miniatura

W roku 2026 będziemy zajmowali się w Kościele nabożeństwem ewangelickim. Gdy pojawia się taki temat, siłą rzeczy zaczynamy zadawać sobie pytanie o znaczenie liturgii. Biorąc pod uwagę, że od roku 2024 mamy nową agendę dopuszczoną do użytku próbnego, podejrzewam, że większość dyskusji skupi się właśnie na niej. Będziemy dyskutowali, czy zaproponowane rozwiązania są lepsze, czy może gorsze od tych dawnych. Nowa agenda to także próba testowania nowych form modlitewnych, może nowych pieśni czy też nowych albo starych strojów liturgicznych. Czy potrzebujemy takiej dyskusji? Pewnie tak, skoro wykonano olbrzymią pracę, aby przygotować nową agendę. Środowisko dzieli się na entuzjastów zmian i na tych bardziej konserwatywnych. Ja sam mam wiele uwag, które pozwolę sobie później nazwać. Nie ukrywam, że jestem raczej konserwatystą. Odnoszę[...]

miniatura

Rozmawiałem niedawno z osobą, która podjęła decyzję, że chce zostać ewangeliczką. Miałem możliwość posłuchania opowieści o tym, co daje jej udział w nabożeństwie. I nie tylko w nabożeństwach w parafii, która staje się jej własną parafią, ale także doświadczenia w innych, w różnych miejscach na południu Polski.   Otóż uczestniczenie w nabożeństwie jest według – powiedzmy pani B. – niesamowitym doświadczeniem bliskości Boga, przeżyciem nieporównywalnym do wcześniejszych doświadczeń religijnych. Sama pochodzi z głęboko wierzącej rodziny, od zawsze była związana z Kościołem, ale osobiste doświadczenia odsunęły ją od Boga i dopiero tęsknota za Nim sprowadziła ją znów do poszukiwań i myślenia o Bogu. Powrót na tę drogę nie był prosty. Dopiero „przypadkowy” wyjazd w celach turystycznych, do miasta, w którym na rynku[...]

miniatura

Rozpoczynamy rok nabożeństwa ewangelickiego, co oznacza nie tylko podkreślanie znaczenia niedzielnego nabożeństwa, ale również zwrócenie uwagi na codzienną modlitwę, nabożeństwa adwentowe i pasyjne. Od dłuższego czasu zastanawiam się, w jaki sposób sprawić, aby nasze nabożeństwa były wydarzeniami, na które chętnie przychodzi coraz więcej osób? Jak prowadzić je, aby angażować coraz więcej parafian? Jak śpiewać, aby przynosiło to radość? Myślę, że to, co najbardziej należałoby zmienić, to osobiste nastawienie i szlifowanie śpiewu nie tylko w chórze parafialnym, ale też osobiście w domu podczas codziennej modlitwy psalmami. Śpiewali już apostołowie W Śpiewniku ewangelickim, którego używamy na nabożeństwach, jest część zatytułowana „Codzienna modlitwa liturgiczna” (s. 1497). Modlitwa psalmami w zasadzie towarzyszy Kościołowi[...]