miniatura

Co robisz, jak spędzasz ten szczególny czas, zbliżają się święta? – zapytał mnie znajomy przez telefon. – No, właśnie przed chwilą patrzyłem przez okno, gdzie w oddali widzę Małą Czantorię, a przez pobliskie pastwisko sąsiada przebiegało mnóstwo saren. Od momentu, kiedy zacząłem je liczyć, było ich jedenaście. Coraz rzadziej widzimy takie obrazki, coraz mniej takich miejsc – człowiek zagospodarował mnóstwo przestrzeni. A przestrzeni do swobodnego istnienia, spokojnego bezpiecznego miejsca, szuka każde stworzenie. Stabilność i poczucie spokoju są niezbędne wszystkiemu, co żyje, a człowiekowi w szczególności. Pierwszy raz może w naszym życiu trzeba będzie w świąteczny czas uwzględnić ograniczenia podczas oczekiwanych, wieloosobowych spotkań. Święta Narodzenia Pańskiego są szukaniem wspólnoty miejsca i czasu. Swojego miejsca w[...]

miniatura

Dzisiejszy temat dotyczy problemu, który coraz częściej się pojawia w rodzinach ewangelickich i wywołuje wiele dyskusji, niepokoju, a nawet prowadzi do rozbicia rodziny. Przedstawię go na konkretnym przykładzie. Do Księdza przyszedł Pobożny Ewangelik. Przykładny mąż i ojciec studiujących dzieci. Dzieci wychowywane były w poszanowaniu Kościoła i Biblii. Zawsze w kościele, na lekcjach religii i spotkaniach młodzieżowych. Pobożny Ewangelik był wzburzony, ponieważ dowiedział się, że w jego dalszej rodzinie dorosłe dziecko, konkretnie chłopak, zamieszkał z przyjaciółką. Mieszkają i żyją razem bez ślubu. Ksiądz musi coś z tym zrobić, to skandal, tak nie może być w naszej parafii. Trzeba porozmawiać z rodzicami i młodymi, zganić i napiętnować – mówił. Ksiądz spokojnie odpowiedział, że zna tę sytuację. Rozmawiał z młodymi, są[...]

miniatura

  Niespokojny jest świat. Przypomina rozkołysane wody, ze wskazaniem na niebezpieczeństwo sztormów, a tu i tam wielu już doświadcza ich siły, także tej, która może wyniszczać i nawet pozbawić życia. Co to jest? Pandemia, kryzys, utrata pracy, bieda, populizm, polaryzacja społeczeństwa, głębokie pęknięcia w więzi pomiędzy ludźmi, konflikty i wojny – te i inne zagrożenia rozkołysały i rozchwiały nasz świat. Nie wszystkie sztormy bezpośrednio obserwujemy, nie wszystkie w nas uderzają, ale odczuwamy ich podmuchy – z większą lub mniejszą intensywnością. Czy w święta Narodzenia Pańskiego ustąpią lokalne i globalne sztormy? Czy świat uspokoi się i wyciszy? Czy kiedy świat zaśpiewa kolędę Cicha noc ks. Josepha Mohra z melodią Franza Xavera Grubera, w przekładzie na ponad trzysta języków i dialektów, wielu zapragnie ciszy i świętości,[...]

miniatura

W historii świata niewolnictwo trwało tysiące lat. W Europie zaczęło znikać powoli w czasach średniowiecza, pod wpływem oddziaływania nauki naszego Zbawiciela, ale nie wszędzie. Wprawdzie słyszano już to ważne Boże Słowo: „Pan jest Duchem, gdzie zaś Duch Pański, tam wolność” (2 Kor 3,17), lecz nie zawsze brano je do siebie i do panującej sytuacji społeczno-politycznej. Już apostoł Paweł skarżył się na to w Liście do Galacjan 2,4: „nie bacząc na fałszywych braci, którzy po kryjomu zostali wprowadzeni i potajemnie weszli, aby wyszpiegować naszą wolność, którą mamy w Chrystusie, żeby nas podbić w niewolę”. W judaizmie zrzucono na wyznawców wiele nakazów i zakazów stworzonych nie przez Boga, ale przez kapłanów; praw, które nie miały nic wspólnego z oczyszczeniem ludzkiego sumienia i nadzieją na zbawienie. Lud dalej czekał w[...]

miniatura

Na pytanie, co znaczy słowo adwent, większość odpowiada „oczekiwanie” , chociaż słowo adwent (z jęz. łac. adventus) należy tłumaczyć jako przyjście. W zasadzie wydaje się, że bez problemu można to połączyć. Skoro jest przyjście, to jest i oczekiwanie. Czekamy na przyjście Pana Jezusa. Jak czekamy? Mówimy o radosnym oczekiwaniu. Pan przecież przychodzi do ludzi wierzących i po wierzących. Mnie zastanawia jednak, dlaczego od wieków adwent jest czasem pokuty? Temat pokuty znika z naszego adwentowego zwiastowania. O pokucie przypominają nam tylko fioletowe nakrycia ołtarzowe, bo fiolet jest kolorem pokuty. Mamy pokutować, czy radośnie oczekiwać? Odpowiem. Mamy pokutować, żeby móc z radością oczekiwać na przychodzącego do nas Pana. O potrzebie pokutowania luteranom nie trzeba przypominać. Często cytujemy 1 tezę Marcina Lutra: „Gdy Pan i[...]

miniatura

Czyje to święto? Właśnie wieczności, a nie umarłych! Jakby oni nigdy do wieczności powołani zostać nie mieli! Czyżby niektórzy „chrześcijanie” zapomnieli słów samego Jezusa: „Wyprostujcie się i podnieście głowy swoje, gdyż zbliża się odkupienie wasze” (Łk 21,28) – „Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym” (J 6,54). Czyżby zapomnieli o cierpieniu i zmartwychwstaniu Chrystusa, który cierpiał za nasze grzechy? A przecież, jak pisał Jan Kalwin: „człowiek dostępuje darmowego przebaczenia grzechów i uznajemy tylko jedno zadośćuczynienie – zadośćuczynienie dokonane przez Chrystusa przez złożenie swego życia za ofiarę za nasze grzechy”. Człowiek jest istotą grzeszną i nie jest w stanie ustrzec się sam przed przekraczaniem Bożych przykazań, a „im bardziej oddala[...]

miniatura

Apostoł Paweł napisał: „Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego” (1 Kor 1,26). Parafrazując te słowa chciałbym zachęcić do przyjrzenia się sobie – kim jesteśmy, siostry i bracia, we władzach decyzyjnych naszego Kościoła, począwszy od rad parafialnych. Zwróćmy uwagę zwłaszcza na nasz wiek. Ilu jest młodych, ilu w średnim wieku, a ilu w wieku przedemerytalnym i starszych? W Kościele powinniśmy doceniać i słuchać starszych, okazywać im szacunek, dziękować za działalność, często kilkudziesięcioletnią. Ich doświadczenie i zasługi dla życia i rozwoju Kościoła bardzo często są nie do przecenienia. Przychodzi jednak czas, w którym trzeba postawić sobie pytanie, czy może warto by przekazać pałeczkę młodszym. Nie jest to łatwe. Starsi, seniorzy mówią: przecież my doskonale wiemy, co i jak[...]

miniatura

Odszedł cicho 15 września 2020 roku w Warszawie. Przyjaciele wspominają go jako człowieka niezwykle skromnego. Jego skromność kontrastowała z jego pozycją w muzyce, do której doszedł dzięki talentowi i ogromnej pracowitości. Jego przyjaciel ks. Henryk Paprocki wspomina, że maestro Jan Krenz – dyrygent – pewnie prowadził koncerty, ale czuł się niepewnie i trochę zagubiony, kiedy przyjmował wyróżnienia. W historii muzyki został zaliczony do grona najwybitniejszych dyrygentów. Pod jego batutą grały doskonałe orkiestry, dyrygował koncertami solistów światowej sławy. Wspaniale interpretował muzykę klasycyzmu i romantyzmu. Był także jednym z najwybitniejszych interpretatorów muzyki współczesnej. Przez lata pod jego batutą występowali czołowi wykonawcy nowej muzyki na festiwalu „Warszawska jesień”. Wielu melomanów uważa, że śmierć Jana[...]

miniatura

Bardzo często odwiedzając seniorów, którzy są schorowani, samotni, słyszę wypowiadane z pewnym żalem i bólem twierdzenie, że starość się Panu Bogu nie udała. Zwykle rozpoczynam polemikę i staram się wytłumaczyć, że starość została przez Pana Boga zaplanowana i jest związana z Bożą obietnicą: „Pozostanę ten sam, aż do waszej starości i aż do lat sędziwych będę was nosił” (Iz 46,4). Wiem, że starość często jest związana ze słabościami ciała, różnego rodzaju dolegliwościami, które sprawiają, że nie ma się tylu sił, ruchy są wolniejsze, kroki krótsze, oddech płytszy. Nieraz trzeba liczyć na pomoc innych. I to dla tych, którzy byli aktywni, stale w ruchu i w pracy, którzy pomagali innym, teraz jest trudne do przyjęcia. Na pogrzebie biskupa Jana Szarka zostały wspomniane jego słowa, które wypowiedział kilka miesięcy przed[...]

miniatura

  Gdy zacząłem pisać te słowa, był początek września. Kilka dni szukałem tematu, gdy nagle w niedzielnym radiowym nabożeństwie, świetne kazanie ks. Tomasza Pieczki z Kościoła Ewangelicko-Reformowanego otworzyło mój umysł nie tylko na omawiany tekst biblijny z Ewangelii Marka 7,31-35, ale i na pewne współczesne problemy. Sądząc po ilości audycji TVP tłumaczonych na język migowy, niesłyszących mamy w kraju sporo, a nieszczęście to narzuca wiele ograniczeń, gdyż nie dane im słuchać muzyki, poznawać różnych pojęć związanych z uczuciami, nie wspominając już o ograniczeniach w życiu zawodowym. Wyobrażam sobie radość tego głuchoniemego, gdy na słowo Jezusa: „Otwórz się!” (Mk 7,34), usłyszał nieznane mu dotychczas dźwięki, a jego usta zaczęły mówić. Wyobrażam sobie radość człowieka, który po latach izolacji nagle uzyskał[...]