miniatura

Chociaż to nie rubryka Czas ze Słowem Bożym, rozpocznę od tekstu wyznaczonego do rozważania w Przedostatnią Niedzielę Roku Kościelnego. Pięknie rozpoczyna się ten tekst: „Człowiek urodzony z niewiasty żyje krótko i jest pełen niepokoju”. To oczywiście ironia, bo co jest pięknego w tym, że człowiek żyje krótko? Że czas wyznaczony między wyjściem z łona matki a zamknięciem w grobie wypełnia niepokój? Że człowiek: „wyrasta jak kwiat i więdnie, ucieka jak cień i nie ostaje się” (Hi 14,1–2)? Nic w tym nie ma pięknego, a mimo to wielu ludzi właśnie tak widzi swoje życie. Co gorsza, ludzie całkiem szczerze myślą, że nic pięknego ich w życiu już nie spotka. Co najgorsze, przestają oczekiwać na wypełnienie największej Bożej obietnicy. Marności Vanitas vanitatum et omnia vanitas – marność nad marnościami i wszystko marność.[...]

miniatura

A jeśli znalazłoby się dziesięciu? – myśli Abraham stojąc na skraju nocy. Na horyzoncie jarzy się miasto, nieświadome nadchodzącego niebezpieczeństwa. Pustynny wiatr unosi drobny pył, w obozie dogasa powoli ogień, dobitnie sygnalizując, że czas nieubłaganie się kończy. Jest jeszcze chwila zawieszenia między dniem a świtem, gdy człowiek słyszy własne serce, a Abraham liczy – nie ludzi, lecz szanse. Pięćdziesięciu, czterdziestu pięciu, czterdziestu, dwudziestu, dziesięciu. W mroku słychać jego proste wątpliwości. Ośmiela się rozmawiać z Bogiem, choć „jest prochem i popiołem”. Sprawa jest jednak ważniejsza niż skrupuły. Pada kolejne zdanie przeciągające granicę: „A jeśli znalazłoby się czterdziestu sprawiedliwych?” (por. 1 Mż 18,16-32). Wyobrażam sobie tę noc bez teatralnych gestów – bliżej tu do szeptu niż do deklamacji.[...]

miniatura

Czym właściwie jest odwaga? Na co dzień lubimy myśleć, że to brak lęku, hart ducha albo mocny głos wypowiedziany w kluczowej chwili. A jednak każdy, kto musiał zrobić w życiu choć jeden odważny krok, wie, że strach nie znika. Przeciwnie – potrafi stać obok, głośny i namolny jak nieproszony gość.  Może to jest powód, że filozofia Wschodu przekonuje, że odwaga nie polega na wyparciu lęku, lecz na przejściu przez ten lęk. Tradycja żydowska natomiast wiąże odwagę z bojaźnią Bożą: jeśli serce wie, że Bóg jest większy niż wszystko, co nas przeraża, może drżeć – i iść. Odwaga bywa więc cicha i ma twarz zwykłej decyzji: nie pozwolę, by lęk miał ostatnie słowo. Z pewnością w niepewnych czasach lęk jest ważnym tematem. Wojna i kryzysy sprawiają, że pytanie o odwagę wraca jak refren. Z telewizora spoglądają na nas oczy ludzi,[...]

miniatura

– muzyczne przeżywanie pasji Ołtarz barokowego Kościoła Pokoju w Świdnicy przedstawia krzyż, choć na pierwszy rzut oka tego nie widać. Zobaczyć to, co niewidoczne – czy nie taka mogłaby być definicja wiary? Pokazać to, co niewidoczne – czy nie tym z kolei ma zajmować się Kościół? Jeżeli zgodzimy się, że pokazywanie i dostrzeganie prawdy jest istotą naszej duchowości, to staniemy się szczególnie wrażliwi na sposoby docierania do ludzkiego sumienia. Te natomiast szczególnie ważne są w okolicy Wielkiego Tygodnia. Dotyczą przecież prawd najważniejszych i wybijających się ponad codzienność. Dotyczą zbawienia. Łącznik między starym a nowym przymierzem Stając więc przed świdnickim ołtarzem zobaczymy sześć naturalnej wielkości postaci. Od lewej strony porządek jest chronologiczny. Stoją tam Mojżesz opierający się o kamienną[...]

miniatura

Przeżyć święta! Im bliżej końcówka grudnia, tym większe nadzieje związane ze świętami. Kolędy, dekoracje, nabożeństwa, spotkania, podarunki, szczęście i ufność, że Boże Narodzenie przeżyjemy w zdrowiu i radości, a przede wszystkim odkrywając ich głębię. To zdecydowanie nas napędza. Zwłaszcza, jeżeli bierzemy pod uwagę pierwszą słownikową definicję słowa „przeżyć”, czyli doświadczyć czegoś miłego, doznać silnych emocji i przejąć się czymś. Tymczasem drugie wyjaśnienie tego słowa jest inne – „przetrwać jakoś czas, przeczekać”. Zabawne, że są zarówno tacy ludzie, którzy pragną świąt doświadczyć, jak i tacy, którzy chcą je jedynie przetrwać. Jak zatem zamierzamy przeżyć święta Bożego Narodzenia? Lament nieczytanej Biblii, cz. 1 „Stoję na najwyższej półce twojej domowej biblioteki, wciśnięta między[...]

miniatura

Jest wiele gier. Jedną z naszych ulubionych jest ocenianie innych. Jej zasady są proste. Wystarczy jedno spojrzenie, wykreowanie pierwszego wrażenia i opinia gotowa. Teraz trzeba się jej trzymać, szczególnie jeżeli jest dla drugiego gracza krzywdząca. Wygrywa ten, kto konsekwentnie odmawiał będzie drugiemu możliwości zmiany. Ale tylko wtedy, jeżeli sędzią jest człowiek. Gdy sędziuje Bóg – reguły są inne. Wygra ten, kto wykorzysta szansę na zmianę. Gra stara jak świat To była nie tylko nierządnica, ale też poganka! Mogę wyobrazić sobie święte oburzenie niejednego faryzeusza, który pierwszy raz poważnie przemyślał historię zdobycia Ziemi Obiecanej. Pobożni Żydzi na kartach Pisma Świętego często wykazują się zero-jedynkowym patrzeniem i surowym ocenianiem innych. Przykład z przypowieści Chrystusa o modlitwie faryzeusza i celnika sam pojawia[...]

miniatura

– Sprawiedliwy zwyciężył śmierć Niektórzy wierzą w sny. Inni podchodzą do nich z wielką rezerwą. Jedni przekonują, że to jedynie stan czynnościowy ośrodkowego układu nerwowego. Inni, że zawierają jakąś prawdę, którą można zastosować w życiu. Niektóre z tych prawd z pewnością warto. Kalpurnia Idy marcowe w kalendarzu rzymskim oznaczały środek trzeciego miesiąca w roku. Czterdzieści cztery lata przed tym, jak ludzkość zaczęła liczyć czas od nowa, wydarzenia tego dnia zapisane zostały rozlaną krwią Juliusza Cezara. Dyktator przeszedł długą drogę do władzy. Liczne kampanie, wojny i starcia z przeciwnikami politycznymi przyzwyczaiły go do niebezpieczeństw i stępiły lęk o własne życie. Swoją polityczną karierę rozpoczął w wieku szesnastu lat. W dzień tragicznych dla siebie wydarzeń miał pięćdziesiąt sześć. Cztery dekady[...]

miniatura

– oczekiwanie w adwentowej wspólnocie Jak przeżywać adwent? Samemu czy wspólnie? Razem czy osobno? W gruncie rzeczy nie są to pytania o tradycje związane z przygotowaniem do Bożego Narodzenia. Pytania te dotyczą wspólnoty. A jeżeli tak, to jakiej wspólnoty – ludzi wierzących, że zasługują na odkupienie czy może wspólnoty ufającej, że Bóg wybawia pomimo wszystko? Prorok W Iraku, we wschodniej części Mosulu, niedaleko ruin starożytnej Niniwy, jest wzgórze nazywane Nebi Junus, czyli Prorok Jonasz. Jeszcze dekadę temu można było znaleźć tam budynek otoczony fontannami i miejscami do ablucji – obmycia. W samym środku rozciągnięto jedwabny baldachim oraz wstawiono drzwi zdobione szlachetnymi kamieniami. Tam właśnie Jonasz miał mieszkać. Tam też, według legendy, miał zostać pochowany. Grób odnaleziono w trakcie renowacji meczetu. Najpierw[...]

miniatura

  Po raz kolejny została nam przedstawiona historia męki i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Mogliśmy stanąć na jerozolimskiej ulicy, czuwać w Getsemane, bać się tłumu na dziedzińcu pałacu Piłata, zapłakać na Golgocie i w końcu cieszyć w ogrodzie zmartwychwstania. Czy daliśmy się porwać tej Ewangelii? Preludium „Dziesiątego dnia tego miesiąca weźmie sobie każdy baranka dla rodziny, baranka dla domu. (…) Ma to być baranek bez skazy, samiec jednoroczny. (…) Będziecie go przechowywać do czternastego dnia tego miesiąca. I zabije go całe zgromadzenie zboru izraelskiego o zmierzchu. I wezmą z jego krwi, i pomażą oba odrzwia i nadproże w domach, gdzie go spożywają. Mięso jego upieczone na ogniu spożyją podczas tej nocy. Jeść je będą z przaśnikami i gorzkimi ziołami” (zob. 2 Mż 12,1-8). Dwór w Weimarze Przed niespełna trzydziestoletnim[...]

miniatura

– czyli historia ludzkiej martyrologii Od zarania dziejów ludzkość wiele już przeszła. Potrafimy jednym tchem wymieniać kolejne wojny, konflikty, choroby i wypadki, których lista zdaje się nie mieć końca. Wynika z tego, że martyrologia bywa nam szczególnie bliska. Czy jednak można ją wspominać na Golgocie? Czy słychać jej echa w wielkosobotniej ciszy? W końcu, czy ma sens w wielkanocny poranek przy pustym grobie? W wielu religiach i wierzeniach człowiek został stworzony przez bóstwo. W jednym ze swoich wyobrażeń, starożytni Grecy widzieli siebie jako twór Prometeusza. Miał on pomieszać glinę ze swoimi łzami i w ten sposób ulepić pierwszego człowieka. Nic trwałego. Szczególnie jak na świat pełen wielkich bestii, kaprysów przyrody i nieobliczalności bogów. Myślący do przodu Twór Prometeusza był o wiele słabszy od tytanów, trzy razy od[...]