Podczas drugiej wojny światowej jeden z moich krewnych, jak większość Ślązaków w tym czasie, wcielony został przymusowo do armii niemieckiej. Wysłano go najpierw do Włoch, a następnie do Francji. W domu pozostała żona z trojgiem dzieci, na małym, półtorahektarowym gospodarstwie. Z pomocą sąsiadów i dalszej rodziny jakoś sobie radziła, aby przeżyć. Codzienne modlitwy zanoszone w intencji męża utrzymywały ją w nadziei, że wojna wkrótce się skończy, a on powróci do domu i znowu wszystko będzie jak dawniej. Jak kiedyś opowiadała, modlitwa była dla niej i dzieci jedynym i najlepszym lekarstwem na tęsknotę za mężem i ojcem. Również listy otrzymywane co pewien czas od niego z frontu podtrzymywały ich na duchu. Mijały kolejne miesiące. Różnymi kanałami nadchodziły ze świata wieści, że może niedługo wojna się skończy, co nastrajało[...]
Widzenia własne
Państwo religijne udaje, że wszystko co robi, robi w trosce o drugiego człowieka i w imię Boże, a wręcz reprezentując Boga. Tak działała w przeszłości inkwizycja, na tym polega obowiązujące w krajach islamskich prawo szariatu. Taki sposób postępowania i myślenia wśród sprawujących władzę kościelną i państwową nie jest związany, jak mogłoby się wydawać, tylko z historią. Obserwując kolejne inicjatywy poszczególnych ministerstw można zauważyć, że coraz bliżej nam ku temu, abyśmy stali się całkowicie państwem jednowyznaniowym – religijnym. Jeśli u kogoś pobożnego pojawiła się teraz myśl, że to dobrze, bo wreszcie zniknie zło i wyzysk, i powszechne kłamstwo, chcę zauważyć, że się myli. Państwo religijne zobowiązuje do odpowiedniego zachowywania się, a zarządzając strachem zmusza do wypowiadania się zgodnego z[...]
Dzień i noc są podstawowymi jednostkami czasu ustanowionymi przez Pana Boga pierwszego dnia tworzenia przez Niego świata. Od tej chwili słońce zaczęło rządzić dniem, a księżyc nocą, oddzielając je od siebie. W zależności od położenia księżyca i słońca na nieboskłonie, ludzie nauczyli się wyznaczać porę dnia i nocy. Przez długi czas nie potrzebowali dodatkowych pomocy. Wraz z kolejnymi pokoleniami do codziennego życia ludzkości wkraczać zaczął postęp natury technicznej. Gdzieś około dwóch tysięcy lat przed naszą erą w Egipcie wymyślono pierwsze urządzenie do dzielenia doby na mniejsze części, czyli zegar. Tarcza w kształcie koła ułożona na ziemi, zaś w środku umocowany prosty kij lub pręt. Aby taki zegar mógł prawidłowo funkcjonować, konieczna była całodzienna obecność słońca na nieboskłonie. Kolejne godziny wyznaczał cień[...]
Pomimo epidemii, kurczącej się gospodarki i grożącego kryzysu, w naszym kraju trwa przekonywanie obywateli, o agresji i ataku na chrześcijański świat, który dokonują wrogie Polsce i polskiej tradycji, i Kościołowi europejskie środowiska LGBT. Już troszeczkę mnie ten temat męczy, bo ileż można i jak długo? Nie rozumiem, dlaczego kwestia orientacji seksualnej i odczuwania swojej cielesności, jest tak ważnym dla konserwatywnych środowisk w naszym kraju i stale podejmowanym tematem. Jestem przekonany, że dotyczy kilku, może dwóch procent ludzi z prawie 40-milionowego polskiego społeczeństwa. Pobieżnym okiem spoglądając na kraje, w których zalegalizowano związki partnerskie, trzeba zauważyć, że przecież, nic szczególnie złego w tych krajach się nie stało. Tam nic szczególnego się nie stało Zalegalizowano związki, które i tak już[...]
Gdyby małżonkowie składali raporty ze swego dorobku w czasie trwania małżeństwa, to powinien znaleźć się w nich bilans planów i wspólnych zamierzeń. Oprócz tego mogliby stworzyć listę wzajemnych pochwał oraz zestawienie samopoczucia w związku małżeńskim. Takie raporty z życia małżeńskiego mobilizowałyby do zadbania o prawidłowy i możliwie najlepszy rozwój cielesny i duchowy obojga. Człowiek – to brzmi dumnie i tego człowieczeństwa nie można zatracić ani zniekształcić. Pary małżeńskie zwracałyby się wtedy do siebie na co dzień z szacunkiem, z miłością oraz wspierałyby się dobrym słowem i odpowiedzialnym postępowaniem. Dobre słowa jak małe cegiełki budowałyby wtedy radość w małżeństwie. Mąż powie do żony: „Jakie to szczęście, że jesteś ze mną i w porę ostrzegłaś mnie przed zrobieniem błędu, który chciałem[...]
Kolejny rok ograniczeń dotyczących zgromadzeń, także w Kościele, staje się rokiem próby dla naszej wiary i pobożności. W tej próbie zastanawiamy się, w jakim stopniu mamy do czynienia z pandemicznym kryzysem, a w jakim z powolnym zmniejszaniem się naszych parafii. Każdy kryzys jest wyzwaniem, ale też probierzem tożsamości, który określa nasze przywiązanie i wyznacza odpowiedzialność za losy parafii i Kościoła. Oczywiście, nie wszystko od nas zależy. Warto jednak poszukać odpowiedzi na pytanie, czy przypomnienie naszej tożsamości wzmocni nasz Kościół czy nie? Problem polega na tym, że nie ma jednej ewangelickiej tożsamości. W różnych środowiskach i w różnych częściach kraju w inny sposób ją pojmujemy, ale w końcu – nasze różne jej pojmowania składają się na naszą wspólną tożsamość. Zupełnie inni na Śląsku Cieszyńskim, inni[...]
– zachowanie tożsamości na obczyźnie W 1. tegorocznym numerze „Zwiastuna Ewangelickiego” w artykule Wspomnienia Londyńczyka zaprezentowana została książka ks. Alfreda Biety Blaski i cienie służby w Kościele. Osobiście jestem wdzięczny autorowi za jego książkę, w której opisuje swoje 30 lat duszpasterstwa wśród Polaków w parafiach ewangelickich w Wielkiej Brytanii. W moim wypadku ta służba rodakom i Brytyjczykom trwa od 1964 roku, gdy zostałem ordynowany przez biskupa Andrzeja Wantułę na duchownego i skierowany właśnie do Wielkiej Brytanii. Cały ten czas służę, świadomy naszej luterańskiej tożsamości, która ma swoje korzenie w Polsce. W tym roku Kościół Luterański w Wielkiej Brytanii (Lutheran Church in Great Britain – LCiGB) obchodzi 60-lecie istnienia. Jego poprzednikiem był Kościół Luterański w Anglii (Evangelical Lutheran[...]
Nawiązując do akcji parafii w Wiśle, Golasowicach i Jastrzębiu-Zdroju Odpowiedzialni za stworzenie, jesienią ubiegłego roku zwróciłem się z prośbą, aby w całej diecezji cieszyńskiej wybierając się na cmentarze podejść odpowiedzialnie do ochrony stworzenia. Prosiłem, by pomyśleć o horrendalnych kwotach, jakie nasze parafie płacą za wywóz śmieci. Zasugerowałem, by zamiast zakupu kilku wiązanek, przynieść na dany grób tylko jedną – w imieniu całej rodziny. Zamiast nabywania dziesiątek zniczy postawić jeden wspólny od wszystkich! Równocześnie proponowałem, by pozostałe finanse przeznaczyć na wspieranie potrzebujących rozpoczynając w diecezji cieszyńskiej akcję zbiórki finansów na Fundusz dla żywych, by pomóc szpitalom w naszej okolicy. Zdecydowanie nie chodziło o rewolucję idącą w kierunku zapominania o tych, którzy odeszli. O[...]
Gdy wkraczamy w kolejny rok kalendarzowy, nasze myśli intensywniej niż zazwyczaj kierują się w stronę nowych dni i miesięcy. Życzymy sobie zdrowia i aby nowy rok był lepszy lub nie gorszy od poprzedniego. Jednak to, jaki on będzie, okrywa Boża tajemnica. W obecny rok wkroczyliśmy z bagażem zjawisk i zdarzeń, o których może nawet od dziesięcioleci nam się nie śniło. Ni stąd, ni zowąd w naszą codzienność wkradł się nieznany dotąd wirus, który na skalę ogólnoświatową skuł ludzkość okowami strachu o zdrowie i życie. Nikt wcześniej nie pomyślał, że może przynieść takie spustoszenie w naszych umysłach i bezradność w podejmowaniu wielu działań. Stare powiedzenie przypomina nam, że „Bez Boga, ani do proga”, lecz nie w samych tylko deklaracjach i publicznych obrzędach, ale w codziennym stosowaniu Słowa Bożego w odniesieniu do każdego[...]
Szkoda, że we współczesnych czasach niewielu ludzi czyta Pismo Święte, że nie jest zainteresowanych teologicznymi prawdami obowiązującymi w poszczególnych Kościołach. Bywa często, że ktoś chce dowiedzieć się więcej i porozmawiać na przykład o luteranizmie, ale podczas rozmowy szybko na plan pierwszy wysuwają się tematy obyczajowe. „U was to księża mogą się żenić, spowiedź jest nie do ucha księdza, kościoły nie są tak bogato zdobione” czy też pytania najbardziej irytujące, typu „czy macie choinkę w święta i śpiewacie kolędy”. Te zagadnienia nurtują przeciętnego zainteresowanego, a nie biblijne prawdy i teologiczne zasady. Polityczne podboje dla apolitycznego Jezusa Odnoszę wrażenie, że współczesnych ludzi chyba niewiele interesują kwestie związane z życiem religijnym i zbawieniem. Żyją pamiętając o kościelnych[...]



