miniatura

Miłość – stan psychiczny, uczucie braterstwa, oddania, odpowiedzialności za drugiego człowieka, zbór czy Kościół. W rozumieniu społecznym – przykazanie dane nam przez samego Zbawiciela: „Nowe przykazanie daję wam, (...) abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (J 13,34-35). Przypomina o nim apostoł Paweł (Rz 12,10), a w Liście do Galacjan pisząc o owocach Ducha, zaraz na początku wymienia miłość, gdyż ona jest źródłem powstania pozostałych, bez niej bowiem w naszych sercach nie wykluje się ani dobroć, ani pokój i inne wymienione dalej (por. Ga 5,22-23). Radzę też przeczytać cały, przepiękny hymn o miłości (por. 1 Kor 13,1-13), który jest wspaniałym rozwinięciem tematu, a jednocześnie groźnym ostrzeżeniem, że wszelkie dary, które otrzymujemy[...]

miniatura

Z tym słowem spotykamy się dość często, szczególnie w ustach polityków, wraz z innymi wiele znaczącymi, jak chociażby: Bóg, ojczyzna, naród. Wszystkie te słowa używane potocznie od wieków, wysoką wartość uzyskały dopiero w XIX wieku, w wieku naszej politycznej niewoli. Wtedy trudno było pogodzić się z ich brakiem w społecznej rzeczywistości, roztrząsano je więc w teorii. W ówczesnej literaturze polskiej spotykamy różne oceny tych pojęć i ich rozumienia wystawione przez mniej lub bardziej krytycznych twórców. Cyprian Kamil Norwid (1821-1883) lekceważony i zatruwany gwałtownymi atakami krajowych konserwatystów, całe swe dorosłe życie spędził na emigracji, kończąc je w nędzy i chorobie w paryskim przytułku dla polskich weteranów. O ojczyźnie pisał: „Bo ojczyzna, rodacy, to moralne zjednoczenie, bez którego partyj nawet nie ma, bez[...]

miniatura

Smutno, gdy u schyłku moich dni jestem świadkiem upadku tego wszystkiego, co od młodości uważałem za dobre, sprawiedliwe, służące lepszej przyszłości, a przede wszystkim pełne prawdziwych wzorców chrześcijańskich. Słowa straciły już dawno swe znaczenie, zginęło gdzieś pojęcie godności, a przecież „uznanie i poczucie godności są podstawą każdej demokracji, a zamiast tego pojawia się nowy dogmat populizmu, który oznacza szukanie fałszywych wrogów i eskalowanie niszczących konfliktów”, jak pisał słoweński socjolog Slavoj Žižek w jednym ze swych artykułów. U nas widzimy to na co dzień. Ginie także szacunek dla społecznych norm prawa, dobrych obyczajów, instytucji, tradycji, z których wyrosły niegdyś demokracje. Patriotyzm służy tylko głośno głoszonym dyrdymałom o wielkości i dumie narodu. Dlaczego obecnie, po tragicznym XX[...]

miniatura

  Żyjemy w czasach pełnych niepokoju. Nieustabilizowane warunki codziennego życia, stale rosnące ceny żywności, opłaty za czynsz i za media. Niepokojące wieści zza miedzy o wojnie w napadniętej Ukrainie, wojnie noszącej wszelkie cechy ludobójstwa. Do tego chaosu dochodzi jeszcze masowa pandemia przy jednocześnie słabej finansowo służbie zdrowia. Gdyby tego jeszcze było za mało, to dodajmy możliwość wybuchu wojny atomowej, która ma być ostatnią deską ratunku chorych umysłowo zbrodniarzy politycznych. Niecały wiek temu minęła jedna wojna światowa, niszcząc olbrzymie tereny Europy i Azji i przynosząc kilkadziesiąt milionów zabitych, a już pojawili się nowi kandydaci do podpalenia świata. Tamtą wojnę przeżyliśmy rodzinnie jako placówka ruchu oporu, gdyż ojciec i starszy brat byli członkami Armii Krajowej. Inaczej w rodzinie być nie mogło,[...]

miniatura

Czy może być piękniejsze słowo na określenie jakiejś doskonałej wspólnoty? A tak było w pierwszych chrześcijańskich zborach, gdy u tych wszystkich wierzących było jedno serce i jedna dusza? I gdy nikt z nich nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko było wspólne, nie było też między nimi nikogo, który by cierpiał niedostatek (por. Dz 4,32-37). „Przez ręce apostołów działo się wśród ludu wiele znaków i cudów” (Dz 5,12), co świadczyło, że ci ludzie nie tylko zostali wybrani przez Boga, ale i zostali przez Niego zaopatrzeni mocą uzdrowień i wskrzeszenia zmarłych, że wspomnimy tylko Tabitę. Wiara chrześcijańska rozszerzyła się wkrótce na cały obszar ówczesnego Cesarstwa Rzymskiego, mimo prześladowań ze strony pogańskich i żydowskich kapłanów. Wydawało by się, że kilkaset lat później cała Europa stanie się ojczyzną[...]

miniatura

Jakże tragicznie brzmią słowa Jezusa: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46). Umiłowany Syn, zawsze wierny, zawsze posłuszny, miłujący wybrany lud i umiłowany przez tych, których wyrwał ze szponów kalectwa lub śmierci i tych, którzy stali się Jego uczniami. Mówiąc te słowa czuł się zupełnie samotny, mimo tłumu, który przyszedł oglądać ten tragiczny spektakl śmierci. A On czuł się samotny, bo nawet Jego uczniowie ze strachu ukryli się. Pod krzyżem stała tylko pełna łez Jego matka ze swą siostrą i Magdalena – te trzy, które Go nigdy nie opuszczały – i Jego ulubiony, najwierniejszy uczeń. Te ręce, którymi niedawno błogosławił, leczył, przywracał do życia – teraz przybite do drzewa cierpią niesamowity ból, rozerwane gwoździami. Krew z „korony”, której ciernie wbito mu głęboko w czoło, zalewa Mu oczy,[...]

miniatura

Wiosna jest zawsze zwiastunem nowego życia i nowej nadziei. Rodzi się bowiem w pięknie nowych kwiatów, śpiewie przylatujących ptaków. W bieżącym roku przyszła niemal miesiąc wcześniej. W górach jeszcze śnieg, w Skandynawii jeszcze mrozy, a u mnie we Wrocławiu, jeżeli zimno, to tylko nocą, dnie raczej słoneczne i ciepłe. Tylko huraganowy wiatr, kiedyś rzadko spotykany, burzy wiosenny porządek, przewracając drzewa, niszcząc dachy domów i samochody. Nie tylko zmieniająca się codziennie, z godziny na godzinę, pogoda nas nie rozpieszcza. Podobnie nie rozpieszcza nas klimat polityczny, charakteryzujący się nową partyjną mitologią narodową, która doprowadziła do rozpadu społeczeństwa na klany: partyjne, kościelne, a nawet rodzinne. I w każdej z tych grup i grupek ocenia się, kto jest swój, a kto obcy. Zwłaszcza to, kto jest obcy myślą – czyli[...]

miniatura

Czym jest ludzka dojrzałość? Dla jednych będzie to panowanie nad swym ciałem w celu zdobycia wymarzonej pozycji sportowej, towarzyskiej czy zawodowej. Innym wystarczy świadectwo dojrzałości, w sensie matury czy dyplomu studiów, a więc tylko stwierdzenie poziomu wykształcenia. Lecz my, jako chrześcijanie chcemy być doskonałymi w innym sensie „aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej. (...) abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa” (Ef 4,13.15). Jako świadomi chrześcijanie nie pokładamy więc ufności w naszym ciele, widzimy swą niedoskonałość. Zdajemy sobie sprawę z popełnionych grzechów i błędów życiowych, ze słabości naszego ociężałego ziemskimi kłopotami ducha, ale i z[...]

miniatura

  Burzliwy czas trapi nas coraz bardziej. Nie dość że pandemia, a w szpitalach brak miejsc dla innych chorych, to jeszcze lekarzy zmuszono do odwiedzin zakażonych w izolacji. Na dodatek bezład i anarchia ogarnia administrację, m.in. z powodu tysięcy ludzi, którzy nie pracują: na zwolnieniach lekarskich, w izolacji lub na kwarantannie. Szkoły, gdzie od wieków najważniejszą osobą był nauczyciel, dowiedziały się nagle, że najważniejszą osobą jest minister oświaty i kurator. Nauczyciele i rodzice uczniów w możliwościach decyzyjnych zostali zredukowani do zera. Ciekawe, czy we wrześniu nie okaże się, że tysiące nauczycieli przeszło na emeryturę lub do innej pracy? Może być tak, że nie będzie miał kto uczyć, tym bardziej, że nie ma chętnych na studia pedagogiczne. Nasze społeczeństwo zmagające się z nowo wprowadzonym tzw. Polskim Ładem,[...]

miniatura

  Ponad dwadzieścia wieków oddziela nas od czasu, gdy Jezus przebywał krótko na ziemi wśród swego ludu. Jego działalność, różnie w różnych czasach zwana, bo i objawieniem, i ewangelizacją, misją, a nawet przez współczesnych mu kapłanów – herezją, co skończyło się, jak wiemy, Jego śmiercią na krzyżu. Jego nauka – pokory, miłości każdego człowieka, połączona była z uzdrowieniami, z ujawnieniem Bożej mocy. Tej mocy efektem było nie tylko zmartwychwstanie, ale wieczny wpływ na zmianę oblicza tej ziemi. Kim ma być albo kim już jest dla nas? Zdaniem jednego z teologów: „Jezus nie może być oddalonym od nas Bogiem, czczą filozofią, lecz praktyczną odpowiedzią na problem tu i teraz. On nie przyjdzie, On jest (...) i dlatego żywy Chrystus, a nie teologiczny konstrukt odnoszący się do Niego musi być początkiem przygody zwanej[...]