miniatura

– czyli gdzie jesteśmy na drodze wiary Lato. Czas odpoczynku, a zatem także i wakacyjnych wyjazdów, bliższych i dalszych podróży. Gdy chcemy gdzieś wyjechać, zazwyczaj wiąże się to z przygotowaniami. Studiujemy turystyczne foldery, przeglądamy zdjęcia w Internecie, czytamy opinie innych turystów. Może podpowiedzą, co warto jeszcze zobaczyć albo przestrzegą, na co nie warto wydawać pieniędzy? Przed każdą podróżą stawiamy sobie wiele zasadniczych pytań. Spośród wszystkich pytań związanych z wyjazdem, kilka z nich wydaje się szczególnie ważnych. Dokąd jedziemy? Czy będzie to bliska, czy daleka podróż? Nad morze albo gdzieś w tropiki? Z kim jedziemy? Sami, z małżonkiem, dziećmi, zwierzętami? Po co jedziemy? W konkretne miejsce – pozwiedzać, poznać nową kulturę i historię, zjeść jakieś egzotyczne potrawy? A może po prostu[...]

miniatura

„W nocy Paweł miał widzenie. Jakiś Macedończyk stanął przed nim i prosił go: Przepraw się do Macedonii i pomóż nam! Kiedy tylko zobaczył to widzenie, staraliśmy się zaraz wyruszyć do Macedonii w przekonaniu, że Bóg wezwał nas, abyśmy głosili im Dobrą Nowinę. Gdy wypłynęliśmy z Troady, popłynęliśmy wprost na Samotrakę, a następnego dnia do Neapolu. Stamtąd natomiast do Filippi, które jest głównym miastem tej części Macedonii i kolonią rzymską. W tym mieście spędziliśmy kilka dni. W dzień szabatu wyszliśmy za bramę nad rzekę, gdzie, jak sądziliśmy, zbierano się na modlitwę. Usiedliśmy i rozmawialiśmy z kobietami, które się zeszły. Przysłuchiwała się nam też pewna czcząca Boga kobieta, o imieniu Lidia, sprzedawczyni purpury z miasta Tiatyry. Pan otworzył jej serce. Uważnie więc słuchała słów Pawła. Kiedy została[...]

miniatura

  Skąd się wzięła potrzeba komunikacji? Najprościej byłoby odpowiedzieć, że z konieczności pokonywania odległości w celu zaspokojenia życiowych potrzeb. Czasem za człowiekiem ścieżkami życia podążał niewidoczny wróg. W dawnych czasach, kiedy poszczególne plemiona ludzkie posiadały własną, wyodrębnioną przestrzeń życiową, takie potrzeby były praktycznie bliskie zeru. Ludzkie wspólnoty były samowystarczalne. Na miejscu było rzemiosło, czyli miejsca pracy. Dzieci i młodzież uczyły się od starszych członków rodziny lub też miały nauczyciela w obrębie miejscowego skupiska ludzkiego. Wszelka żywność była wytwarzana na miejscu, czyli pochodziła wyłącznie z uprawy roli i hodowli zwierząt. Poszczególne społeczności, choć niekiedy zamieszkiwały niezbyt odległe od siebie terytoria, nie nawiązywały ze sobą kontaktów. Każde plemię[...]