Czasami zdarzają się upalne dni. Choć w naszej szerokości geograficznej to tylko kilka dni w roku, wysoka temperatura stwarza wrażenie, że trwa całą wieczność. Tak, czasami bywa gorąco, wręcz duszno. Czujemy to w szkolnej sali, własnym domu, pracy, komunikacji miejskiej, korytarzu urzędu. Duchota nie omija wnętrz kościołów, nawet tych o „najzimniejszych” murach. Duchota nie omija także ludzkich zbiorowości. Duchota to naturalne zjawisko i nie wywołuje alarmu. To nie kataklizm. Ot, czasem to po prostu pomieszczenie, w którym za długo nie otwierano okna. Jest trochę za ciepło, zbyt wilgotno, brakuje tlenu. Powietrze stoi. Człowiek niby może oddychać, ale jakoś mniej swobodnie. Niby nic złego się nie dzieje, a jednak myśli gęstnieją, ciało robi się ospałe, głowa boli, rozmowy stają się męczące, a obecność innych zaczyna[...]
Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę Login. Nie masz konta? Przyłącz się



