– zaszyfrowane odszyfrowujemy Wyobraź sobie młodego człowieka wracającego do domu. Nagle rozpętuje się gwałtowna burza – nie taka zwykła letnia ulewa, ale prawdziwa nawałnica. Błyskawice rozdzierają niebo, grzmoty uderzają tuż obok, wiatr przewraca drzewa. W pewnym momencie piorun trafia bardzo blisko niego. Człowiek pada na ziemię przerażony i krzyczy: „Święta Anno, pomóż mi! Zostanę mnichem!”. ŁASKA Ta historia wydarzyła się naprawdę. Tym człowiekiem był Marcin Luter. Kilka tygodni później rzeczywiście wstąpił do klasztoru. Wielu ludzi myśli, że Luter był po prostu buntownikiem, który chciał zmieniać Kościół. Tymczasem na początku był przede wszystkim człowiekiem, który bardzo bał się Boga i desperacko próbował „zawiązać” z Nim pokój. Modlił się, pościł, spowiadał się bardzo często. Chciał[...]
Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę Login. Nie masz konta? Przyłącz się



