miniatura

Wyobraź sobie tydzień, po którym wracasz zmęczony, niewyspany, czasem brudny od farb plastycznych, z lekką chrypką od śpiewania… i absolutnie pewny, że byłeś dokładnie tam, gdzie powinieneś. Tydzień, w którym dziecko przybija ci piątkę, ktoś mówi: „Dziękuję”. A ty wiesz, że zrobiłeś coś, co ma sens większy niż kolejny scroll na telefonie.

Taki właśnie jest Tydzień Ewangelizacyjny w Dzięgielowie. A w dniach 5–12 lipca 2026 roku możesz być jego częścią – nie jako widz, ale jako wolontariusz.

I nie – nie musisz być superchrześcijaninem. Wystarczy, że masz serce, ręce i odrobinę odwagi.

Nie jesteś „tylko” wolontariuszem

Może myślisz: „Co ja właściwie mogę zrobić?”. Odpowiedź brzmi: Więcej niż ci się wydaje.

Możesz:

  • pomóc dzieciom odkrywać Boga przez zabawę;
  • współtworzyć scenki, gry, śpiew i program;
  • wesprzeć młodszych, którzy patrzą na ciebie jak na bohatera; albo po prostu podać komuś kawę i uśmiechnąć się w odpowiednim momencie.

Brzmi zwyczajnie? Może. Ale właśnie w takich zwyczajnych momentach dzieją się niezwyczajne rzeczy.

Pan Jezus powiedział, że nie jest wolą Ojca, aby zginął choć jeden z najmniejszych. To znaczy, że każde dziecko się liczy. Każda rozmowa. Każdy uśmiech. Każdy wolontariusz.

Tak, również ty.

To nie tylko służba. To przygoda.

Tydzień Ewangelizacyjny to coś więcej niż pomaganie. To wspólnota. Nowe przyjaźnie. Śmiech do późna. Rozmowy, które zostają z tobą na lata. To moment, w którym odkrywasz, że wiara to nie teoria, tylko życie, bo wiara dzieje się w praktyce:

  • gdy tłumaczysz coś dziecku po raz trzeci i widzisz, że w końcu rozumie,
  • gdy modlicie się razem,
  • gdy robicie wspólnie coś większego niż każdy z osobna.

I nagle orientujesz się, że nie tylko ty coś dajesz. Ty też wiele dostajesz. Czasem więcej niż się spodziewałeś.

Kościół ciebie potrzebuje. Serio.

Kościół to nie budynki. To ludzie. To młodzi ludzie, którzy mówią: „Jestem tutaj. Chcę służyć”.

Kościół Ewangelicko-Augsburski w Polsce potrzebuje młodych, którzy nie stoją z boku. Którzy wchodzą w działanie. Którzy nie czekają na „kiedyś”, tylko mówią „teraz”.

Nie musisz mieć wszystkiego poukładanego. Nie musisz być idealny. Bóg nie szuka idealnych ludzi. Szuka dostępnych.

Może to Twój moment

Za kilka lat nie będziesz pamiętać wszystkich filmów, które obejrzałeś ani wszystkich postów, które polubiłeś. Ale będziesz pamiętać ludzi. Momenty. Decyzje. Czasem jedno „tak” zmienia więcej, niż myślisz.

Może właśnie teraz jest moment, żeby powiedzieć: „Czas na nowe. Chcę spróbować. Chcę służyć. Chcę być częścią czegoś większego”.

Czekamy na ciebie! Więcej na: www.te.cme.org.pl