– z Katarzyną Wesner-Macurą rozmawia ks. Konrad Indeka
Od września w parafiach znów zaczynają się spotkania młodzieżowe. Czasem z dobrze znaną grupą, czasem z zupełnie nową. Pojawia się też pytanie: Od czego właściwie zacząć?
Z myślą o osobach, które prowadzą grupy młodzieżowe, powstał Przewodnik dla prowadzących grupy młodzieżowe pod redakcją Bożeny Giemzy i Joanny Koleff. To ponad 350 stron wiedzy, doświadczenia i przede wszystkim praktycznych narzędzi, które można wykorzystać w codziennej pracy z młodymi. Autorkami tekstów są: Joanna Koleff, Barbara Posłuszna-Śleziona i Katarzyna Wesner-Macura.
Dlaczego w ogóle potrzebny był taki przewodnik?
Książek o pracy z młodzieżą, prowadzeniu grup czy problemach nastolatków jest naprawdę wiele. Trudność polega na tym, żeby wiedzieć, po którą sięgnąć. W parafiach prowadzący grupę młodzieżową nie zawsze wiedzą, czego właściwie potrzebują. Z tego względu chciałyśmy zebrać najważniejsze obszary w jednym miejscu, ale też osadzić je w realiach naszego Kościoła. Każda z nas od wielu lat pracuje z młodzieżą i zna tę rzeczywistość od środka. W efekcie powstał przewodnik, który prowadzi od poznania siebie, przez budowanie relacji, pracę z grupą, aż po wyzwania, które pojawiają się w tej pracy.
Czyli najpierw „ja”, potem „ty”, a potem „my”?
Dokładnie. Cztery części tworzą pewną całość: Ja. Uczę się rozumieć siebie, Ja–Ty. Uczę się budować relacje, Ja–My. Uczę się pracować z grupą i w grupie oraz Wyzwania w pracy z grupą. Każda z autorek wnosi tu swoją wiedzę i doświadczenie. To ważne, bo osoby prowadzące młodzież są bardzo różne. Mamy pracujących od lat proboszczów i duszpasterzy, młodych wikariuszy, praktykantów, ale też młodych ludzi, którzy po Kursie Nawigacji zaczynają działać w swoich parafiach. Jedni potrzebują pomysłu na spotkanie, inni wskazówki, jak poradzić sobie z konfliktem albo trudną sytuacją w grupie.
Zatrzymajmy się więc na początku tej drogi. Czy samo lubienie młodzieży wystarczy, żeby dobrze z nią pracować?
Zauważenie drugiego człowieka i polubienie go to bardzo dobry początek. Ale umówmy się – nie zawsze wszystkich „lubimy”. A nastolatki dynamicznie się zmieniają. Trudno im zapanować nad emocjami, same nie wiedzą, czego chcą. Czasem trudno je zrozumieć. Dlatego warto wiedzieć, co się w nich dzieje, czego się boją, czego potrzebują i dlaczego zachowują się tak, a nie inaczej.
To pomaga też spojrzeć z dystansem na kryzysy w grupie. Nie wszyscy muszą się lubić, nie wszyscy od razu znajdą wspólny język. To normalne. Ważne, żeby prowadzący miał narzędzia, które pomogą mu przez takie sytuacje przejść.
W przewodniku jest mowa m.in. o mózgu nastolatka.
Tak, bo czas dorastania przypomina trochę remont kuchni. Niby można funkcjonować, ale nagle nie wiadomo, gdzie jest blender, połowa rzeczy jest w kartonach, a zamiast przy stole jemy przy stoliku kawowym. Da się żyć, ale wszyscy czekają, aż wreszcie będzie normalnie.
Z mózgiem nastolatka jest trochę podobnie – trwa w nim remont. Potrzeba czasu, żeby młody człowiek zrozumiał, jak funkcjonuje. Dorosły może mu w tym pomóc, ale potrzebuje wiedzy, cierpliwości i zrozumienia.
Wynika z tego, że dorosły powinien mądrze towarzyszyć młodemu człowiekowi. A gdy takich młodych ludzi spotyka się razem – jak sprawić, żeby z grupy osób powstał rzeczywiście zespół?
To właśnie jeden z ważnych tematów przewodnika. Grupa to nie tylko kilka osób siedzących razem w sali parafialnej. Chodzi o młodych, którzy chcą się spotykać, wiedzą, po co to robią i wspólnie chcą zrobić coś dla innych.
W przewodniku jest sporo ćwiczeń i zadań, które pomagają budować taką grupę. Wiele z nich wykorzystywałam przez lata pracy z młodzieżą. Te same ćwiczenia mogą za każdym razem wyglądać inaczej, bo każda grupa wnosi coś własnego. Obserwując młodych podczas wspólnego zadania, można też zobaczyć, kto naturalnie przejmuje inicjatywę, kto wspiera innych, kto szuka rozwiązań, a kto potrzebuje więcej przestrzeni.
To pokazuje, że prowadzący musi jednocześnie rozumieć młodych, obserwować procesy zachodzące w grupie i umieć na nie reagować. Czy ten przewodnik jest więc przede wszystkim dla osób, które dopiero zaczynają pracę z młodzieżą, czy również dla tych bardziej doświadczonych?
Dla każdego! Serio. Pracuję z młodzieżą od 25 lat i czasem sama nie mam pomysłu na spotkanie, nie wiem, jak powiedzieć coś trudnego albo zastanawiam się, co zrobić, kiedy ktoś kolejny raz przekracza granice. Ten przewodnik nie daje jednej instrukcji na młodzież – bo takiej instrukcji po prostu nie ma. Daje za to wiedzę, podpowiedzi i konkretne narzędzia.
Nie trzeba czytać go od deski do deski. Jeśli dopiero zaczynasz – możesz zacząć od pierwszej części. Jeśli masz już grupę – zajrzyj do części Ja–My. Jeśli problemem jest komunikacja – sięgnij do części Ja–Ty. A jeśli nie wiesz, czego właściwie szukasz, zacznij od spisu treści. Być może tam znajdziesz dokładnie to, czego potrzebujesz na najbliższe spotkanie.
Przewodnik ma zatem pomagać prowadzącemu odnaleźć się w konkretnej sytuacji. Na koniec popatrzmy szerzej: dlaczego w ogóle warto inwestować czas i energię w dobre grupy młodzieżowe?
Chcemy, żeby młodzi czuli się w Kościele mile widziani, bezpieczni, słyszani i akceptowani. Chcemy też, żeby mogli działać, pokazywać, co jest dla nich ważne i jak przeżywają swoją wiarę.
Jeśli marzymy o młodych, którzy świadomie żyją z Bogiem, skutecznie służą innym i pozytywnie kształtują swoje otoczenie, potrzebujemy miejsc, w których mogą tego doświadczać. Grupa młodzieżowa jest właśnie takim miejscem. To tam młodzi uczą się, jak być razem, rozmawiać, rozwiązywać konflikty, brać odpowiedzialność i działać dla innych.
Przewodnik dla prowadzących grupy młodzieżowe jest dostępny bezpłatnie w wersji PDF. Może nie odpowie na każde pytanie. Ale być może pomoże zrobić następny krok w pracy z młodymi. https://www.luteranie.pl/na-dobry-poczatek/
„Zwiastun Ewangelicki” 19/2026



