miniatura

Granit. Kamień granitowy wrzucony do wody, nigdy nie zmieni swojej struktury, zawsze pozostanie takim samym kamieniem. Takim właśnie fenomenem był Mojżesz. Jako kilkuletni chłopczyk zostanie odprowadzony przez mamę i oddany córce faraona. Czytamy: „A gdy dziecko podrosło, przyprowadziła je do córki faraona, ta zaś miała go za syna” (2 Mż 2,10). Mały Mojżesz znalazł się w nowym środowisku pod względem narodowościowym, kulturowym, religijnym. Jaki był cel egipskiej księżniczki względem przyjętego do adopcji Mojżesza? Doprowadzić tego Hebrajczyka do utożsamienia się całkowicie z nowym środowiskiem. Było ono nadzwyczaj bogate pod wieloma względami. Starożytny Egipt faraonów to potęga polityczna, kulturalna, naukowa. Już same potężne piramidy, świątynie, musiały robić wrażenie na małym chłopcu. Księżniczka bez wątpienia[...]

miniatura

Lipiec to czas, gdy często możemy usłyszeć o działaniach ewangelizacyjnych w naszym Kościele. Przede wszystkim ze względu na Tydzień Ewangelizacyjny w Dzięgielowie, który zawsze odbywa się w pierwszym pełnym tygodniu tego miesiąca. To okazja, aby wziąć udział w licznych warsztatach, seminariach, wykładach, ewangelizacjach, koncertach. Niewątpliwie ważny czas dla całego naszego Kościoła. Dla mnie osobiście to jedno z najważniejszych wydarzeń w moim rocznym kalendarzu. Jednak ewangelizacja to przecież nie tylko jedna wielka inicjatywa w trakcie roku. Pod koniec maja miałem okazję wziąć udziału w europejskim kongresie ewangelizacyjnym w Berlinie, który został zorganizowany przez stowarzyszenie Billy’ego Grahama, jedną z największych organizacji tego typu na świecie. Bardzo ucieszyłem się, mogąc uczestniczyć w tym wydarzeniu. Ze[...]

miniatura

Pierwsze muszą pojawić się decyzja i determinacja. Następnie rozpoczynam swój mały rytuał. Otwieram szufladę, w której czeka na mnie lekko sfatygowany kask, żółte rękawiczki, cienka, ale ciepła czapka sportowa i odblaski. Do plecaka ładuję kurtkę, cieplejszą bluzę i dokumenty. Zakładając to wszystko i dopinając wszystkie paski, czuję delikatne mrowienie w mięśniach ud, rąk i brzucha. Ciało wie, że przed nim czas stresu tlenowego i wysiłku. Muszę zmusić swoje nogi do pokonania schodów do piwnicy i wyciągnięcia roweru na parter. Wychodzę za furtkę, wsiadam na siodełko. Po kilku obrotach korbą, podmuch powietrza przypomina mięśniom, co mają robić. Nieważne czy jadę daleko, czy blisko. Rekreacyjnie, czy do praktycznego celu. Zawsze staram się doświadczyć drogi wszystkimi zmysłami. Bardzo doceniam zmysł węchu. Staram się nie[...]

miniatura

– diecezjalne spotkanie przy śniadaniu W sobotę 7 czerwca tyski kościół gościł około 150 pań z diecezji katowickiej na tradycyjnym wiosennym Śniadaniu dla Kobiet. Spotkanie rozpoczęliśmy rozważaniem na przewodni werset, który brzmiał: „Nie bój się, tylko wierz” (Mk 5,36). Pozdrowienia do zgromadzonych pań z ramienia diecezji wygłosił ks Henryk Reske z Orzesza. Przedstawienia tematu Zaufanie czy zamartwianie podjęła się Lidia Czyż – nauczycielka, pastorowa, a przede wszystkim autorka wielu książek, w które mogłyśmy się zaopatrzyć na miejscu. Ten sam temat podjęła w swoim osobistym świadectwie tyska parafianka Dorota Gibiec-Kurowska. Konkluzją z obu tych wystąpień była myśl, że zamartwianie się, obawianie się o przyszłość nie ma sensu, gdyż po pierwsze nigdy to, co sobie wymyśliliśmy, nie spełnia się, po drugie – Bóg dla[...]

miniatura

Jest w naszym Kościele luterańskim pewien szczególny dla mnie filiał. Zawsze, gdy jestem tam na nabożeństwie, czuję z jego parafianami taką więź, którą trudno mi nazwać. I której nigdzie indziej nie doświadczam, chociaż bywałem na nabożeństwach w wielu parafiach, głównie Górnego Śląska, Śląska Cieszyńskiego i Opolszczyzny. To prawie jak więź rodzinna, a społeczność Stołu Pańskiego jest tam niezwykła. Nabożeństwa też są tam niezwykłe, chociaż porządek nabożeństwa jest taki sam jak we wszystkich innych parafiach – są pieśni, jest kazanie. Jednak odczucie bliskości Boga, Jego obecności, jest jakby wyraźniejsze. Być może to tylko moje subiektywne odczucie, ale zawsze czuję się tam dobrze. Zbór doświadczył bolesnej straty. W 2010 roku spłonął tamtejszy zabytkowy, drewniany kościół z XVI wieku, którego nie zdążyłem[...]

miniatura

Tynieccy benedyktyni użyczają swojej przestrzeni osobom przyjeżdżającym tam, aby w ciszy medytować nad Słowem Bożym – Ono dla wszystkich chrześcijan jest jedno. Ewangelickie rekolekcje w ciszy, organizowane od kilku lat przez ks. Grzegorza Olka, odbyły się w tym roku w dniach 1-7 stycznia. Jak zawsze, zaproszeni byli wszyscy chrześcijanie, bez względu na wyznanie. Dawno, dawno temu Dawno, tysiąc lat temu, na wysokiej skale, u podnóża której wije się wstążka królowej polskich rzek, zbudowano klasztor według reguły Benedykta z Nursji. Mówi się, że ufundował go jeden z pierwszych królów polskich. Legenda głosi, że to wychowany w głębokiej pobożności Kazimierz Odnowiciel, który sam był benedyktynem we Francji. Wezwany do Polski, aby objąć tron po śmierci Mieszka II, miał uzyskać papieską dyspensę pod warunkiem osadzenia na swych ziemiach[...]

miniatura

Musimy jeść, aby żyć. Nie wszystko nam jednak smakuje. Na to, jakie smaki lubimy, wpływa wiele rzeczy. Dla smaku naszego życia ma znaczenia także to, w jaki sposób jemy. No i atmosfera przy stole i w ogóle w rodzinie, i również to, czy w tej codzienności towarzyszy nam Jezus. „Skosztujcie i zobaczcie, że dobry jest Pan: Błogosławiony człowiek, który u niego szuka schronienia”. Ps 34,9 Zmysł smaku to zdolność rozróżniania substancji chemicznych za pomocą receptorów znajdujących się w kubkach smakowych. Kubki smakowe, stanowiące narząd zmysłu smaku, zgrupowane są na języku w brodawkach smakowych, w podniebieniu, w nabłonku gardła, nagłośni oraz górnej części przełyku. Z narządem smaku ściśle związany jest narząd powonienia. Sygnały z obu tych narządów dają nam pełne wrażenia smakowe. Zachęcanie i ostrzeganie Ludzie mają[...]

miniatura

Od trzech lat – czyli odkąd zaczęłam studia – regularnie słyszę takie niezbyt wygodne pytanie, które coraz bardziej mnie denerwuje, mianowicie: „Dlaczego akurat teologia?”. Odpowiedzi na takie pytania są o tyle trudne, że są bardzo złożone i niejednoznaczne, nie ma punktów a, b, c, d, spośród których można wybrać. I wtedy wyjściem z sytuacji jest odpowiedź: „Ponieważ brałam udział w Ogólnopolskim Konkursie Biblijnym Sola Scriptura”. To zawsze działa! Osobom, z którymi rozmawiam, chyba wydaje się to całkiem naturalne. Jest to więc bardzo wygodna odpowiedź. Czy prawdziwa? Częściowo. Z jednej strony nie był to jedyny powód, a z drugiej, pewnie gdyby nie mój udział w konkursie, nie byłoby mnie na studiach teologicznych. Nie przemawiałabym podczas finału Ogólnopolskiego Konkursu Biblijnego „Sola Scriptura” w Warszawie jako studentka[...]

miniatura

Lubię wracać do biblijnego epizodu, który miał miejsce na przełomie XI i X wieku p.n.e w Izraelu. Po kilkusetletnim okresie rządów sędziów Izraelici zdecydowali się na wybór monarchistycznego systemu zarządzania krajem. Nowa władza potrzebowała – i w każdym okresie dziejów potrzebuje – modlitewnego wsparcia. „Zebrali się więc wszyscy starsi Izraela, przybyli do Samuela do Ramy i oznajmili mu: ty się zestarzałeś, a twoi synowie nie postępują tak jak ty. Ustanów nam więc króla, aby sprawował nad nami sądy, jak to jest u wszystkich narodów” (1 Sm 8,4-5; BE). Pierwszym królem namaszczonym przez proroka Samuela zostaje Saul. Boży cykl Nie był to czas pokoju dla Izraela, bowiem Saul musiał zmagać się militarnie z Filistyńczykami przez 20 lat swoich rządów. Takie okoliczności wymuszały zaangażowanie państwowego potencjału w walkę z[...]

miniatura

– czyli o nienawiści, miłości i prawdzie Jadę ulicami Wiednia. Za kierownicą Amerykanin, obok Rosjanin. Siedzę z tyłu, obok mnie dwóch Ukraińców. Śpiewamy: Ja lubl’u t’ebia żizn’ oraz We Shall Overcome. To nie sen, lecz wspomnienie. We śnie także jadę, w równie międzynarodowym składzie, ulicami Kijowa, w którym panuje pokój i radość. W drodze z wiedeńskiego dworca Hauptbahnhof do europejskiej siedziby „Trans World Radio” mijamy piękne zabytki, śpiewamy i rozmawiamy o „pieriestrojce”, upadku ZSRR, niepodległości Ukrainy, nadziei na koniec zimnej wojny i wygaszenie wyścigu zbrojeń. Z dzisiejszej perspektywy optymizm połowy ówczesnych lat 90. XX wieku wydaje się naiwny. Jeszcze przed końcem ubiegłego stulecia wybuchła wojna na Bałkanach, która przyniosła wiele cierpienia, gwałtów, aktów ludobójstwa. Podobne okrucieństwa[...]