miniatura

Pierwsze muszą pojawić się decyzja i determinacja. Następnie rozpoczynam swój mały rytuał. Otwieram szufladę, w której czeka na mnie lekko sfatygowany kask, żółte rękawiczki, cienka, ale ciepła czapka sportowa i odblaski. Do plecaka ładuję kurtkę, cieplejszą bluzę i dokumenty. Zakładając to wszystko i dopinając wszystkie paski, czuję delikatne mrowienie w mięśniach ud, rąk i brzucha. Ciało wie, że przed nim czas stresu tlenowego i wysiłku. Muszę zmusić swoje nogi do pokonania schodów do piwnicy i wyciągnięcia roweru na parter. Wychodzę za furtkę, wsiadam na siodełko. Po kilku obrotach korbą, podmuch powietrza przypomina mięśniom, co mają robić. Nieważne czy jadę daleko, czy blisko. Rekreacyjnie, czy do praktycznego celu. Zawsze staram się doświadczyć drogi wszystkimi zmysłami. Bardzo doceniam zmysł węchu. Staram się nie[...]

miniatura

–  jak działa katowicka grupa młodych dorosłych „Nie jesteśmy tu przez przypadek” – to zdanie niesie wyjątkowo ważną myśl. Przypomina, że Kościół nie jest zbiorem losowo zgromadzonych jednostek, ale wspólnotą, w której każdy ma swoje miejsce, niezależnie od wieku czy życiowego etapu. W czasach, gdy społeczeństwo przyspiesza, a więzi międzyludzkie często się rozluźniają, Kościół może i powinien być przestrzenią, w której każda grupa wiekowa znajduje coś dla siebie – nie „z litości”, ale z potrzeby budowania żywej, wielopokoleniowej wspólnoty chrześcijańskiej. Nie da się nie zauważyć, że młodsze pokolenia często czują się w Kościele nieco pominięte. Owszem, dzieci mają swoje szkółki niedzielne, a młodzież pokonfirmacyjna swoje spotkania. Dorośli z kolei uczęszczają na godziny biblijne, są członkami rad[...]