Jednym z głównych tematów, którym żyjemy przed, podczas i po świętach, jest jedzenie. Pytamy siebie nawzajem o tradycyjne potrawy wigilijne, planujemy menu, robimy zakupy, gotujemy. Potem jemy, dojadamy, przejadamy się, a w końcu podejmujemy postanowienia noworoczne o innym odżywianiu się. Jedzenia może zabraknąć, może go być za dużo, jedzenie może zaszkodzić albo wzmocnić i odżywić. Fascynujące jest to, że Bóg używa jedzenia, by pokazać nam, w jaki sposób funkcjonujemy na płaszczyźnie duchowej. W Biblii możemy znaleźć wiele historii, w których jedzenie zmienia kondycję duchową człowieka, relację z Bogiem. Zanim przyjrzymy się trzem wybranym fragmentom Pisma Świętego, zwróćmy uwagę na elementy ważne w procesie jedzenia: głód, wybór potrawy i konsekwencje. Trzy elementy jedzenia Głód to element, który zadaje nam pytanie o to,[...]
Bóg i My
– pamięć o kościele i cmentarzu w Grodźcu Porządkowanie i renowacja cmentarza ewangelickiego oraz ruin kościoła w Grodźcu to najnowszy projekt realizowany przez wolontariuszy stowarzyszenia „Frydhof”. Jego członkowie zajmują się przywracaniem pamięci o wielokulturowości wschodniej części Wielkopolski. „Pamiętamy o wielokulturowym Grodźcu” to nazwa projektu realizowanego przez wolontariuszy pod patronem Wielkopolskiego Stowarzyszenia na rzecz Ratowania Pamięci „Frydhof” z Konina. Wnioskodawcą projektu była Parafia Ewangelicko-Augsburska w Koninie. Wolontariusze sprzątanie rozpoczęli przed wakacjami, a prace kontynuowali jesienią. Parafia i kościół w Grodźcu Grodziec, to niewielka miejscowość w powiecie konińskim. Pod koniec XVIII wieku do lasów Puszczy Pyzdrskiej ściągano osadników z Europy Zachodniej, aby zagospodarowywali te[...]
Pewien człowiek rozpowiadał plotkę, że jego sąsiad jest złodziejem. W wyniku częstego powtarzania tych słów w różnych sytuacjach, sąsiad został aresztowany. Kilka dni później oczyszczono go z zarzutów, jednak gdy wracał z aresztu do domu, czuł się upokorzony. Pozwał do sądu o zniesławienie człowieka, przez którego trafił do aresztu. W sądzie, człowiek, który rozpuszczał plotki, powiedział do sędziego: „To były tylko niewinne komentarze, nie zrobiłem nikomu krzywdy”. Sędzia odpowiedział: „Proszę więc spisać na kartce wszystkie komentarze, które wypowiedział pan na temat swojego sąsiada. Następnie proszę pociąć tę kartkę na kawałki i w drodze powrotnej do domu wyrzucać co pewien czas kawałek po kawałku. Jutro proszę przyjść, a ja odczytam wyrok”. Oskarżony spełnił dokładnie to, co polecił sędzia. Na drugi dzień[...]
Każde pokolenie chrześcijan ma swoje próby, którym musi stawić czoła. Ma również pytania, na które musi znaleźć odpowiedzi i rzeczywistość, w której powinno się odnaleźć. Dzień z życia Alana Nie mógł już tego znieść! Cała jego przeszłość i wszystko, czego dokonał, odchodziło w zapomnienie. Ludzie przestali widzieć w nim tego samego człowieka, którym był, a zaczęli dostrzegać to, co przez tyle lat zmuszony był ukrywać. Przyjaciele jeden za drugim odwracali się od niego. Dawni współpracownicy zrywali kontakt. Po wyroku cofnięto mu certyfikaty upoważniające do wglądu w treści niejawne, co właściwie odsunęło go od kontynuowania prac nad własnym dziełem. Przejęli je inni. Moralniejsi. Ludzie na ulicy odwracali wzrok na widok Alana. On sam tak robił patrząc w lustro. Nie, nie brzydził się tego kim był, ale tego, kim przez[...]
– chrońmy dawne odmiany roślin i zwierząt Dzisiejsze owoce i warzywa nie przypominają tych z dzieciństwa. Niejednemu i niejednej z nas często taka myśl przychodzi do głowy. Oczywiście idealizujemy nasze młode lata, ale być może truskawki u babci lub jabłka u wujka były jednymi z odmian hodowlanych, które wymarły. A takich, spośród wszystkich znanych odmian roślin użytkowych, przestało istnieć w ostatnich stu latach 75%. Zmiany, o których czytamy nie dzieją się tylko gdzieś w świecie, na wielkich polach uprawnych Brazylii, Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych. One dokonują się na naszych oczach, co więcej, również w naszych sadach i ogrodach. Bioróżnorodność roślin użytkowych zmniejsza się na polach uprawnych, które część z nas mija każdego dnia. Zmierzch lokalnych odmian Tradycyjne odmiany, często uprawiane lokalnie, doskonale[...]
„Pani jest stara, pani jest nudna, a Pan Bóg jest głupi!” – usłyszałam z ust siedmiolatka, który niezbyt chętnie uczestniczył w lekcjach religii. Oderwany od ciekawej zabawy w szkolnej świetlicy, oddzielony od kolegów, z którymi przed chwilą bawił się wesoło i głośno, w mojej obecności zaczął się buntować i manifestować swoją wolność. Tak, jest wychowywany do życia w wolności, więc może bezkarnie powiedzieć nauczycielce: „Pani jest stara, pani jest nudna”. Nie cytowałabym tego zdania, gdyby zdarzyło się to raz, ale niestety powtórzyło się kilka razy, tydzień po tygodniu. Zaczęłam więc poważnie zastanawiać się nad sobą i nad swoimi metodami nauczania małych dzieci o Bogu. Jest coraz trudniej. Mam przecież ponad czterdziestoletnie doświadczenie, bo uczyłam dzieci dorywczo już w czasie moich studiów, a nawet wcześniej,[...]
Jest ciepła, letnia, bezksiężycowa noc – gdzieś, daleko za miastem, wśród cichych pól i lasów ziemi dobrzyńskiej. Na dworze ciemność tak gęsta i nieprzenikniona, że wyciągnięta przed siebie dłoń zaledwie blado majaczy. Kilka kroków, niemal po omacku i pierwsze spojrzenie górę... Bezchmurne niebo natychmiast przytłacza, zachwyca i oszałamia setkami, tysiącami gwiazd. Droga Mleczna jak jaśniejący szal wije się nad głową. Spadająca gwiazda przecinająca nieboskłon wyznacza kres kolejnego kosmicznego okruchu spalającego się w atmosferze. Migotliwe, niezliczone punkciki hipnotyzują i uświadamiają potęgę niezmierzonego kosmosu. Gdy uświadomimy sobie, że „gołym okiem” dostrzegamy wyłącznie nasze najbliższe sąsiedztwo – zaledwie w obrębie kilku tysięcy lat świetlnych, mając świadomość, że nasza galaktyka ma rozmiar około 100[...]
Czym dla współczesnych chrześcijan jest zmartwychwstanie? Wspomnieniem, okazją do świątecznych spotkań? A może okazją do wyjazdu na kilka dni lub tylko czasem poświęconym dawno odłożonej książce? W tym roku panująca na całym świecie pandemia koronowirusa pokrzyżowała te wszystkie plany, z wyjątkiem czytania. Nawet rodzinne spotkania się nie odbywały lub nie w takim jak zwykle wymiarze. Zamarły tradycyjno-ludowe rzymskokatolickie „groby” czy „święcenie jajek”. Mimo to chyba tylko niewielu spośród chrześcijan pochyliło się nad Biblią lub innymi opracowaniami, by zgłębiać tajemnicę zmartwychwstania jako faktu o znaczeniu nie tylko teologicznym. W Ścieżkach wolności prof. Tadeusza Bartosia czytamy: „Dobrze jest pamiętać, że zmartwychwstanie Jezusa to wydarzenie ponad-historyczne, rzeczywistość osiągalna jedynie wiarą. Nie jest to[...]



