miniatura

Przypowieści Jezusa odczytane na nowo cz. 4

Dobre ziarno zasiał siewca, właściciel roli – gospodarz (por. Mt 13,24–30). Poszedł osobiście, aby siać, nie wyręczał się sługami. Zasiał dobre ziarno, co jest mocno podkreślone w przypowieści. Nieprzyjaciel działa, gdy ludzie śpią, a potem oddala się z miejsca zdarzenia. Arystoteles w swoim dziele O śnie wymienia kąkol w krótkiej liście substancji wywołujących senność. Może to jest powód, dla którego akurat kąkol został zasiany, gdy ludzie spali?

Starożytny grecki botanik Teofrast w dziele De causis plantarum stwierdził, że pszenica może zostać zniszczona przez kąkol. Prawo rzymskie zakazywało wysiewania kąkolu na polu wroga, o czym w komentarzu do przypowieści napisał Craig S. Keener. Nieprzyjaciel musiał to wszystko wiedzieć, ponieważ umyślnie wybrał roślinę, która będzie czynić szkody w gospodarstwie.

Czym jest kąkol?

Greckie słowo ζιζάνια (czyt. dzidzania) pojawia się w Nowym Testamencie tylko w tym miejscu. Roślina, o którą chodzi, nie została do tej pory jednoznacznie zidentyfikowana. Z treści przypowieści wnioskujemy, że oznacza roślinę bardzo przypominającą z wyglądu pszenicę. Polskie przekłady tradycyjnie idą w stronę „kąkolu” (łac. Agrostemma). Kąkol pospolity to roślina z rodziny goździkowatych, rozprzestrzeniła się szeroko wraz z uprawami zbóż, wśród których występuje jako chwast. Dawniej była bardzo rozpowszechniona i stanowiła poważny problem ze względu na swoje trujące właściwości, prowadzące niekiedy do masowych zatruć. Obecnie staje się coraz rzadsza i wymaga działań ochronnych, by zachować jej populację. Bywa również uprawiana jako roślina ozdobna. Jednak mało prawdopodobne, że właśnie o nią chodzi, ponieważ z wyglądu nie przypomina pszenicy.

Jeśli ζιζάνια jest semickim zapożyczeniem, to jego znaczenie może wiązać się z hebrajskim rdzeniem słowa znh, oznaczającym „być zdegenerowanym” lub „zdegradowanym” (często używanym w kontekście niewierności lub prostytucji). W związku z tym ζιζάνια może być rozumiane jako pewna forma „zdegenerowanej pszenicy”.

Najbardziej prawdopodobną propozycją jest roślina o nazwie „życica roczna” (łac. Lolium temulentum). Ten chwast wygląda jak młoda pszenica, ale dojrzewając, ma czarne ziarno i jest nosicielem grzyba, który może być dość toksyczny dla ludzi. Biblia ekumeniczna używa słowa „chwast” i podaje przypis, w którym stwierdza, że prawdopodobnie jest to Lolium temulentum.

Kiedy pszenica zaczyna wypuszczać kłosy, wtedy kąkol staje się rozpoznawalny. Wcześniej wyglądał podobnie, ale w tym momencie różnica jest już widoczna. To właśnie oznacza gr. efane („pojawił się”) i chodzi nie tylko to, że kąkol wyrósł tak, jak pszenica, lecz że ujawnił się – stał się rozpoznawalny dzięki formie, jaką przybrał w momencie, gdy pojawiły się kłosy. Zło zostaje zidentyfikowane po owocach.

Działanie gospodarza i jego sług

Gdy słudzy dowiadują się o czynie nieprzyjaciela, proponują gospodarzowi rozsądne rozwiązanie – chcą natychmiast usunąć problem. To mogła być normalna praktyka, bo dzięki temu pszenica nie musiałaby dalej konkurować z chwastami o światło i składniki odżywcze.

Słudzy chcą działać, chcą wyrywać chwasty i nie liczą się z tym, że mogą przy okazji zniszczyć pszenicę. Gospodarz jednak się nie zgadza – usuwanie chwastów nieuchronnie prowadziłoby do wyrwania także części pszenicy!

Właściciel ziemi preferuje mniej inwazyjne rozwiązanie. Proponuje, aby na razie pozwolić, by obie rośliny rosły razem. I tak podczas żniw wszystko będzie musiało zostać zebrane – wtedy przyjdzie moment, by zająć się kąkolem. Chwasty zostaną zebrane w snopy i posłużą za opał. Wszystko zostanie wykorzystane i nic się nie zmarnuje.

Przypowieść o pszenicy i kąkolu pokazuje, że w Bożej wspólnocie są „synowie Królestwa” i „synowie Złego” (Mt 13,38). Obraz dwóch rodzajów zasiewu może brzmieć jak coś ustalonego z samej natury rzeczy, ale wyraźnie widać, że podział opiera się na rezultatach (owocach), a nie na z góry ustalonym przeznaczeniu.

Choć Szatan sieje swoje „nasiona” obok Bożego działania, Bóg nie usuwa zła natychmiast, bo troszczy się przede wszystkim o to, by dobro mogło spokojnie dojrzewać. Obraz żniw zapowiada przyszły sąd i ostateczne oddzielenie dobra od zła, ale nie precyzuje, jak dokładnie to nastąpi. Przypowieść odzwierciedla sytuację, którą Kościół przedstawiał w swoim czasie: lud Boży jest mieszany, a proces jego odnowy trwa.

Ks. Dietrich Bonhoeffer w Etyce pisał, że zło działa w tym świecie jako coś nienaturalnego, co próbuje udawać naturę. Zło organizuje się, narzuca, buduje struktury i chwilowo dominuje, choć nie ma w sobie prawdziwej życiodajnej siły. Dobro jest naturalne, nie potrzebuje propagandy ani przymusu, rośnie samo, bo jest zakorzenione w życiu danym przez Boga. Dlatego kąkol może na pewien czas przytłoczyć pszenicę, ale ostatecznie zostaje spalony, bo sprzeciwia się Bogu.

W świetle przypowieści o pszenicy i kąkolu widać to wyraźnie: pszenica dojrzewa dzięki wewnętrznej sile, a kąkol – choć agresywny i narzucony – nie ma zdolności trwania. Przypowieść podkreśla, że obecny czas jest czasem wzrostu, a nie natychmiastowej rozprawy z tym, co złe. Dobro może być chwilowo zagłuszone, lecz w dłuższej perspektywie zwycięża, bo stoi za nim Chrystus.