miniatura

Wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena przyszła do grobu. Kamień od wejścia był odwalony. To było zaskakujące i raniące dla pogrążonej w żałobie uczennicy Pana. Przecież kamień zatoczony do wejścia jest niczym strażnik. Nie można go przekupić. Milczy. Jest zimny i pozbawiony wrażliwości na ból i rozpacz. Rozdziela świat żywych i świat umarłych. Nikt tego nie może zmienić. Nie jest to jednak zwyczajne rozdzielenie. On bardziej przypomina rozdarcie, sprawia głęboki ból i często pozostaje do chwili, kiedy umiera bolejący. Wtedy grób znowu zostanie otwarty, aby martwy dołączył do umarłych. Potem kamień zostanie przysunięty do wejścia. Obejmie straż. Będzie strzegł spokoju umarłych. Żywym przypomni, że mają wrócić do żywych. To jeszcze jest ich świat. Tym razem jednak kamień nie zamykał wejścia do grobu Pana. Co[...]

Musisz się zalogować aby zobaczyć treść posta.Jeśli już jesteś prenumeratorem . Nie masz konta? Dołącz do nas.