miniatura

– zaszyfrowane odszyfrowujemy Wielkie wydarzenie. Przygotowania, kupowanie odpowiedniego stroju, szykowanie obiadu dla najbliższych, przystrajanie kościoła, a wcześniej wielomiesięczna nauka do egzaminu. Dużo pracy, emocji, spore przeżycie i pewnie jeszcze więcej stresu. A po nim? Pustka?       KONFIRMACJA       Często jest tak, że gdy bardzo na coś czekamy, przygotowujemy się do tego, chcemy, żeby wypadło idealnie, to gdy to już się wydarzy, nie do końca wiemy, co mamy ze sobą zrobić. Zakończyły się przygotowania, próby i strach zmieszany z ekscytacją, bo nie do końca wiadomo, co się wydarzy. Nie ma już tego napięcia, ciekawości i nadziei, że wyjdzie tak, jak sobie wymarzyliśmy. Jednym z takich wydarzeń jest konfirmacja. W części parafii w naszym Kościele przystępuje się do niej w gronie przyjaciół i[...]

miniatura

Czy potrafimy cierpliwie czekać? Bierne oczekiwanie jest niezwykle trudne, dlatego zawsze z podziwem patrzę na mojego psa, który za każdym razem wspina się na oparcie kanapy i tak trwa dobre piętnaście minut, aż z pracy wróci tata. Zwierzęta potrafią czekać, często nawet wiele godzin czy dni, co pokazują zarówno te codzienne historie oczekiwania na powrót z pracy, jak i te dramatyczne, w których opiekun zachoruje lub umrze, a pies nie chce opuścić miejsca, w którym się z nim rozstał. Motto: „Stworzenie zostało poddane znikomości, nie z własnej woli, lecz z woli tego, który je poddał, w nadziei, że i samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli skażenia ku chwalebnej wolności dzieci Bożych. W tej bowiem nadziei zbawieni jesteśmy (…) A jeśli spodziewamy się tego, czego nie widzimy, oczekujemy żarliwie, z cierpliwością”. Rz[...]

miniatura

Od trzech lat – czyli odkąd zaczęłam studia – regularnie słyszę takie niezbyt wygodne pytanie, które coraz bardziej mnie denerwuje, mianowicie: „Dlaczego akurat teologia?”. Odpowiedzi na takie pytania są o tyle trudne, że są bardzo złożone i niejednoznaczne, nie ma punktów a, b, c, d, spośród których można wybrać. I wtedy wyjściem z sytuacji jest odpowiedź: „Ponieważ brałam udział w Ogólnopolskim Konkursie Biblijnym Sola Scriptura”. To zawsze działa! Osobom, z którymi rozmawiam, chyba wydaje się to całkiem naturalne. Jest to więc bardzo wygodna odpowiedź. Czy prawdziwa? Częściowo. Z jednej strony nie był to jedyny powód, a z drugiej, pewnie gdyby nie mój udział w konkursie, nie byłoby mnie na studiach teologicznych. Nie przemawiałabym podczas finału Ogólnopolskiego Konkursu Biblijnego „Sola Scriptura” w Warszawie jako studentka[...]