Nigdy nie byłam zwolenniczką wprowadzania lekcji religii do szkół i zawsze mówiłam, że nie zazdroszczę moim koleżankom ze Śląska Cieszyńskiego, które muszą w szkołach przekazywać naszym dzieciom wiedzę o Bogu potrzebną do zbawienia. Ja mogłam prowadzić lekcje w sali parafialnej, a dwa razy w miesiącu również w prywatnym domu, gdzie zbierała się kilkuosobowa grupa dzieci w tym samym czasie, gdy dorośli uczestniczyli w niedzielnym nabożeństwie odbywającym się w małej kaplicy. Dopiero przez ostatnie sześć lat, zanim przeszłam na emeryturę, uczyłam w szkole podstawowej prowadzonej przez Ewangelickie Towarzystwo Oświatowe w Warszawie, ale nadal miałam małe grupy uczniów. Uważam, że niewielkie grupy to szansa dla katechety, bo łatwiej dzieci poznać i do nich dotrzeć z odpowiednim przekazem. Korzystając z wieloletniego doświadczenia[...]
Widzenia własne
– czyli o otwartości na zmianę Amerykański teolog Jaroslav Pelikan, badacz tradycji chrześcijańskiej, napisał kiedyś: „Tradycja to żywa wiara martwych ludzi, do której musimy dodać swój rozdział, dopóki posiadamy dar życia. Tradycjonalizm to martwa wiara żywych ludzi, którzy boją się, że jeśli cokolwiek się zmieni, runie całe przedsięwzięcie”. Ten cytat wraca do mnie, gdy w naszym Kościele powracamy do dyskusji o tradycji i naszej tożsamości w jej kontekście. Tak było także przy lekturze uwag o tożsamości i formach pobożności w ostatnim numerze „Zwiastuna Ewangelickiego”. Mądrością XVI-wiecznej Reformacji luterańskiej było to, że przywróciła właściwe proporcje w rozumieniu ważności tradycji i form pobożności. Centrum wspólnoty Kościoła widziała w Ewangelii o zbawczym dziele Jezusa Chrystusa – jej zwiastowaniu w[...]
Przeglądając różne strony internetowe natrafiłem na informację z Austrii zatytułowaną: Kościół zmuszony do sprzedawania kolejnych świątyń. Parafii nie stać na utrzymania budynków. Oczywiście zainteresował mnie ten temat. Najpierw pomyślałem, że chodzi o jeden z mniejszościowych Kościołów austriackich, bo wiem, że są tam przecież także luteranie, prawosławni i społeczności zielonoświątkowe. Czytam jednak: „Kościół katolicki w Austrii wystawia na sprzedaż kolejną świątynię. Do kupienia jest kościół w Hirschwang an der Rax w Dolnej Austrii. Sprzedaż to skutek spadającej liczby wiernych i kłopotów finansowych diecezji. Archidiecezja wiedeńska poinformowała, że w porozumieniu z parafią Edlach an der Rax zamierza pozbyć się filii kościoła w Hirschwang i przynależnej do niej plebanii. Obiekty trafiły na sprzedaż. Powodem takiej[...]
Granit. Kamień granitowy wrzucony do wody, nigdy nie zmieni swojej struktury, zawsze pozostanie takim samym kamieniem. Takim właśnie fenomenem był Mojżesz. Jako kilkuletni chłopczyk zostanie odprowadzony przez mamę i oddany córce faraona. Czytamy: „A gdy dziecko podrosło, przyprowadziła je do córki faraona, ta zaś miała go za syna” (2 Mż 2,10). Mały Mojżesz znalazł się w nowym środowisku pod względem narodowościowym, kulturowym, religijnym. Jaki był cel egipskiej księżniczki względem przyjętego do adopcji Mojżesza? Doprowadzić tego Hebrajczyka do utożsamienia się całkowicie z nowym środowiskiem. Było ono nadzwyczaj bogate pod wieloma względami. Starożytny Egipt faraonów to potęga polityczna, kulturalna, naukowa. Już same potężne piramidy, świątynie, musiały robić wrażenie na małym chłopcu. Księżniczka bez wątpienia[...]
Lipiec to czas, gdy często możemy usłyszeć o działaniach ewangelizacyjnych w naszym Kościele. Przede wszystkim ze względu na Tydzień Ewangelizacyjny w Dzięgielowie, który zawsze odbywa się w pierwszym pełnym tygodniu tego miesiąca. To okazja, aby wziąć udział w licznych warsztatach, seminariach, wykładach, ewangelizacjach, koncertach. Niewątpliwie ważny czas dla całego naszego Kościoła. Dla mnie osobiście to jedno z najważniejszych wydarzeń w moim rocznym kalendarzu. Jednak ewangelizacja to przecież nie tylko jedna wielka inicjatywa w trakcie roku. Pod koniec maja miałem okazję wziąć udziału w europejskim kongresie ewangelizacyjnym w Berlinie, który został zorganizowany przez stowarzyszenie Billy’ego Grahama, jedną z największych organizacji tego typu na świecie. Bardzo ucieszyłem się, mogąc uczestniczyć w tym wydarzeniu. Ze[...]
– czyli o tożsamości i formach pobożności O tożsamości ewangelickiej napisano już dużo i jeszcze napisane zapewne zostanie wiele. Chciałbym zatem zwrócić uwagę na drobne szczegóły, może dla wielu nieistotne, wręcz nie warte wspominania. Ale dla wielu przyzwyczajonych od pokoleń do własnych form pobożności mogą być ważne. Do napisania tych słów skłoniły mnie zasłyszane rozmowy o różnych nowych kościelnych formach i zwyczajach, jeszcze kilka lat temu nie do przyjęcia, dziś zadomowionych w naszej ewangelickiej pobożności. Uważam, że nie można o nich mówić czy myśleć w kategoriach: dobre – złe, ale po prostu inne. Jednak ewangelikom, zwłaszcza w starszym wieku, kojarzą się bardziej z Kościołem Rzymskokatolickim. Zauważyć trzeba, że dla wielu są trudne do zaakceptowania, bo burzą ich spokój serca i łamią ich wyuczoną, i[...]
Pierwsze muszą pojawić się decyzja i determinacja. Następnie rozpoczynam swój mały rytuał. Otwieram szufladę, w której czeka na mnie lekko sfatygowany kask, żółte rękawiczki, cienka, ale ciepła czapka sportowa i odblaski. Do plecaka ładuję kurtkę, cieplejszą bluzę i dokumenty. Zakładając to wszystko i dopinając wszystkie paski, czuję delikatne mrowienie w mięśniach ud, rąk i brzucha. Ciało wie, że przed nim czas stresu tlenowego i wysiłku. Muszę zmusić swoje nogi do pokonania schodów do piwnicy i wyciągnięcia roweru na parter. Wychodzę za furtkę, wsiadam na siodełko. Po kilku obrotach korbą, podmuch powietrza przypomina mięśniom, co mają robić. Nieważne czy jadę daleko, czy blisko. Rekreacyjnie, czy do praktycznego celu. Zawsze staram się doświadczyć drogi wszystkimi zmysłami. Bardzo doceniam zmysł węchu. Staram się nie[...]
- doświadczenia z pracy nad dialogiem chrześcijańsko-żydowskim Znaczenie judaizmu dla chrześcijańskiego samopoznania. Cel, treści i formy chrześcijańskiego świadectwa w dialogu z Żydami. Możliwości i sposoby komunikowania tematu „Kościół i judaizm” w różnych społecznościach. Krytyczna dyskusja na temat religijnego antyjudaizmu i społecznego antysemityzmu oraz znaczenie Izraela w kontekście nabożeństwa, liturgii i głoszonych kazań. To tematy podejmowane w ramach prac Luterańskiej Europejskiej Komisji ds. Kościoła i Judaizmu (LEKKJ). Po kilkunastu latach przerwy, od 2019 roku, Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce ponownie bierze udział w jej pracach. Komisja działa od 1976 roku. Zrzesza przedstawicieli kilkunastu Kościołów luterańskich, którzy gromadzą się na corocznych konferencjach w różnych miejscach Starego Kontynentu, aby wraz[...]
I stało się. W poprzednim felietonie nawoływałem do pójścia na wybory i wzięcia udziału w obywatelskim obowiązku wyboru Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. I tak się stało. Ponad 20 milionów naszych rodaków poszło do urn wyborczych i zagłosowało. Oczywiście nie jest to zasługą mojego tekstu opublikowanego w „Zwiastunie Ewangelickim” 10/2025, choć życzę naszemu czasopismu i sobie takiej liczby czytelników, i możliwości wpływania na ich opinie oraz zachowania To nie nasza publikacja spowodowała dobrą wyborczą frekwencję, ale wola ludzi do zamanifestowania swojego punktu widzenia i postrzegania rzeczywistości. Uprawnieni do wzięcia udziału w wyborach obywatele pokazali swoim wyborem, że polskie społeczeństwo jest bardzo podzielone światopoglądowo i politycznie. 50:50 procent – pół na pół. Niewielką różnicą otrzymanych głosów[...]
– diecezjalne spotkanie przy śniadaniu W sobotę 7 czerwca tyski kościół gościł około 150 pań z diecezji katowickiej na tradycyjnym wiosennym Śniadaniu dla Kobiet. Spotkanie rozpoczęliśmy rozważaniem na przewodni werset, który brzmiał: „Nie bój się, tylko wierz” (Mk 5,36). Pozdrowienia do zgromadzonych pań z ramienia diecezji wygłosił ks Henryk Reske z Orzesza. Przedstawienia tematu Zaufanie czy zamartwianie podjęła się Lidia Czyż – nauczycielka, pastorowa, a przede wszystkim autorka wielu książek, w które mogłyśmy się zaopatrzyć na miejscu. Ten sam temat podjęła w swoim osobistym świadectwie tyska parafianka Dorota Gibiec-Kurowska. Konkluzją z obu tych wystąpień była myśl, że zamartwianie się, obawianie się o przyszłość nie ma sensu, gdyż po pierwsze nigdy to, co sobie wymyśliliśmy, nie spełnia się, po drugie – Bóg dla[...]



