Coraz więcej niepokoju na świecie i coraz częściej podczas trwających wzajemnych oskarżeń poszczególne strony przywołują związane z religią aspekty prowadzonych przez siebie działań. Starają się usprawiedliwić własną agresję i powody, które nimi kierują. Odwoływanie się do uczuć i emocji związanych z wiarą to niebezpieczna praktyka. Prowadzi ona do takiego postrzegania przeciwnika w innym narodzie albo wewnętrznego przeciwnika politycznego we własnym, że nazywa się go wcielonym szatanem. Taka narracja tworzy w sercach zwaśnionych stron uproszczony, błędny obraz wyznawanych zasad religijnych czy wyznaniowych i stwarza długotrwałą wzajemną niechęć. Burzy możliwość jakiejkolwiek współpracy i nawiązywania pokojowych relacji. W Izraelu ostatnio przywołuje się biblijne – prorocze słowa o przekazaniu Izraelitom przez samego Boga już[...]
Widzenia własne
– czyli refleksje wokół SAFE Słowo SAFE od kilku tygodni jest najczęściej używanym słowem w toczonej obecnie politycznej dyskusji na temat obronności i wyposażenia armii. Słyszymy sprzeczających się polityków, mówiących o trwających wojnach i o bezpieczeństwie dla naszego kraju. Słyszymy o zbrojeniach i zakupach broni za wielkie kwoty – pożyczone na wiele lat. Pożyczka ma być spłacana przez kolejne pokolenia. W tym kontekście o wierze w Boga i religijnych zasadach mówi się niewiele albo w ogóle. Security Action for Europe (SAFE) – czyli Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa Europy – unijny instrument finansowy służący udzielaniu państwom członkowskim UE długoterminowych pożyczek na pilne inwestycje i zakupy w dziedzinie obronności. Jednak pamiętać trzeba, że większość polityków i komentatorów, dziennikarzy, to[...]
Rozpoczęliśmy kolejny czas pasyjny. Czas zadumy, refleksji, może i troski o nasz ziemski Kościół, który tworzymy i w którym jesteśmy jako społeczność świętych. Tak wyznajemy, o tym jesteśmy przekonani. Tyle wstępu. Internet, wraz z upowszechnieniem sztucznej inteligencji całkowicie nami zawładnął. Wszechogarnia już nas dostępną informacją, rozrywką, możliwościami towarzyskimi na odległość, realizowanymi przez media społecznościowe. Podsuwa nam coraz więcej atrakcji, ale także uzależnia od siebie oraz zabiera nam czas. A co najgorsze – staje się powoli niestety, nie tylko bożkiem – ale bogiem. Ten bóg czy tylko bożek internetowo-telefoniczny jest atrakcyjny codziennie inaczej, umie sprostać naszym oczekiwaniom i potrzebom, stał się już doskonałym przyjacielem, lekarzem i doradcą, a bywa, że i duszpasterzem. Jest dostępny o każdej[...]
Ostatnimi czasy „troszeczkę” się ochłodziło. Pojawiły się na nowo, już dawno nie wypowiadane humorystyczne stwierdzenia typu: „jak jest zima, to jest zimno”. A przecież to nic nowego, że w Polsce w styczniu czy lutym jest zimno. Jednak przyznać trzeba, że nieco odwykliśmy od dużych opadów śniegu i dwucyfrowych mrozów. W kontekście mrozu ważną kwestią stał się ostatnio temat podstawowych praw zwierząt i godnego ich traktowania. Niektórzy celebryci i niektórzy politycy zaczęli wypowiadać się na ten temat i także chcą przeciwdziałać, chciało by się powiedzieć nieludzkiemu traktowaniu psów i innych zwierząt domowych oraz gospodarskich. Ale można to opisać sfomułowaniem może mniej grzecznym i wyważonym: Traktowania zwierząt źle, a wręcz bestialsko, co nie ma nic wspólnego z człowieczeństwem. I to niezależnie od tego, co dany[...]
Dawno nie pisałem, nie chciałem bowiem w adwentowym i bożonarodzeniowym czasie swoimi tekstami psuć podniosłej, świątecznej atmosfery. Przecież przynajmniej przez tych kilka dni powinniśmy zapomnieć o polityce, wojnie, braku wzajemnego zrozumienia i akceptacji. Ale nastał czas nowego, 2026 roku, a z nim konieczność powrotu do polskiej rzeczywistości. I niestety do kwestii „emocjonalo-fundamentalistycznego terroru”, jaki w naszym kraju coraz częściej da się zauważyć. Zapewne słyszeliście o wyrzuceniu do kosza plastikowego krzyża przez nauczycielkę angielskiego w jednej ze szkół. Krzyża – jak wyjaśniała później nauczycielka – wykonanego na drukarce 3D na zajęciach szkolnych jako dziecięcy, halloweenowy, niepotrzebny już gadżet, powieszony przez uczniów nad klatką dla zwierzątka. W mediach rozpoczęła się krucjata i publiczny lincz na[...]
Trwa w naszym Kościele wśród wiernych i księży dyskusja o wprowadzanych różnych porządkach nabożeństw. Podczas wakacji, przy okazji wypoczynku czy wycieczek uczestniczyliśmy w wielu nabożeństwach, w trakcie których zauważyliśmy zupełnie inną kolejność poszczególnych czynności liturgicznych, usłyszeliśmy różne zwroty i formuły odpowiedzi na nie. Czy przyjęliśmy to tylko jako wakacyjne doświadczenie inności w tym samym, jednym, naszym Kościele? Nie wiem. Żyjemy w czasach, w których silna jest potrzeba powrotu do źródeł chrześcijaństwa i prostoty jego przekazu. Ale jest także potrzeba nierozwlekania celebry, jasności wypowiedzi, szybkości komunikacji, zrozumiałych formuł – klarowności przekazu i zrozumiałego języka. A my, ewangelicy w Polsce, od końca II wojny światowej żyjemy w cieniu rzymskokatolickiego wielkiego brata, który[...]
Biskupi rzymskokatoliccy odezwali się tak, że „szczęka opada”. Nowy przedmiot szkolny ma według nich szkodzić zbawieniu – przybliża tę wypowiedź portal www.wyborcza.pl. Traktując dosłownie to, co powiedzieli biskupi, uczestnicy zajęć z edukacji zdrowotnej oraz ich rodzice, którzy wyrazili na to zgodę, będą musieli oczyścić się z tego uczestnictwa i z tej decyzji w czyśćcu (!). Edukacja zdrowotna zamiast wychowania do życia w rodzinie. Edukacja obywatelska zamiast „Czarnkowego” HiT-u. Jedna lekcja religii zamiast dwóch. W dniu 1 września bieżącego roku polska szkoła wkroczyła w nową rzeczywistość. Edukacja a życie wieczne Wprowadzone zmiany krytykuje Kościół Rzymskokatolicki, a stanowisko jego episkopatu nie pozostaje jednak bez echa. W rozmowie z „Wyborczą” Dariusz Chętkowski, polonista, etyk, filozof, mówi o średniowiecznych[...]
Przeglądając różne strony internetowe natrafiłem na informację z Austrii zatytułowaną: Kościół zmuszony do sprzedawania kolejnych świątyń. Parafii nie stać na utrzymania budynków. Oczywiście zainteresował mnie ten temat. Najpierw pomyślałem, że chodzi o jeden z mniejszościowych Kościołów austriackich, bo wiem, że są tam przecież także luteranie, prawosławni i społeczności zielonoświątkowe. Czytam jednak: „Kościół katolicki w Austrii wystawia na sprzedaż kolejną świątynię. Do kupienia jest kościół w Hirschwang an der Rax w Dolnej Austrii. Sprzedaż to skutek spadającej liczby wiernych i kłopotów finansowych diecezji. Archidiecezja wiedeńska poinformowała, że w porozumieniu z parafią Edlach an der Rax zamierza pozbyć się filii kościoła w Hirschwang i przynależnej do niej plebanii. Obiekty trafiły na sprzedaż. Powodem takiej[...]
– czyli o tożsamości i formach pobożności O tożsamości ewangelickiej napisano już dużo i jeszcze napisane zapewne zostanie wiele. Chciałbym zatem zwrócić uwagę na drobne szczegóły, może dla wielu nieistotne, wręcz nie warte wspominania. Ale dla wielu przyzwyczajonych od pokoleń do własnych form pobożności mogą być ważne. Do napisania tych słów skłoniły mnie zasłyszane rozmowy o różnych nowych kościelnych formach i zwyczajach, jeszcze kilka lat temu nie do przyjęcia, dziś zadomowionych w naszej ewangelickiej pobożności. Uważam, że nie można o nich mówić czy myśleć w kategoriach: dobre – złe, ale po prostu inne. Jednak ewangelikom, zwłaszcza w starszym wieku, kojarzą się bardziej z Kościołem Rzymskokatolickim. Zauważyć trzeba, że dla wielu są trudne do zaakceptowania, bo burzą ich spokój serca i łamią ich wyuczoną, i[...]
I stało się. W poprzednim felietonie nawoływałem do pójścia na wybory i wzięcia udziału w obywatelskim obowiązku wyboru Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. I tak się stało. Ponad 20 milionów naszych rodaków poszło do urn wyborczych i zagłosowało. Oczywiście nie jest to zasługą mojego tekstu opublikowanego w „Zwiastunie Ewangelickim” 10/2025, choć życzę naszemu czasopismu i sobie takiej liczby czytelników, i możliwości wpływania na ich opinie oraz zachowania To nie nasza publikacja spowodowała dobrą wyborczą frekwencję, ale wola ludzi do zamanifestowania swojego punktu widzenia i postrzegania rzeczywistości. Uprawnieni do wzięcia udziału w wyborach obywatele pokazali swoim wyborem, że polskie społeczeństwo jest bardzo podzielone światopoglądowo i politycznie. 50:50 procent – pół na pół. Niewielką różnicą otrzymanych głosów[...]



