miniatura

  Zwierzęta w kościele? To wydaje nam się co najmniej dziwne. Zwłaszcza, jeśli nad tym zwierzęciem ciąży moc przesądów. Czarny kot – to nieszczęście, pech, atrybut wiedźmy. Co jednak począć, gdy to zwierzę robi wszystko, by kościół stał się jego domem? Gdy dwa lata temu [w 2015 roku] niemiecka gazeta „Sachsische Zeitung” szukała dziedzictwa Reformacji na Śląsku, jej redaktorzy trafili do ewangelickiego kościoła pokoju w Jaworze, w diecezji wrocławskiej. Nic w tym dziwnego, jednak tytuł artykułu, który powstał po wizycie, zadziwiał: UNESCO, Japończycy i… czarny kot. UNESCO – sprawa prosta, kościół od grudnia 2001 roku jest częścią Światowego Dziedzictwa Kultury, Japończycy – są najliczniejszą zagraniczną nacją zwiedzającą ten niezwykły dom Boży, ale czarny kot? Kocim okiem Gdy jesteś kotem i umiera twoja pani, twój koci[...]