miniatura
355

Rok Rodziny Fibigerów w Kaliszu

W Kaliszu osiedlili się, zbudowali świetnie prosperujące przedsiębiorstwo i dom rodzinny. Spod ich rąk, wychodziły instrumenty muzyczne podziwiane na całym świecie. O zasłużonej ewangelickiej rodzinie miasto pamięta. Trwa, niedawno zainaugurowany, Rok Rodziny Fibigerów.

W sobotni wieczór 5 września 2020 roku w kaliskim teatrze podczas inauguracji z mistrzowskim recitalem wystąpił prof. Zbigniew Raubo, pianista, pedagog, Honorowy Ambasador Kalisza, który zagrał na przedwojennym fortepianie marki Arnold Fibiger. O znaczeniu rodziny opowiedział Krystian Kinastowski, prezydent miasta Kalisza, wnioskodawca obchodów: „Fortepiany, fabryka, technikum (…). To wszystko zaczęło się od Fibigerów”. Przypomniał, że rodzina przyczyniła się do rozwoju miasta i ukształtowała jego wizerunek. W imieniu rodziny głos zabrała Judyta Fibiger, wnuczka Gustawa Arnolda Fibigera III. Fragmenty wspomnień rodziny odczytały aktorki kaliskiego teatru.

Od stolarni do fabryki fortepianów

 Stolarz Karol Gottlob Fiebiger w 1847 roku wraz z żoną Charlottą i synami – Karolem Reinholdem i Gustawem Arnoldem przybyli do Królestwa Polskiego z Wrocławia. Osiedlił się początkowo pod Kaliszem. Z czasem przeprowadzili się do miasta, gdzie urodził się ich trzeci syn – Rudolf Otton. W miarę upływu lat rodzina spolonizowała się, zmieniła pisownię nazwiska z Fiebiger na Fibiger. Przez kolejne pokolenia pozostawali wierni ewangelickiemu wyznaniu.

Synowie Charlotty i Karola wybrali różne drogi życiowe. Karol Reinhold prowadził cukiernię przy ul. Warszawskiej (obecnie ul. Zamkowa). Rudolf Otton natomiast założył odlewnię żelaza przy ul. Garncarskiej. Z czasem stała się ona jednym z największych kaliskich zakładów przemysłowych. Gustaw Arnold zajął się budową fortepianów i pianin. Początkowo uczył się w kaliskiej firmie Fryderyka Hintza. Następnie szkolił się u Quandta i Bechsteina w Berlinie, potem w Lipsku i Legnicy. Po siedmiu latach nauki wrócił do rodzinnego miasta. W 1873 roku założył w alei Józefiny własną pracownię naprawczą, a w 1878 roku ukończył swój pierwszy instrument. Pierwszy wielki fortepian koncertowy z 1885 roku przyniósł fabryce i jej właścicielowi uznanie i rozgłos – został nagrodzony srebrnym medalem w Warszawie. Na instrumencie chciały zagrać takie sławy, jak Józef Wieniawski, które w tym celu przybywały do Kalisza. Wytwórnia, produkująca początkowo 60 instrumentów rocznie, z czasem stała się zbyt mała w stosunku do coraz większego popytu rynku, więc w 1898 roku Gustaw Arnold otworzył nowy zakład przy ul. Szewskiej, dzisiaj Chopina.

W tę branżę wpisali się też inni członkowie rodziny – bracia Aleksander Oskar i Karol Otton Fibiger. W 1899 roku otworzyli w Kaliszu Fa-brykę Pianin i Fortepianów „Bracia K. i A. Fibiger”, zwaną niekiedy „Apollo”, istniejącą do 1939 roku. Pracował w niej też Jan Sylwester Fibiger, syn Aleksandra Oskara.

W 1900 roku ukończono nowy, własny, wielopiętrowy budynek fabryczny wykorzystując nowoczesną żelbetową konstrukcję zbrojeniową. W roku 1911 gmach przedłużono. Wiele lat później, w 1991 roku został on wpisany do rejestru zabytków. W roku 1912 zatrudnienie sięgało 120 osób przy rocznych obrotach 150 tys. rubli. W latach 30. XX wieku niewykorzystana w pełni, potencjalna zdolność produkcyjna zakładu wynosiła 2500 sztuk instrumentów rocznie. W kolejnych latach przedsiębiorstwo prowadzili Gustaw Fibiger II (syn Arnolda) oraz jego syn Gustaw Arnold Fibiger III.

Program obchodów

Przez cały rok zaplanowano wydarzenia muzyczne, zarówno w ramach istniejących imprez, m.in. Nocy Kultury czy Europejskich Dni Dziedzictwa, jak i nowe w rodzaju Festiwalu Duetów Fortepianowych. Będą odbywać się wystawy, warsztaty, inne przedsięwzięcia kulturalne. Organizatorzy zachęcali mieszkańców oraz instytucje miejskie do składania swoich propozycji. Z powodu pandemii podjęto decyzję, aby obchody rozłożyć na dwa lata – do końca 2021 roku.

Zaplanowano konferencję naukową, konkursy plastyczne i wiedzy, spotkania autorskie, a także powstanie muralu, którego tematyka będzie nawiązywać do rodziny i tradycji muzycznych miasta. Powstaną wydawnictwa wspomnieniowe o członkach rodziny, m.in. ciąg dalszy wspomnień Elwiry Fibiger, autorki książki o rodzinie pt. Dusza zaklęta w fortepianie. Film dokumentalny opowiadający o znamienitych obywatelach Kalisza i promujący miasto wyreżyseruje Judyta Fibiger, córka Elwiry. W organizację obchodów zaangażowane są dwie wnuczki założyciela fabryki, którego 105. rocznica śmierci przypada w tym roku i zarazem córki Arnolda Fibigera III – Ewa Fibiger-Bielska, lekarz ortopeda oraz wspomniana tu Elwira. Kontynuuje ona rodzinne tradycje jako właścicielka galerii sztuki i honorowa członkini Stowarzyszenia Polskich Stroicieli Fortepianów.

Od sierpnia do października 2020 roku czynna była w Centrum Rysunku i Grafiki im. Tadeusza Kulisiewicza wystawa Fibigerowie. Ekspozycję stanowiły dokumenty, rodzinne fotografie, przedmioty codziennego użytku i unikatowe pamiątki z prywatnych zbiorów. Druki firmowe, katalogi produktów, ulotki reklamowe i dyplomy kreśliły tło dla życiorysów członków rodziny. „Instrumenty są dla nas ważne, ale główny akcent kładziemy na fascynującą historię rodzinną. Przypominamy sylwetki wybranych członków rodziny, przedstawicieli linii Gustawa Arnolda I oraz Karola Reinholda” – wyjaśniała Sylwia Szydłowska, kuratorka wystawy.

Również parafia ewangelicko-augsburska, do której należeli członkowie rodziny, włączyła się w organizację jubileuszowych wydarzeń. W listopadzie w pomieszczeniach parafialnych będzie wystawa pamiątek – Fibigerowie mocno angażowali się w życie parafii, m.in. finansując remonty kościoła i inne potrzeby. Dziękczynne nabożeństwo ekumeniczne, zakończone złożeniem wiązanek na cmentarzu ewangelickim, gdzie znajduje się grób rodzinny Fibigerów, z powodu  trwającej pandemii  zostało odłożone.

Patrioci i bohaterowie

Jak wiele innych ewangelików niemieckiego pochodzenia, rodzina spolonizowało się i uważała nową ojczyznę za swoją. Kolejni potomkowie rodu okazali się prawdziwymi polskimi patriotami. Gustaw Arnold Fibiger III był żołnierzem 25. Pułku Artylerii w Kaliszu. Brał udział w wojnie obronnej 1939 roku walcząc pod Łęczycą, Kutnem, Młodzieszynem. Został ranny w bitwie nad Bzurą. Po dostaniu się do niewoli, trafił do obozu jenieckiego w Woldenbergu. Tam wielokrotnie próbowano nakłonić go do podpisania volkslisty. On jednak konsekwentnie odmawiał, skazując się tym samym na szykany. Za zasługi na polu walki Gustaw Arnold III został odznaczony Krzyżem Walecznych.

Gustaw Arnold Fibiger III
(1912-1989)

Jego siostra Elwira we wrześniu 1939 roku przebywała z matką i siostrą Wandą w Warszawie i jako siostra PCK pielęgnowała rannych. Po powrocie do Kalisza działała w ruchu oporu, w różnych organizacjach. Na polecenie dowódców m.in. siatki wywiadowczej organizacji „Miecz i Pług”, a następnie ekspozytury wywiadu Komendy Głównej AK „Lombard” wykorzystywała niemieckie pochodzenie rodziny wykonując zadania łącznościowe i organizacyjne. Została aresztowana na początku marca 1944 roku i uwięziona. Podczas śledztwa była torturowana. W dniu 19 stycznia 1945 roku, na kilka dni przed wkroczeniem do Kalisza armii radzieckiej, została stracona przez hitlerowców w grupie 56 osób w lesie skarszewskim. Po wojnie jej ciało ekshumowano i złożono w rodzinnym grobowcu przy ul. Harcerskiej. Cztery dni po córce zginęła Wanda Fibiger, matka Elwiry i Gustawa Arnolda III.

Powojenne trudności

Podczas II wojny światowej produkcję fabryki przestawiono na potrze-by wojska, któremu dostarczano m.in. skrzynie na amunicję. Zaraz po ustaniu działań wojennych fabrykę objął Aleksy Konieczny, który uchronił zakład przez rozgrabieniem. Gustaw Arnold III wracając z oflagu w styczniu 1945 roku nie pomyślał nawet, że Polska, o którą walczył, pozbawi go majątku. Objął dyrekcję i uruchomił produkcję – najpierw zmuszony był wykonywać meble. Aby powrócić do budowy fortepianów, sprzedał rodzinny dom. Pierwszy fortepian powstał w 1947 roku. Jednak już rok później zakład upaństwowiono, a Fabryka Fortepianów i Pianin „Arnold Fibiger” otrzymała nazwę Fabryka Fortepianów i Pianin „Calisia”.

Nie pomogło, że wykonanych w 1951 roku 269 pianin aż 150 trafiło na eksport do Szwecji, Finlandii i Norwegii. W 1953 roku byłego już właściciela zdjęto ze stanowiska dyrektorskiego przesuwając na funkcję głównego konstruktora. Paradoksy ówczesnej gospodarki powodowały, że za dopieszczanie instrumentów po godzinach Arnold Fibiger dopłacał z własnej kieszeni. Mimo tego wszystkiego pracował tam aż do emerytury, wkładając w swą pracę serce, najlepsze umiejętności, po ewangelicku traktując swój zawód jako powołanie.

Fortepian „Arnold Fibiger” na dawnej reklamie

W 1953 roku rozpoczął pracę nad konstrukcją nowego modelu wielkiego fortepianu koncertowego M-280, za który w 1956 roku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi przez Ministerstwo Kultury i Sztuki. W tym samym roku skonstruował nowy model fortepianu gabinetowego M-165, dwa lata później ˗ typ Super M-165.

W 1954 roku Gustaw Arnold Fibiger III założył jedyne w Europie i jedno z trzech na świecie Technikum Budowy Fortepianów. Z zamiłowaniem i oddaniem uczył w nim zawodu. Pracował tam również Jan Sylwester. To właśnie byli pracownicy fabryki oraz byli uczniowie pomnażają wartości zapoczątkowane przez tę znakomitą rodzinę. W Kaliszu działa bowiem kilkadziesiąt firm zajmujących się renowacją, budową, konstruowaniem fortepianów i pianin, znanych i cenionych w świecie.

 Kłopoty finansowe fabryki zaczęły się na początku XXI wieku, część zakładu wykupiła Unitra, mimo to ogłoszono bankructwo i w roku 2007 zakończono działalność. Obecnie właścicielem marki i praw do produkcji instrumentów „Calisia” oraz jedynym oficjalnym dystrybutorem jej fortepianów i pianin jest polsko-chińska spółka Calisia International. Kilka lat temu budynek fabryczny został przebudowany i w ubiegłym roku otwarto w nim centrum biznesowe Calisia One. Natomiast w pobliskim domu rodzinnym Fibigerów mieści się restauracja Roma.

Instrumenty

Każdy, kto w czasach peerelu, choć trochę miał do czynienia z muzyką, kojarzy określenie: pianino marki „Calisia”. Był to instrument popularny, a zarazem wysokiej jakości. Produkcję rozpoczęto w 1950 roku przy wykorzystaniu zabezpieczonych przedwojennych półfabrykatów i według przedwojennych projektów. Wróćmy jednak do fortepianów. Mawiano o nich, że mają duszę i niepowtarzalne brzmienie jeszcze dużo wcześniej. Było to zasługą ich konstrukcji i wysokiej jakości materiałów. Wyroby fabryki wielokrotnie nagradzano na prestiżowych wystawach i targach przemysłowych krajowych i zagranicznych. Zdobyły m.in. złoty medal w Warszawie w 1890, Grand Prix w Paryżu i Londynie (1906), medale wielkie złote w Paryżu, Londynie, Częstochowie, Rostowie nad Donem, Stawropolu, Kiszyniowie. W niepodległej ojczyźnie fortepiany były nagradzane złotymi medalami w Wilnie, Katowicach, Poznaniu i Warszawie.

W powojennych czasach stosowano różne innowacje, m.in. wykorzystywano przednią martwą część strun czy projektowano lżejsze niż w innych fortepianach koncertowych ramy. W księgach pamiątkowych fabryki można znaleźć wpisy wyrażające uznanie dla jej wyrobów pozostawione przez znakomitych pianistów – z polskich wymienić warto: Artura Rubinsteina, Władysława Kędrę, Halinę Czerny-Stefańską, Krystiana Zimmermanna.

Pianino „Arnold Fibiger” ze zbiorów muzeum im. Osiakowskich

Dzięki dobrej jakości, w rękach prywatnych zachowało się stosunkowo wiele instrumentów produkowanych w Fabryce Fortepianów i Pianin Arnold Fibiger. W Kaliszu są tylko dwa takie fortepiany „Arnold Fibiger”. Jeden, odnowiony i gotowy do koncertowania, znajduje się w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego, drugi, przeznaczony do renowacji, posiada Centrum Kultury i Sztuki. Pianino „Arnold Fibiger” zakupiło niedawno Muzeum im. Jakuba i Gołdy Osiakowskich. Inne modele instrumentów, zarówno z XIX wieku, jak i z dwudziestolecia międzywojennego można obejrzeć w Muzeum Historii Przemysłu w Opatówku. Kolekcja jest przeglądem możliwości wytwórczych, jak i mistrzostwa artystycznego firm produkujących fortepiany i pianina.

Patron i honorowy obywatel

O rodzinie miasto nie zapomina. Imię Gustawa Arnolda Fibigera III nosi Technikum Budowy Fortepianów, które funkcjonuje w ramach Zespołu Szkół Ponadpodstawowych nr 2 w Kaliszu. Już w rok po jego śmierci, w 1989 roku został on patronem szkoły, którą założył. Były to bowiem czasy aktywnego przywracania pomijanej i zakazanej w czasach PRL-u historii, także tej gospodarczej.

W 2013 roku imię Gustawa Arnolda Fibigera nadano skwerowi przy ul. Legionów. Jest on integralną częścią terenu, na którym położony jest zespół szkół. Z wnioskiem o to wystąpiła szkoła w porozumieniu z radą pobliskiego osiedla. „Skwer ten został zagospodarowany zielenią przy udziale uczniów odbywających tutaj praktyki w zawodzie technik architektury krajobrazu – mówił wówczas Janusz Matuszewski, dyrektor ZSP nr 2 w Kaliszu. Podkreślał też, że Gustaw Arnold jest patronem technikum, a także zasłużonym i znanym obywatelem Kalisza godnym uhonorowania w szczególny sposób. Ceremonię połączono z obchodami Dnia Patrona Technikum Budowy Fortepianów, a w odsłonięciu tabliczki z nazwą udział wzięły córka patrona Ewa Fibiger-Bielska z córką Małgorzatą oraz jego druga wnuczka Judyta.

Obecny Rok Rodziny Fibigerów był też okazją do nadania tytułu Honorowego Obywatelstwa Miasta Kalisza Gustawowi Arnoldowi Fibigerowi III. Uroczystość odbyła się 18 września 2020 roku, a dokument przyznający honorowe obywatelstwo odebrały Elwira Fibiger i Ewa Fibiger-Bielska.

 Dziękując miastu za to wyróżnienie Ewa Fibiger-Bielska powiedziała: „W głębi serca zawsze liczyłam na to, że nadejdzie kiedyś taki czas, że mój tata zostanie doceniony. Szkoda, że nie doczekał tej chwili – ani on, ani moja mama”. Przytoczyła też wzruszający fragment listu mamy Ireny Fibiger, skierowany do uczniów Technikum Budowy Fortepianów: „Byli wielcy pianiści: Chopin, Paderewski, Rubinstein i wielu innych wybitnych, i był mój mąż, Gustaw Arnold Fibiger, skromny człowiek. Kochał muzykę. Pasją jego życia były instrumenty, fortepiany i pianina. Tworząc je sprawiał, że muzyka ma charakter ponadczasowy. Dawał radość innym. Jego życie to piękna karta, pełna miłości i głębokiej etyki. Jako nauczyciel młodzieży przekazywał jej swój wielki entuzjazm. Życzę młodzieży, aby zdobywając ten piękny zawód, przejęła i kontynuowała dzieło całego życia mojego męża” (cytat za: liderzyinnowacyjnosci.com). Jak podkreślił Tadeusz Skarżyński, przewodniczący Rady Miasta Kalisza, powodem przyznania tego najwyższego miejskiego wyróżnienia była „ponadczasowa spuścizna zasłużonego dla Polski rodu”.

zdjęcia ks. Michał Kühn

„Zwiastun Ewangelicki” 21/2020