miniatura

W wyszukiwarce Google jako pierwsza pojawia się informacja: „Pasja – dramat filmowy z 2004 roku w reżyserii Mela Gibsona. Obraz odtwarza dwanaście godzin w życiu Jezusa poprzedzających jego ukrzyżowanie”. Przyłapuję się na tym, że i w mojej pamięci obraz poruszającego filmu pojawia się jako pierwsze skojarzenie, gdy słyszę słowo pasja. Ale jest tak dopiero od dwóch dekad. Wcześniej pasję kojarzyłem z kompozycjami Jana Sebastiana Bacha. Po raz pierwszy Pasji wg św. Mateusza wysłuchałem, gdy miałem czternaście lat, w czasie kwietniowych świąt Wielkiej Nocy, na miesiąc przed konfirmacją. W mojej pamięci utkwiły szczególnie słowa, wyśpiewane w jednej z arii sopranowych: „Oddam Ci moje serce, Wejdź we mnie, mój Zbawicielu, Ja się zanurzę w Tobie. A jeśli świat jest za mały dla Ciebie, Ach, wtedy Ty sam będziesz dla mnie więcej niż[...]

miniatura

Nazwa drugiego miesiąca roku pochodzi od staropolskiego przymiotnika luty, oznaczającego srogi, mroźny, okrutny. Tegoroczny luty przypomniał nam o swojej naturze. Lute co jakiś czas dają w kość, choć są krótkie. Potrafią zmrozić na dłużej nie tylko kałuże. Dosłownie w kość dał mi luty, gdy przed laty byłem na poligonie w północno-wschodniej Polsce. Nie „zabezpieczono” odpowiedniej liczby piecyków i pierwszą noc w namiocie, dziesięcioosobowej „beczce”, musieliśmy przetrwać bez ogrzewania. Włożyliśmy na siebie wszystko, co mieliśmy: dresy, moro, panterki, grube rękawice, futrzane czapki, grube skarpety, gumofilce, owinęliśmy się kilkoma warstwami grubych koców, mimo to co godzinę biegaliśmy wokół namiotu, przytupując i okładając się rękami, żeby się choć trochę rozgrzać. Przez bite cztery tygodnie temperatura w nocy spadała[...]

miniatura

To archaiczne słowo dobrze opisuje proces, który trwa przez całe nasze życie. Każdy z nas coś sieje i to właściwie nieustannie. Nie musimy być rolnikami czy działkowcami. Siejemy poprzez słowa, gesty, czyny. A czasem przez to, że czegoś nie mówimy i nie robimy. Siejba rozpoczyna się w dzieciństwie. Słowa, zachowania naszych rodziców, nauczycieli, wydarzenia i przeżycia zapamiętane z domu, ze szkoły, są jak ziarna, które tkwią w nas i wzrastają wraz z nami, wpływając na kształtowanie się naszego charakteru, naszej osobowości. Jesteśmy w dużej mierze rezultatem siejby ludzi, którzy inwestowali w nas ziarna zasad, wiary, idei, zwyczajów. Tak na przykład uczymy się odpowiedzialności, spolegliwości, uczciwości. W dorosłym życiu każdy z nas jest zarówno siewcą, jak i żniwiarzem. W Biblii czytamy, że to, co zasiejemy, będziemy też zbierać.[...]

miniatura

Moi starka i starzyk bardzo się starali. Babcia i dziadek też. Pozostawili w mojej pamięci, w moim sercu, trwały ślad wiary, obraz „chodzenia z Bogiem”. Do starzyków Cieślarów szło się wysoko, pod las, w świat wiary i cieszyńskiej gwary. Starka zapraszała: pój, porzóndzymy, porzykómy, czyli chodź, porozmawiamy, pomodlimy się. Rozmowy były mądre i pouczające, niezależnie od tego czy byłem dzieckiem, licealistą, czy studentem. Starzyk opowiadał, co przeczytał w Biblii. W czasie naszej ostatniej rozmowy, kilka dni przed swoją śmiercią, zachwycał się Listem do Rzymian. Odszedł, robiąc notatki. Siedział przy stole, nad otwartą Biblią. U dziadków, w centrum Wisły, używało się raczej polszczyzny literackiej. Dziadek Żwak słuchał Wolnej Europy, objaśniał mi prawdziwy sens wydarzeń w kraju i na świecie. W śnieżne, mroźne zimy[...]

miniatura

Jedenasty rozdział Listu do Hebrajczyków w całości poświęcony jest wierze. W Biblii warszawskiej opatrzono go nagłówkiem Bohaterowie wiary. Autor podaje tu wiele przykładów osób, w których życiu wiara – równoznaczna z zaufaniem Bogu, głęboka i wytrwała – była decydującym elementem. Ale najpierw, w pierwszych wierszach tłumaczy, w czym tkwi istota wiary. Mamy jako ludzie naturalną tendencję, żeby dostosowywać się do określonych reguł, ustalonych przepisów. Również chrześcijaństwo traktujemy nieraz jako zbiór pewnych zasad, nakazów i zakazów. Często bierze się dziesięcioro przykazań lub Kazanie na górze za zbiór przepisów, których trzeba przestrzegać i próbuje się zgodnie z nimi żyć. Wydaje się, że jest to dość prosta i właściwie dobra metoda. Trzeba zrobić to a to, wypełnić takie a takie powinności i jest się wtedy w[...]

miniatura

W sylwestrową noc wyłowiłem z Olzy butelkę. W środku znalazłem kartkę. Pomyślałem – czeka mnie jakaś zagadkowa zabawa, noworoczna gra. Ucieszyłem się, lubię niespodzianki! Poza tym, jak tu nie cieszyć się w Cieszynie! Wyjąłem kartkę i odczytałem napis: KORK 6202. Aaa, jest zagadka! Szyfr to, hasło, kod, a może PIN? Pytanie, skąd rzucono butelkę, z brzegu polskiego, czeskiego? I o co tu, tak naprawdę, chodzi? Poczułem się jak w czeskim filmie. Poczułem się też jak dziecko. Ożyły przedszkolne wspomnienia. Z „Niespodzianki” w Nowej Osadzie idziemy na spacer doliną Malinki. Po obu stronach drogi stoją małe domki opatrzone imionami. Składam literki: A-D-A-M, dalej A-N-N-A, obok J-A-N… Zabawa ze składaniem literek w wyrazy szybko zamienia się w podróż w świat książek. W wieku sześciu lat czytam W pustyni i w puszczy, z wypiekami na twarzy[...]

miniatura

Trudno jest zdefiniować wiarę. Jedną z najwartościowszych prób podejmuje autor Listu do Hebrajczyków. Jedenasty rozdział tego listu w całości poświęcony jest istocie wiary i przykładom wiary. Jednak już w poprzednim rozdziale znajdujemy kilka ważnych myśli, od których rozpoczyna się zmaganie autora z tematem wiary i jej związkami z trudnymi doświadczeniami, próbami, cierpieniem oraz z potrzebą ufności i wytrwałości. „Cierpieliście bowiem wespół z więźniami i przyjęliście z radością grabież waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwałą. Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę” (Hbr 10,34–35) – apeluje autor listu. Z tych słów wynika, że znał on dobrze tych, do których pisał i że był w pełni przekonany, iż są to ludzie głębokiej wiary, którzy przeszli przez wiele trudnych[...]

miniatura

Łukasz najszerzej i najbarwniej z czterech ewangelistów opisuje okoliczności narodzin Jana Chrzciciela i Jezusa Chrystusa. Podkreśla, że ich matki, Elżbieta i Maria, odegrały kluczową rolę w wypełnianiu się Bożych planów. To one z pokorą i ufnością przyjęły powierzone im niezmiernie ważne zadania. I to one, napełnione Duchem Świętym, jako pierwsze wyśpiewały wspaniałe prawdy o Zbawicielu. Anioł Gabriel objawił Marii, zaręczonej z Józefem, że pocznie i urodzi Syna Najwyższego, a także, że Elżbieta, jej krewna, którą nazywano niepłodną, „poczęła w starości swojej, i jest już w szóstym miesiącu”. Obie ciąże były niezwykłe! Gdy anioł zapowiedział Marii, że zostanie matką, zapytała: „Jak się to stanie, skoro nie znam męża?”. Była przecież dziewicą. Wtedy anioł wyjaśnił: „Duch Święty zstąpi na ciebie i moc[...]

miniatura

Rozpoczyna się od opowieści o Elżbiecie i Zachariaszu. To szczególne małżeństwo. Oboje należą do rodu kapłańskiego, oboje są „sprawiedliwi wobec Boga, postępując nienagannie według wszystkich przykazań i ustaw Pana”*. Mają jednak wielkie zmartwienie, nie mają potomstwa, a oboje są już w podeszłym wieku. Wydarza się coś niebywałego. Gdy Zachariasz, sprawując służbę kapłańską, wchodzi do świątyni jerozolimskiej, by w miejscu świętym złożyć ofiarę z kadzidła, obok ołtarza kadzidlanego pojawia się anioł, który widząc jego zatrwożenie mówi: „Nie bój się Zachariaszu, bo wysłuchana została modlitwa twoja, i żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan”. Zachariasz nie dowierza, mówi: „Jestem stary i żona moja w podeszłym wieku, wtedy anioł oznajmia: Jam jest Gabriel, stojący przed Bogiem, i zostałem[...]

miniatura

Z radością siadam, żeby pisać o miłości. A może nie powinienem siedzieć, tylko biegać lub tańczyć? Nie ma przecież niczego ważniejszego i piękniejszego niż miłość! Od niej się wszystko zaczęło i na niej wszystko się kończy. A właściwie nie kończy, a rozpoczyna na nowo. I będzie trwało. Niezmiennie radośnie i twórczo. Wiecznie. Wszystko zaczęło się od miłości. Doskonałej Miłości pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Bóg, który jest, ponad przestrzenią i czasem trwa w niezgłębionej relacji Miłości. Właściwie nie trwa a działa, żyje, tworzy! Nie znajduję innej przyczyny istnienia Wszechświata niż miłość. Bóg stworzył przeogromną przestrzeń z niewyobrażalnie wielką ilością energii i materii. Z przytulnym zakątkiem, drobiną otuloną troskliwie dobrocią i łaską. Jest tu jednak dość miejsca, by uczyć się[...]