miniatura

Manipulacja od zawsze była znaną bronią przeciwko człowiekowi. Posługiwał się nią wąż w Edenie, który skutecznie przekonywał „na pewno nie umrzecie” (por. 1 Mż 3,1-6). Pierwsi ludzie nie tylko dali się złapać w tę pułapkę, ale również nauczyli się manipulować dla uzyskiwania korzyści. My też od najmłodszych lat wiemy, co powiedzieć, jak się zachować, aby drugi człowiek postąpił dokładnie tak, jak my tego oczekujemy. W takich sytuacjach zapominamy o wolności. W białych rękawiczkach zabieramy ją drugiemu, który nie orientuje się że jest właśnie pod wpływem naszych świadomych lub nieświadomych działań. Odpowiedzialnością za ten stan obarczamy jego. Rozmawiajmy zamiast oceniać Coraz częściej przeszkadza mi, że muszę być bardzo ostrożny w wyrabianiu sobie własnego zdania na temat otaczającej mnie rzeczywistości. Nie wszystko[...]

miniatura

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Może powinniśmy je odwołać? Co to będą za święta: ludzi skłóconych politycznie, pysznych, butnych – polskich chrześcijan?! Fałszywie uśmiechających się do siebie przez kilka minut przy świątecznym stole i spoglądających z dumą na tradycyjnie przygotowany pusty talerz przeznaczony dla przychodnia. Przyznam, że nie mam ochoty obchodzić tych świąt. Jak głosić kazania o rodzącej się miłości, skoro tyle nienawiści i niezrozumienia w naszych sercach? Trudno śpiewać kolędy o Jezusie niosącym pokój światu. Nie mam też ochoty kupować prezentów ani przygotowywać wyszukanych potraw. W ogrzanym pokoju, gdzie świecić będzie choinka, nie mam ochoty w odświętnym ubraniu składać życzeń dostatku i dobrobytu. Co to jest za kraj: nasze ulice, place, szkoły mają świętych za patronów, już prawie[...]

miniatura

„Około południa 5 kwietnia 1943 roku Dietrich zatelefonował do swojej siostry Christine von Dohnanyi. W słuchawce usłyszał obcy męski głos. Wiedział, że w domu odbywa się przeszukanie. Dietrich pośpiesznie sprawdził biurko w swoim pokoju na poddaszu. Chciał się upewnić, że nie zostawił niczego, co gestapo mogłoby użyć przeciwko komukolwiek. Potem czekał na kolejne wydarzenia w sąsiednim domu, u swojej drugiej siostry Ursuli Schleicher. Około godziny szesnastej przyszedł ojciec Karl Bonhoeffer i przekazał Dietrichowi, że dwaj mężczyźni czekają na niego w jego pokoju na poddaszu. Chcą z nim rozmawiać”.* Chłodna noc, na niewygodnej więziennej pryczy, z 5 na 6 kwietnia 1943 roku, była dla Dietricha twardym zderzeniem z więzienną rzeczywistością Tegel – aresztu śledczego Wehrmachtu. Dla Karla i Pauli Bonhoefferów, dla rodzeństwa,[...]

miniatura

Nigdzie w Biblii Maria, matka Jezusa, nie jest nazywana matką Boga, a to z prostego powodu: Bóg nie ma matki! Ludzka natura Jezusa Chrystusa nie ma ojca, tak jak Jego boska natura nie ma matki. Te ludzkie sformułowania nie są, jak to często dzisiaj słyszymy „obrazą uczuć religijnych” czy „profanacją”, ale oddaniem całej prawdy, którą właśnie potrzeba przypomnieć w obliczu świąt. To bardzo „świeckie” widzenie nikomu nie ujmuje czci: ani pobożnej Żydówce Marii, która urodziła zapowiadanego przez proroków Jezusa, ani ludziom innych religii, ani nawet ateistom. Postać jej Syna przez wieki ciekawiła i nadal przyciąga nie tylko wierzących chrześcijan. Albert Einstein pisał o Nim: „Jestem żydem, ale fascynuje mnie świetlana postać Jezusa. Nikt nie może czytać Ewangelii, nie odczuwając obecności Jezusa. Jego obecność pulsuje w każdym[...]

miniatura

  Boże Narodzenie. Wspaniałe wspomnienia z mego dzieciństwa, z pierwszych siedmiu przedwojennych lat, gdy nasza rodzina żyła w pokoju i dobrobycie. Pamiętam wigilijne czekanie na pierwszą gwiazdkę na niebie, która zawsze była sygnałem do rozpoczęcie wieczerzy, do czytania przez ojca Słowa Bożego i śpiewania kolęd, bo w miejscu naszego zamieszkania nie było ewangelickiego zboru. Później nastąpił tragiczny czas wojny, czas biedy. Mimo wszystko tych kilka grudniowych dni było „lepszym” czasem, gdyż Nowo Narodzony rozświetlał swą miłością naszą „mizerną i cichą” rodzinną, domową stajenkę. Wiele lat po wojnie, gdy moje własne dzieci przyszły na świat, ten „pełen łaski godowy czas”, był jeszcze radośniejszy. Do dzisiaj pamiętam, jak czteroletni Ivar usiłował wyjaśnić półrocznemu Arturkowi, czym jest ta świecąca, kolorowa[...]

miniatura

Co robisz, jak spędzasz ten szczególny czas, zbliżają się święta? – zapytał mnie znajomy przez telefon. – No, właśnie przed chwilą patrzyłem przez okno, gdzie w oddali widzę Małą Czantorię, a przez pobliskie pastwisko sąsiada przebiegało mnóstwo saren. Od momentu, kiedy zacząłem je liczyć, było ich jedenaście. Coraz rzadziej widzimy takie obrazki, coraz mniej takich miejsc – człowiek zagospodarował mnóstwo przestrzeni. A przestrzeni do swobodnego istnienia, spokojnego bezpiecznego miejsca, szuka każde stworzenie. Stabilność i poczucie spokoju są niezbędne wszystkiemu, co żyje, a człowiekowi w szczególności. Pierwszy raz może w naszym życiu trzeba będzie w świąteczny czas uwzględnić ograniczenia podczas oczekiwanych, wieloosobowych spotkań. Święta Narodzenia Pańskiego są szukaniem wspólnoty miejsca i czasu. Swojego miejsca w[...]

miniatura

  Niespokojny jest świat. Przypomina rozkołysane wody, ze wskazaniem na niebezpieczeństwo sztormów, a tu i tam wielu już doświadcza ich siły, także tej, która może wyniszczać i nawet pozbawić życia. Co to jest? Pandemia, kryzys, utrata pracy, bieda, populizm, polaryzacja społeczeństwa, głębokie pęknięcia w więzi pomiędzy ludźmi, konflikty i wojny – te i inne zagrożenia rozkołysały i rozchwiały nasz świat. Nie wszystkie sztormy bezpośrednio obserwujemy, nie wszystkie w nas uderzają, ale odczuwamy ich podmuchy – z większą lub mniejszą intensywnością. Czy w święta Narodzenia Pańskiego ustąpią lokalne i globalne sztormy? Czy świat uspokoi się i wyciszy? Czy kiedy świat zaśpiewa kolędę Cicha noc ks. Josepha Mohra z melodią Franza Xavera Grubera, w przekładzie na ponad trzysta języków i dialektów, wielu zapragnie ciszy i świętości,[...]

miniatura

  Jednym z moich ulubionych bożonarodzeniowych obrazów jest Boże Narodzenie pędzla Maurice Denisa. Malarz postimpresjonista przeniósł narodziny Jezusa na biedne i brudne przedmieścia współczesnego sobie francuskiego miasta z początku XX wieku. To jest, można powiedzieć, jemu współczesne „tu i teraz”. Lecz aby przeżywanie Bożego Narodzenia było prawdziwe i autentyczne, nie może być tylko wspomnieniem historycznego wydarzenia z odległej przeszłości. Musi odbywać się właśnie w nas, tu i teraz. Popatrzmy na obraz. Co ciekawe, widok pozbawiony jest perspektywy. W oddali widać gęstą zabudowę domów. Na pierwszym planie kamienica, w której wnętrzu i na zewnątrz, pomimo nocy, panuje poruszenie. Ktoś nadchodzi, ktoś otwiera drzwi, z okna ktoś wygląda z zaciekawieniem. Spokój nocy zakłóca nagły zgiełk i ruch. Na odgłosy kroków reagują[...]

miniatura

„I wyrośnie różdżka z pnia Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. (...) I stanie się w owym dniu, że narody będą szukać korzenia Isajego, który załopocze jako sztandar ludów; a miejsce jego pobytu będzie sławne”. Iz 11,1.10 Uczeń Pański Jan w Księdze Objawienia przekazał wypowiedzi Jezusa, które usłyszał za pośrednictwem zesłanego anioła. W ostatnim rozdziale zapisał takie Boże słowa: „Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna” (Obj 22,16). Te słowa z ostatniej strony Biblii korespondują ze słowami proroka Izajasza, który zapowiadał przyjście Mesjasza na świat: „I wyrośnie różdżka z pnia Isajego”. Przypomnijmy: Isaj to ojciec króla Dawida. A jak pisze ewangelista Łukasz, gdy anioł Gabriel został posłany do Nazaretu, do Marii, która z woli Boga miała urodzić Zbawiciela, powiedział jej m.in.: „Ten będzie[...]

miniatura

„Gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowym”. Łk 2,11 W ostatnich miesiącach ciągle słyszymy, że nasza codzienna egzystencja znalazła się w cieniu pandemii. Praca, nauka, wakacyjny wypoczynek, a także kościelne uroczystości, nabożeństwa, a nawet dni świąteczne – to wszystko w minionych dziewięciu miesiącach zostało zdeterminowane przez wirusa o złowrogiej nazwie SARS-CoV-2. Także tegoroczny adwent i przygotowania do świąt były odmienne: przepełnione innego rodzaju troskami i lękami niż zwykle. Nie było tak intensywnych odwiedzin domowych oraz w domach opieki, różnego rodzaju spotkań, adwen­tówek, uroczystych posiedzeń rad parafialnych i innych gremiów, jarmarków adwentowych, jasełek, przedstawień dla dzieci, a nawet, w wielu miejscach, tygodniowych nabożeństw. Chyba jednak najbardziej[...]