We współczesnym świecie można zaobserwować w różnych przestrzeniach zdziecinnienie. Szczególnie wyraźnie widać to w sferze publicznej, również w Kościele. Dawniej za młodzież uważano osoby przed konfirmacją. Później przesunięto granicę „młodzieżowości” na okres licealny, a nawet i studencki. A niedawno powstał trend nazywania osób między 19 a 30 rokiem życia „młodymi dorosłymi”. Zjawiska te prowadzą do tego, że człowiek wchodzi w dorosłość coraz później. Gdzie leży granica między młodzieżowością a dorosłością? Przecież również trzydziesto-, czterdziesto- i pięćdziesięciolatkowie „czują się młodo”. Coraz starsi do miana młodzieży pretendują i usiłują się upodabniać. Styl ubioru, zainteresowania, język – to wszystko sprawia, że coraz starsi ludzie postrzegają siebie jako młodzież. Dorosłe osoby[...]
Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę Login. Nie masz konta? Przyłącz się



