miniatura

 

Żyjemy w zaskakujących realiach codzienności. Wśród wielu jej aspektów, odcieni, ważnym jej elementem jest wzmożone zainteresowanie naszym Kościołem oraz chęć uczestniczenia w tworzeniu wspólnoty wiary i nadziei. Takie sygnały nadchodzą zewsząd, w szczególności z dużych aglomeracji miejskich. Jednak dzieje się tak również w drogomyskiej parafii, niewielkiej, cichej miejscowości na ziemi cieszyńskiej.

Ostatnio w Drogomyślu cieszyliśmy się z wstąpienia do Kościoła ewangelickiego czteroosobowej rodziny. Wydarzenie to poprzedzone było około ośmiomiesięcznym czasem przygotowań, spotkań wypełnionych studiowaniem Pisma Świętego i szukaniem odpowiedzi na stawiane pytania.

Oto w pokoju rozmów duszpasterskich zasiadło przede mną małżeństwo, które z pewnością mogłoby poświęcić się kolejnemu projektowaniu wnętrza swojego domu lub urządzaniu ogrodu, czy też zająć się tysiącem innych spraw. Jednak oni przyszli w konkretnym celu. Postanowili skontaktować się z naszą parafią. W trakcie duszpasterskiego spotkania przedkładali wiele zapytań, czyniąc to szczerze, z pasją, z wielkim zaangażowaniem. Równocześnie w rozmowie odkrywali stopniowo swoją drogę, opisywali stan przemyśleń i dzielili się swoimi pragnieniami. Był to dobry, twórczy czas dyskusji na fundamencie Pisma Świętego.

Warto nadmienić, że w takich chwilach dla samego duszpasterza wyłania się spora jakościowa różnica pomiędzy osobami, które nawet będąc od pokoleń w Kościele czasem niczego nie poszukują i niczego się po Kościele nie spodziewają, a tymi, dla których odnalezienie odpowiedzi na dręczące pytania staje się tak ważne, jak odnalezienie brakującego elementu, odnalezienie własnej drogi i wreszcie własnego miejsca. Tak, wiara jest wyborem!

Pięknym akcentem towarzyszącym każdej uroczystości wstąpienia do Kościoła są życzenia składane przez parafian zaraz po zakończeniu niedzielnego nabożeństwa. I tym razem wiele było okazywanej serdeczności, zwłaszcza z grona osób, które wcześniej same dokonały takiego wstąpienia. Osoby te, podczas gratulacji z dumą podkreślały dotychczasowy staż w naszym Kościele, co wyraźnie dodawało otuchy naszym nowym parafianom.

Wspomniana rodzina jak dotąd nie miała żadnych związków w ewangelicyzmem. Jedynym, acz ważnym czynnikiem prowadzącym do zmiany wyznania, był szacunek do Biblii, zamiłowanie do lektury Słowa Bożego wyniesione z rodzinnego domu. Podczas spotkań przygotowawczych wspominali, jak w pewnym momencie realizowanej dotąd pobożności w rycie katolickim zaczęli odczuwać wyraźny brak odniesień do Słowa Bożego. Z tego powodu rozpoczęli poszukiwania. Od razu rodzina ta aktywnie zaistniała nie tylko w życiu nabożeństwowym, ale również w społeczności tygodniowych spotkań biblijnych poświęconych studiowaniu Pisma Świętego, w zajęciach szkoły niedzielnej dla dzieci oraz w konferencjach dla kobiet. Aktywnie otoczyli swą troską osoby z Ukrainy, które u nas znalazły schronienie. W ten sposób już wpisali swoją obecność w rytm życia naszej parafii. Wierzę, że w naszych wspólnotach parafialnych sporo jest miejsca dla osób, które poszukują nowej drogi i pragną w nich odnaleźć swój nowy duchowy dom.

„Zwiastun Ewangelicki” 10/2022