miniatura

Nabożeństwo trafia w pierwotną potrzebę człowieka. Daje obecność, rytm, wspólny język, poczucie, że „nie jestem sam”. Jest jednak czymś więcej niż plastrem na samotność, bo prowadzi do sacrum, do spotkania z Bogiem. Badania wciąż wracają do tego samego wniosku: więzi społeczne realnie wpływają na zdrowie i długość życia, a izolacja potrafi człowieka fizycznie „zjadać”. I dlatego „samotny wilk” z filmów jest świetnym bohaterem, tylko że to zwykle nie on przekazywał swoje geny dalej. My jesteśmy spadkobiercami tych, którzy trzymali się wspólnoty, wracali do ognia, do ludzi, do rytuału. Człowiek jest gatunkiem stadnym nie z mody, ale z konstrukcji. W tym sensie nabożeństwo trafia w bardzo pierwotną potrzebę. Daje to, czego brakuje w świecie rozproszonym: obecność, rytm, wspólny język, poczucie, że „jestem widziany”, „nie[...]

miniatura

„Sprawiedliwość wywyższa naród, lecz grzech hańbi ludy.” Prz 14,34 Jedenasty dzień listopada. Flagi w oknach, hymn w szkołach, na chwilę zwalnia ruch. Ale ja widzę też zwykłe, ciche sceny: ktoś oddaje portfel znaleziony w tramwaju, urzędniczka wybiera uczciwość zamiast „po znajomości”, kierowca przepuszcza pieszego. Niby drobiazgi. A jednak to z takich „małych cegieł” powstaje dom o nazwie Ojczyzna. Nurtuje mnie wciąż aktualne pytanie: Co nas realnie wywyższa – patetyczne słowa czy codzienna sprawiedliwość? Przypowieści Salomona to mądrość na zwykły poniedziałek. Wskazują, że trwałość wspólnoty nie wynika z propagandy ani z samej siły, lecz z moralnego kręgosłupa: rzetelności w pracy, wierności przysięgom, prawdy w słowach, troski o słabszych. Tak działa słowo „wywyższa”: podnosi ludzi i instytucje na wyższy poziom[...]

miniatura

„Ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa. A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu”.  1 Kor 15,57-58 W dniu 11 listopada 1918 roku Polska po 123 latach rozbiorów w końcu odzyskała niepodległość. W końcu, po 123 latach walki o swoją narodową suwerenność, mogliśmy bez przeszkód posługiwać się ojczystym językiem i mieć pewność, że ziemia, na której mieszkamy, jest nasza i nikt nie ma prawa nam jej odebrać. 123 lata to ogrom czasu, możemy sobie tylko wyobrazić, jak wiele determinacji i siły potrzeba było, aby przez ponad wiek utrzymać swoją narodowość, język i kulturę, ryzykując nieraz życiem, stawiając czoła prześladowaniom, szykanom i różnym karom, jakie przewidywali zaborcy dla tych,[...]