„Radujcie się z Jeruzalemem i cieszcie się z nim wszyscy, którzy je miłujecie! Wykrzykujcie radośnie z nim wszyscy, którzy jesteście po nim w żałobie, abyście ssali do syta pierś jego pociechy, abyście napili się i pokrzepili potęgą jego chwały. Tak bowiem mówi Pan: Oto Ja skieruję do niego dobrobyt jak rzekę i bogactwo narodów jak wezbrany strumień. Wtedy ich niemowlęta będą noszone na ramionach i pieszczone na kolanach. Jak matka pociesza syna, tak Ja będę was pocieszał i w Jeruzalemie doznacie pociechy. Gdy to zobaczycie, rozraduje się wasze serce i jak świeża trawa zakwitną wasze kości; objawi się ręka Pana jego sługom, a jego zawziętość jego nieprzyjaciołom”. Iz 66,10–14 Chociaż możemy pytać: „Czy w okresie pasyjnym jest czas na radość?”, to jednak 4. Niedziela Pasyjna – Laetare! wzywa nas właśnie do radości. Ten okres[...]
Słowo Boże
– o trudnej sztuce słuchania Czy zdarzyło się wam usłyszeć: „Tobie się tylko wydaje, że mnie słuchasz. Jesteś gdzieś daleko ode mnie, niczego nie zrozumiesz, niczego nie zapamiętasz!”. Jak reagujemy na takie lub podobne zarzuty? Najczęściej z oburzeniem wołamy: „Ja nie słucham? Przecież tu siedzę i słucham tego, co mi masz do powiedzenia!”. Wszyscy wiemy, jaka jest różnica pomiędzy zwykłym nieuważnym słuchaniem a słuchaniem aktywnym. Warto więc siebie zapytać, jak słucham mojego rozmówcy? Czy rzeczywiście nie zdarza mi się już przy jego trzecim lub czwartym zdaniu wyłączyć się? Kiedy przestajemy słuchać Często przestajemy słuchać z powodu swoich nawyków myślowych, bo wydaje nam się, że wiemy, co ten rozmówca dalej nam powie. Zdarza się, że kończymy za niego zdanie, bo może podświadomie chcemy, by ta rozmowa szybko się[...]
Nigdy nie byłam zwolenniczką wprowadzania lekcji religii do szkół i zawsze mówiłam, że nie zazdroszczę moim koleżankom ze Śląska Cieszyńskiego, które muszą w szkołach przekazywać naszym dzieciom wiedzę o Bogu potrzebną do zbawienia. Ja mogłam prowadzić lekcje w sali parafialnej, a dwa razy w miesiącu również w prywatnym domu, gdzie zbierała się kilkuosobowa grupa dzieci w tym samym czasie, gdy dorośli uczestniczyli w niedzielnym nabożeństwie odbywającym się w małej kaplicy. Dopiero przez ostatnie sześć lat, zanim przeszłam na emeryturę, uczyłam w szkole podstawowej prowadzonej przez Ewangelickie Towarzystwo Oświatowe w Warszawie, ale nadal miałam małe grupy uczniów. Uważam, że niewielkie grupy to szansa dla katechety, bo łatwiej dzieci poznać i do nich dotrzeć z odpowiednim przekazem. Korzystając z wieloletniego doświadczenia[...]
„A gdy szli, wstąpił do pewnej wioski; a pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła go do domu. Ta miała siostrę, a na imię jej było Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała jego słowa. Marta zaś krzątała się koło różnej posługi; a przystąpiwszy rzekła: Panie, czy nie dbasz o to, że siostra moja pozostawiła mnie samą, abym pełniła posługi? Powiedz jej więc, aby mi pomogła. A odpowiadając rzekł do niej Pan: Marto, Marto, troszczysz się i kłopoczesz o wiele rzeczy; niewiele zaś potrzeba, bo tylko jednego; Maria bowiem dobrą cząstkę wybrała, która nie będzie jej odjęta”. Łk 10,38-42 Nie można, moim zdaniem, stwierdzić, że Maria z Betanii bardziej niż jej siostra Marta ceniła Mistrza z Nazaretu. Siostry miały jeszcze brata Łazarza, którego Jezus wskrzesił z martwych. To był zaprzyjaźniony dom i Jezus, idąc do Jerozolimy ze[...]
Blisko osiemnaście lat temu przeprowadziliśmy się ze Szczecina do Warszawy, z jednej parafii Świętej Trójcy do innej parafii Świętej Trójcy. Pewnego dnia, moja czternastoletnia wówczas córka zapytała: „Mamo, a dlaczego tutaj nikt nie mówi do ciebie: pani pastorowo?”. To było dla mnie zaskakujące, że nastolatka zwraca uwagę na taki szczegół i właściwie ma żal do naszych nowych parafian, że nie nazywają mnie pastorową. Tak było przez ponad 23 lata w Szczecinie, chociaż muszę zauważyć, że niektórzy parafianie, szczególnie z grupy niemieckojęzycznej, zwracali się do mnie „pani pastor”. Gdy próbowałam tłumaczyć, że mnie ten tytuł nie przysługuje, oni uzasadniali, że przecież prowadzę nabożeństwa, więc dla nich jestem pastorem takim samym, jak ich proboszcz. Tylko nieliczni w Szczecinie zwracali się do mnie „pani diakon”, a dla[...]
Rodziny się nie wybiera, postępowania członków rodziny nie poddaje się zbyt dużej analizie, bo rodzina po prostu jest! Jest taka, jaka jest i nie można jej zbytnio krytykować czy też próbować całkowicie odmienić. Dziecko nie jest w stanie zmienić swoich rodziców ani babć czy dziadków, a ci nie mają wpływu na sposób zachowania i myślenia dorosłych dzieci czy wnuków. Każda rodzina jest inna, specyficzna, a jej podstawowa zaleta to stałość. Ona po prostu jest! Zmieniają się nasi koledzy, koleżanki, zmienia się grono przyjaciół, a rodzina zawsze jest taka sama. Nie ma potrzeby zbytnio jej oceniać, analizować, poprawiać. Rodziny się nie wybiera, ale też nie jest prawdą powiedzenie, że z rodziną najlepiej wychodzimy na zdjęciu. Nie zgadzam się z takim stwierdzeniem, bo moje doświadczenia z rodziną są zupełnie inne. Nie lubię zdjęć, do[...]
W drugiej połowie października wiodącym tematem w mediach była strategia migracyjna Polski i innych krajów europejskich. Wiele słyszeliśmy albo mogliśmy przeczytać na temat złych wypowiedzi premiera Donalda Tuska, który zaproponował zaostrzenie w naszym kraju przepisów dotyczących migracji osób z innych państw i kontynentów. Premierowi zarzucano naruszanie podstawowych praw człowieka, ponieważ wyszedł z pomysłem o czasowym zawieszeniu prawa do azylu dla ludzi próbujących na różne sposoby przekroczyć naszą wschodnią granicę. Premier tłumaczył, że chce w ten sposób do minimum zredukować nielegalną migrację. Prawo do wolności Zastanawiam się, kto ma rację? Czy zwolennicy poglądów premiera Tuska, czy też jego zdecydowani oponenci, którzy od razu zaczęli w mediach mocno krytykować człowieka, którego dotąd w wielu kwestiach popierali? Jak[...]
Ostatnio jeden z moich wnuków, który ma już zdolność pozytywnego postrzegania świata i odkrywania tego, co dobre, piękne i warte pochwały, wygłosił pod moim adresem zaskakujący komplement, że babcia nie narzeka. Następnego dnia oznajmił: „Babcia mądrze myśli”. Oczywiście próbowałam odpowiednio zareagować na te słowa spostrzegawczego sześciolatka i powiedziałam: „Nie jest tak, jak myślisz, bo czasami babcia też narzeka, ale w czasie wakacji jest zadowolona i narzekać nie musi!” Ta moja wypowiedź zadowoliła małego rozmówcę i wrócił do swojej zabawy. Najwyraźniej wcześniej miał powód do narzekania i właśnie dlatego wtrącił: „A babcia to nie narzeka”. Gdy następnego dnia zaczęłam nad tym rozmyślać, przypomniało mi się, że jedenaście lat wcześniej, na pogrzebie mamy mojego męża śpiewaliśmy między innymi pieśń[...]
„Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym”.2 Kor 4,6 Ostatnia Niedziela po Epifanii zajmuje ważne miejsce w roku kościelnym, ponieważ nasza uwaga zostaje zwrócona na modlącego się Jezusa na górze, którą nazywamy górą Przemienienia. Jak wynika z przekazu ewangelisty Mateusza, tam, na wysokiej górze w obecności tylko trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana – Jezus „został przemieniony przed nimi i zajaśniało oblicze jego jak słońce, a szaty jego stały się białe jak światło” (Mt 17,2). Zstępując na ziemię Syn Boży przyjął postać sługi i Jego chwała jako Słowa, które było u Boga i było Bogiem, została ukryta pod postacią ludzkiego ciała. Jednak w czasie publicznej działalności, gdy zwiastował Ewangelię i[...]
Zainspirowana fragmentem z Księgi Kaznodziei Salomona 8,7-16 zaczęłam zastanawiać się nad swoją bezradnością i niemocą wobec pewnych zjawisk, zdarzeń i sytuacji z mojego codziennego życia. Stwierdziłam, że tak naprawdę człowiek się nie zmienia, chociaż zmieniają się realia społeczne, kulturowe, polityczne, geograficzne i inne. Ludzie zawsze byli zazdrośni, chciwi, oszukujący, niesprawiedliwi. Zawsze, czyli od momentu opuszczenia ogrodu Eden. To smutna prawda o rodzaju ludzkim na przestrzeni dziejów, ale również prawda o każdym z nas, współczesnych. Nikogo nie chcę obrazić, lecz proponuję, abyśmy zastanowili się nad sobą, nad swoją kondycją moralną, a także duchową. I abyśmy zechcieli szczerze odpowiedzieć sobie na pytanie: Jaka jestem/jaki jestem i dlaczego czasami reaguję nie tak, jak trzeba, czyli zapominając o Bożych[...]



