miniatura

– rowerowe życie parafialne Wiosna trwa w najlepsze, a lato tuż tuż. Dla wszystkich posiadaczy rowerów oznacza to jedno – sezon w pełni. Odkurzamy rowery, smarujemy łańcuchy, regulujemy przerzutki i hamulce. W Krakowie tegoroczny sezon rozpoczął się – przynajmniej dla mnie – w ostatnią sobotę lutego, gdy słupek na termometrze pokazywał ponad 15 stopni. W parafii krakowskiej rozpoczęliśmy nieco później. Parafialnie rozpoczęliśmy pod koniec marca wyprawą sekcji rowerowej do Tyńca i wzdłuż Kanału Łączańskiego. Marcin, Paweł i ja. Na termometrze 5 stopni Celsjusza. Całe szczęście, że Paweł zabrał ze sobą przyprawioną imbirem i kardamonem herbatę z mlekiem, którą przyrządzać nauczył się w Nepalu. Łączna trasa – ponad 50 kilometrów. Nie za mało, nie za dużo. Idealnie. Jeździć szybciej i dalej Moja dobra relacja z rowerem[...]

Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę . Nie masz konta? Przyłącz się