu wydarzeń Wielkiego Tygodnia, a[...]

miniatura

  Każdy z nas bywa rozzłoszczony, przerażony lub bezsilny. Często w trudnych doświadczeniach nie rozumiemy tego, co dzieje się w naszym życiu, ale też nie pojmujemy w takich sytuacjach, gdzie i jaki tak naprawdę jest Bóg. Sięgamy po Biblię, szukając pocieszenia. Są jednak takie teksty biblijne, które mogą nas w pierwszej chwili zrażać do siebie. Padają w nich słowa, po których rodzić może się wiele pytań. Dzieje się tak zwłaszcza wówczas, gdy coś nas frustruje, przerasta, przygniata i obciąża. Gdy cierpimy lub widzimy cierpienie. Jest w nas smutek, który prowadzi do bezsilności. Czasem jednak pojawia się złość, a ona bywa sprawcza, popycha nas do działania. Nasze wyobrażenia Jednym z takich fragmentów, którego przekaz może nas niepokoić, może być ten zapisany w Księdze Izajasza 63,15; 64,4. Jego autor doskonale zna to uczucie.[...]

miniatura

  Każdy z nas zapewne wiele razy w swoim życiu słyszał słowa: „Nie smuć się”, „Nie lubię, gdy jesteś smutny”, „Hej, głowa do góry, uśmiechnij się!”. Tego rodzaju pocieszenia są często wyrazem troski o nas. To ważne, że ktoś nasz smutek zauważył i nie pozostał obojętny. Czasem jednak smutek trzeba do siebie dopuścić. Czasem takie proste zdanie skierowane w naszą stronę rzeczywiście może wiele zdziałać. Potrafimy się uśmiechnąć, a mgła smutku ustępuje, zaczyna przebijać się słońce, zaczynamy cieszyć się promieniami nadziei. Zdarza się tak tylko wtedy, gdy źródłem naszego smutku jest błaha sprawa lub jeśli uwierzymy, że nie ma się co zamartwiać, a mimo problemu, warto popatrzeć na życie z większym optymizmem. Bywa jednak tak, że na smutek warto sobie pozwolić. Dzieje się tak w przypadku, gdy poniesiemy poważną[...]