Wakacyjne urlopy stwarzają możliwość oderwania się od codziennych spraw i obowiązków. Czas wypoczynku sprzyja namysłowi nad dotychczasowym biegiem życia. Otwiera przestrzeń wyciszenia się, refleksji, modlitwy. W skomplikowanym, pełnym pośpiechu, wyzwań i konfliktów świecie zapominamy, że dzięki modlitwie możemy spojrzeć na rzeczywistość z innej perspektywy. Na nowo uświadomił mi to przykład apostoła Pawła. Będąc w trudnym położeniu, w więzieniu, pisał listy pełne ufności i wdzięczności względem Boga! W Liście do Efezjan zawarł dwie wspaniałe modlitwy. Na początku zapewnia: „Gdy usłyszałem o waszej wierze w Pana Jezusa i o miłości do wszystkich świętych, nie przestaję dziękować za was i pamiętać o was w swoich modlitwach” (Ef 1,15–16 BE). Apostoł wie, że chrześcijanie w Efezie nie są doskonali, ale dziękuje Bogu za ich[...]
Na przestrzał
Największy festiwal literacki Europy Środkowej tym razem w Cieszynie! To hasło widniejące w witrynie Domu Narodowego przy cieszyńskim rynku zaintrygowało mnie, przyciągnęło jak magnes. Gdy dowiedziałem się, że w trakcie festiwalowych spotkań swoje utwory czytać będą współcześni pisarze i poeci z Polski, Czech i Tajwanu, postanowiłem, że wezmę w nich udział. Niewiele wiem o współczesnej literaturze czeskiej. To wstyd – pomyślałem. Przecież mieszkam przy czeskiej granicy. Mam za Olzą rodzinę: siostrę mamy, kuzynkę, kuzyna. A przeczytałem tylko kilka książek Haška, Hrabala, Kundery. Klasyków. Współczesnych autorów w ogóle nie znam. To znaczy… nie znałem. Miałem szczęście. Trafiłem na spotkanie, na którym dwóch wybitnych bohemistów – Andrzej Jagodziński i Aleksander Kaczorowski, autorzy biografii m.in. Hrabala, Kundery, Havla,[...]
Wróciłem z Granatowych Gór. Powiedzieć, że były granatowe, to nic nie powiedzieć. Ale, w sensie ścisłym, wiślańskie góry są nadal zielone. Choć, niestety, nie całkiem. Zapytałem Babkę Czyżową, co myśli o zmianach, których w Wiśle jest tyle co grzybów po deszczu. Odparła, że nie powinno ich być w ogóle. Według niej, w Wiśle nic nie powinno się zmieniać. Stary Kubica miał inne zdanie, ale nie wyjaśnił jakie, bo się zdenerwował. Żeby nie eskalować napięcia, zadałem pytanie drobniejsze, można by rzec, detaliczne: Jak Babka Czyżowa i Stary Kubica widzieliby kwestię postawienia w Wiśle ławki z Pilchem, gdyby taki pomysł, wstępnie sugerowany przez miejscową grupę inicjatywną, został zrealizowany? I tu, ku memu zaskoczeniu, była pełna zgoda! Różnice dotyczyły drobiazgów. Babka Czyżowa orzekła, że ławkę można by postawić przy[...]
Urokliwe zachody słońca zachwycają i zachęcają do wieczornych spacerów. Promienista tarcza, tonąc w Bałtyku, rozświetla tęczowymi kolorami wiszące nad horyzontem chmury, a na powierzchni morza tworzy złocisty trakt, drogę, którą chce się płynąć, wędrować. Wiosenną porą spaceruję koło brzegu w Kołobrzegu i przypominam sobie słowa psalmistów, którzy, podobnie jak my dzisiaj, zachwycali się pięknem wschodów i zachodów słońca. W poetyckich opisach słońce wędruje od krańca do krańca niebios. W rzeczywistości to nasza ziemska kula obraca się wokół własnej osi i krąży wokół słońca, stąd mamy wschody i zachody, noce i dnie, wiosny i jesienie, lata i zimy. Odkąd wiem, że gwiazd we wszechświecie jest więcej niż ziaren piasku na całej naszej planecie, idąc brzegiem morza wyobrażam sobie, że stąpam po gwiazdach. Może kiedyś tak[...]
Powstaje tryptyk. Niezamierzony, nieplanowany. Zrodzony z rozmów, wspomnień, z marzenia o lepszym świecie. Z refleksji nad przejmującym obrazem utrwalonym w 3. Księdze Mojżeszowej. Z refleksji nad sobą. Trzy teksty z trądem w tle chyba nie zmienią zbyt wiele. Trąd przecież znieczula. A najmocniej – trąd duszy, grzech. Poruszającą symbolikę ma obraz ofiary oczyszczenia z trądu, zarysowany w 14. rozdziale 3. Księgi Mojżeszowej. Po pierwsze – ginie pierwszy ptak. Jego krwią, zmieszaną ze źródlaną wodą, kapłan kropi trędowatego, który doznaje uzdrowienia. Krew Jezusa przelana na krzyżu Golgoty ma moc, by oczyścić mnie z grzechu. Po drugie – w krwi pierwszego ptaka zanurzany jest ptak drugi. Kapłan wypuszcza go na wolność. Zmartwychwstanie Jezusa uwalnia mnie od kary za grzech. Dzięki wierze mogę zyskać wolność, przebaczenie, zbawienie z[...]
W czasie, gdy wspominamy tak radosne wydarzenia, jak zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa, pisanie o trądzie wydaje się czymś karkołomnym. Jednak czuję wewnętrzny przymus, by pisać o tej chorobie. W ubogich regionach Azji i Afryki zbiera ona nadal swoje żniwo. W zamożnej, sytej Europie trąd został praktycznie wyeliminowany. W skali globalnej walka z nim trwa. Szacuje się, że liczba trędowatych przekracza dziś trzy miliony osób. Co roku odnotowuje się ponad dwieście tysięcy nowych zakażeń. Dzieje się tak dlatego, że w Afryce i Azji są rejony, w których wielkim problemem jest brak żywności, wody i opieki medycznej. Słabą odporność ubogich społeczeństw powodują także epidemie AIDS i COVID-19. Pochodząca z Cieszyna dr Romana Drabik, o której wspominałem w poprzednim felietonie, uświadomiła mi skalę problemu w czasie trzech wywiadów.[...]
W ciągu czterdziestu dni po zmartwychwstaniu Jezus rozmawiał z wybranymi osobami. Z ewangelicznych relacji znamy przebieg rozmów Jezusa z Marią Magdaleną, Kleopasem i jego towarzyszem w drodze do Emaus oraz z jedenastoma apostołami, z którymi Jezus spotkał się kilka razy, w Judei i Galilei. Apostoł Paweł wspomina jednak też o innych spotkaniach. W liście skierowanym do Koryntian Apostoł Narodów napisał o wydarzeniu, w czasie którego Zmartwychwstały ukazał się „pięciuset braciom naraz”, a także Jakubowi (por. 1 Kor 15,6–7). Nie znamy żadnych szczegółów z przebiegu tych spotkań. Nie wiemy, gdzie się wydarzyły, kto należał do owego kilkusetosobowego grona ani kim był Jakub. Prawdopodobnie chodzi o Jakuba zwanego Sprawiedliwym, „brata Pańskiego”, przyrodniego brata Jezusa (por. Mt 13,55-56). Wiemy, że bliscy krewni nie rozumieli Jezusa, nie[...]
Nie ma dni powszednich, nowiów czy szabatów. Jest nieustająca, radosna Niedziela Zmartwychwstania! Słowa Boga spadają z nieba jak deszcz. Góry i pagórki wybuchają okrzykami radości. Drzewa polne klaszczą w dłonie. Nie ma ciemności nocy, słońca też już nie ma. Wszystko rozświetla Boża chwała. Ten, który stworzył miliardy słońc, całych galaktyk, własną piersią karmi niemowlęta. Trzyma je na kolanach, jak matka. Kwilą szczęśliwe, bezpieczne. Serca rodziców rozpiera ożywcza radość, kwitną nawet ich kości! Rozkwitają radosne wspomnienia. Najpiękniejsze wydarzenia, chwile, przewijają się w pamięci pokoleń jak film. Jest Aaron ze swoją laską, co zakwitła, wypuściła pączki, wydała kwiat i dojrzałe migdały. Rozpromieniony Jonasz rozgłasza Bożą chwałę. Kiedyś uciekał, pomstował, trzy dni cierpiał we wnętrznościach ryby. Teraz[...]
Jezus wjeżdża na osiołku do Jerozolimy. Na ulicach nie ma tłumów. Mieszkańcy kryją się w podziemnych schronach. Turyści omijają miasto z daleka. Nie słychać okrzyków „hosanna”. Zamiast nich – wycie syren i świst pocisków. Nikt nie rzuca gałązek palmowych. Fruwają rakiety, drony, odłamki. Dla kogo jest to „miasto pokoju”? Dla żydów, chrześcijan, muzułmanów? Targane od wieków konfliktami, podbijane i odzyskiwane, burzone i odbudowywane. Budzące namiętności, skrajne emocje, zachwyt i gniew. Drażliwy pomost łączący Europę, Afrykę i Azję. Wybuchowy styk religii, kultur i nacji. Gordyjski węzeł interesów, marzeń i racji. Miasto Dawida? Jezusa? Mahometa? Miejsce Bożej chwały i męki, miasto profetycznych nadziei? Są ci, którzy wierzą, że pojawi się tu Mahomet. I ci, którzy oczekują nadejścia nieznanego jeszcze Mesjasza. I my –[...]
W wyszukiwarce Google jako pierwsza pojawia się informacja: „Pasja – dramat filmowy z 2004 roku w reżyserii Mela Gibsona. Obraz odtwarza dwanaście godzin w życiu Jezusa poprzedzających jego ukrzyżowanie”. Przyłapuję się na tym, że i w mojej pamięci obraz poruszającego filmu pojawia się jako pierwsze skojarzenie, gdy słyszę słowo pasja. Ale jest tak dopiero od dwóch dekad. Wcześniej pasję kojarzyłem z kompozycjami Jana Sebastiana Bacha. Po raz pierwszy Pasji wg św. Mateusza wysłuchałem, gdy miałem czternaście lat, w czasie kwietniowych świąt Wielkiej Nocy, na miesiąc przed konfirmacją. W mojej pamięci utkwiły szczególnie słowa, wyśpiewane w jednej z arii sopranowych: „Oddam Ci moje serce, Wejdź we mnie, mój Zbawicielu, Ja się zanurzę w Tobie. A jeśli świat jest za mały dla Ciebie, Ach, wtedy Ty sam będziesz dla mnie więcej niż[...]



