„Niech ci błogosławi Pan i niechaj cię strzeże; Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą i niech ci miłościw będzie; Niech obróci Pan twarz swoją ku tobie i niech ci da pokój. Tak będą wzywać imienia mojego nad synami izraelskimi, a Ja będę im błogosławił”.
4 Mż 6,24–27
Gdy składamy sobie życzenia, to życzymy: zdrowia, szczęścia, pomyślności, spełnienia marzeń. Dodajemy jeszcze: Bożego błogosławieństwa. Ale czy wiemy, czym jest Boże błogosławieństwo i co ono oznacza? Przecież zawiera ono w sobie to wszystko, co wymieniliśmy.
Ale rozpocznijmy od początku. W jaki sposób pojawiło się Boże błogosławieństwo wśród ludzi? Aaron i jego synowie mieli błogosławić lud. Dlatego też nazywa się je błogosławieństwem Aaronowym. Są pieczęcią na przymierzu, które Bóg zawarł z ludem Izraelskim u podnóża góry Synaj. Obiecał swoje błogosławieństwo w zamian za przestrzeganie przykazań.
Z tego fragmentu 4. Księgi Mojżeszowej jasno wynika, że konsekwencją posłuszeństwa było błogosławieństwo, zaś nieposłuszeństwo skutkowało przekleństwem. Czym jest błogosławieństwo i czy było ono widoczne w życiu ludu Izraelskiego? Gdy Izraelici byli otoczeni Bożym błogosławieństwem, zwyciężali wrogów, ziemia rodziła im obfite plony, stada zwierząt powiększały się, panował pokój. Krótko mówiąc – wiedli spokojne i dostatnie życie. Tak więc błogosławieństwo Boże można określić jako obfite i dobre życie. Ale nie brakuje w dziejach ludu wybranego takich okresów, kiedy zamiast błogosławieństwa towarzyszyło mu przekleństwo. Działo się to zawsze wtedy, kiedy zapominali o swoim Bogu, kiedy się Go wypierali i nie przestrzegali Jego przykazań.
Przytoczony tekst biblijny zawiera niezwykłe słowa: „Niech rozjaśni Pan oblicze swoje nad tobą”. Jasne oblicze oznacza pozytywne i przychylne nastawienie wobec innych. Jasne oblicze Boga to nic innego jak Bóg pozytywnie i przychylnie nastawiony wobec człowieka. To Bóg, który pragnie dla człowieka wszystkiego, co najlepsze.
Słowo „błogosławić” występuje na kartach Biblii bardzo często. Słowa błogosławieństwa wypowiadają nie tylko patriarchowie, kapłani, ale także królowie i prorocy. Słowa błogosławieństwa wypowiadają także zwyczajni ludzie – ojcowie i matki.
A jak jest obecnie? Życie chrześcijanina obfituje w słowa błogosławieństwa. Jest ono obecne w naszym życiu od samego dzieciństwa. Najpierw Bóg w Chrzcie Świętym zawiera z nami przymierze. W czasie aktu chrztu mówi, że jesteśmy Jego szczególną własnością. Dzieci, gdy rozpoczynają nowy rok szkolny, otrzymują błogosławieństwo. Młoda para, klęcząc przed ołtarzem i ślubując sobie, otrzymuje błogosławieństwo. Każde nabożeństwo czy spotkanie religijne kończy się słowami błogosławieństwa. Jest także tzw. błogosławieństwo trumny, wypowiadane, gdy rozstajemy się z tym światem.
Możemy więc śmiało powiedzieć, że słowa błogosławieństwa są w naszym życiu na porządku dziennym. Słowa – tak, one są obecne, a jak jest z samym błogosławieństwem? To nie jest dar, który nam się z urzędu należy, bo jesteśmy ochrzczeni czy zapisani do Kościoła. Błogosławieństwo nie jest darem, ale efektem dotrzymania warunków przymierza.
Spójrzmy jeszcze raz na naród izraelski. Jeśli Izraelici byli Bogu wierni, to obfitowali w błogosławieństwo. Gdy przestrzegali przykazań, gdy mieli głęboką wiarę w jedynego Boga, to błogosławieństwo wypełniało ich życie. On się o nich troszczył, ochraniał, udzielał pokoju, zaspokajał ich potrzeby. Można więc śmiało powiedzieć, że błogosławieństwo lub jego brak było obrazem wiary Izraelitów.
Trójjedyny Bóg zawarł także z nami przymierze. Zawarł przymierze z każdym z nas z osobna, bo chce być Bogiem bliskim. On chce, aby nasze życie obfitowało w pokój, pomyślność, radość, w błogosławieństwo. Jeśli więc życzymy komuś Bożego błogosławieństwa, to nie mamy na myśli tylko samego dobra, ale także to, by on sam był jak najbliżej Boga! Życząc Bożego błogosławieństwa życzymy, by obdarowany wypełniał przymierze zawarte z Bogiem. Amen.
„Zwiastun Ewangelicki” 10/2026



