miniatura

– zieloni towarzysze naszej historii Drzewa towarzyszą ludziom od początku, dość przypomnieć wspomniane w Biblii drzewa ogrodu Eden: drzewo życia i drzewo poznania dobra i zła. Jako organizmy długowieczne są drzewa świadkami historii, współtworzą tożsamość – naszą oraz miejsc, w których rosną. Zasługują na nasze zainteresowanie i troskę. Ludzie potrzebują przyrody. Ich zainteresowania kierują się zwłaszcza ku drzewom jako tworom przyrodniczym, lecz także jako obiektom kulturowym. Widać to szczególnie wyraźnie w organizowanych ostatnio różnych akcjach społecznościowych, których celem jest uratowanie „swoich” drzew przed wycinką lub promowanie ich wartości i piękna wobec szerszego kręgu odbiorców. Na odsiecz lipom, wiązom, platanom W roku 2013 udało się na przykład zlokalizować kilkaset drzew związanych z królem Janem III[...]

miniatura

Około stu tysięcy lat temu my, ludzie – Homo sapiens – byliśmy niepozornym gatunkiem, walczącym o przetrwanie na afrykańskiej sawannie. Sto tysięcy lat to zaledwie krótka chwila w porównaniu z blisko czternastoma miliardami lat istnienia Wszechświata czy ponad czterema miliardami lat istnienia Ziemi. Przez zdecydowaną większość historii naszej planety nas po prostu nie było. A jednak w tak krótkim czasie zdołaliśmy wyrosnąć na władców Ziemi, stając się istotami, które potrafią zmieniać świat w sposób niedostępny żadnemu innemu stworzeniu. Nie trzeba być naukowcem, aby zobaczyć, jak bardzo wpłynęliśmy na krajobraz naszej planety. Wystarczy spojrzeć przez okno samolotu. Co widzimy? Szachownice pól uprawnych ciągnące się aż po horyzont. Lasy, które kiedyś porastały całe kontynenty, dziś są już tylko małymi kępkami zieleni ocalonymi[...]

miniatura

Od dzieciństwa były w mym życiu dwie ukochane pory roku – wiosna i jesień. Ale dziś nie będę pisał o jesieni. Zawsze zachwycała mnie wiosna, gdy pod bielą zaśnieżonych łąk i pól, nagle budziły się rośliny. Gdy słabe, małe jeszcze, zielone listki oznajmiały budzące się od nowa życie, po martwych miesiącach zimy. Ale przecież budziły się nie tylko rośliny, bo i pyszczki jeży, nornic i wiewiórek wyglądały ze swych kryjówek, czy już można wyjść na zewnątrz. Obserwując przez kilkadziesiąt lat tę prawidłowość budzenia się wiosny, kolejność pojawienia się liści, kwiatów i owoców, można nieopatrznie ulec bajkowemu złudzeniu, że to jakiś tajemny zegar porusza kalendarz przyrody. Jeżeli jednak chcemy poznać tajemnicę życia, sięgnijmy do źródła prawdy, do Biblii, gdzie czytamy, że to nie zegar. Nie jakaś moc tajemna, ale że[...]

miniatura

  Gdy myślę o wierze, zastanawiam się, kiedy w moim życiu nastąpiły jej początki. Dzieciństwo miałem uporządkowane już w ósmym roku życia, gdyż od kilku już lat mieszkaliśmy na tej ziemi, wtedy dla nas jeszcze obcej, na granicy Jury Krakowskiej i Górnego Śląska. Na tej, jak mawiano, „zapomnianej przez Boga ziemi”. Nigdy tam, poza lasami, polami i łanami zbóż, nie było innych bogactw, a marzeniem ludzi była praca w zakładach wyrobów gumowych „Westa” w Wolbromiu, gdzie gwarantowano mieszkanie, ubezpieczenia i naukę w szkole podstawowej. Ojciec był urzędnikiem administracji fabryki, dobrze zarabiał, mieliśmy trzypokojowe mieszkanie z ogródkiem. Żyliśmy bez kłopotów finansowych, tak że ojciec mógł finansować najstarszego naszego brata Bogdana, który mieszkał w Radomsku, gdzie uczył się w liceum. Szkoła ówczesna nie wymagała wiele[...]

miniatura

  Minął właśnie maj. Jest on tym miesiącem, który w całej okazałości eksponuje wiosenną bujność przyrody. Soczysta zieleń, kwitnące krzewy i drzewa, zapach roślin – wprawiają nas w przyjemny nastrój. Nasza psychika otrzymuje wzmocnienie, przyroda daje nam tzw. power, czyli chęć do życia. Obecne na niebie słońce powoduje, że nieraz oziębłe ludzkie serca otwierają się bardziej na otaczających ich wokół bliźnich. Narzeczeni planują swoje śluby. Młodzież w szkołach średnich przystępuje do matur. W wielu naszych parafiach odbywają się konfirmacje – młodzi ludzie świadomi swej decyzji składają ślubowanie wierności Bogu i swojemu Kościołowi. Ilu z nich czyni to z sercem, wypełnionym radością tej chwili – wie tylko Bóg. Niemniej jednak moment ten wyzwala pozytywne wrażenia w rodzinach konfirmantów i parafianach. Niewątpliwie[...]

miniatura

Do udziału w projekcie Tworzymy ogród i pasiekę społeczną zachęcają członkowie parafii ewangelickiej w Pile. Parafianie wspierają w tym Fundację Pszczoła, która m.in. w 2019 roku – Roku troski o stworzenie – organizowała na terenie parafii edukacyjne warsztaty ekologiczne. „Jesteśmy zobowiązani do troski o stworzoną przez Boga przyrodę, a na co dzień mamy z nią coraz mniej kontaktu i nie umiemy o nią dbać. Nasz projekt chce to zmieniać” – mówi Honorata Rauhut z pilskiej parafii. Ogród i pasieka mają powstać przy Nadnoteckim Instytucie Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza, który jest partnerem fundacji. Przede wszystkim będzie to miejsce dobrych praktyk ekologicznych, które każdy zainteresowany będzie mógł podpatrzeć i wdrożyć u siebie. Będzie tam można pogrzebać w ziemi, zasadzić roślinę i patrzeć jak rośnie, powąchać, jak pachnie[...]

miniatura

– przyrodnicze osobliwości ewangelickich diecezji cz. 2 W przyglądaniu się przyrodniczym symbolom ewangelickich diecezji przyszedł czas na tzw. ścianę wschodnią. I choć trudno mówić, że Katowice czy Rybnik to wschód, to jednak zarówno diecezja warszawska, mazurska, jak i katowicka, terytorialnie sięgają wschodnich granic naszego kraju. Diecezja katowicka to bardzo zróżnicowany obszar. Wschodnie rubieże tej diecezji to Bieszczady, a wysuniętą najdalej na wschód jest parafia w Nowym Sączu. Poznawanie botanicznych ciekawostek w części pierwszej zakończyliśmy storczykiem. W diecezji katowickiej też warto przyjrzeć się temu gatunkowi. Rozpoczynamy zatem także storczykiem – kukułką bzową. Gatunek ten, spośród ponad 50 krajowych przedstawicieli rodziny storczykowatych, jest jednym z kwitnących najwcześniej: od połowy kwietnia do połowy maja.[...]

miniatura

– przyrodnicze osobliwości ewangelickich diecezji cz. 1 Każdy kraj, region czy nawet okolica ma swoje przyrodnicze symbole. Gdy mówimy: „Kanada” przychodzi nam na myśl klonowy liść lub łososie skaczące przez wodospady. Gdy myślimy: „Japonia” dodajemy niemal automatycznie – „Kraj Kwitnącej Wiśni”. Spróbujmy przyjrzeć się pod kątem takich botanicznych emblematów naszym, ewangelickim diecezjom. Zadanie skomplikowane, gdyż są one rozległe terytorialnie i łączą często geograficznie zupełnie odmienne tereny. Osobliwości przyrodnicze, które tu opisano, w szczególności botaniczne symbole charakteryzujące poszczególne diecezje, zostały wybrane całkowicie subiektywnie. Niejeden czytelnik być może się zdziwi, bo sam wybrałby coś innego. Ten wybór jednak stawia sobie za cel, aby zachęcić do botanicznych poszukiwań w obrębie naszych[...]