miniatura

  Są fragmenty Biblii, które sprawiają czytelnikom oraz interpretatorom sporo problemów. Są chrześcijanie, którzy skłaniają się ku dosłownemu rozumieniu tekstu, inni uwzględniają znaczenie przenośne. Kościół luterański interpretując Biblię nie traktuje jej jako jednolitego dzieła, lecz uwzględnia różne gatunki literackie w jej obrębie, a także tło historyczne i kulturowe. Jednym z często interpretowanych tekstów, zarówno pod kątem teologicznym, jak i literackim, jest historia pierwszego grzechu Adama i Ewy zapisana w 1 Mż 3. Proponowane tu refleksje nie są egzegezą biblijnego tekstu, a raczej luźnymi przemyśleniami, które mogą nam pomóc lepiej zrozumieć samych siebie. Historia z drzewem w tle Każdy, kto chciałby rozumieć trzeci rozdział 1 Mż dosłownie, może popaść w konsternację w związku z tym, jaki obraz Boga i człowieka[...]

miniatura

– dla pszczół i dla nas Pszczoły są owadami, które towarzyszą ludziom od początku historii. Cenione były za słodki i bogaty w właściwości lecznicze miód, wszechstronnie wykorzystywany wosk, ale też podziwiane za pracowitość i solidarność. Początkowo ludzie podbierali miód dziko żyjącym owadom, z czasem nauczyli się je hodować. Obecnie jednak w naszej „współpracy” z pszczołami doszliśmy do punktu krytycznego – jeśli nie zatrzymamy negatywnych zjawisk, pszczole miodnej i jej kuzynom grozi zagłada. A za nimi w przepaść możemy zsunąć się i my. Pszczoły i miód są wielokrotnie wymienione w Biblii. Według literatury najstarszymi zachowanymi izraelskimi ulami są gliniane, cylindryczne naczynia odkryte w Dolinie Jordanu, w mieście Tel-Racham, datowane na XI/X wiek przed Chrystusem. Miód zaczął nieco tracić na znaczeniu, gdy ludzie[...]

miniatura

  Początek czasu pasyjnego jest okresem, w którym wypatrywać zaczynamy pierwszych oznak wiosny. Większość z nas jest już zmęczona długo trwającą zimową aurą, szybko zapadającym zmrokiem i deficytem słońca. Teraz, stopniowo wydłużające się dni napawają optymizmem, dodają energii i chęci do działania – w sferze materialnej, ale i duchowej. Tę energię często kierujemy na porządkowanie przestrzeni wokoło siebie. Sprzątamy ogrody, balkony, przesadzamy kwiaty, myjemy okna, odświeżamy zasłony. Trzepiemy dywany, czyścimy samochody czy rowery, tak jakbyśmy z całym tym kurzem i brudem chcieli usunąć wszystkie pozostałości zimy i zrobić miejsce dla wiosny. Jednak okres poprzedzający Wielkanoc, który rozpoczyna się Dniem Pokuty i Modlitwy, jest też przecież czasem porządkowania swojego wnętrza. W świętowaniu wydarzeń Wielkiego Tygodnia, a[...]

miniatura

W czasach starotestamentowych małżeństwa mieszane sprzyjały przenikaniu się kultur i zwyczajów. Postrzegano je jako zagrożenie dla wiary. A jak małżeństwa niejednorodne wyznaniowo postrzegane są dzisiaj? Czy zagrażają naszej tożsamości, czy może nas wzbogacają? Krótka historia miłosna Ona i on – piękni i młodzi, zakochani, zapatrzeni w siebie, pełni marzeń o wspólnym małżeńskim życiu. Ich miłość zakończyła się zanim zdążyła się rozwinąć, szybko i stanowczo. On był ewangelikiem, ona katoliczką, ich rodzice nie wyrazili zgody na ślub. Nie było rozmów ani możliwości negocjacji. Decyzja była nieodwołalna. On spakował plecak i poszedł na tydzień w góry. Wrócił, gdy minął najsilniejszy gniew. Ból towarzyszył mu jeszcze przez długie miesiące. Ona, podobnie zrozpaczona, wysłana została do rodziny. Gdy wróciła, rodzice mieli[...]

miniatura

– czyli post (nie)potrzebny? Czas pasyjny poprzedzający Wielkanoc kojarzy się ewangelikom głównie z  rozpamiętywaniem męki i śmierci Jezusa Chrystusa, wszak pasja pochodzi od słowa passio – męka, cierpienie. Jednak w tradycji chrześcijańskiej związany jest też mocno z praktyką postu. Wśród luteran ze Śląska Cieszyńskiego okres ten nazywano kiedyś postem, a dni, w których odbywały się nabożeństwa tygodniowe, zwano „postnymi piątkami”. W Kościele Rzymskokatolickim w tym dniu tygodnia wierzący mieli powstrzymywać się od jedzenia mięsa nie tylko w okresie Wielkiego Postu, ale przez cały rok. Luteranie większą wagę przykładali do duchowej refleksji niż fizycznej powściągliwości, choć w okresie pasyjnym też rezygnowali z jedzenie tłustych potraw, z wesel, zabaw i innych rozrywek. Łaska, a nie uczynki Kiedy słyszymy słowo „post”[...]

miniatura

– rewolucja, która może wyjść nam na dobre   Kiedyś ludzie wierzyli, że Ziemia jest centrum wszechświata. A potem pojawili się uczeni, którzy udowodnili, że jest inaczej i stworzyli podwaliny współczesnej nauki. Dziś być może też stoimy w przededniu rewolucji na miarę tej kopernikańskiej. Przez ostatnie wieki życie na ziemi toczyło się tak, jakby to człowiek i jego potrzeby były najważniejsze. Jednak naukowcy badający przyrodę i monitorujący stan środowiska naturalnego biją na alarm – jeśli nie zatrzymamy się w swoim antropocentrycznym zaślepieniu, już niedługo ziemia, w kształcie, jaki znamy, przestanie istnieć. To ostatni moment, żeby człowiek zaczął zmierzać w innym kierunku. Ze smutkiem trzeba przyznać, że urbanizacja coraz większych terenów, przemysłowa hodowla zwierząt i intensywne uprawy, eksploatowanie naturalnych[...]

miniatura

– czyli o sensie życia i umierania Z czasów mojego wczesnego dzieciństwa jak przez mgłę pamiętam odwiedzanie grobów bliskich w dniu 1 listopada. Ewangelickie cmentarze były wtedy niemal zupełnie ciemne, skromnie przyozdobione donicami marcinków – drobnych astrów hodowanych przez całe lato. Dziecięce oczy z zachwytem zerkały na mijane po drodze nekropolie braci katolików, rozświetlone tysiącami świeczek i zniczy. „Żebyście mi żodnych świyczek nie polili jak umrym!” – grzmiała babcia, gdy tradycja zapalania zniczy zaczęła pojawiać się i na naszych cmentarzach. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że nie tylko zwyczaj zapalania światła na grobach przeniknął do tradycji polskich luteran, ale samo wspominanie zmarłych w tym dniu. Od początku XIX w. ewangelicy wspominali swoich bliskich i rozmyślali o sprawach życia i śmierci w ostatnią[...]

miniatura

  Kiedy myślę o Dziękczynnym Święcie Żniw, pierwszym skojarzeniem, które przychodzi mi do głowy, jest radość i dziękczynienie. Dorastałam na wsi, która w czasach mojego dzieciństwa była typowo rolniczą miejscowością, w tamtych czasach to nabożeństwo, gwarowo nazywane „żniwowe kozani”, było dla mnie wielkim wydarzeniem. Pamiętam, jak w rodzinnym gospodarstwie zawsze najdorodniejsze okazy warzyw i owoców były przeznaczane na przystrojenie świątecznego ołtarza. Dary przyniesione do kościoła odzwierciedlały urodzaj, widać było od razu, co w tym roku pięknie obrodziło, a co się „nie podarzyło”, czyli dało słaby plon. Piękne i pachnące bochenki chleba i kołacze, czyli drożdżowe słodkie wypieki, okazałe i udekorowane snopy zboża dopełniały całości. Śpiewając pełną piersią: „Rolnik pracował wiosną, latem w polu, siał[...]

miniatura

– czy bierzemy za siebie odpowiedzialność?   Wielokrotnie próbując zrozumieć biblijne teksty chrześcijanie poruszają się po stałych, dobrze znanych i wyznaczonych wcześniej ścieżkach. Te interpretacje są często kompilacją wyobrażeń z dzieciństwa z bardziej dojrzałym rozumieniem związanym z samodzielnym czytaniem Pisma Świętego i, a może przede wszystkim, z egzegezą danych tekstów, słyszaną wielokrotnie w czasie kazań i spotkań w kościele. W ten sposób jednak może nam umknąć wiele cennych treści. Odkryć możemy je dopiero, gdy odsuniemy na bok wszystko to, co na temat danej historii już wiemy i spróbujemy spojrzeć na nią z całkiem innej perspektywy. Takim tekstem, z pozoru prostym w interpretacji, jest opowieść ewangelisty Jana o uzdrowieniu chorego przy sadzawce Betezda (J 5,1-15). Spójrzmy na tę historię jak na obraz. Co[...]

miniatura

  Trzymam w rękach stary „Kalendarz Ewangelicki” z roku 1933. Pachnie kurzem i starością, na palcach zostawia brud. Przeleżał na strychu, rzucony pod strzechę, dobrych kilkadziesiąt lat. Na mocno pożółkłych, pomarszczonych kartkach widnieją znaki odciśnięte przez czas i przodków – zaschnięte owady, zasuszone kwiaty bratków i odręczne notatki stanowiące kronikę rodzinnych wydarzeń. Można w nich znaleźć nie tylko informacje, jaka była pogoda „od Łucyji do Wiliji”, bo przecież dawniej na podstawie aury panującej w tych 12 dniach do Wigilii Bożego Narodzenia prognozowano, jaka będzie pogoda w poszczególnych miesiącach nadchodzącego roku. Można tu także odczytać zapiski, kiedy kryte były poszczególne zwierzęta gospodarskie albo dowiedzieć się o zaciągniętej pożyczce, ale też o rodzących się w rodzinie dzieciach, czy innych[...]