miniatura

Jako dziecko zastanawiałem się, dlaczego tak dużo jest niedziel „po Trójcy Świętej”. Od grudnia do maja nazwy niedziel dynamicznie się zmieniały, a potem nastawał monotonny ciąg niedziel o tej samej nazwie. Wydawało mi się to niewłaściwe. Dziś widzę to inaczej. W czasie nauk konfirmacyjnych wyjaśniono nam, że rok liturgiczny składa się z półrocza Pana i półrocza Kościoła. W pierwszym półroczu obchodzimy święta, które przypominają nam wydarzenia z życia Zbawiciela, w drugim skupiamy się na wydarzeniach związanych z życiem Kościoła. Chyba wszyscy lubimy pierwsze półrocze: radosny czas adwentu, Bożego Narodzenia, Epifanii, pełen refleksji czas pasyjny, poruszający Wielki Tydzień, zdumiewającą Wielkanoc. Z entuzjazmem świętujemy zmartwychwstanie i wniebowstąpienie Jezusa, zesłanie Ducha Świętego. To wspaniale! Nigdy dosyć[...]

miniatura

Kocham maj. To czas bujnej zieleni, kwiecia wonnego, światła promiennego! Zapachów, dźwięków, barw, wszystkiego wtedy aż w nadmiarze! W dzieciństwie zanurzaliśmy się w las, gdy było jeszcze ciemno. Pierwsze ptaki budziły się przed świtem. Gdy rósł brzask, wzmagał się ptasi wrzask. Rejwach tysięcy uskrzydlonych artystów zdawał się rozgłaszać wielką miłość, radość życia, fantazję Stwórcy. Był świadectwem nieskończonej witalności i oszałamiającej rozmaitości rzeczywistości! Tamten ranek zastał mnie w dużym mieście. Nie miałem szans na leśną majówkę. Wyruszyłem w drogę wcześnie, gdy zaczynało szarzeć, w nadziei, że gdzieś w parku czy na obrzeżach Wrocławia, jadąc wolno usłyszę coś ze świergotu ptaków, zobaczę skrawek majowego piękna. Zobaczyłem… kilka niewyraźnych postaci, idących poboczem drogi. Gdy byłem blisko,[...]

miniatura

Bywam wniebowzięty bardzo rzadko. Spontaniczne okazywanie radości to nie mój żywioł. Zazwyczaj uświadamiam sobie szczęście dopiero po pewnym czasie. Ale zdarzają się wyjątki. Zaczęło się dramatycznie, od listu dziewczyny, która postanowiła usunąć ciążę. Chłopak ją rzucił i wyjechał do Niemiec. Oczekując na zabieg usłyszała w radiu opowieść o dwóch kobietach, które nosiły w swoim łonie niezwykłe dzieci. Starsza, przez wiele lat bezpłodna, była już w szóstym miesiącu ciąży, gdy przyszła ją odwiedzić nastoletnia krewna, która o tym, że będzie matką, dowiedziała się od anioła! Dla zaawansowanej wiekiem Elżbiety ostatni trymestr ciąży był uciążliwy, dla młodziutkiej Marii najtrudniejszy był pierwszy. Kobiety przebywały z sobą przez trzy miesiące (por. Łk 1,26-56). Wzajemnie się wspierały, Elżbieta dzieliła się[...]

miniatura

Słoneczna wiosna przyszła wraz z Wielkanocą. Wybuchła feerią zapachów i barw. Rozkwitła kobiercem ogrodów i łąk. Podobnie było w tamtą Paschę. Czternastego dnia miesiąca nisan dziesiątki tysięcy pielgrzymów zasiadły do paschalnej wieczerzy. Wielu z nich w tę piękną, wiosenną noc odwiedziło jerozolimską świątynię. Piętnastego dnia rozpoczęło się świętowanie Przaśników. A że był sabat, następnego dnia złożono w ofierze cząstkę pierwszych plonów. Święto Pierwocin nie jest przypisane do konkretnej daty. Jedyna wskazówka podana w Torze to polecenie, żeby snop z wczesnych plonów przynieść do kapłana, a on „nazajutrz po sabacie dokona nim obrzędu potrząsania” (3 Mż 23,11). Wiosną w Izraelu wszystko „rośnie w oczach”, jeszcze szybciej i intensywniej niż w tym roku u nas. Dość wcześnie włączono więc świętowanie[...]

miniatura

Niektóre zapadają głęboko w pamięć. Szczególnie te niespodziewane. Czasem rozpoczynają całe serie rozmów. Co kilka tygodni dzwoni do mnie Wojtek*. Mamy dziesięć minut, potem więzienny automat przerywa rozmowę. Uważnie słucham, żeby zapamiętać jak najwięcej szczegółów i odnieść się do nich następnym razem. Dowiaduję się coraz więcej o więziennej codzienności Wojtka, o jego relacjach z innymi osadzonymi, rozmowach z opiekunem, kapelanem. Wojtek pomyślnie przechodzi proces resocjalizacji. Ma zdolności plastyczne, pięknie haftuje. Kiedyś śpiewał w parafialnym zespole młodzieżowym, w chórze. Coraz częściej rozmawiamy o tym, co będzie, gdy za kilka lat wyjdzie na wolność. Chce ułożyć sobie życie na nowo. Liczy na pomoc Boga i ludzi dobrej woli. Monika dzwoni kilka razy w roku. Już ponad dwadzieścia lat pracuje we Włoszech, teraz[...]

miniatura

Zdarza się coraz częściej, że zamiast w Boże Narodzenie, mamy śnieg na Wielkanoc. Może zamiast nucić w grudniu co roku „White Christmas” powinniśmy ułożyć nowy „biały” refren, „White Easter”? I śpiewać go wiosną z radosnym uśmiechem? Wiosenny śnieg to dla nas nie nowina. Ale w Izraelu śnieg pojawia się bardzo rzadko i wiosną, i w ogóle. A jednak Izajasz woła, w imieniu Pana: „Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją” (Iz 1,18). Przywołując rzadki obraz w naturze, prorok podkreśla kontrast pomiędzy „czerwienią” grzechu a „bielą” Bożego przebaczenia, Bożej wierności i łaski. To musiało być dla Izraelitów poruszające. Czy i nami Bóg chce potrząsnąć, zsyłając śnieg w Wielkanoc? Wiosenny śnieg potrafi przykryć pozimowe brudy: przydrożny kurz, piasek sypany na oblodzone chodniki, odchody[...]

miniatura

Tak naprawdę nie znam adresu, więc piszę list otwarty. Nie włożę go do butelki, nie wrzucę w wody Bałtyku czy Atlantyku. Myślę, że wystarczy, że go spiszę, a dowiecie się, co zawiera. Mam do was wiele pytań: Czy u was jest tak niespokojnie jak tutaj? Są napięcia, walki, wojny? A może jest jeszcze groźniej? Wśród was w końcu wszystko się zaczęło i mocowanie trwa chyba nadal. Jedna trzecia, czy więcej, czy mniej zbuntowanych? Zdarza się, że niektórzy przechodzą na drugą stronę? Pycha J. jest stale tak zaraźliwa? Jaka u was obowiązuje hierarchia, podział ról, obowiązków, zadań? Czy występuje swego rodzaju specjalizacja? Serafy śpiewają, tańczą, ku chwale Najwyższego? Cheruby strzegą dostępu do Jego tronu? Są ci, co grają na harfach i inni, co dmą w trąby? Wszystkimi dowodzą archaniołowie? Ich wiedza jest większa niż na niższych[...]

miniatura

– czyli o nienawiści, miłości i prawdzie Jadę ulicami Wiednia. Za kierownicą Amerykanin, obok Rosjanin. Siedzę z tyłu, obok mnie dwóch Ukraińców. Śpiewamy: Ja lubl’u t’ebia żizn’ oraz We Shall Overcome. To nie sen, lecz wspomnienie. We śnie także jadę, w równie międzynarodowym składzie, ulicami Kijowa, w którym panuje pokój i radość. W drodze z wiedeńskiego dworca Hauptbahnhof do europejskiej siedziby „Trans World Radio” mijamy piękne zabytki, śpiewamy i rozmawiamy o „pieriestrojce”, upadku ZSRR, niepodległości Ukrainy, nadziei na koniec zimnej wojny i wygaszenie wyścigu zbrojeń. Z dzisiejszej perspektywy optymizm połowy ówczesnych lat 90. XX wieku wydaje się naiwny. Jeszcze przed końcem ubiegłego stulecia wybuchła wojna na Bałkanach, która przyniosła wiele cierpienia, gwałtów, aktów ludobójstwa. Podobne okrucieństwa[...]

miniatura

Bronimy się przed amerykanizacją w sferze obyczajów. I słusznie, bo tzw. makdonaldyzacja w sferze kultury, podobnie jak w sferze usług czy gospodarki, jest zjawiskiem niepożądanym. Wbrew pozorom, w przypadku obchodzonego 14 lutego „święta zakochanych”, nie mamy jednak do czynienia z amerykanizacją, czyli z czymś całkiem obcym europejskiej kulturze, narzuconym nam zza oceanu. Przywoływany tego dnia Walenty jest postacią historyczną – był Europejczykiem, co więcej, był człowiekiem wielkiej wiary, osadzonym głęboko w chrześcijańskiej tradycji i śródziemnomorskiej kulturze. W roku, którego biblijne motto brzmi: „Wszystko, co czynicie, niech się dokonuje w miłości” (1 Kor 14,16; BE) warto przypomnieć sobie tę postać i… wykorzystać jeszcze jedną okazję, by tym, których kochamy, w jakiś ciekawy, twórczy sposób to okazać. Walenty z[...]

miniatura

Chciałbym, żeby obok mnie usiedli Aaron i Abbas. Dla moich wnuków byłaby to okazja poznania Żyda i Araba, którzy wierzą w narodziny Zbawiciela w Betlejem i jego zmartwychwstanie w Jerozolimie. Dla mnie byłby to czas powrotu do pięknych chwil, które przeżyliśmy wspólnie ćwierć wieku temu. Na przełomie XX i XXI stulecia spotykaliśmy się co dwa lata w Holandii, w małej miejscowości niedaleko Arnhem, w gronie producentów radiowego cyklu Thru The Bible – Przez Biblię (TTB). Żartowaliśmy, że jest to „chrześcijański desant” ludzi zaangażowanych w głoszenie Słowa Bożego w eterze. Żarty żartami, ale całkiem poważne było ryzyko dekonspiracji osób z Bliskiego Wschodu, Azji i Afryki. Ich rodacy znają tylko ich głosy, ze względów bezpieczeństwa zmieniłem tu ich imiona. Chwila, w której Aaron i Abbas objęli się i długo trwali w serdecznym[...]