miniatura

Ze względów moralnych już od poczęcia był dla swojej społeczności nie do przyjęcia. Nie był dzieckiem planowanym, wyczekanym, błogosławieństwem, jakiego by się spodziewano w porządnej rodzinie. Mówiąc wprost, w oczach ludzi był bękartem. Pojawił się nie w porę i skomplikował innym życie. Nie zaznał stabilności. Urodzony w drodze, natychmiast potem ewakuowany przed masakrą. Wychowywany na uchodźstwie, w kraju według ówczesnych standardów wrogim kulturowo. Świadomy, że ten, kto go wychowuje, nie jest jego ojcem. Świadomy nieuchronności tragedii, do której zmierzał. Po powrocie do rodzinnego miasta rodziców odrzucony za przekonania i odrębność własnej tożsamości. Nierozumiany przez rodzinę. Część swego życia spędził w drodze, nie mając własnego dachu nad głową. Otoczony ludźmi, których nie mógł być pewny. Ze swoją charyzmą[...]

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Jeśli już jesteś prenumeratorem . Nie masz konta? Dołącz do nas.