miniatura

„Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. (…) A czynić dobrze nie ustawajmy, albowiem we właściwym czasie żąć będziemy bez znużenia. Przeto, póki czas mamy, dobrze czyńmy wszystkim, a najwięcej domownikom wiary”. Ga 5,25;6,9-10 Koktajle morelowe to poważna sprawa. W nich wyraża się napięcie ludzkiego istnienia, powaga i dramat życia. Oczywiście nie każdy koktajl zawierający morele jest tak istotny. Poważną sprawą były koktajle morelowe w barze Bec-de-Gaz na rue de Montparnasse w Paryżu w grudniu 1931 roku. Żeby sprawę nieco bardziej skomplikować, znaczenie owych koktajlów nie wynikało ani z moreli, ani z pozostałych składników, których niestety nie znam. Ważna było, że te napoje sączyli filozofowie Simone de Beauvoir, Raymond Aron i Jean-Paul Sartre. Rozmawiali przy tym o rzeczach wielkich i poważnych, ale w[...]

miniatura

Czy da się doświadczyć zbawienia? To nie pytanie o wiedzę, że jest się zbawionym. Nie chodzi też o emocje związane ze świadomością zbawienia. Chodzi o realne, namacalne przeżycie zbawienia. Czy da się dotknąć zbawienia, posmakować go? Czy da się Boże ratujące działanie zakorzenić w ludzkim doświadczeniu, tak jak poznajemy świat dookoła? Teza 4Podkreślenie zwiastowania Słowa Bożego i udzielania Sakramentów jako środków koniecznych do zbawienia, poprzez które Chrystus stwarza, zachowuje i posyła w Duchu Świętym swój Kościół. Czwarta teza publikacji Luterańska tożsamość dotyczy właśnie tej kwestii. Ten element tożsamości autorzy ujmują w formie tezy: „Podkreślenie zwiastowania Słowa Bożego i udzielania Sakramentów jako środków koniecznych do zbawienia, poprzez które Chrystus stwarza, zachowuje i posyła w Duchu Świętym swój[...]

miniatura

„A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie widzimy. Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo. Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk. (...) A wszyscy ci, choć dla swej wiary zdobyli chlubne świadectwo, nie otrzymali tego, co głosiła obietnica”. Hbr 11,1-3.39   Stał i patrzył. W oddali był cel wędrówki. Miejsce, do którego zdążał przez tyle lat. Podróż przez pustynię. Problemy. Niezadowolenie tych, których prowadził. Zmęczenie. Lata tułaczki. Teraz stał i patrzył. Widział to miejsce, widział koniec drogi. Ale miał go nigdy nie osiągnąć… Mojżesz na górze Nebo widział Ziemię Obiecaną, ale spełnienia Bożej obietnicy nie doświadczył. Jaką różnicę robiło to, czy widział prawdę czy[...]

miniatura

„A oto mąż, imieniem Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek bogaty, pragnął widzieć Jezusa, kto to jest, lecz nie mógł z powodu tłumu, gdyż był małego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wszedł na drzewo sykomory, aby go ujrzeć, (...). A gdy Jezus przybył na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: Zacheuszu, zejdź śpiesznie, gdyż dziś muszę się zatrzymać w twoim domu. (...) A widząc to, wszyscy szemrali, mówiąc: Do człowieka grzesznego przybył w gościnę. Zacheusz zaś stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę majątku mojego daję ubogim, a jeśli na kim co wymusiłem, jestem gotów oddać w czwórnasób”. Łk 19,2-8 Być samotnym w tłumie ludzi. Pewnie wielu z nas się to przydarzyło. Właśnie coś takiego przeżywa Zacheusz, przełożony nad celnikami, człowiek sukcesu, zamożny, na kierowniczym stanowisku. W tłumie[...]