miniatura

Karta Ekumeniczna nie rozwiąże wszystkich problemów chrześcijaństwa, nie usunie różnic teologicznych i nie sprawi nagle, że wszyscy będą myśleli tak samo. Ale może przypomnieć, że chrześcijaństwo bez spotkania staje się ideologią, a wiara bez miłości tylko hałasem. W Kościele lubimy słowa. Jesteśmy Kościołem Słowa. Potrafimy godzinami dyskutować o doktrynie, interpretacjach, dokumentach, deklaracjach. Czasem odnoszę jednak wrażenie, że najbardziej boimy się nie błędnej teologii, ale zwyczajnego spotkania z drugim człowiekiem. W ostatnim czasie w różnych gremiach kościelnych, jak i w przestrzeni publicznej pojawiła się dyskusja wokół Karty Ekumenicznej. Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce od lat uczestniczy w dialogu ekumenicznym. Dla jednych jest to naturalna konsekwencja Ewangelii, dla innych niepokojące rozmywanie tożsamości.[...]

Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę . Nie masz konta? Przyłącz się