miniatura

Gdzieś wysoko, na zboczu góry, stoi Arka. Choć już nie płynie, nikogo nie widać na pokładzie, podchodzimy do niej jak do gorejącego krzewu. Ekscytujące – to Arka! W kadłubie widnieje wielka dziura. Obchodzimy ją ostrożnie. Dotykamy desek z szacunkiem, badając opuszkami palców pradawną tajemnicę. Potop, rodzina Noego, zwierzęta, uratowani, nowe życie. Oglądamy, podziwiamy, wreszcie stwierdzamy: tak nie może być! Przecież to świętość! Zbudowana na polecenie Boga wykonała swoje zadanie, a teraz stała się wrakiem. To Łódź, Nawa, która uratowała ludzkość. Potrzebny jest remont! A może remont nie jest najlepszym pomysłem? Może Arka nie jest już potrzebna i powinna pozostać wrakiem? Może trzeba zbudować coś zupełnie innego, nowego? No właśnie: remont czy budowa nowego? Wybór każdej z opcji może okazać się zbyt kosztowny. Na co się[...]

Musisz się zalogować aby zobaczyć zawartość. Proszę . Nie masz konta? Przyłącz się