miniatura

– obietnica Księcia Pokoju Nie rozumiem. Myślałem, że to działa inaczej. Jestem tym rozczarowany. Wydawało mi się, że rozwój cywilizacji, uczenie się na błędach historii, osiągnięcia naukowe, dostęp do technologii, udoskonalanie sposobu działania, wzrost standardów życia powinny prowadzić do stabilizacji. Do ograniczenia cierpienia, do dobrostanu, a w konsekwencji do życia w pokoju. Wydaje się to takie naturalne. Jeśli tylko to czy tamto poprawimy, to osiągniemy, tego się pozbędziemy, a to uleczymy i to dostaniemy, tamto posiądziemy, tym lepiej zarządzimy – wszystko będzie dobrze. Wreszcie będzie spokojnie. Brzmi, jakbym pisał o sytuacji geopolitycznej świata na przestrzeni wieków. Też. Niestety nie tylko. Postęp, rozwój, nie gwarantują pokoju ani na świecie, ani w kraju, ani w Kościele, ani w rodzinie, ani w umyśle pojedynczego[...]

miniatura

– czyli czego możemy nauczyć się od faryzeuszy? Obraz faryzeuszy, jaki odnajdujemy na kartach Nowego Testamentu, jest raczej negatywny. Nazwanie kogoś faryzeuszem dzisiaj nie jest pochlebną oceną. Tymczasem to istniejące od starotestamentowych czasów ugrupowanie może zaoferować nam, współczesnym, cenne refleksje. Czytając encyklopedyczne notki dotyczące faryzeuszy można wynotować następujące wiadomości: najprawdopodobniej wywodzili się od starożytnych chasydów (z hebr. chasidim – pobożni, bogobojni, czyści); greckie określenie pharisaioi pochodzi od hebrajskiego słowa peruša, które określa „tego, kto się oddziela, żyjącego w separacji od osób rytualnie nieczystych, aby móc zbliżyć się do świętego Boga”. Okres intensywnej działalności faryzeuszy przypada od ok. II wie-ku p.n.e. do ok. 70 r. n.e. W tym czasie zyskali sobie reputację[...]

miniatura

  Szukając czynników, które wpływają na nasze życie, najłatwiej zacząć od tego, co zewnętrzne. Wskazujemy na rodzinę, pracę, sytuację gospodarczą, kraj, w którym żyjemy, aktualnie rządzącą partię polityczną, szefa, sąsiadów, zbór, do którego należymy, miejsce zamieszkania i wiele innych rzeczy. Ocena tych czynników i przypisanie im odpowiedniej wagi zależy jednak od tego, czy jest nam w życiu dobrze czy źle. Jeśli jest nam dobrze, staramy się sprawczość w osiąganiu tego naszego „dobrze” przypisać sobie w jak największym procencie. Kusi stwierdzenie: „Tak, to wszystko ważne i ma wpływ, ale gdyby nie ja i moje wysiłki, nie byłoby tak świetnie”. Jeśli jednak jest nam w życiu źle, jesteśmy bardziej skłonni przypisać poszczególnym czynnikom odpowiedzialność czy wręcz winę za to, co nas spotyka. W takim przypadku kusi, by[...]

miniatura

  W hymnie napisanym przez Juliusza Słowackiego refrenem są słowa „Smutno mi, Boże!”. Smutek bywa wywoływany różnymi przyczynami. I choć nie lubimy odczuwać smutku, nie jest to emocja przyjemna, to jednak smutek jest integralną częścią naszego życia. A czy Bóg się smuci? Czy Bóg płacze? Jeśli tak, to z jakiego powodu i co nam to mówi? Przyjrzyjmy się kilku biblijnym fragmentom, w których Bóg zdaje się formułować refren: „Smutno mi, człowieku!” Płacz w ukryciu W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na bardzo dramatyczny tekst z Księgi Jeremiasza. „Oddajcie Panu, waszemu Bogu, chwałę, zanim zapadnie ciemność i zanim wasze nogi się potkną o mroczne góry. Gdy będziecie wyglądać światła, On zamieni je w ciemność i obróci w pomrokę! A jeżeli tego nie usłuchacie, moja dusza w ukryciu płakać będzie z powodu waszego wygnania[...]

miniatura

– jak reagujemy na Bożą wolę?   Bóg tak chciał. To zdanie może budzić różne skojarzenia. Kiedy na kilku spotkaniach poprosiłem o wypowiedzenie pierwszej myśli, która powstaje w głowach słuchaczy po jego usłyszeniu, prawie za każdym razem pojawiała się kwestia pogrzebu, śmierci i trudnych doświadczeń. Kolejne wypowiedzi ułożyły się w następującą listę: Boża wola, nieuniknione, bezsilność, zrzucenie odpowiedzialności, bunt, nieznane, wyzwanie, opór, plan. Pewnie każdy z nas mógłby dodać jeszcze własne skojarzenie. Prawdopodobnie wszystkie te skojarzenia będą świadczyć, że sformułowanie „Bóg tak chciał” konfrontuje nas z kwestią Bożej woli i naszej na nią reakcji. Tak, wiemy, że Boża wola jest tym, co najlepsze, jednak nie zawsze łatwo jest ją zaakceptować. Przyjrzyjmy się czterem bohaterom biblijnym i zastanówmy się,[...]

miniatura

  Kurs nawigacji dla młodych liderów prowadzony przez Centrum Misji i Ewangelizacji to kolejne wcielenie idei kształcenia osób pracujących z młodzieżą. Kurs wpisuje się w misję i marzenia prowadzących go osób. Marzą o młodych ludziach, którzy świadomie żyją z Bogiem, skutecznie służą innym i pozytywnie kształtują swoje otoczenie. Przez szkolenie i wysyłanie młodych liderów do służby Ewangelii chcą tworzyć wiarygodny, wpływowy i serdeczny Kościół. Swoje miejsce w Kościele Jak to się dzieje, że młodzi ludzie trafiają na kurs? Przy rekrutacji uczestnicy są proszeni, aby podzielili się motywacjami, jakie kierowały nimi, gdy postanowili uczestniczyć w kursie. Oto kilka przykładów. Staram się służyć i chcę wiązać z tym przyszłość. Widzę siebie w przyszłości jako lidera młodzieżowego, więc myślę, że taki kurs pozwoli mi[...]

miniatura

  W relacjach ewangelistów najbardziej fascynują mnie zapisy o spotkaniach Jezusa z różnymi ludźmi. Jestem zadziwiony tym, jak różni ludzie, z różnymi motywacjami, z różnych powodów, stają przed Jezusem i są konfrontowani z najistotniejszymi dla ich życia sprawami. Te spotkania mają konkretny wynik. Zwykle pozytywny, czasami negatywny. Bywało tak, że ludzie odchodzili od Jezusa i już nie wracali. Dziś chcę jednak przyjrzeć się dwóm spotkaniom z Jezusem, których wyniki nie dają pełnego prawa stwierdzić: „i żyli długo, i szczęśliwie”. Spójrzmy na spotkanie Jezusa z Nikodemem (zob. J 3,1-21) i z kobietą przyłapaną na cudzołóstwie (zob. J 8,1-11). Wybrałem te dwa spotkania, ponieważ dotyczą skrajnie różnych w naszych oczach osób. Nikodem to ogromna religijna wiedza, nieskalana moralnie postawa, najwyższy społeczny szacunek. Na drugim[...]

miniatura

  Przebaczenie. Zdaję sobie sprawę, że w czasie konfliktów, walki i rosnącego napięcia nie jest to pierwszoplanowy motyw naszej codzienności. Dla mnie podjęcie tego tematu jest swego rodzaju profilaktyką. Przecież nie planujemy przebaczenia, tak jak nie planujemy, że stanie się coś, co tego przebaczenia będzie od nas wymagało. Nawet jeśli teraz nie potrzebuję przebaczenia lub nie potrzebuję przebaczyć, może się zdarzyć, że w najmniej oczekiwanym momencie znajdę się w sytuacji, w której ta potrzeba stanie się pierwszoplanowa. Tym bardziej, że… wiele rzeczy, o których mówił Jezus, jest trudne do pomieszczenia w naszym ludzkim sposobie rozumowania. Charakteryzujemy się wrodzonym, związanym z grzechem oporem wobec kochania nieprzyjaciół, hojności – wręcz marnotrawnej, pobożności ukrytej – nie na pokaz, służenia i uznawania innych za[...]

miniatura

  Nie, nie jestem specjalistą od młodzieży, ale jako ogólnopolski duszpasterz młodzieży sporą część swojej pracy poświęcam na myślenie o młodych i działaniu dla młodych. Nad wieloma kwestiami się zastanawiam i staram się słuchać i młodych, i dorosłych. Często rozmawiam o młodzieży z innymi dorosłymi. Wiele razy słyszałem, że: młodzi są ważni, młodzi są przyszłością Kościoła, praca z młodzieżą jest strategicznym elementem rozwoju Kościoła, trzeba w młodych inwestować, musimy o młodych walczyć, bo inaczej „odejdą do świata”, jeśli młodzi nie znajdą punktu zaczepienia u nas, to będą szukać w innych Kościołach. Zgadzam się z tymi stwierdzeniami, a wszystkie one są autentycznymi wypowiedziami, w stu procentach. Wiem, że młodzi, to nie jedyna grupa ludzi w naszej społeczności, z którą chcemy i czujemy potrzebę[...]

miniatura

– czyli o mocy ludzkich słów Natrafiłem ostatnio na osobliwą historię. Wprowadza ona trafnie w tematykę siły i słabości ludzkiej mowy i zarazem mocy Słowa Bożego.   Pewien filozof oznajmił swemu służącemu, że następnego dnia ma zamiar podjąć przyjaciół obiadem, i polecił mu kupić na targu to, co znajdzie najlepszego. Następnego dnia filozof wraz z gośćmi zasiedli do stołu. Służący wniósł półmiski – pięć dań z ozorków. Gospodarz stracił cierpliwość i zapytał służącego: – Czy nie kazałem ci kupić na rynku tego, co najlepsze? – Przyniosłem z targu rzecz najlepszą – języki. Czyż język nie zjednuje nam przyjaciół, nie dowodzi elokwencji i dobroci? Filozof odpowiedział sprytnie: – Jutro masz przynieść to, co będzie na rynku najgorszego. Następnego dnia filozof zasiadł do stołu i znów dostał jedynie dania z[...]