miniatura

– zaszyfrowane odszyfrowujemy

Słowa „pasja” używano kiedyś nieco częściej niż dziś. Mimo to myślę, że je słyszeliście lub sami używacie. Ktoś mówi: „Moją pasją jest muzyka”, ktoś inny: „Fotografia to moja pasja”, jeszcze inny nie wyobraża sobie życia bez sportu. W takim codziennym znaczeniu pasja to coś, co nas naprawdę wciąga. To nie tylko chwilowa zachcianka. To coś, co sprawia, że chce nam się uczyć, ćwiczyć, doświadczać, rozwijać się.

      PASJA      

I tu pojawia się pytanie: Czy pasja to po prostu hobby? Nie do końca. Hobby to raczej coś, co robimy w wolnym czasie, kiedy mamy ochotę. Sprawia nam przyjemność, ale jeśli pewnego dnia przestaniemy się tym zajmować, nic wielkiego się nie stanie. Pasja jest głębsza. Ona w pewnym sensie „ciągnie” człowieka. W naszą pasję chcemy wkładać serce, czas i energię.

Dlatego pasja często wiąże się też z wysiłkiem. Muzyk ćwiczy godzinami, sportowiec trenuje nawet wtedy, gdy jest zmęczony, ktoś kto kocha rysować, poprawia jeden szkic kilka razy. Nie dlatego, że ktoś ich do tego zmusza. Robią to, bo naprawdę im na tym zależy.

I właśnie w tym miejscu słowo pasja spotyka się ze swoim drugim znaczeniem związanym z chrześcijaństwem. Gdy mówimy o pasji Jezusa, chodzi o Jego drogę przez cierpienie aż do śmierci na krzyżu. W pierwszej chwili brzmi to zupełnie inaczej niż pasja jako zainteresowanie. Ale jeśli przyjrzymy się temu bliżej, widać wspólny punkt.

Pasja w swoim najgłębszym sensie oznacza coś, co jest tak ważne, że człowiek jest gotów przejść dla tego przez trudności. Nie dlatego, że lubi trudności. Po prostu dlatego, że to, co kocha, jest ważniejsze niż wygoda.

Pasja Jezusa była właśnie taka. Jego życie nie było tylko mówieniem o miłości. On tę miłość naprawdę traktował poważnie. Tak poważnie, że nie wycofał się nawet wtedy, gdy zrobiło się bardzo trudno. Dlatego historia Jego cierpienia nazywana jest właśnie pasją. To opowieść o miłości, która nie zatrzymała się wtedy, gdy pojawił się ból.

Warto jednak od razu powiedzieć jasno: to nie znaczy, że bycie chrześcijaninem ma polegać na szukaniu cierpienia. Nie o to chodzi. Chodzi raczej o pokazanie, że prawdziwa miłość i prawdziwe zaangażowanie czasem kosztują.

Można to zobaczyć w wielu zwykłych sytuacjach. Jeśli naprawdę zależy nam na przyjaźni, czasem musimy wybaczyć. Gdy chcemy osiągnąć coś ważnego, musimy się napracować. Jeśli ktoś kocha ludzi, czasem musi zrobić coś trudniejszego zamiast łatwiejszego.

Pasja więc łączy w sobie dwa elementy. Z jednej strony jest zachwyt i radość – coś nas fascynuje, coś nas pociąga. Z drugiej strony pojawia się wytrwałość – gotowość, żeby nie zrezygnować, nawet wtedy, gdy pojawia się trudność.

I właśnie dlatego te dwa znaczenia słowa pasja wcale się nie wykluczają. Przeciwnie, pokazują, że to, co naprawdę kochamy, ma dla nas taką wartość, że jesteśmy gotowi dać temu coś z siebie. Czas, wysiłek, serce.

Może właśnie dlatego warto szukać w życiu swojej pasji. Nie tylko przyjemnego hobby, ale czegoś, co naprawdę porusza nasze serca i sprawia, że chcemy zostawić po sobie trochę dobra w świecie.