miniatura

  W przeddzień ordynacji dziewięciu diakonek do posługi prezbitera, czyli księdza, wieczorem odbyła się próba w kościele. Nie było to nic niezwykłego, ponieważ przed ważnymi uroczystościami kościelnymi duchowni spotykają się wcześniej. Omawiają porządek nabożeństwa, żeby potem w kościele wszystko płynnie przebiegało i żeby nikt nie był zestresowany tym, gdzie ma stanąć lub usiąść albo w którym momencie wyjść do ołtarza lub na ambonę. Chyba we wszystkich parafiach w przeddzień konfirmacji robi się próby w kościele, żeby konfirmantów odpowiednio ustawić w pary, żeby mieli możliwość powiedzenia czegoś do mikrofonu itp. W mojej parafii robi się nawet takie próby w kościele przed ślubem lub chrztem dziecka. Nic w tym złego. Może czasami ktoś się zdziwi, dlaczego ksiądz to proponuje, a potem prawie wszyscy są zadowoleni, bo[...]

miniatura

„A był pewien człowiek bogaty, który się przyodziewał w szkarłatne szaty i kosztowne tkaniny i co dzień wystawnie ucztował. Był też pewien żebrak, imieniem Łazarz, który leżał u jego wrót owrzodziały. I pragnął nasycić się odpadkami ze stołu bogacza, a tymczasem psy przychodziły i lizały jego rany”. Łk 16,19-21 Zastanówmy się, dlaczego Jezus w bardzo ciekawy i barwny sposób opowiedział historię o życiu tych dwóch mężczyzn? Różnili się mocno, nie mieli wspólnego punktu zaczepienia, chociaż każdego dnia stykali się ze sobą, ponieważ schorowany żebrak leżał u wrót pałacu czy dworu bogatego człowieka. A może jednak nie stykali się ze sobą? Może bogacz specjalnie omijał główne wejście prowadzące do jego okazałej posiadłości? Może wchodził i wychodził tylnymi drzwiami? Może chciał sobie zaoszczędzić przykrego widoku[...]

miniatura

  Gdy 16 października 2021 roku Synod Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP podjął uchwałę o dopuszczeniu kobiet do posługi prezbitera, czyli księdza, od razu pojawiło się zasadnicze pytanie: a jak będziemy się do kobiet zwracać? To pytanie słyszałam już wiele lat wcześniej. Zawsze przy tej okazji można było nieco się pośmiać, pożartować, a nawet nieświadomie lub świadomie kobiety duchowne poniżyć. Słyszałam kpiny pod adresem swoim i moich koleżanek w urzędzie: „To ona będzie księżną czy księdzówką, a może pastorałką?” W październiku minionego roku problem ujawnił się w całej rozciągłości, bo przecież wiadomo było, że prędzej czy później w naszym Kościele pojawią się księża płci żeńskiej. I mocy nabrało pytanie, jak się do nich należy zwracać. Przekonałam się, że pomysłowość ludzi jest bardzo duża,[...]