W poniedziałek rano wszystko było jakieś cięższe niż zwykle. Plecak, kroki, nawet powietrze. W szatni udawałem, że szukam czegoś w kieszeni, żeby tylko nie musieć nikomu patrzeć w oczy. W weekend pokłóciłem się z kimś, na kim mi zależy. Bolało bardziej niż chciałem przyznać. Na pierwszej lekcji siedziałem cicho, gapiąc się w zeszyt, w którym nic nie zapisywałem. I wtedy ktoś obok mnie przesunął kartkę. „Nie jesteś sam. Jak chcesz pogadać po lekcjach, to jestem”. Tyle. Żadnych wielkich słów, żadnego dopytywania. Nie odpowiedziałem od razu. Ale coś się rozluźniło – jakby ktoś lekko odkręcił zawór w środku. Może nie wszystko się naprawiło, ale przestało być tak duszno. Poranna klasyka: kawa w biegu i głowa jeszcze w połowie w weekendzie. W tramwaju tłok, ludzie jak sardynki i ja, balansujący między snem a rzeczywistością. Na[...]
Młody Kościół
Wyobraź sobie tydzień, po którym wracasz zmęczony, niewyspany, czasem brudny od farb plastycznych, z lekką chrypką od śpiewania… i absolutnie pewny, że byłeś dokładnie tam, gdzie powinieneś. Tydzień, w którym dziecko przybija ci piątkę, ktoś mówi: „Dziękuję”. A ty wiesz, że zrobiłeś coś, co ma sens większy niż kolejny scroll na telefonie. Taki właśnie jest Tydzień Ewangelizacyjny w Dzięgielowie. A w dniach 5–12 lipca 2026 roku możesz być jego częścią – nie jako widz, ale jako wolontariusz. I nie – nie musisz być superchrześcijaninem. Wystarczy, że masz serce, ręce i odrobinę odwagi. Nie jesteś „tylko” wolontariuszem Może myślisz: „Co ja właściwie mogę zrobić?”. Odpowiedź brzmi: Więcej niż ci się wydaje. Możesz: pomóc dzieciom odkrywać Boga przez zabawę; współtworzyć scenki, gry, śpiew i[...]



