miniatura

„Gdy tedy szli drogą, rzekł ktoś do niego: Pójdę za tobą, dokądkolwiek pójdziesz. A Jezus rzekł do niego: Lisy mają jamy, a ptaki niebieskie gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma, gdzie by głowę skłonił. Do drugiego zaś rzekł: Pójdź za mną! A ten rzekł: Pozwól mi najpierw odejść i pogrzebać ojca mego. Odrzekł mu: Niech umarli grzebią umarłych swoich, lecz ty idź i głoś Królestwo Boże. Powiedział też inny: Pójdę za tobą, Panie, pierwej jednak pozwól mi pożegnać się z tymi, którzy są w domu moim. A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego”. Łk 9,57-62 Jak wyobrażamy sobie niebo? Czy jest to miejsce pozbawione trosk, cierpień, głodu i innych utrapień, z jakimi zwykły śmiertelnik musi zmagać się na co dzień? Czy widzimy tam ludzi wiecznie[...]

miniatura

„Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. A nie tylko to, chlubimy się też z ucisków, wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość, a cierpliwość doświadczenie, doświadczenie zaś nadzieję; a nadzieja nie zawodzi, bo miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który nam jest dany”. Rz 5,1-5 Przeważnie, gdy w życiu do czegoś dążymy, wyznaczamy sobie pewne cele i związane z tym etapy. Pierwszą kwestią nad którą się zastanawiamy, to sposób, w jaki możemy je osiągnąć. Chcemy wiedzieć, co trzeba zrobić, jakie są wymagania, kryteria czy sposoby na dojście do upragnionego celu. Bez tego nie jesteśmy w stanie zrobić planu działania i dobrze się[...]

miniatura

„Rzekł (Bóg): Ponieważ usłuchałeś głosu żony swojej i jadłeś z drzewa, z którego ci zabroniłem mówiąc: Nie wolno ci jeść z niego, przeklęta niech będzie ziemia z powodu ciebie! W mozole żywić się będziesz z niej po wszystkie dni życia swego! Ciernie i osty rodzić ci będzie i żywić się będziesz zielem polnym. W pocie oblicza twego będziesz jadł chleb, aż wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz”. 1 Mż 3,17-19 Przytoczony fragment biblijny przypomina o konsekwencjach grzechu popełnionego przez pierwszych ludzi, czyli o tym, jak miało wyglądać życie po wygnaniu z raju. Jego następstwa są wyraźnie widoczne do dziś i w mniejszym lub większym stopniu stanowią doświadczenie każdego człowieka. Z powyższych wersetów wywnioskować można, że następstwem grzechu jest praca, pierwotnie[...]

miniatura

„A gdy szli, wstąpił do pewnej wioski; a pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła go do domu. Ta miała siostrę, a na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała jego słowa. Marta zaś krzątała się koło różnej posługi; a przystąpiwszy, rzekła: Panie, czy nie dbasz o to, że siostra moja pozostawiła mnie samą, abym pełniła posługi? Powiedz jej więc, aby mi pomogła. A odpowiadając rzekł do niej Pan: Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta”. Łk 10,38-42 Zajęcie miejsca u stóp nauczyciela znaczyło wiele. W ówczesnych czasach taki gest charakterystyczny był dla postawy i relacji nauczyciel – uczeń albo mistrz i ten, który zdobywa mądrość, studiuje. W opisanej przez ewangelistę scenie doszło[...]

miniatura

„Powiedział do mnie: Synu człowieczy, stań na nogi, będę z tobą rozmawiał. Gdy mówił do mnie, wstąpił we mnie duch, postawił mnie na nogi i usłyszałem Mówiącego do mnie. Powiedział mi: Synu człowieczy, Ja posyłam cię do Izraelitów, do narodu buntowniczego, który zbuntował się przeciw Mnie. Oni i ich ojcowie sprzeniewierzali się Mi aż do dzisiaj. (…) Ty zaś, synu człowieczy, słuchaj, co Ja mówię do ciebie i nie bądź buntownikiem, jak dom buntowniczy. Otwórz swe usta i zjedz to, co ci daję. Spojrzałem: Oto wyciągnięta ku mnie ręka, a w niej zwój księgi. (…) I powiedział do mnie: Synu człowieczy, zjedz, to co znajdziesz. Zjedz ten zwój i idź,  przemawiaj do domu Izraela. Otworzyłem usta i sprawił, że zjadłem ten zwój. Powiedział do mnie: Synu człowieczy, nasyć swój brzuch i napełnij wnętrzności tym zwojem, który ci daję.[...]

miniatura

„A gdy nastał wieczór, mówi pan winnicy do rządcy swego: Zwołaj robotników i daj im zapłatę, a zacznij od ostatnich aż do pierwszych. Podeszli tedy najęci o godzinie jedenastej i otrzymali po denarze. A gdy podeszli pierwsi, sądzili, że wezmą więcej. Lecz i oni otrzymali po denarze. Wziąwszy tyle szemrali przeciwko gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni jedną tylko godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, cośmy znosili ciężar dnia i upał. A on odrzekł jednemu z nich: Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy. Czy nie ugodziłeś się ze mną na denara? Bierz, co twoje, i idź! Chcę bowiem temu ostatniemu dać, jak i tobie. Czy nie wolno mi czynić z tym, co moje, jak chcę? Albo czy oko twoje jest zawistne dlatego, iż ja jestem dobry? Tak będą ostatni pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”. Mt 20,8-16 „Sumą tej ewangelii jest, że nie ma takiego człowieka, na[...]

miniatura

„Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła”. Obj 1,17-18 Prawdziwy dramat odczuwał apostoł Jan, umiłowany uczeń Pana Jezusa. Wcześniej przewodził Kościołowi w Efezie. Jego działalność była dobrze znana także w wielu innych parafiach. Wśród chrześcijan Jan cieszył się dużym autorytetem. Jednak za rządów cesarza Do­micjana, znanego z brutalnych prześladowań chrześcijan, Jan został uznany za osobę szczególnie niebezpieczną, dlatego zesłano go na skalistą wysepkę Patmos, na Morzu Egejskim. W ten sposób został pozbawiony kontaktu z Kościołem. Odtąd Jan nie mógł głosić Ewangelii, mówić o tym, co sam widział i słyszał, co Jezus czynił w ziemi judzkiej i w Jerozolimie. Pan Jezus jako Głowa Kościoła nie opuścił jednak swoich parafii, a głos[...]

miniatura

„A trzeciego dnia było wesele w Kanie Galilejskiej i była tam matka Jezusa. Zaproszono też Jezusa wraz z jego uczniami na to wesele. (...) i objawił chwałę swoją, i uwierzyli weń uczniowie jego”. J 2,1-2.11 Kana Galilejska, miejscowość znana dziś pod nazwą Kafr Kanna i licząca obecnie około 20 tysięcy mieszkańców, w czasie wesela opisanego w Ewangelii Jana była niedu­żą wioską. Miejscowość poło­żona jest nie więcej jak osiem kilometrów od Nazaretu. Różne przekazy spoza Janowej Ewangelii próbują wskazać na rolę Marii w cza­sie tego wesela. Mogła być krewną pana młodego, którego rodzice, według żydow­skiej tradycji, urządzali wesele. Przypadała jej praw­dopodobnie szczególna rola dbania o zaopatrzenie stołów. Na to może też wskazywać jej zainteresowanie tym, że zabrakło wina i że to ona wydała polecenie sługom: „Co wam[...]

a1

„Ale Jan odmawiał mu, mówiąc: Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie?”. Mt 3,14 Zadziwiająca jest ta wymiana zdań między Janem a Jezusem nad Jordanem. Właściwie dlaczego Jan wzbraniał się udzielić chrztu Jezusowi? Czy czuł się niegodny? Czy może widział chrzest wąsko – tylko jako akt pokuty, oczyszczenia sumienia, pragnienie rozpoczęcia nowego życia? Pan Jezus w swoim chrzcie przekazał nam coś znacznie ważniejszego. Zanurzając się w wo­dy Jordanu, Jezus zanurzył się w nasze życie, w brud naszej grzeszności, pozwolił, aby szlachetna biel Baranka przełamana została plamą naszego grzechu. Od chrztu Jezusa w Jordanie zaczyna się świadoma, dobrowolna droga w stro­nę śmierci, ofiarnej śmierci Baranka dla zbawie­nia świata i każdego człowieka. W Sakramencie Chrztu Świętego rozpoczyna się droga do życia[...]

a1

„Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Widzieliśmy bowiem gwiazdę jego na Wschodzie i przyszliśmy oddać mu pokłon (…). I wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego, i upadłszy, oddali mu pokłon, potem otworzywszy swoje skarby, złożyli mu w darze złoto, kadzidło i mirrę”. Mt 2,1-2.11 Któż z nas nie słyszał historii o mędrcach ze Wschodu! Kiedy byłem małym chłopcem, wraz z kolegami kolędowałem wśród sąsiadów. Była szopka betlejemska, kręcąca się gwiazda i trzej „królowie”. My­ślę, że ta tradycja kolędnicza pozostała już tylko w wioskach i w małych miasteczkach. Dzisiaj rodzą się nowe tradycje, których obrzędowość wypiera istotę rzeczy, wypiera samego Chrystusa. Święto[...]