miniatura

– refleksje po świętach Wielkiego Piątku i Wielkanocy Święta, święta i po świętach. Minęły… i co dalej? W którym miejscu jesteśmy po Świętach Zmartwychwstania Pańskiego? Czy stoimy ciągle w cieniu krzyża, czy w blasku pustego grobu? Są święta, które przychodzą jak światło – rozświetlają codzienność, przynoszą nadzieję, budzą radość. I są takie, które zatrzymują nas w pół kroku, każą zamilknąć, spojrzeć w głąb, zmierzyć się z tym, co trudne, bolesne, niewygodne. W chrześcijańskim kalendarzu te dwa doświadczenia spotykają się niemal bezpośrednio: cień Wielkiego Piątku i światło Poranka Wielkanocnego. I choć liturgia prowadzi nas od krzyża do pustego grobu, życie rzadko bywa tak uporządkowane, bo prawda jest taka, że większość naszych dni rozgrywa się gdzieś pomiędzy. Życie w cieniu krzyża Wielki[...]

miniatura

Dlaczego w świecie, który jeszcze nigdy nie był tak rozwinięty i tak „świadomy”, coraz więcej ludzi nie chce wstawać z łóżka? Jako ewangelicki ksiądz coraz częściej spotykam ludzi nie tyle niewierzących, co ludzi głęboko zmęczonych. Zmęczonych życiem. Zmęczonych sobą. Zmęczonych udawaniem, że wszystko jest w porządku. Depresja nie jest kaprysem. Depresja nie jest lenistwem. Depresja nie jest brakiem modlitwy. I – powiedzmy to jasno – depresja nie jest karą Bożą. W Kościele lubimy cytować słowa apostoła Pawła: „Radujcie się w Panu zawsze” (Flp 4,4), ale rzadziej przypominamy, że ten sam apostoł pisał o swoim cierniu w ciele albo że prorok Eliasz chciał umrzeć pod krzakiem jałowca, albo że król Dawid wołał w Psalmie 22: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” – słowa, które później powtórzył na krzyżu sam[...]

miniatura

„A gdy On był w Betanii, w domu Szymona trędowatego i siedział przy stole, przyszła niewiasta, mająca alabastrowy słoik czystego olejku nardowego, bardzo kosztownego; stłukła alabastrowy słoik i wylała olejek na głowę jego. A niektórzy mówili z oburzeniem między sobą: Na cóż ta strata olejku? Przecież można było ten olejek sprzedać drożej niż za trzysta denarów i rozdać ubogim. I szemrali przeciwko niej. Ale Jezus rzekł: Zostawcie ją; czemu jej przykrość wyrządzacie? Wszak dobry uczynek spełniła względem mnie. Albowiem ubogich zawsze macie pośród siebie i gdy zechcecie, możecie im dobrze czynić, mnie zaś nie zawsze mieć będziecie. Ona, co mogła, to uczyniła; uprzedziła namaszczenie ciała mego na pogrzeb. Zaprawdę powiadam wam: Gdziekolwiek na całym świecie będzie zwiastowana ewangelia, będą opowiadać na jej pamiątkę i o tym, co[...]

miniatura

Słucham, czytam i patrzę na aferę w Kielnie – na zdjęcie krzyża w szkolnej sali, burzę medialną, wzajemne oskarżenia – i myślę, że krzyż znowu stał się tym, czym był od początku: znakiem sprzeciwu. Tyle że tym razem nie sprzeciwia się światu, ale stał się pretekstem, by świat sprzeciwił się sobie samemu. Piszę to jako chrześcijanin i ksiądz ewangelicki, który krzyż traktuje z największą powagą, ale i z największą ostrożnością. Dla nas, ewangelików, krzyż nie jest dekoracją. Nie jest talizmanem, pieczęcią „naszości” ani narzędziem wychowawczym. Krzyż jest zgorszeniem – pisze apostoł Paweł – i jeśli przestaje gorszyć, to znaczy, że został oswojony albo użyty nie po Bożemu. Przywołany spór dotyczy niby ściany i gwoździa, a naprawdę dotyka sumień. Jedni mówią: „Zabrano krzyż, zabrano Boga, zabrano Polskę”.[...]

miniatura

„Rzekł mu tedy Piłat: A więc jesteś królem? Odpowiedział mu Jezus: Sam mówisz, że jestem królem. Ja się narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie; każdy, kto z prawdy jest, słucha głosu mego. Rzekł do niego Piłat: Co to jest prawda? A to rzekłszy, wyszedł znowu do Żydów i powiedział do nich: Ja w nim żadnej winy nie znajduję. Lecz utarł się u was zwyczaj, aby wam wypuszczać na Paschę jednego; chcecie więc, abym wam wypuścił króla żydowskiego? Zawołali znowu wszyscy: Nie tego, ale Barabasza. A ten Barabasz był zbójcą. Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał go ubiczować. A żołnierze upletli koronę z ciernia, włożyli mu ją na głowę, przyodziali go w płaszcz purpurowy, a podchodząc do niego, mówili: Witaj, królu żydowski; i wymierzali mu policzki. A Piłat wyszedł znowu na zewnątrz i rzekł im: Oto[...]

miniatura

„I przystąpił do niego kusiciel, i rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. A On odpowiadając, rzekł: Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął go diabeł do miasta świętego i postawił go na szczycie świątyni. I rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego. Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz. Wtedy[...]

miniatura

„Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, że nawiedził lud swój i dokonał jego odkupienia i wzbudził nam mocarnego Zbawiciela w domu Dawida, sługi swego, jak od wieków zapowiedział przez usta świętych proroków swoich, wybawienie od wrogów naszych i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą, litując się nad ojcami naszymi, pomny na święte przymierze swoje i na przysięgę, którą złożył Abrahamowi, ojcu naszemu, że pozwoli nam, wybawionym z ręki wrogów bez bojaźni służyć mu w świątobliwości i sprawiedliwości przed nim po wszystkie dni nasze. A ty, dziecię, prorokiem Najwyższego nazwane będziesz, bo poprzedzać będziesz Pana, aby przygotować drogi jego, aby dać ludowi jego poznanie zbawienia przez odpuszczenie grzechów ich, przez wielkie zmiłowanie Boga naszego, dzięki któremu nawiedzi nas światłość z wysokości, by objawić się tym, którzy[...]