miniatura

– również dla mnie to nowa droga Pojawienie się nowych osób w parafii ewangelickiej w Szczecinie, jak można ogólnie zauważyć, jest efektem ich indywidualnych poszukiwań. To oni robią pierwszy krok. Czasami w decyzji o przyjściu na pierwsze nabożeństwo pomaga to, że ktoś był w kościele na koncercie lub innym wydarzeniu, słyszał audycję radiową z udziałem duchownych lub czytał artykuł w prasie. Bywa jednak tak, że przychodzący kieruje się tylko i wyłącznie ogólną wiedzą o Reformacji i za bardzo nie wie, czego spodziewać się przekraczając progi ewangelickiego kościoła. Znam opowieść człowieka, który obudził się w niedzielę rano i postanowił pojechać za Most Długi – tam mieści się nasz kościół i parafia. Dzisiaj, po kilku latach od tamtego poranka, jest członkiem rady parafialnej, a do parafii dołączyli również jego żona i[...]

miniatura

– czyli historia ludzkiej martyrologii Od zarania dziejów ludzkość wiele już przeszła. Potrafimy jednym tchem wymieniać kolejne wojny, konflikty, choroby i wypadki, których lista zdaje się nie mieć końca. Wynika z tego, że martyrologia bywa nam szczególnie bliska. Czy jednak można ją wspominać na Golgocie? Czy słychać jej echa w wielkosobotniej ciszy? W końcu, czy ma sens w wielkanocny poranek przy pustym grobie? W wielu religiach i wierzeniach człowiek został stworzony przez bóstwo. W jednym ze swoich wyobrażeń, starożytni Grecy widzieli siebie jako twór Prometeusza. Miał on pomieszać glinę ze swoimi łzami i w ten sposób ulepić pierwszego człowieka. Nic trwałego. Szczególnie jak na świat pełen wielkich bestii, kaprysów przyrody i nieobliczalności bogów. Myślący do przodu Twór Prometeusza był o wiele słabszy od tytanów, trzy razy od[...]

miniatura

  Stawiane w lasach czy na ich skraju leśne ambony to dobre punkty obserwacyjne. Wchodząc na nie możemy zachwycić się roztaczającym się z nich widokiem tętniącej życiem przyrody, a także zachodzącymi w niej zmianami, które mają miejsce w krótkim czasie. Także z kościelnej ambony może roztaczać się niekiedy nowa perspektywa. W lesie nieraz wystarczy godzina lub dwie, aby dostrzec coś ciekawego, przyjrzeć się zwierzętom czy obserwować ptaki, na przykład popularne na Pomorzu żurawie. Leśne ambony, choć głównie stawiane i wykorzystywane przez myśliwych, mogą służyć każdemu użytkownikowi lasu, który zaciekawiony jest jego życiem i niezauważony chce w nim choć przez chwilę uczestniczyć. Widoczne zmiany Staję na „mojej” słupskiej ambonie, nie tej leśnej, ale tej kościelnej, już – choć dla niektórych zaledwie – od 17 lat. Oprócz[...]

miniatura

  Żyjemy w zaskakujących realiach codzienności. Wśród wielu jej aspektów, odcieni, ważnym jej elementem jest wzmożone zainteresowanie naszym Kościołem oraz chęć uczestniczenia w tworzeniu wspólnoty wiary i nadziei. Takie sygnały nadchodzą zewsząd, w szczególności z dużych aglomeracji miejskich. Jednak dzieje się tak również w drogomyskiej parafii, niewielkiej, cichej miejscowości na ziemi cieszyńskiej. Ostatnio w Drogomyślu cieszyliśmy się z wstąpienia do Kościoła ewangelickiego czteroosobowej rodziny. Wydarzenie to poprzedzone było około ośmiomiesięcznym czasem przygotowań, spotkań wypełnionych studiowaniem Pisma Świętego i szukaniem odpowiedzi na stawiane pytania. Oto w pokoju rozmów duszpasterskich zasiadło przede mną małżeństwo, które z pewnością mogłoby poświęcić się kolejnemu projektowaniu wnętrza swojego domu lub[...]

miniatura

– rozmowa z Helgą Sikorą Całe życie mieszka pani na Śląsku Cieszyńskim, od lat w Pruchnej. Jednak pochodzi pani z Mazur – proszę opowiedzieć o swojej rodzinie. Urodziłam się w Sadach, to jest 6 km od Mikołajek jako Helga Krisz. Było nas czworo dzieci, dwie dziewczyny i dwóch chłopaków. Najstarszy był brat, potem siostra. Ja byłam trzecia, a po mnie był jeszcze jeden brat. Rodzice mieli gospodarstwo – 120 morgów ziemi, a 4 morgi to jeden hektar. Mieściło się nad samym jeziorem, a tym jeziorem można było dopłynąć do Mikołajek. Jak wyglądał praca w takim dużym gospodarstwie? To było dość duże gospodarstwo, zatrudnialiśmy pracowników. To były dwie rodziny, jedna do koni, druga do krów – bo były krowy. Mleko wlewało się do 20 litrowych baniek i jedna osoba ze wsi zawoziła te bańki do Mikołajek. My mieszkaliśmy trochę za wsią.[...]

miniatura

  Starzejemy się jako społeczeństwo i jako Kościół. Chociaż zwykle ceniona jest energia i sprawność młodości, to jednak osoby starsze mogą wiele zaproponować i wnieść w życie parafii pozytywny wkład. Przykłady ich inicjatyw i służby mogą być inspiracją i zachętą dla innych, którzy mają potrzebę, by służyć Bogu i bliźnim. Psychologowie mawiają, że dobrze wymyśleć sobie zawczasu, co będzie się robić po przejściu na emeryturę. Może to być rozwijanie jakiejś pasji albo działalność społeczna, na które w trakcie życia zawodowego nie miało się czasu. Równie dobrze może to być wybrana praca na rzecz swojej parafii czy diecezji, w zależności od możliwości i posiadanych talentów. Australijscy drwale i nie tylko Coraz wyższy wiek wiernych jest problemem w różnych Kościołach, m.in. wśród luteran w Australii. Czasopismo[...]

miniatura

– czyli opowieść nie tylko o tym co było   Bożonarodzeniowa historia to nie tylko opowieść o tym co było, to historia o nas, teraz! Bardzo często matki i ojcowie, którzy są obecni przy porodzie dziecka, mówią o tych chwilach jako o niezapomnianych przeżyciach, z których pamięta się wiele szczegółów. Te emocje są bardzo silne i pozostawiają ślad na całe życie. Dlaczego to pierwsze spotkanie rodzica z dzieckiem ma takie znaczenie? Czy to, co przeżywamy, ma wpływ na późniejsze relacje w rodzinie? Jak się okazuje, fachowcy twierdzą, że pierwsze godziny po narodzeniu to czas tzw. „gotowości opiekuńczej”, w czasie którego budowana jest więź emocjonalna pomiędzy dzieckiem a rodzicami. Jednak proces przeżywania silnych emocji związanych z narodzeniem dziecka zaczyna się znacznie wcześniej. Czas ciąży i noszenia nowego życia pod sercem[...]

miniatura

W roku 1975 ukazała się po raz pierwszy w Polsce książka Z Biblią na co dzień. Wtedy rozpoczęło się systematyczne wydawanie polskiej wersji Losungen. W tym roku mija 45 lat od pierwszego wydania, którego inicjatorem był Karol Hławiczka z Cieszyna. W 2005 roku na łamach naszego czasopisma opublikowaliśmy cykl artykułów dotyczący historii Losungen oraz Z Biblią na co dzień. Część z nich chcemy przypomnieć, ponieważ historia tej książki jest niezwykła – obecnie ukazuje się ona w ponad 100 krajach. Polskie wydanie Z Biblią na co dzień przez te 45 lat rozwinęło się, szczególnie w ostatnich latach. Od 2017 roku na niedziele i święta publikowane są rozmyślania. Oprócz wersji papierowej funkcjonuje także strona internetowa, a każdy posiadacz smartfona może zainstalować sobie aplikację z codziennym Bożym Słowem. Niezależnie od[...]

miniatura

– przyrodnicze osobliwości ewangelickich diecezji cz. 2 W przyglądaniu się przyrodniczym symbolom ewangelickich diecezji przyszedł czas na tzw. ścianę wschodnią. I choć trudno mówić, że Katowice czy Rybnik to wschód, to jednak zarówno diecezja warszawska, mazurska, jak i katowicka, terytorialnie sięgają wschodnich granic naszego kraju. Diecezja katowicka to bardzo zróżnicowany obszar. Wschodnie rubieże tej diecezji to Bieszczady, a wysuniętą najdalej na wschód jest parafia w Nowym Sączu. Poznawanie botanicznych ciekawostek w części pierwszej zakończyliśmy storczykiem. W diecezji katowickiej też warto przyjrzeć się temu gatunkowi. Rozpoczynamy zatem także storczykiem – kukułką bzową. Gatunek ten, spośród ponad 50 krajowych przedstawicieli rodziny storczykowatych, jest jednym z kwitnących najwcześniej: od połowy kwietnia do połowy maja.[...]