miniatura

Chociaż to nie rubryka Czas ze Słowem Bożym, rozpocznę od tekstu wyznaczonego do rozważania w Przedostatnią Niedzielę Roku Kościelnego. Pięknie rozpoczyna się ten tekst: „Człowiek urodzony z niewiasty żyje krótko i jest pełen niepokoju”. To oczywiście ironia, bo co jest pięknego w tym, że człowiek żyje krótko? Że czas wyznaczony między wyjściem z łona matki a zamknięciem w grobie wypełnia niepokój? Że człowiek: „wyrasta jak kwiat i więdnie, ucieka jak cień i nie ostaje się” (Hi 14,1–2)? Nic w tym nie ma pięknego, a mimo to wielu ludzi właśnie tak widzi swoje życie. Co gorsza, ludzie całkiem szczerze myślą, że nic pięknego ich w życiu już nie spotka. Co najgorsze, przestają oczekiwać na wypełnienie największej Bożej obietnicy. Marności Vanitas vanitatum et omnia vanitas – marność nad marnościami i wszystko marność.[...]

miniatura

– jesienne słońce i szaruga Dojrzałe owoce najwyższej jakości nie potrzebują dodatków, są klasą same w sobie. Podobnym do nich może być człowiek, który dobrze spożytkował darowany mu czas życia na ziemi i teraz, w swojej jesieni zbiera tego owoce. Domowe powidła Jesień kojarzy mi się z robieniem zapasów na zimę. Były kiedyś takie czasy, że czynność ta była podstawowym i najważniejszym zajęciem o tej porze roku. bo nie było sklepów wypełnionych po brzegi towarami z różnych stron świata. Sezonowe owoce trzeba było ususzyć lub przetworzyć na kompoty, dżemy i konfitury, żeby móc się nimi cieszyć aż do wiosny i żeby nie zmarnował się nadmiar. Warzywa wymagały zakopcowania lub przeniesienia do chłodnej piwnicy, a z łatwo psujących się przygotowywano kiszonki i sałatki. Dla młodych ludzi to, co opisuję, wydawać się może czystą[...]

miniatura

– jak rozumiemy Boże uwolnienie W tym roku obchodzimy 107. rocznicę odzyskania niepodległości. W dniu 11 listopada będziemy upamiętniać przywrócenie Polski na mapę świata po 123 latach zaborów. W Biblii czytamy o ponad 430 latach niewoli egipskiej i o uprowadzeniu ludu Bożego na 70 lat do niewoli asyryjsko-babilońskiej. Ewangelia z kolei przywołuje obraz pozostawania Izraelitów pod okupacją Cesarstwa Rzymskiego, od której Żydzi chcieli być wyzwoleni. Oczekując Mesjasza, chcieli widzieć w Nim także politycznego odkupiciela i wielu te oczekiwania składało na Jezusa. Biblia jednak nie definiuje pojęcia niepodległość według współczesnego rozumienia suwerenności państwowej. Opisuje jedynie historie narodów, kwestie ich podporządkowania, wyzwolenia i relacji z Bogiem. W pewnym momencie swej historii Izrael zaczął żyć proroctwami powrotu do ziemi[...]

miniatura

A jeśli znalazłoby się dziesięciu? – myśli Abraham stojąc na skraju nocy. Na horyzoncie jarzy się miasto, nieświadome nadchodzącego niebezpieczeństwa. Pustynny wiatr unosi drobny pył, w obozie dogasa powoli ogień, dobitnie sygnalizując, że czas nieubłaganie się kończy. Jest jeszcze chwila zawieszenia między dniem a świtem, gdy człowiek słyszy własne serce, a Abraham liczy – nie ludzi, lecz szanse. Pięćdziesięciu, czterdziestu pięciu, czterdziestu, dwudziestu, dziesięciu. W mroku słychać jego proste wątpliwości. Ośmiela się rozmawiać z Bogiem, choć „jest prochem i popiołem”. Sprawa jest jednak ważniejsza niż skrupuły. Pada kolejne zdanie przeciągające granicę: „A jeśli znalazłoby się czterdziestu sprawiedliwych?” (por. 1 Mż 18,16-32). Wyobrażam sobie tę noc bez teatralnych gestów – bliżej tu do szeptu niż do deklamacji.[...]

miniatura

Czym właściwie jest odwaga? Na co dzień lubimy myśleć, że to brak lęku, hart ducha albo mocny głos wypowiedziany w kluczowej chwili. A jednak każdy, kto musiał zrobić w życiu choć jeden odważny krok, wie, że strach nie znika. Przeciwnie – potrafi stać obok, głośny i namolny jak nieproszony gość.  Może to jest powód, że filozofia Wschodu przekonuje, że odwaga nie polega na wyparciu lęku, lecz na przejściu przez ten lęk. Tradycja żydowska natomiast wiąże odwagę z bojaźnią Bożą: jeśli serce wie, że Bóg jest większy niż wszystko, co nas przeraża, może drżeć – i iść. Odwaga bywa więc cicha i ma twarz zwykłej decyzji: nie pozwolę, by lęk miał ostatnie słowo. Z pewnością w niepewnych czasach lęk jest ważnym tematem. Wojna i kryzysy sprawiają, że pytanie o odwagę wraca jak refren. Z telewizora spoglądają na nas oczy ludzi,[...]

miniatura

– czy jest w nas potencjał dobra? Lubię Dziękczynne Święto Żniw. Pamiętam ich dożynkowy charakter w parafiach na Śląsku Cieszyńskim. Od blisko dwudziestu lat przeżywamy to święto w dużym mieście, mimo to dbamy, aby kościół Świętej Trójcy w Szczecinie przyozdobiony był owocami, warzywami, kłosami zbóż oraz polnymi kwiatami. Nawet jeśli nasi parafianie nie pracują na polach i nie mają gospodarstw, to każdy z nas korzysta z plonów ziemi. Znamy również zależność między sianiem i zbieraniem, bowiem wszyscy mamy ziarno w ręku, które wrzucamy w ziemię. Jakie rodzą się z tego owoce w naszej codzienności? Ostatnio inspiruje mnie obraz z Księgi Izajasza: „i przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy” (Iz 2,4). Wiele też mówi się ostatnio o konieczności zbrojeń w Europie. Wolałbym, aby było inaczej, natomiast[...]

miniatura

Dla naszego powszedniego funkcjonowania ogień nie ma już takiego znaczenia, jak dawniej. Mamy prąd, płyty indukcyjne, piece gazowe i lampy LED. Naprawdę rzadko potrzebujemy płomienia, żeby przetrwać. Dawniej jednak ogień był podstawą – dawał światło w ciemności, ciepło w zimne noce, chronił przed dzikimi zwierzętami, pozwalał przygotować posiłek. Był niezbędny a jednocześnie tajemniczy, pomocny i groźny zarazem. Choć dziś ogień nie pełni już centralnej roli w naszej codzienności, pozostaje obrazem, który rozumiemy. Wiemy, czym jest płomień, jak rozświetla, ogrzewa i jak niszczy. Dlatego ten obraz nie traci siły, gdy spotykamy go w Biblii. A pojawia się tam bardzo często, ponieważ ogień to swego rodzaju język, którym Bóg mówi do człowieka – o sobie i o nas. Płonie, a nie spala się Ogień spotykamy w historii Mojżesza. Pasł on owce[...]

miniatura

– pozwólmy Bogu kształtować nasze życie Jeśli istnieje jakiś tekst, który może pomóc nam rozprawić się z arogancją, dumą lub wygórowanym mniemaniem na własny temat, to jest nim fragment z 1. Księgi Mojżeszowej 2,7, która dotyczy stworzenia człowieka: „Ukształtował Pan Bóg człowieka z prochu ziemi i tchnął w nozdrza jego dech życia. Wtedy stał się człowiek istotą żywą”. Z prochu? To zastanawiające. Dlaczego nie ze złota? Dlaczego nie z diamentu? Przecież jesteśmy koroną stworzenia! Proch ziemi – ciekawe określenie i zarazem ciekawy materiał źródłowy. Nie chodzi nawet o glinę, bowiem hebrajskie āfār oznacza: proch, pył, to, co kruche, rozsypujące się, lekkie. Człowiek został więc ukształtowany z lekkiego, drobnego, unoszącego się z suchej ziemi proszku. Bóg mógł użyć wszystkiego, nawet jakiejś obcej, pochodzącej z[...]

miniatura

– szukanie i znajdowanie bezcennego skarbu Niedawno prowadziliśmy w naszej parafialnej kaplicy badania archeologiczne. Odkrywaliśmy dzięki nim nieznaną lub niepoznaną do końca historię naszego miasta i ludzi, którzy kiedyś tu mieszkali. Pozostałości XIV-wiecznych murów średniowiecznego Torunia, ślady po miejskiej łaźni stojącej na miejscu dzisiejszej kaplicy przez kilkaset lat, zaskoczyły i zachwyciły archeologów oraz historyków dając wgląd w nie zawsze do końca poznaną i udokumentowaną historię. Bardzo często osoby, które oglądały miejsce prac zadawały to samo pytanie: „Czy udało się wam znaleźć coś ciekawego?”. I zazwyczaj w tym pytaniu nie chodziło o połamane kawałki dachówek albo inne mało znaczące odkrycia, ale o to, czy znaleźliśmy jakiś „skarb”. Może garnek z monetami albo coś równie spektakularnego. Odpowiadałem[...]

miniatura

– dlaczego potrzebujemy przebaczać Właśnie zakończyliśmy półkolonie dla dzieci, które od lat nazywamy Tygodniem Dobrej Nowiny. Zawierała się ona w niełatwej opowieści o starotestamentowym Józefie, który – znienawidzony przez swoich braci – został sprzedany przez nich do Egiptu jako niewolnik. Jego historia kończy się szczęśliwie, zostaje w końcu namiestnikiem całej ziemi egipskiej. Czy wobec tego możemy powiedzieć, że doświadczył w swoim życiu dobra? Właściwie należałoby przypomnieć postać Jakuba, który był ojcem dwunastu braci. Wiemy, że faworyzował Józefa i Beniamina, ponieważ obu urodziła jego ukochana żona Rachela. Z rozmów z dziećmi na ten temat jasno wynikało, że są bardzo wrażliwe na tym punkcie. Trzeba bardzo uważać, aby nie dać powodu, aby poczuły się gorzej potraktowane od innych. Skutki nierównego[...]