miniatura

Współczesne tempo życia sprawia, że coraz częściej trudno się nam wyciszyć, zregenerować ciało, uspokoić umysł. Niemal każdego dnia, od samego rana, rozwiązujemy wiele trudnych spraw. Czasem borykamy się z wypaleniem zawodowym, bywamy znudzeni brakiem wyzwań lub odczuwamy nieustanny stres. Bywamy zmęczeni, wyczerpani, sfrustrowani. Jakże często wydaje się nam, że nie ma w naszym życiu miejsca na odpoczynek lub że jest on marnowaniem czasu. Motto: „I ukończył Bóg w siódmym dniu dzieło swoje, które uczynił, i odpoczął od wszelkiego dzieła. (…) I pobłogosławił Bóg dzień siódmy, i poświęcił go”. 1 Mż 2,2-3 Niekiedy – mimo największych chęci – nie potrafimy odpoczywać. Kryją się za tym różne losy, motywy, schematy. Warto sobie jednak uświadomić, że odpoczynek to nie lenistwo! Dbanie o siebie nie jest przejawem egoizmu,[...]

miniatura

  Tata. Jakie obrazy maluje we mnie to słowo? Jakie myśli przepływają przez moją głowę? Jakie pojawiają się uczucia? W jaki sposób relacja z ojcem przekłada się na moje życie? Czy mam świadomość, jak ważną rolę odgrywa ojciec w życiu dziecka? Może jesteś ojcem – czy wiesz, jak jesteś ważny? Motto: „Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg”. ks. Wilhelm Busch To, jakimi jesteśmy ludźmi, ale też jakimi rodzicami, w dużym stopniu wynika ze wzorców wyniesionych z własnej rodziny. Obecnie rodzina znajduje się pod wpływem rozległych przemian społeczno-kulturowych, które w istotnym stopniu wpływają na postrzeganie macierzyństwa i ojcostwa. Przemiany wzorca rodziny Jeszcze do niedawna role były wyraźnie podzielone. Kobieta miała zajmować się domem, a mężczyzna zarabiać pieniądze i[...]

miniatura

Narodziny dziecka są wielką radością dla rodziców i całego domu, w którym nowe życie się pojawia. Najczęściej myśląc o początkach owego „pojawienia się” nowego członka rodziny myśli wiodą nas do ekscytujących oczekiwań w trakcie ciąży, trudnych chwil porodu, czasu spędzonego w szpitalu i radosnego powrotu do domu z dziecięciem w ramionach. Scenariusz takich narodzin może być jednak nieco inny. Obok porodu naturalnego i tego przez cesarskie cięcie, możemy się spotkać z jeszcze jednym rodzajem narodzin, często o wiele dłużej wyczekiwanym, wcale nie mniej trudnym i ekscytującym – adopcją, czyli inaczej przysposobieniem. Motto: „Albowiem każdy dom jest przez kogoś budowany, lecz tym, który wszystko zbudował, jest Bóg”. Hbr 3,4 Prawa i obowiązki Zgodnie z polskim kodeksem rodzinnym i opiekuńczym – przysposobienie – jest to[...]

miniatura

Ziemia jest naszym domem, wyjątkowym i jedynym, jaki mamy. Jak pisze noblistka Olga Tokarczuk: „Jesteśmy wszyscy – my, rośliny, zwierzęta, przedmioty – zanurzeni w jednej przestrzeni”. Każdy z nas jest odpowiedzialny za ten kawałek przestrzeni, w którym żyje. Wielkim zadaniem rodziców jest uwrażliwianie swoich dzieci na tę przestrzeń. To bardzo ważne, by umiały żyć w kontakcie z przyrodą, szukać w niej wzajemnych zależności, doceniać korzyści płynące z natury i z radością doświadczać gościnności planety. Dzieci potrzebują lasu Podczas kontaktu z przyrodą wzrasta poziom hormonów szczęścia, takich jak oksytocyna i dopamina, zaś obniża się poziom hormonów stresu, kortyzolu. Powstają nowe połączenia neuronalne w mózgu, poprawiają się funkcje poznawcze i wykonawcze. Zabawa dzieci na świeżym powietrzu zmniejsza liczbę infekcji,[...]

miniatura

Dziadkowie pełnią bardzo ważną rolę w życiu dziecka, a również i wnuki potrafią podarować starszym coś na kształt nowego życia. Te niezwykłe relacje wzbogacają, niosąc światło w obie strony. Razem tworzą obraz bezwarunkowej miłości, której istotą jest więź oparta na wzajemnej obecności. I nawet, gdy przychodzi czas fizycznego rozstania, tę miłość nosi się w sercu przez całe życie. Bycie babcią i dziadkiem wcale nie jest łatwe. Chociaż radość z wnuków i bezwarunkowa do nich miłość jest na pierwszym miejscu i początkowo zdaje się, że wypełnia całą życiową przestrzeń, to nowa rola niesie z sobą liczne zmiany, z którymi trzeba się oswoić. Pojawia się potrzeba pewnych przemian wewnętrznych, odpowiedzi na pytanie, jaką babcią, jakim dziadkiem chcę być? Jakie ja mam potrzeby i oczekiwania? A także ustalenie granic, co muszę, a[...]

miniatura

Nadszedł czas radosnych świąt Bożego Narodzenia. Czas, gdy przez krótką chwilę udaje się nam spojrzeć na świat oczami dziecka. Czas zrozumienia dziecięcego entuzjazmu i spontaniczności skłania do refleksji nie tylko nad dzieckiem, które wciąż mieszka w nas samych, ale przede wszystkim nad człowiekiem, który od narodzenia mieszka w dziecku. Większość dorosłych, tak jak i dzieci, lubi dostawać prezenty. Święta wszystkim się z prezentami kojarzą, z tą różnicą, że dzieci głośno o tym mówią, a dorośli nieco ciszej. Czy prezent to tylko prezent? A może jednak aż prezent? Współczesna psychologia stoi na stanowisku, że rozwój psychiczny człowieka trwa przez całe życie, od poczęcia aż do śmierci. Rozwój ten nie jest przypadkowy i chaotyczny, ale przebiega według swoistego rozkładu jazdy. W związku z tym pewne wydarzenia w życiu[...]

miniatura

  Słowa. Bywa, że rzucamy je mimochodem, nie zastanawiając się nad tym, co i jak mówimy. Innym razem poświęcamy dużo czasu i staranności na właściwe ich dobranie, z nadzieją uzyskania zamierzonego celu. Słowa mogą być źródłem inspiracji, podnieść kogoś na duchu lub zranić do żywego. Motto: „Niech żadne nieprzyzwoite słowo nie wychodzi z ust waszych, ale tylko dobre, które może budować, gdy zajdzie potrzeba, aby przyniosło błogosławieństwo tym, którzy go słuchają”. Ef 4,29 Janusz Leon Wiśniewski – polski naukowiec i pisarz, oddał to tak: „słowami też można dotykać. Nawet czulej niż dłońmi”. Od tego dotyku słowa zaczyna się budowanie własnego poczucia wartości, ale także tych najmniejszych, dla których my, dorośli, jesteśmy przewodnikami po świecie i życiu. Każdy z nas ma wiele niezdrowych nawyków językowych,[...]

miniatura

  Wyobraźmy sobie, że jest upalny dzień, samo południe w piątek. Rodzice z dwójką dzieci samochodem przedzierają się przez zatłoczone miasto. Psuje się klimatyzacja, samochód z drogi podporządkowanej wymusza gwałtowne hamowanie, w samochodzie rozlewa się kawa. Dzieci zaczynają marudzić. Motto: „Gniewajcie się, ale nie grzeszcie; niech słońce nie zachodzi nad gniewem waszym”. Ef 4,26 Z powodu robót drogowych samochód staje w korku. Właśnie w tym momencie młodszy syn potrzebuje skorzystać z toalety. Na tylnym siedzeniu zaczynają nawarstwiać się płacze i krzyki, dzieci kłócą się o zabawkę – małego słonika, który jeszcze minutę wcześniej samotnie leżał między fotelami nie zwracając niczyjej uwagi. Struna złości z każdą chwilą naciąga się coraz mocniej i mocniej. Mały słonik okazuje się jej katalizatorem. Struna pęka.[...]

miniatura

  Zabawa to „wszelkie czynności, które bawią i pozwalają przyjemnie spędzać czas” – głosi Słownik języka polskiego PWN. Dla wielu rodziców takie ujęcie zabawy może ją dyskwalifikować jako mało atrakcyjną w rankingu ofert zajęć rozwijających niezliczone kompetencje dzieci. Zabawa jawi się jako strata czasu, marnowanie potencjału. W świecie dzieci zdominowanym przez szkołę, prace domowe, wszelkiego rodzaju zajęcia dodatkowe, zabawa spada na dalszy plan, a czasem niestety nawet całkiem z niego wypada. Wincenty Okoń – polski pedagog, specjalista w zakresie dydaktyki i pedeutologii – definiował zabawę jako „działanie wykonywane dla własnej przyjemności, oparte na udziale wyobraźni, tworzącej nową rzeczywistość. Choć działaniem tym rządzą reguły, których treść pochodzi głównie z życia społecznego, ma ono charakter twórczy[...]

miniatura

  Nie – to nieodmienna część mowy zwana partykułą. Jako wykładnik zaprzeczenia z niektórymi częściami mowy piszemy ją łącznie, z innymi rozdzielnie. Wielu z nas sprawia to niemały kłopot. Podobnie jak życie z partykułą „nie” bez poczucia winy czy smutku. Partykuła „nie” to jedna z ulubionych części mowy małych dzieci, którą często my – dorośli – skutecznie, krok po kroku, wykreślamy z ich słownika bądź nadajemy jej pejoratywny wydźwięk wrzucając do worka niegrzeczności. Dumnie uśmiechamy się, gdy wszelkie bunty, głosy sprzeciwu, zostają ujarzmione i oddalone. Z kolei, gdy tego „nie” zabraknie w sytuacji bezwzględnie go wymagającej – bijemy się w pierś. Jak wygląda nasze życie z „nie”? Łącznie czy rozdzielnie? Co przekazujemy naszym dzieciom? Czy dostrzegamy absurd niektórych naszych wychowawczych[...]