miniatura

„I przemówił Pan do Mojżesza tymi słowy: Powiedz Aaronowi i jego synom: Tak będziecie błogosławić synów izraelskich, mówiąc do nich: Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże; niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój. Tak będą wzywać imienia mojego nad synami izraelskimi, a Ja będę im błogosławił”. 4 Mż 6,22-27 Słowa błogosławieństwa Aaronowego większość z nas zna na pamięć. Słyszymy je na zakończenie prawie każdego nabożeństwa ewangelickiego, a mimo to mogą zaskakiwać. Dlaczego, na przykład, w trakcie wypowiadania słów starotestamentowego błogosławieństwa jest wykonywany znak krzyża, choć słowa te nie mogły mieć z krzyżem nic wspólnego? Przynajmniej w czasach Aarona. Albo dlaczego ten fragment jest proponowany do rozważania w[...]

miniatura

  Może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że w obecnej sytuacji wielu nabrało przekonania, że opuściło nas Boże błogosławieństwo. Pandemia i wynikające z niej komplikacje mają świadczyć o braku Bożej przychylności. Opustoszałe kościoły niektórym kojarzą się wręcz z niemocą Kościoła, a w konsekwencji właśnie z brakiem Bożej opieki. Zatem wydaje się, że błogosławieństwo trzeba jak najszybciej ponownie zdobyć i to różnymi sposobami. Czasem staramy się o to za wszelką cenę, podejmując próby wręcz „udzielania” go sobie. Staramy się Bożą przychylność udowodnić sobie i pokazać ją innym, by zobaczyli, że nasze relacje z Bogiem są wyjątkowe. Wszyscy powinni wiedzieć, że Bóg nam sprzyja. Niby właściwa postawa składania świadectwa o Bożej obecności w naszym życiu, ale równocześnie świadcząca o tym, że może nie do[...]